Wśród tych zawodników należy wymienić przede wszystkim Olivera Batistę Meiera, który przypomnijmy w letnim okienku transferowym w 2020 roku został wypożyczony na rok do holenderskiego SC Heerenveen.
Początkowo młody skrzydłowy radził sobie bardzo dobrze w nowym klubie i miał nawet udział przy kilku bramkach, ale z czasem jego rola w zespole zmalała do tego stopnia, że rzadko kiedy pojawiał się na boisku nawet jako rezerwowy...
Koniec końców 20-latek powrócił tego lata do Monachium, ale jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, pomocnik nie ma czego szukać w Bayernie. Ma to związek nie tylko z rozczarowującą postawą Olivera, ale i również spadkiem drugiej drużyny FCB do bawarskiej ligi regionalnej.
Mistrzowie Niemiec nie widzą perspektyw dla swojego gracza, podczas gdy on sam również nie chce grać w czwartej lidze. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2023 roku, ale wszystko wskazuje na to, że już tego lata Batista Meier pożegna się z monachijczykami.
Mówi się, że zimą 2021 roku skrzydłowy chciał skrócić wypożyczenie i wrócić do swojego macierzystego klubu, ale Bayern nie był w stanie zagwarantować mu jakichkolwiek perspektyw. Co prawda pojawiła się możliwość transferu do którego z klubów Bundesligi, ale 20-latek zbyt bardzo polegał na swoim talencie, zaś jego głównym problemem były braki w przygotowaniu fizycznym.
Póki co Niemiec trenuje z drugim zespołem FCB, ale dziennikarze nie mają wątpliwości, że Oliver najpewniej odejdzie w tym okienku.




Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA