Max Eberl w rozmowie z "Bildem" wyjaśnił, jak naprawdę wygląda jego współpraca z klubowym patronem oraz jakie są szanse na pozostanie Manuela Neuera w bramce Bayernu po czterdziestce. Nie zabrakło też tematu...transferów.
Relacje Eberla i Hoenessa były częstym tematem medialnych spekulacji w ostatnich miesiącach. Sam 52-latek podkreśla, że ich współpraca trwa już długo.
— Moje relacje z Ulim Hoenessem były zawsze bardzo podobne. Kiedy nie pracowałem w Bayernie, były one nieco bardziej zdystansowane, ponieważ jako konkurenta nie chciał mnie jeszcze bardziej wzmacniać. Mimo to, zawsze prosiłem go o radę. Teraz, kiedy pracuję w Bayernie, współpraca z Ulim jest o wiele bardziej intensywna – wyjaśnił Eberl.
— Uli to Bayern Monachium. Niezwykle leży mu na sercu ten klub. Ten etap półtora roku temu, kiedy byliśmy na trzecim miejscu, wcale mu się nie podobał. W związku z tym chciał, żebyśmy podejmowali dobre decyzje. Czasami dochodziło też do dyskusji.
Przyszłość Neuera
Kontrakt kapitana “Die Roten” wygasa po sezonie, a w marcu skończy on 40 lat. Czy to oznacza pożegnanie? Max Eberl również był pytany o tą kwestię przez dziennikarzy.
— 40 lat to wspaniały wiek, a to, czego Manu dokonał i dokonuje obecnie, to naprawdę światowa klasa. W pewnym momencie ciało nie jest już tak gotowe na profesjonalny futbol, ale jednak w tej chwili on nie sprawia takiego wrażenia. Dlatego chcemy dać sobie czas, żeby usiąść i porozmawiać pod koniec sezonu.
REKLAMA
— Mogę sobie również wyobrazić, że będzie grał jeszcze przez rok — dodał Eberl.
Plotki o El Malu? “Bzdura”
Ostatnio głośno było o rzekomym zainteresowaniu Bayernu gwiazdą Kolonii, Saidem El Malą. Zapytany, czy dzwonił już w tej sprawie, Eberl odpowiedział krótko i dosadnie.
— Bzdura.
Komentarze