Po kilku dniach treningów przy Saebener Strasse, pod koniec zeszłego tygodnia szefowie Bayernu zdecydowali, że mimo wysokiej formy fizycznej Boatenga, stoper nie otrzyma kontraktu do końca sezonu 2023/24.
Nieoficjalnie mówi się, że głównym powodem braku umowy dla Jerome’a był fakt jego problemów prywatnych oraz krytyki wśród fanów, mediów oraz ekspertów. Co do decyzji ws. 35-latka, Christoph Freund oznajmił, że została ona podjęta wspólnie z Tuchelem.
− Dużo się o tym pisało. Decyzję podjęliśmy wspólnie. Thomas, Andreas i ja uznaliśmy, że tak będzie najlepiej – powiedział Freund.
− Zadaliśmy sobie pytanie, biorąc pod uwagę wszystkie aspekty, jaka decyzja będzie dla nas najlepsza w nadchodzących tygodniach. Z najlepszą wiedzą i sumieniem zdecydowaliśmy w pierwszej kolejności o dobru klubu – dodał.
− Chciałbym jednak powtórzyć, że dla Bayernu, a także dla mnie osobiście, ważne jest podtrzymywanie wartości FCB. To, co zostało już wielokrotnie napisane – podsumował Christoph Freund.
Jak informowały wcześniej media, gdyby Bayern zdecydował się ostatecznie zakontraktować Jerome’a Boatenga, to kibice mieli zorganizować na Allianz Arenie protesty w tej sprawie. Warto przypomnieć, że w meczu z Freiburgiem mimo wszystko pojawiło się kilka krytycznych bannerów ultrasów FCB.



Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA