FC Bayern Frauen wygrał na wyjeździe z Benficą Lizbona 3:0 i zdobył pierwszy komplet punktów w obecnym sezonie UEFA Women’s Champions League. Do przerwy gole jednak nie padły, choć monachijki miały więcej z gry i częściej utrzymywały się przy piłce.
Najlepszą okazję przed przerwą miały niespodziewanie gospodynie, ale Ena Mahmutović świetnie obroniła strzał Frøyi Dorsin. Po zmianie stron Benfica również rozpoczęła odważnie, jednak Bayern stopniowo przejmował kontrolę nad spotkaniem.
Przełom nastąpił w 74. minucie. Klara Buehl minęła rywalkę i mocnym strzałem od słupka dała Bayernowi prowadzenie. Sześć minut później Pernille Harder podwyższyła na 2:0, zdobywając jednocześnie 50. bramkę w Women’s Champions League. Wynik w 88. minucie ustaliła Franziska Kett.
– Musiałyśmy dziś zostawić na boisku wszystkie siły. W przerwie przede wszystkim zmieniliśmy nasz pressing. To był ważny klucz. Za tym 3:0 stoi dużo pracy – powiedziała po meczu Buehl.
Linda Dallmann podkreśliła natomiast, że Bayern zachował spokój mimo długo utrzymującego się bezbramkowego wyniku.
– W końcówce zachowałyśmy chłodne głowy i jestem dumna, że ani przez moment nie wpadłyśmy w panikę – podsumowała Linda Dallmann.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA