Już w sobotę o godzinie 15:30 Bayern Monachium zmierzy się na wyjeździe z FC Augsburg. Manuel Baum zdaje sobie sprawę z klasy rywala, ale chce przede wszystkim skupić się na własnej drużynie. Jego zdaniem nadmierne analizowanie atutów przeciwnika może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

— Jeśli patrzysz wyłącznie na siłę ofensywną rywala, to już przegrałeś. Możemy analizować Bayern na wszystkie sposoby i cały czas zajmować się przeciwnikiem. Myślę jednak, że najważniejsze jest skupienie się na sobie, bo oni mają rozwiązanie na wszystko, zarówno pod względem personalnym, jak i taktycznym — powiedział Baum.

Wiara i intensywność

Trener Augsburga zaznaczył, że jego sztab oczywiście przygotowuje zespół pod kątem najbliższego rywala, ale…

— To musi do nas pasować. Wszystko zaczyna się od wiary. Jeśli nie potrafisz wyobrazić sobie zwycięstwa, to nigdy w życiu do niego nie dojdzie.

Baum podkreśla również, że same założenia nie wystarczą. W starciu z zawodnikami tej klasy co Olise, którego umiejętności określił jako „niesamowite”, niezbędne będzie odpowiednie zaangażowanie.

— W takim meczu intensywność jest tak naprawdę jeszcze ważniejsza niż taktyka i wszystkie plany, o których od czasu do czasu słyszycie od nas, trenerów.

Statystyki nie interesują Bauma

Augsburg był jedynym zespołem, który pokonał Bayern w poprzednim sezonie Bundesligi. To zarazem jedyna porażka monachijczyków w ich ostatnich 47 ligowych spotkaniach. Bawarczycy pozostają ponadto niepokonani od 28 wyjazdowych meczów w tych rozgrywkach.

— Uważam, że takie statystyki zupełnie nic nie mówią. To kompletnie bez znaczenia. Zajmuje nas tylko jedno: jakimi sposobami możemy sprawić, żeby trzy punkty zostały tutaj.


Źródło Sport1
Udostępnij