Niepewna przyszłość Dayota Upamecano zmusza Bayern do myślenia o alternatywach, a na radarze monachijskiego klubu pojawił się niezwykle intrygujący defensywny talent.
Czy w Monachium pachnie transferowym hitem? Na pierwszy rzut
oka – niekoniecznie. Władze Bayernu Monachium od miesięcy podkreślają, że kadra
jest kompletna i nie wymaga pilnych wzmocnień.
Problem w tym, że rzeczywistość brutalnie weryfikuje te
deklaracje, zwłaszcza przy długiej liście kontuzji oraz coraz bardziej
niepokojącej sytuacji kontraktowej Dayota Upamecano.
Negocjacje z francuskim stoperem utknęły w martwym punkcie,
a jego otoczenie zdaje się grać na czas. W tej sytuacji Bayern, według
informacji Floriana Plettenberga, zaczyna poważnie analizować alternatywne
scenariusze. Jednym z nazwisk, które pojawiły się na Saebener Strasse, jest
Honest Ahanor z Atalanty.
17-letni Nigeryjczyk to prawdziwy fenomen. Lewonożny środkowy
obrońca już teraz jest regularnym elementem pierwszego zespołu Atalanty – klubu
znanego z wymagającej, defensywnej dyscypliny. Ahanor ma kontrakt do 2028 roku
i znajduje się wysoko na liście życzeń Bayernu, tuż za Jérémym Jacquetem z
Rennes. Jego cena? Szacowana na 50–65 milionów euro.
Wszechstronność, szybkość, siła fizyczna oraz zdolność gry
jako wahadłowy lub defensywny pomocnik czynią go niezwykle atrakcyjnym
profilem. Ryzyko jest spore, ale potencjał – ogromny. Jeśli Bayern zdecyduje
się na odważny ruch, Ahanor może stać się filarem defensywy na długie lata.
Komentarze