Bayern zmierzy się z PSG, a naprzeciw staną piłkarze, których monachijczycy wcześniej bezskutecznie próbowali sprowadzić do klubu.
Gdy Bayern Monachium zagra z Paris Saint-Germain w półfinale Ligi Mistrzów UEFA, po drugiej stronie boiska znajdą się dwaj zawodnicy, których Bayern w przeszłości chciał sprowadzić – Ousmane Dembélé oraz Désiré Doué.
Do pierwszego przypadku wrócił Karl-Heinz Rummenigge, czyli były prezes bawarskiego klubu:
– Byłem jeszcze prezesem, gdy próbowaliśmy podpisać kontrakt z Dembélé. My – a szczególnie nasz ówczesny dyrektor sportowy Michael Reschke – bardzo go chcieliśmy, ale Borussia Dortmund była szybsza.
Rummenigge wyjaśnił również kulisy tej porażki:
– Grał wtedy w Stade Rennais FC. Właściciele klubu byli związani z Pumą. Dortmund miał umowę z Pumą, więc miał przewagę. My jako klub Adidasa nie byliśmy preferowani. To był wielki talent. Nie ma wątpliwości, że to znakomity piłkarz, ale to również ktoś, kto potrzebuje odpowiedniego prowadzenia.
Podobnie było z Doué, na co zwrócił uwagę „Kalle”:
– Chcieliśmy go sprowadzić, bardzo by do nas pasował. Wybrał jednak Paryż, bo chciał zostać we Francji (…). Czasem przegrywasz walkę o piłkarza, bo ktoś płaci więcej. Taki jest futbol. Jak widać, i PSG, i my dobrze sobie radzimy.
Komentarze