Zwolnienie Thomasa Franka w Tottenhamie komplikuje przyszłość João Palhinhii. Bayern może mieć problem ze sprzedażą pomocnika na stałe po zakończeniu sezonu.
Decyzja Tottenhamu o rozstaniu z Thomasem Frankiem może
bezpośrednio wpłynąć na sytuację João Palhinhii. To właśnie duński
szkoleniowiec był siłą napędową letniego wypożyczenia Portugalczyka z Bayern
Monachium i największym orędownikiem jego pozostania w północnym Londynie.
W kuluarach mówiło się, że utrzymanie Franka na stanowisku
znacząco zwiększało szanse na wykup pomocnika po sezonie. Umowa zawiera opcję
transferu definitywnego za około 22 miliony funtów (25 mln euro) – kwotę
uznawaną za rozsądną, biorąc pod uwagę doświadczenie Portugalczyka i jego
renomę w europejskiej piłce.
Relacje między klubami pozostają dobre, lecz według źródeł
ostateczna decyzja miała zapaść dopiero po zakończeniu rozgrywek. Teraz
sytuacja stała się bardziej złożona. Nowy trener może mieć inne priorytety
transferowe i odmienną wizję środka pola.
Dla Bayernu oznacza to niepewność finansową i sportową.
Aktywacja klauzuli nie jest gwarantowana, a przyszłość Palhinhii zależy dziś
bardziej od strategii Tottenhamu niż od jego występów na boisku.
Komentarze