Bayern Monachium łączony jest ostatnio z transferem Yana Diomande, ale RB Lipsk nie zamierza ułatwiać sprawy. Dyrektor sportowy "Byków", Marcel Schaefer, w obrazowy sposób skomentował plotki łączące 19-latka z przenosinami do Monachium.
W mediach ostatnio coraz głośniej mówiło się ostatnio o zainteresowaniu Bayernu Monachium utalentowanym zawodnikiem RB Lipsk. Yan Diomande, bo o nim mowa, należy z pewnością do największych objawień tegorocznej kampanii, ale władze klubu z Saksonii nie zamierzają szybko pozbywać się 19-latka.
– To jest nasze dążenie, by mieć zawodników u siebie dłużej niż rok, bo w przeciwnym razie nie uzyska się żadnej stabilizacji – przyznał Dyrektor sportowy Lipska, Marcel Schaefer, w rozmowie z “Kickerem”.
Schaefer, pytany o zainteresowane kluby – w tym Bayern – użył bardzo obrazowego porównania, sugerując, że do transferu jest bardzo daleka droga.
– Tam nikt nie siedzi nawet na fotelu pasażera. Tam wszyscy siedzą na tylnej kanapie – stwierdził dyrektor “Byków”, ucinając spekulacje o zaawansowanych rozmowach.
Diomande w tym sezonie ma na swoim koncie 7 bramek oraz 4 asysty, a jego wartość ostatnio wystrzeliła ze 20 mln euro do 45 mln.
Komentarze