Nowy dyrektor finansowy bawarskiego klubu poruszył wiele różnych tematów związanych ze swoją nową posadą oraz obowiązkami. Niemiec jest świadom wyzwań, ale jak przyznał – jest gotowy stawić im czoła i pomóc w rozwoju Bayernu Monachium.
W rozmowie dla klubowego magazynu „51”, Michael Diederich został również poproszony o zabranie głosu w sprawie regulacji finansowych w świecie piłki oraz faktu, że FCB przekroczyło granicę 300 000 zarejestrowanych członków klubu.
− Zestaw narzędzi do regulacji już jest. Teraz ważne będzie, aby konsekwentnie przestrzegać także równowagi finansowej. UEFA musi spełniać swoją funkcję kontrolną i nie może poprzestać na wielkich klubach, jeśli chodzi o sankcje – powiedział Diederich.
− Mamy w tym klubie wielką odpowiedzialność. Fani i członkowie są naszym najważniejszym filarem. Na naszym ostatnim wydarzeniu dotyczącym kultury pamięci wraz z Gminą Żydowską spotkałem grupę fanów, którzy zostali na noc w Monachium specjalnie po meczu z okazji naszego Dnia Pamięci o Holokauście. Pomyślałem, że to wspaniałe. Pokazuje, że nasi kibice również są bardzo zainteresowani kwestiami społecznymi. Myślę, że Bayern może być bardzo dumny ze swojej ogromnej bazy fanów – dodał.
Pod koniec obszernego wywiadu dla „51”, nowy dyrektor finansowy Bayernu pochwalił również swojego poprzednika, czyli Jana-Christiana Dreesena, który „pozostawił mu dobrze uporządkowany dom”.
− Jan pozostawił mi dobrze uporządkowany dom. Wykonał super pracę przez te wszystkie lata. Moim celem jest płynna kontynuacja tej historii sukcesu - z open endem (uśmiecha się) – podsumował Michael Diederich.


Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA