Bryan Zaragoza wrócił do okresu spędzonego w Bayernie Monachium. Hiszpan trafił do bawarskiego klubu z Granady w lutym 2024 roku, mając zaledwie 22 lata. Przeskok z hiszpańskiego futbolu do szatni pełnej światowych gwiazd zrobił na nim ogromne wrażenie.
– Myślałem, że jestem w FIFA – wspominał Zaragoza, opisując moment, gdy przy jednym stole zobaczył Manuela Neuera czy Joshuę Kimmicha.
Hiszpan podkreślił, że wcześniej jego piłkarska rzeczywistość była zupełnie inna i wywodził się ze znacznie skromniejszego środowiska.
Skrzydłowy otwarcie przyznał, że „to był bardzo trudny krok”. Po raz pierwszy opuścił własną strefę komfortu. Problemami były język, pogoda oraz ogromna konkurencja. O miejsce w składzie musiał rywalizować między innymi z Jamalem Musialą, Kingsleyem Comanem i Serge’em Gnabrym.
Zaragoza rozegrał dla Bayernu zaledwie siedem spotkań, a później był wypożyczany do Osasuny, Celty Vigo, AS Romy i Espanyolu. Hiszpański klub może wykupić go za osiem milionów euro po spełnieniu określonych warunków.
Mimo trudnego doświadczenia zawodnik podkreśla: „Nie żałuję przejścia do Bayernu”. Pobyt w Monachium uważa za ważny etap, który wiele go nauczył i którego nie zamieniłby na inną decyzję.




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA