Około południa w Monachium niespodziewanie zaczęło intensywnie sypać. Zaplanowana na godzinę 13:30 sesja przy Saebener Strasse rozpoczęła się z opóźnieniem, a pracownicy klubu ciężko pracowali, żeby odśnieżyć boisko treningowe.

Zawodnicy, którzy dzień wcześniej mieli wolne, wprawdzie pojawili się na murawie, ale intensywne opady śniegu nie ustawały i Vincent Kompany zaresagował.

– Nie chcę, żebyście podejmowali tutaj jakiekolwiek ryzyko, panowie! — krzyknął Belg.

W rezultacie sztab szkoleniowy musiał improwizować. Część pracy została przeniesiona do wewnątrz, by nie narażać zdrowia graczy na śliskiej nawierzchni.

W piątek ma odbyć się ostatni trening przed pojedynkiem z “Orłami” z Frankfurtu. Pozostaje jednak pytanie, czy płyty boiskowe w ośrodku treningowym Bayernu będą nadawały się do przeprowadzenia normalnych zajęć taktycznych.


Źródło Sky
Udostępnij