Vincent Kompany od początku pracy w Bayernie Monachium zapowiadał większą integrację akademii z pierwszym zespołem. Po roku efekty jego filozofii są widoczne.
Belgijski trener chciał, aby najzdolniejsi zawodnicy z Campusu
otrzymywali realne szanse w seniorskiej drużynie. Po niespełna roku pracy
liczby robią wrażenie – aż dziewięciu młodych piłkarzy zadebiutowało w
pierwszym zespole Bayernu.
Największy rozwój zanotował Bara Sapoko Ndiaye.
18-letni pomocnik trafił do Monachium zimą z Gambii i szybko przekonał do
siebie sztab szkoleniowy. Po kilku występach dla Bayernu otrzymał również
powołanie do reprezentacji Senegalu i zadebiutował na Mistrzostwach Świata
2026. Wszystko wskazuje na to, że pozostanie w klubie na dłużej i może być
kolejną opcją w środku pola obok Joshuy Kimmicha, Aleksandara Pavlovicia i Toma
Bischofa.
Duże nadzieje wiązane są także z Filipem Paviciem.
Chorwacki obrońca został drugim najmłodszym debiutantem w historii Bayernu,
zaraz po Paulu Wannerze. Z kolei Erblin Osmani podpisał nowy kontrakt i
w przyszłości ma otrzymać profesjonalną umowę.
Nie wszyscy młodzi zawodnicy mieli łatwą drogę. Wisdom
Mike, David Santos Daiber i Cassiano Kiala zmagali się z kontuzjami, ale
wrócili już do treningów. Poza Monachium rozwijają się natomiast Felipe
Chavez i Deniz Ofli, którzy zdobywają doświadczenie na
wypożyczeniach.
Kompany udowodnił, że młodzież Bayernu nie jest tylko
uzupełnieniem kadry. Klub znów chce wychowywać własne gwiazdy, a droga z
akademii na Allianz Arenę stała się zdecydowanie krótsza.
Komentarze