Według dziennikarzy „Sport Bild”, Sacha Boey, prawy obrońca Bayernu Monachium, odrzucił oferty z Olympique Lyon oraz kilku klubów Premier League. Boey, mimo swojej ograniczonej roli w zespole, wydaje się być zadowolony z pozostania w Monachium, gdzie zarabia około 3 miliony euro rocznie.

Jego decyzja wywołała zaskoczenie w Bayernie, który liczył na sprzedaż zawodnika jeszcze w tym miesiącu.

Co więcej, Boey, który nie może liczyć na znaczący czas gry, zdaje się cieszyć z wynagrodzenia, które otrzymuje za treningi i mecze na ławce. Wydaje się, że jego sytuacja przypomina nieco los Bouna Sarra, innego prawego obrońcy, który również nie stał się kluczową postacią w Bayernie.

Dodatkowo, Boey zmienił agenta, decydując się na współpracę z Moussą Sissoko, menedżerem Dayota Upamecano, po tym jak jego poprzedni agent, CAA Stellar, wyraził niezadowolenie z jego decyzji. Boey zarabia więcej, niż wcześniej przypuszczano – całkowity pakiet wynosi 5,9 miliona euro rocznie.

Bayern, mimo sprytnego pozyskiwania zawodników, nie może znaleźć rozwiązania tej sytuacji i pozostaje nieco w sytuacji bez wyjścia.

 

Źródło Sport Bild
Udostępnij