"Ale ten cały mocarny Arsenal to drużyna która rok temu była gorsza od Tottenhamu, i nie jest wiele jeśli w ogóle lepsza od niej w tym roku. Arsenal nigdy nie był drużyną z topu (sportowo, ani historycznie, ani w ostatnich 20 czy 10 leciu), natomiast to bardzo popularny klub"
Hoven, zanim zacznie się wypisywać takie głupoty, wypadałoby jednak zasięgnąć jakiejś podstawowej wiedzy, jest tyle źródeł, mamy drugą dekadę XXI wieku, wszechobecny internet, z którego sam korzystasz, ale rozumiem, że lenistwo lub ignorancja nie pozwala, to pozwól, że sprostuję Twoje wypociny.
Po pierwsze, Arsenal nigdy nie był gorsza drużyną od Tottenhamu, przynajmniej w lidze. I nie mówmy o pojedynczych meczach, bo czasem to i ślepej kurze się ziarno trafi. Arsenal jeszcze nigdy nie skończył ligi poniżej Tottenhamu, a na pewno nie rok temu, gdy w ostatniej kolejce Tottenham dostał piątaka od spadkowicza z Newcastle, a Arsenal jak co roku ich przeskoczył. To pod każdym względem słabsza drużyna, zarówno pod względem osiągnięć( 2 mistrzostwa Kogutów do 13 Arsenalu) jak i dzisiejszego poziomu sportowego, nawet nie ma co zestawiać. To tak jak zestawić Bayern i Schalke (w dobrej formie oczywiście) mniej więcej. Jakby ktoś napisał, że Schalke to podobny poziom do Bayernu, to chyba byś umarł ze śmiechu. Więc proszę Cię, nie ubliżaj Arsenalowi ;)
Druga sprawa. Arsenal nigdy nie był w topie? No nie wiem. Gdy dochodził do ćwierćfinałów, półfinałów i finału LM, to jednak chyba był w topie. A nie było to 100 lat temu, tylko w przeciągu ostatnich 10-15 lat. Nie wygrał LM, ale gra w niej nieprzerwanie od 20 lat, w ostatnich latach mocno zawodzi i odpada w 1/8, ale napisać, że Arsenal nigdy nie był topową drużyną jest dość głupie. Z Arsenalem zawsze trzeba się liczyć, to czołowa drużyna, obecnie ma bardzo dobry skład o dużym potencjale.
Gdy Arsenal wygrywał ligę bez porażki w 03/04 z Bergkampem, Henrym, Piresem, Ljungbergiem i Vieirą, to też nie była topowa drużyna? Wcale... Troszkę się doinformuj a potem pisz. Albo po prostu nabierz szacunku do rywali. Szacunek jeszcze nikomu nie zaszkodził. Pyszna ignorancja owszem.
Aha. Tak, dla jasności. Bayern jest lepszym i bardziej utytułowanym klubem niż Arsenal. Ale kto ma zrozumieć to co napisałem, zrozumie. Nie trzeba być Bayernem, Barceloną by być topową drużyną, moim zdaniem jeżeli dany klub może zagrozić każdemu innemu i przy okazji od 20 lat kręci się wokół ścisłej czołówki, to jest to jednak top. Nie ścisły top, ale jednak. Pozdrawiam.
"Ale ten cały mocarny Arsenal to drużyna która rok temu była gorsza od Tottenhamu, i nie jest wiele jeśli w ogóle lepsza od niej w tym roku. Arsenal nigdy nie był drużyną z topu (sportowo, ani historycznie, ani w ostatnich 20 czy 10 leciu), natomiast to bardzo popularny klub"
Hoven, zanim zacznie się wypisywać takie głupoty, wypadałoby jednak zasięgnąć jakiejś podstawowej wiedzy, jest tyle źródeł, mamy drugą dekadę XXI wieku, wszechobecny internet, z którego sam korzystasz, ale rozumiem, że lenistwo lub ignorancja nie pozwala, to pozwól, że sprostuję Twoje wypociny.
Po pierwsze, Arsenal nigdy nie był gorsza drużyną od Tottenhamu, przynajmniej w lidze. I nie mówmy o pojedynczych meczach, bo czasem to i ślepej kurze się ziarno trafi. Arsenal jeszcze nigdy nie skończył ligi poniżej Tottenhamu, a na pewno nie rok temu, gdy w ostatniej kolejce Tottenham dostał piątaka od spadkowicza z Newcastle, a Arsenal jak co roku ich przeskoczył. To pod każdym względem słabsza drużyna, zarówno pod względem osiągnięć( 2 mistrzostwa Kogutów do 13 Arsenalu) jak i dzisiejszego poziomu sportowego, nawet nie ma co zestawiać. To tak jak zestawić Bayern i Schalke (w dobrej formie oczywiście) mniej więcej. Jakby ktoś napisał, że Schalke to podobny poziom do Bayernu, to chyba byś umarł ze śmiechu. Więc proszę Cię, nie ubliżaj Arsenalowi ;)
Druga sprawa. Arsenal nigdy nie był w topie? No nie wiem. Gdy dochodził do ćwierćfinałów, półfinałów i finału LM, to jednak chyba był w topie. A nie było to 100 lat temu, tylko w przeciągu ostatnich 10-15 lat. Nie wygrał LM, ale gra w niej nieprzerwanie od 20 lat, w ostatnich latach mocno zawodzi i odpada w 1/8, ale napisać, że Arsenal nigdy nie był topową drużyną jest dość głupie. Z Arsenalem zawsze trzeba się liczyć, to czołowa drużyna, obecnie ma bardzo dobry skład o dużym potencjale.
Gdy Arsenal wygrywał ligę bez porażki w 03/04 z Bergkampem, Henrym, Piresem, Ljungbergiem i Vieirą, to też nie była topowa drużyna? Wcale... Troszkę się doinformuj a potem pisz. Albo po prostu nabierz szacunku do rywali. Szacunek jeszcze nikomu nie zaszkodził. Pyszna ignorancja owszem.
Aha. Tak, dla jasności. Bayern jest lepszym i bardziej utytułowanym klubem niż Arsenal. Ale kto ma zrozumieć to co napisałem, zrozumie. Nie trzeba być Bayernem, Barceloną by być topową drużyną, moim zdaniem jeżeli dany klub może zagrozić każdemu innemu i przy okazji od 20 lat kręci się wokół ścisłej czołówki, to jest to jednak top. Nie ścisły top, ale jednak. Pozdrawiam.
12.12.2016 16:10