W środowy wieczór Bayern Monachium podejmie 1. FC Magdeburg w drugiej rundzie Pucharu Niemiec. Choć oba zespoły dzieli obecnie poziom rozgrywkowy, historia ich bezpośrednich spotkań pokazuje, że monachijczycy nie zawsze mogli liczyć na łatwe zwycięstwo.
Dotychczas Bayern i Magdeburg rozegrali trzy oficjalne spotkania. Bawarczycy wygrali dwukrotnie, natomiast ich rywale raz wyeliminowali ich po rzutach karnych. Bilans bramkowy wynosi 6:4 na korzyść monachijczyków.
Historyczne starcia w europejskich pucharach
Pierwsze spotkania obu drużyn odbyły się jesienią 1974 roku w 1/8 finału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych. Była to wyjątkowa rywalizacja mistrzów RFN i NRD.
23 października Bayern podejmował Magdeburg na Stadionie Olimpijskim. Goście prowadzili do przerwy 2:0, jednak dwa trafienia Gerda Müllera oraz samobójczy gol Detlefa Enge zapewniły gospodarzom zwycięstwo 3:2.
W rewanżu, rozegranym 6 listopada, monachijczycy ponownie okazali się lepsi, wygrywając 2:1. Obie bramki zdobył Müller, który zakończył dwumecz z czterema trafieniami.
Bayern awansował do kolejnej rundy, a następnie sięgnął po Puchar Europy.
Sensacja, która przeszła do historii
Na następne spotkanie trzeba było czekać aż 26 lat. 1 listopada 2000 roku czwartoligowy Magdeburg sensacyjnie wyeliminował Bayern z Pucharu Niemiec.
Po 120 minutach utrzymywał się remis 1:1. Gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Adolphus Ofodile, natomiast wyrównał Hasan Salihamidžić.
O awansie zdecydowały rzuty karne, w których Magdeburg zwyciężył 4:2. Bramkarz Miroslav Dreszer obronił próby Jensa Jeremiesa i Giovane Élbera.
Bilans spotkań. Bayern ma przewagę
Bilans dotychczasowych trzech spotkań to dwa zwycięstwa Bayernu i jeden remis, zakończony triumfem Magdeburga w rzutach karnych. Monachijczycy zdobyli sześć bramek, natomiast ich rywale cztery.
Ostatnie bezpośrednie starcie obu zespołów miało miejsce 1 listopada 2000 roku. Oznacza to, że kibice czekali na kolejną konfrontację niemal dokładnie 26 lat.
Środowe spotkanie będzie zatem okazją do rewanżu za pamiętną kompromitację. Bayern pozostaje zdecydowanym faworytem, ale historia przypomina, że Puchar Niemiec potrafi zaskakiwać nawet największych gigantów.




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA