@Apollo1, zgodzę się z Tobą tylko w jednym, że w meczu z BVB powinny być rzuty karne podyktowane przeciwko FCB. Jednakże reszta Twoich wypowiedzi jest bzdurna. Dla Ciebie istotny jest wyłącznie wynik meczu? Wyznacznikiem formy Bayernu jest też mecz Borussii z Juventusem. Gratuluję trafności argumentów. Jakie Ty mecz oglądasz? Dzieci z przedszkola na osiedlowym podwórku, które grają na wielkie hura, gdzie wyniki są na 10-9, albo 17-13? Nie widzisz zasadniczej kwestii, że obojętnie jaka drużyna od paru lat grając z Bayernem najpierw zadba o swoją obronę licząc na jedną, dwie kontry, przy czym Bayern musi przez większość meczu bić głową w mur. Owszem, każda drużyna sprawia nam problemy. Nastawieniem. Nie chce przegrać. Porto... owszem, niech zagra ofensywnie, a o wynik będę spokojny. Wracając jeszcze do meczu z BVB. Co Bayern wg. Ciebie miał zrobić? Strzelili bramkę jakby nie spojrzeć wypracowaną. Dalej atakować ile sił, aby strzelić 2-3 bramki? Przy okazji mogła iść kontra i byłoby 1-1, więc po co? Atakować, aby tracić siły przed znacznie ważniejszym meczem z Bayerem 04? Co by zmienił wynik w układzie tabeli w BL? Nic, poza między innymi Twoim biadoleniem. A tak, 3 punkty, gra może nie porywająca, ale plan wykonany.
08.04.2015 14:42
Autonomicznoł Republika Ślunskoł :)
29.08.2014 17:51
Czy naprawdę myśleliście, że Hitzfeld albo Loew zostanie trenerem Bayernu w nowym sezonie? Przecież nie trzeba byc mędrcem ze wschodu, aby uznać, że to nie jest logiczne. Raz, Hiztfeld już raz odszedł, bo nie miał wyników. Fakt, że później ratował zespół, ale już bez błysku w oku, który powinien cechować trenera. Nie, Ottmar w bayernie jest już wypalony. No i ma kontrakt z Helwetami. Zrozumcie. Loew natomiast w najbliższym czasie trenerem klubu nie będzie. Powód prozaiczny. Chęć zdobycia Mistrzostwa Europy lub Świata jest dla niego znacznie silniejsza. Jesli zdobędzie to może wtedy lub kiedy uzna, że z reprezentacji więcej nie wyciśnie. Poza tym DFB lepszego trenera nie znajdzie, więc Loewa nie puści za żadne pieniądze. Wracajac jednak do trenera Bayernu, to w klubie panuje specyficzna napinka na koniecznośc zdobycia corocznie Meistra, co moim zdaniem jest bez sensu. Europa jakoś tak nigdy nie była traktowana jako cel sam w sobie, co błędem jest. Ten sezon w Bundeslidze stracony był już po 17 kolejakch, więc Hoennes powinien za wszelkę cenę skupić się na LM niż marzyć o mistrzostwie. A jaki jest efekt? Każdy widzi. Nie ma mistrza, poleciał trener pomimo szansy na Puchar Mistrzów. W Bayernie problemem nie jest trener, a polityka nastawiona na domowe podwórko, a corocznie mistrza ligi zdobyć nie można i to pan H. powienien zrozumieć. Co do Van Gaala, to mam mieszane uczucia. Jego upór, jedna taktyka i brak jakichkolwiek spontanicznych zachowań na boisku działała na nerwy, bo ileż można grać w poprzek boiska i liczyć na dobry strzał Robbena, czy świetną kiwkę Ribery'ego? A wystarczyło dać im swobodę na boisku jak w meczu z HSV i od razu był efekt. No i zmiany pozycji zawodników wedle niezrozumiałej metody. Uważam jednak, że zwolnienie Holendra już teraz było błędem. Na rozliczenia jest czas po sezonie. Podejrzewam jednak, że zarządowi chodziło w większym stopniu o ''podgrzanie'' atmosfery w Bayerze Leverkusen.
15.03.2011 13:07
Van Persie.
02.01.2011 12:28
@Allianzz
A najlepszy obrońca świata van Buyten wyczyści wszystko na obronie.
11.10.2010 14:34
Panowie, niektórych z was trudno zrozumieć. Po wygranym meczu każdego zawodnika ocenialibyście na conajmniej 2, po przegranym meczu jeździcie równo po wszystkich. Co do meczu z MU prawda jest taka, że Bayern nie zagrał nic wielkiego. Bawarczycy mieli sporo szczęścia, fakt, że szczęście w piłce jest potrzebne, ale...
Demichelis w pierwszej połowie zagrał jak b-klasowiec. W 1 minucie biegł jak panienka, spóźnił się zamiast wybić piłkę Naniemu, kopnął go, już wtedy powinna być żółta kartka. Dalej, zanim się poślizgnął przy bramce, Ronney już wtedy zdążył go wyprzedzić. Drugi błąd... tylko przytomność Butta i zbyt duża pewność siebie Rooneya sprawiała, że nie było 0-2.
Butt, przy dośrodkowaniu Naniego stał i czekał co wyniknie, piłka leciała na 4 metr, powinien to spróbować conajmniej sparować. Później już bronił dobrze.
Tak chwalony Altintop poza tym rajdem, gdzie pobawił się trójką obrońców MU grał na stojąco, czesto nie wiedząc co zrobić z piłką. Bał sie dać w jakikolwiek drybling i na siłę szukał kogoś (Lahma), aby podać piłkę. Przy podaniu Ribery'ego powinien od razu na bramkę uderzyć, a nie piłkę przyjmować ze skutkiem wiadomym.
Van Bommel, dwa rajdy do przodu, dobra gra w destrukcji, ale większość piłek albo podawał w poprzek pola, albo rozkładał ręce w oczekiwaniu, aż ktoś mu łaskawie piłkę poda, którą on jako kapitan poda dalej w poprzek pola najczęściej do najbliżej stojącego zawodnika. Chwilami trudno było patrzeć na rozgrywanie piłki według zasady, ja do ciebie, ty do mnie. Pranjic zagrał całkiem podobnie.
Ribery, szarpał i próbował, jednak zbyt wiele strat. Parę zagrań na jego wysokim poziomie, lecz nikt tego nie wykorzystał. Bramka co ukrywać, szczęśliwa, aczkolwiek bardzo ważna i na jego spory plus.
Badstuber, grał dobrze, ale tylko na obronie, widać, że to jest stoper, a nie boczny obrońca, który ma wspierać grę na skrzydle. Moim zdaniem jednak jego pozycja wynika z taktyki v. Gaala.
Lahm, jeden z jego lepszych meczów, jesli jednak gra Robben, to traci potencjał, bo nie dostaje piłek. Powinien grać na lewej stronie razem z Franckiem.
Muller, jedno udane zagranie, w czasie reszty meczu zupełnie niewidoczny. W tej formie, ławka jak nic.
Olic, bez wątpienia piłkarzem meczu, aczkolwiek jedną bramkę mógł ukłuć więcej, okazje bez wątpienia miał.
Ogólnie to mecz wyglądał tak, że MU satysfakcjonuje prowadzenie, później satysfakcjonował remis na AA, bramka Olica nieco pomieszała im plany, ale należy zwrócić uwagę, że jeśli tylko chcieli przycisnąć, to sytuacje bramkowe mieli. Vidić poprzeczka, parę akcji Rooneya, z ławością potrafili przedostać się pod pole bramkowe Bayernu. Posiadanie piłki w okolicach 60% przez Bawarczyków wynikało głownie z tego, że piłkę przez znaczną część meczu rozgrywali w środku pola i w poprzek, a jeśli już doszli pod pole karne MU, to często piłka wycofana była do tyłu, poza rzecz jasna paroma wyjątkami. Manchester po prostu był zadowolony z tej bramki na początku meczu, co było ich błędem. W moim odczuciu są faworytem w starciu na Old Trafford, aczkolwiek Bayern w piłkę grać potrafi o ile chce.
Podsumowując oceny Kickera są jak najbardziej słuszne. Do awansu jest jeszcze długa droga, ale szanse są spore, nie zapominać też trzeba, że to dalej MU jest faworytem. Trzeba jednak być dobrej myśli i wierzyć, ale o ile teraz na tej stronie panuje hurraoptymizm, to w środę w razie odpukać porażki będzie bagno. Ot taka mentalność. Osobiście jednak po 1 meczu liczę na wynik na OT, który będzie premiował Bayern awansem do półfinałów.
02.04.2010 10:09
A nie lepiej już było napisać dziś, że Bayern chce Rooneya?;)
01.04.2010 12:06
Wiecie Panowie jaka jest różnica miedzy nazizmem, a komunizmem, czy iinym totalitaryzmem? Albo między Hitlerem, a dajmy na to Cezarem albo Aleksandrem Mecedończykiem, czy Stalinem? Taka, że zwycięzców się nie sądzi. Dla wielu osób komunizm jest okej (co jest g... racją). Komunizm "zabił" tyle samo jeśli nie wiecej ludzi niż nazizm w imię czego? Posłuszeństwa, a przetrwał w wielu formach do dnia dzisiejszego, nawet w Polsce i w innych krajach legalnie. Podobnie Cezar, podbijał, zabijał, palił, brał w niewolę w imię stworzenia Imperium Rzymskiego, a nikt mu tego współcześnie nie bierze za złe. Hitler chciał zjednoczonej Europy i władzy. Cezar chciał imperium, to samo jak Aleksander i Stalin panowania nad światem.
A co do newsa, takie gierki były, są i będą, bo wszystko jest grą psychologiczną pozbawioną jakiegokolwiek smaku. Niestety niektóre media dla sensacji posuną się do wszystkiego tylko po to, aby się sprzedać i to zarówno media polskie, niemieckie, angielskie czy jakiekolwiek inne.
29.01.2010 13:17
Benji, cytuję: "jeśli coś robisz, rób to dobrze... błędów ortograficznych i gramatycznych naprawdę można uniknąć, jeśli się w szkole język polski miało." To by znaczyło, że Ty nie miałeś. --> "karze". Na marginesie: Kazać - każe, karać - karze. Pozdrawiam:)
06.01.2010 09:13
Otóż to Staszek. Żaden trener nie zrobi drużyny w ciągu pół roku, czy roku zdolnej wygrać LM. Hiztfeld potrzebował 3 lat, by być na szczycie z Bayernem, a zwrócić trzeba uwagę, że miał doświadczenie z BVB. Na wszystko potrzeba czasu. Guardiola i Klinsmann owszem podobni ludzie i podobni szkoleniowcy, jednak dostali inne drużyny. To wszystko.
15.12.2009 12:53
"Dużo kombinował i zmieniał, przypomnę choćby, że w pewnym momencie grał 3-4-1-2, itd., a jak powiedziałem, i tu lwia część Was się ze mną zgodzi, FC Bayern to nie miejsce na trenerskie eksperymenty." - to co robi/robił van Gaal? Również eksperymentuje, wyniki mniej wiecej takie same jesli nie są gorsze odrobinę, biorąc pod uwagę rundę zimową, skład porownywalny, może nawet lepszy. Tylko Luisa na obecną chwilę rozpatruje się z perspektywy czterech ostatnich meczów. Klinsi też miał swoje "chwały" po meczu ze Sportingiem, ale przyszedł mecz z Barcą, Hitzfeld był bogiem po Anderlechcie i Getafe (Toni) i przyszedł mecz z Zenitem. Teraz skład jest wykrystalizowony, ale na jak długo? Robben już się upomina o grę, bo chce grać całe mecze, ale zwycięski skład ciężko zmienić, w dodatku Pranjic zaczyna coś grać. Do składu chce wrócić Ribery, znając van Gaal wpuści go może na max 10 min z Herthą, Robbena na 25 min. Obaj będą niezadowoleni i co? Zaczną się w zimie kłótnie o miejsce w składzie. Sprzedać, bo nie grają dla zespołu? Luis sobie nie da nic powiedzieć, Ribery trochę gwiazdorzy i pewnie odejdzie jeśli grać nie będzie, szczególnie, że własne zdanie ma. Druga sprawa, na obecną chwilę gra Bayernu rozkłada się na wszystkich zawodników po równo. Sporo akcji przeprowadzanych jest środkiem. Dajmy na to, że na skrzydłach zagrają Franek z Arjenem, w środku Mark z Bastianem, w takiej sytuacji zmieni się cały system gry. Może być lepiej, ale z drugiej strony wcale tak nie musi być... Poza tym van Gaal udowodnił nie raz, że u niego nazwiska nie grają, żąda dyscypliny taktycznej, a Ribery ograniczenia nie lubi... Twardy orzech do zgryzienia.
Jeszcze coś, na tej stronie sporo osób prosiło się o playmakera, owszem, mógłby być, ale pod warunkiem, że odejdzie van Bommel i Tymo. Osobiscie upierałbym się przy Diego ewentualnie za VdV za grosze, ale piorytetem powinien być zakup obrońców, środkowego i bocznego.
Turtlexxx - gdybyś miał do wyboru stać i biegać przy lini bocznej przez 90 minut,czy siedzieć na fotelach Lufthansy, co byś wybrał?;)
15.12.2009 11:36
Wreszcie jakaś konstruktywna dyskusja. Temat trenerów poruszony przez Staszka i kilku innych osób wydaje się być na miejscu. Dorzucę swoje zdanie do już rozpoczętej dyskusji. Po pierwsze, Klinsmann swoją wizję prowadzenie drużyny moim zdaniem miał, czasu niestety mu nie dano, a potrzebowałby na to jakieś 2 lata jak w przypadku rep. Niemiec. Po drugie, chodziło jednak o pieniądze z LM, bo Bayern (poprzez swoją markę i prestiż) jakby nie mówić nie mógł sobie pozwolić na grę w Lidze Europejskiej po raz drugi w przeciągu 3 lat. Nóż na gardle spowodował zatrudnienie Heynckesa. Możnaby gdybyć co by było, gdyby... Po trzecie, skupiając się na Klinsmannie, jego winą były słaby dobór współpracowników, szczególnie, że wybitnym taktykiem (brakowało kogoś w stylu Loewa, który potrafił wdrożyć system gry) nie był i pozbycie się lekką ręką Jansena. Jako trener miał wizję gry futbolu totalnego wg zasady najlepszą obroną jest atak, czyli pracował najpierw nad ofensywą, a defensywę zostawił na później. "Generał" po Magathcie zaczynał od obrony. Trzeba zwrócić uwagę, że jako taktyk się nie spełniał, mimo to miał wizję prowadzenia drużyny, być blisko zawodników i pozowlić im na grę nie ograniczając paru zawodników. Zauważcie, że obecnie van Gaal jest przeciwnieństwem Klinsmanna, stoi na uboczu, co oznacza, że "Świętej Trójcy" Klinsmann nie do końca odpowiadał. Porównywanie jednak do Guardioli nie ma sensu. Klinsmann musiał budować zespół, Katalończyk mógł nic nie robić poza przeprowadzaniem zmian, po prostu zawodnicy mogli grać jak chcieli, a i tak Barca wygrywała. Po czwarte, Staszek, zauważ tylko, że wymyślne strategie Hiddinka właśnie odniosły skutek. Chelsea drużyną w starciu z Barcą wg mnie była lepszą, jednak na boisku jest jeszcze sędzia nie dyktujący karnego, który conajmniej jeden raz się pomylił w ocenie sytuacji. Po piąte, LvG taktykiem jest dobrym, ale ma wadę w postaci twardego i autorytarnego stylu prowadzenia drużyny, co nie zawsze wychodzi na dobre, przykład Luci, Lucio i Ribery'ego. Po prostu woli rzemieślników wykonujących jego polecenia, a nie artystów. Luis musi zrozumieć, że taka wizja może się sprawdzić w słabszym klubie, a niekoniecznie w Bayernie, gdzie artyści - zawodnicy nietuzinkowi są potrzebni. Dopóki jednak będzie miał wyniki, będzie pracować, zwracam też uwagę, że dobrych meczów miał mniej niż złych i gdyby z Juve przegrał, jego era by się skończyła szybciej niż Klinsmanna. Zgadzam się jednak z tym, że trener powieniem mieć czas na budowę ekpiy i przede wszystkim transferów, których potrzebuje, a nie które zostają narzucone przez działaczy.
15.12.2009 09:36
Czesiu drogi, na dobry początek powinieneneś sam siebie zbanować. Żal,że jakieś 90% komentarzy na tej stronie pozbawionych jest jakiejkolwiek logiki w przedstawianiu myśli. Komentarzy w "zapowiedziach" meczu z Juve jest jakieś 800 z tego sensownych wpisów policzyć można na palcach. Tutaj też nie jest lepiej... Większość opiniujących na tej stronie zmienia swoje zdanie jak w kaledoskopie w zależności od tego jak mecz się układa. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem, nawet jak radość z takiego meczu jest spora, to umiar zachować można. Raz z górki (wczoraj), raz pod górkę (np z Barceloną).
09.12.2009 13:16
kewezdiw, zaprzeczasz sam sobie.
25.09.2009 19:22
Haj, jeśli możesz podaj nr gg.
18.09.2009 11:45
W sumie to przedstawić się zapomniałem. Jestem nowy na tej stronce, ale już od dawna czytałem Wasze komenty. Mam 12 lat i od 15 kibicuję Bayerowi. Zaczołem wtedy gdy Bayer w Lidze Miszczów grał z Manczesterm. Gdy MU sczelił bramkę na 1-1 to płakałem tak, że sąsiedzi mnie słyszeli, ale na szczęście w karnych pokazaliśmy, kto jest najlepszy. Ten bramkarz Canizarek załatwił nam wygraną i mogłem w przedszkolu się chwalić, że Bayern jest najlepszy. Z zawodników to najbardziej lubiłem Riberi, ale ostatnio Jasiu z Vb ukradł mi jego koszulkę to mi tato na urodziny kupił nową z nazwiskiem Robbin. Myślę, że teraz już nie będzie problemu z grą w obronie. A i podoba mi się ten nowy bramkarz, który przyszedł do nas z Leverkusen. Nawet fajnego tatę mam, jak jestem grzeczny i idę o 21 spać to mi pozwala w swoim mercedesie klasy S na przednim fotelu siedzieć i to bez fotelika nawet, bo mówi że duży już jestem. No i jeszcze w piaskownicy lubię się bawić, mam największą na całym osiedlu i nikt mi łopatki nie bierze, bo wszystkie dzieci tylko mogą sobie popatrzeć zza ogrodzenia, które chroni naszą durzą willę z basenem. Konkurs tutaj mnie nie interesuje, bo mama powiedziała, że nie mam się kolegować z niektórymi tutaj osobami, a fife i tak mi kupi razem z plejstecz III . Całym sercem za Bayern. Pozdro dla normalnych. PS. I zrobcie już tabelę Ligi na tej stronie bo chciałbym wiedzieć na którym miejscu jest Juventus w Lidze Europejskiej.
08.09.2009 20:50
Pozwolę sobie zadać pytanie do Haja, co w przypadku, gdy polska klawiatura uniemożliwia wprowadzenie typowo niemieckich literek w odpowiedzi na konkursowe pytanie? Odpowiedź z polskimi znakami jest zaliczona, czy też uznana jest jako błędna? Przykład, pisownia oryginalna w języku niemieckim a z dwoma kropkami u góry, pisownia polska a. W takim przypadku dobrze, czy źle?
@Apollo1, zgodzę się z Tobą tylko w jednym, że w meczu z BVB powinny być rzuty karne podyktowane przeciwko FCB. Jednakże reszta Twoich wypowiedzi jest bzdurna. Dla Ciebie istotny jest wyłącznie wynik meczu? Wyznacznikiem formy Bayernu jest też mecz Borussii z Juventusem. Gratuluję trafności argumentów. Jakie Ty mecz oglądasz? Dzieci z przedszkola na osiedlowym podwórku, które grają na wielkie hura, gdzie wyniki są na 10-9, albo 17-13? Nie widzisz zasadniczej kwestii, że obojętnie jaka drużyna od paru lat grając z Bayernem najpierw zadba o swoją obronę licząc na jedną, dwie kontry, przy czym Bayern musi przez większość meczu bić głową w mur. Owszem, każda drużyna sprawia nam problemy. Nastawieniem. Nie chce przegrać. Porto... owszem, niech zagra ofensywnie, a o wynik będę spokojny. Wracając jeszcze do meczu z BVB. Co Bayern wg. Ciebie miał zrobić? Strzelili bramkę jakby nie spojrzeć wypracowaną. Dalej atakować ile sił, aby strzelić 2-3 bramki? Przy okazji mogła iść kontra i byłoby 1-1, więc po co? Atakować, aby tracić siły przed znacznie ważniejszym meczem z Bayerem 04? Co by zmienił wynik w układzie tabeli w BL? Nic, poza między innymi Twoim biadoleniem. A tak, 3 punkty, gra może nie porywająca, ale plan wykonany.
08.04.2015 14:42
Autonomicznoł Republika Ślunskoł :)
29.08.2014 17:51
Czy naprawdę myśleliście, że Hitzfeld albo Loew zostanie trenerem Bayernu w nowym sezonie? Przecież nie trzeba byc mędrcem ze wschodu, aby uznać, że to nie jest logiczne. Raz, Hiztfeld już raz odszedł, bo nie miał wyników. Fakt, że później ratował zespół, ale już bez błysku w oku, który powinien cechować trenera. Nie, Ottmar w bayernie jest już wypalony. No i ma kontrakt z Helwetami. Zrozumcie. Loew natomiast w najbliższym czasie trenerem klubu nie będzie. Powód prozaiczny. Chęć zdobycia Mistrzostwa Europy lub Świata jest dla niego znacznie silniejsza. Jesli zdobędzie to może wtedy lub kiedy uzna, że z reprezentacji więcej nie wyciśnie. Poza tym DFB lepszego trenera nie znajdzie, więc Loewa nie puści za żadne pieniądze. Wracajac jednak do trenera Bayernu, to w klubie panuje specyficzna napinka na koniecznośc zdobycia corocznie Meistra, co moim zdaniem jest bez sensu. Europa jakoś tak nigdy nie była traktowana jako cel sam w sobie, co błędem jest. Ten sezon w Bundeslidze stracony był już po 17 kolejakch, więc Hoennes powinien za wszelkę cenę skupić się na LM niż marzyć o mistrzostwie. A jaki jest efekt? Każdy widzi. Nie ma mistrza, poleciał trener pomimo szansy na Puchar Mistrzów. W Bayernie problemem nie jest trener, a polityka nastawiona na domowe podwórko, a corocznie mistrza ligi zdobyć nie można i to pan H. powienien zrozumieć. Co do Van Gaala, to mam mieszane uczucia. Jego upór, jedna taktyka i brak jakichkolwiek spontanicznych zachowań na boisku działała na nerwy, bo ileż można grać w poprzek boiska i liczyć na dobry strzał Robbena, czy świetną kiwkę Ribery'ego? A wystarczyło dać im swobodę na boisku jak w meczu z HSV i od razu był efekt. No i zmiany pozycji zawodników wedle niezrozumiałej metody. Uważam jednak, że zwolnienie Holendra już teraz było błędem. Na rozliczenia jest czas po sezonie. Podejrzewam jednak, że zarządowi chodziło w większym stopniu o ''podgrzanie'' atmosfery w Bayerze Leverkusen.
15.03.2011 13:07
Van Persie.
02.01.2011 12:28
@Allianzz
A najlepszy obrońca świata van Buyten wyczyści wszystko na obronie.
11.10.2010 14:34
Panowie, niektórych z was trudno zrozumieć. Po wygranym meczu każdego zawodnika ocenialibyście na conajmniej 2, po przegranym meczu jeździcie równo po wszystkich. Co do meczu z MU prawda jest taka, że Bayern nie zagrał nic wielkiego. Bawarczycy mieli sporo szczęścia, fakt, że szczęście w piłce jest potrzebne, ale...
Demichelis w pierwszej połowie zagrał jak b-klasowiec. W 1 minucie biegł jak panienka, spóźnił się zamiast wybić piłkę Naniemu, kopnął go, już wtedy powinna być żółta kartka. Dalej, zanim się poślizgnął przy bramce, Ronney już wtedy zdążył go wyprzedzić. Drugi błąd... tylko przytomność Butta i zbyt duża pewność siebie Rooneya sprawiała, że nie było 0-2.
Butt, przy dośrodkowaniu Naniego stał i czekał co wyniknie, piłka leciała na 4 metr, powinien to spróbować conajmniej sparować. Później już bronił dobrze.
Tak chwalony Altintop poza tym rajdem, gdzie pobawił się trójką obrońców MU grał na stojąco, czesto nie wiedząc co zrobić z piłką. Bał sie dać w jakikolwiek drybling i na siłę szukał kogoś (Lahma), aby podać piłkę. Przy podaniu Ribery'ego powinien od razu na bramkę uderzyć, a nie piłkę przyjmować ze skutkiem wiadomym.
Van Bommel, dwa rajdy do przodu, dobra gra w destrukcji, ale większość piłek albo podawał w poprzek pola, albo rozkładał ręce w oczekiwaniu, aż ktoś mu łaskawie piłkę poda, którą on jako kapitan poda dalej w poprzek pola najczęściej do najbliżej stojącego zawodnika. Chwilami trudno było patrzeć na rozgrywanie piłki według zasady, ja do ciebie, ty do mnie. Pranjic zagrał całkiem podobnie.
Ribery, szarpał i próbował, jednak zbyt wiele strat. Parę zagrań na jego wysokim poziomie, lecz nikt tego nie wykorzystał. Bramka co ukrywać, szczęśliwa, aczkolwiek bardzo ważna i na jego spory plus.
Badstuber, grał dobrze, ale tylko na obronie, widać, że to jest stoper, a nie boczny obrońca, który ma wspierać grę na skrzydle. Moim zdaniem jednak jego pozycja wynika z taktyki v. Gaala.
Lahm, jeden z jego lepszych meczów, jesli jednak gra Robben, to traci potencjał, bo nie dostaje piłek. Powinien grać na lewej stronie razem z Franckiem.
Muller, jedno udane zagranie, w czasie reszty meczu zupełnie niewidoczny. W tej formie, ławka jak nic.
Olic, bez wątpienia piłkarzem meczu, aczkolwiek jedną bramkę mógł ukłuć więcej, okazje bez wątpienia miał.
Ogólnie to mecz wyglądał tak, że MU satysfakcjonuje prowadzenie, później satysfakcjonował remis na AA, bramka Olica nieco pomieszała im plany, ale należy zwrócić uwagę, że jeśli tylko chcieli przycisnąć, to sytuacje bramkowe mieli. Vidić poprzeczka, parę akcji Rooneya, z ławością potrafili przedostać się pod pole bramkowe Bayernu. Posiadanie piłki w okolicach 60% przez Bawarczyków wynikało głownie z tego, że piłkę przez znaczną część meczu rozgrywali w środku pola i w poprzek, a jeśli już doszli pod pole karne MU, to często piłka wycofana była do tyłu, poza rzecz jasna paroma wyjątkami. Manchester po prostu był zadowolony z tej bramki na początku meczu, co było ich błędem. W moim odczuciu są faworytem w starciu na Old Trafford, aczkolwiek Bayern w piłkę grać potrafi o ile chce.
Podsumowując oceny Kickera są jak najbardziej słuszne. Do awansu jest jeszcze długa droga, ale szanse są spore, nie zapominać też trzeba, że to dalej MU jest faworytem. Trzeba jednak być dobrej myśli i wierzyć, ale o ile teraz na tej stronie panuje hurraoptymizm, to w środę w razie odpukać porażki będzie bagno. Ot taka mentalność. Osobiście jednak po 1 meczu liczę na wynik na OT, który będzie premiował Bayern awansem do półfinałów.
02.04.2010 10:09
A nie lepiej już było napisać dziś, że Bayern chce Rooneya?;)
01.04.2010 12:06
Wiecie Panowie jaka jest różnica miedzy nazizmem, a komunizmem, czy iinym totalitaryzmem? Albo między Hitlerem, a dajmy na to Cezarem albo Aleksandrem Mecedończykiem, czy Stalinem? Taka, że zwycięzców się nie sądzi. Dla wielu osób komunizm jest okej (co jest g... racją). Komunizm "zabił" tyle samo jeśli nie wiecej ludzi niż nazizm w imię czego? Posłuszeństwa, a przetrwał w wielu formach do dnia dzisiejszego, nawet w Polsce i w innych krajach legalnie. Podobnie Cezar, podbijał, zabijał, palił, brał w niewolę w imię stworzenia Imperium Rzymskiego, a nikt mu tego współcześnie nie bierze za złe. Hitler chciał zjednoczonej Europy i władzy. Cezar chciał imperium, to samo jak Aleksander i Stalin panowania nad światem.
A co do newsa, takie gierki były, są i będą, bo wszystko jest grą psychologiczną pozbawioną jakiegokolwiek smaku. Niestety niektóre media dla sensacji posuną się do wszystkiego tylko po to, aby się sprzedać i to zarówno media polskie, niemieckie, angielskie czy jakiekolwiek inne.
29.01.2010 13:17
Benji, cytuję: "jeśli coś robisz, rób to dobrze... błędów ortograficznych i gramatycznych naprawdę można uniknąć, jeśli się w szkole język polski miało." To by znaczyło, że Ty nie miałeś. --> "karze". Na marginesie: Kazać - każe, karać - karze. Pozdrawiam:)
06.01.2010 09:13
Otóż to Staszek. Żaden trener nie zrobi drużyny w ciągu pół roku, czy roku zdolnej wygrać LM. Hiztfeld potrzebował 3 lat, by być na szczycie z Bayernem, a zwrócić trzeba uwagę, że miał doświadczenie z BVB. Na wszystko potrzeba czasu. Guardiola i Klinsmann owszem podobni ludzie i podobni szkoleniowcy, jednak dostali inne drużyny. To wszystko.
15.12.2009 12:53
"Dużo kombinował i zmieniał, przypomnę choćby, że w pewnym momencie grał 3-4-1-2, itd., a jak powiedziałem, i tu lwia część Was się ze mną zgodzi, FC Bayern to nie miejsce na trenerskie eksperymenty." - to co robi/robił van Gaal? Również eksperymentuje, wyniki mniej wiecej takie same jesli nie są gorsze odrobinę, biorąc pod uwagę rundę zimową, skład porownywalny, może nawet lepszy. Tylko Luisa na obecną chwilę rozpatruje się z perspektywy czterech ostatnich meczów. Klinsi też miał swoje "chwały" po meczu ze Sportingiem, ale przyszedł mecz z Barcą, Hitzfeld był bogiem po Anderlechcie i Getafe (Toni) i przyszedł mecz z Zenitem. Teraz skład jest wykrystalizowony, ale na jak długo? Robben już się upomina o grę, bo chce grać całe mecze, ale zwycięski skład ciężko zmienić, w dodatku Pranjic zaczyna coś grać. Do składu chce wrócić Ribery, znając van Gaal wpuści go może na max 10 min z Herthą, Robbena na 25 min. Obaj będą niezadowoleni i co? Zaczną się w zimie kłótnie o miejsce w składzie. Sprzedać, bo nie grają dla zespołu? Luis sobie nie da nic powiedzieć, Ribery trochę gwiazdorzy i pewnie odejdzie jeśli grać nie będzie, szczególnie, że własne zdanie ma. Druga sprawa, na obecną chwilę gra Bayernu rozkłada się na wszystkich zawodników po równo. Sporo akcji przeprowadzanych jest środkiem. Dajmy na to, że na skrzydłach zagrają Franek z Arjenem, w środku Mark z Bastianem, w takiej sytuacji zmieni się cały system gry. Może być lepiej, ale z drugiej strony wcale tak nie musi być... Poza tym van Gaal udowodnił nie raz, że u niego nazwiska nie grają, żąda dyscypliny taktycznej, a Ribery ograniczenia nie lubi... Twardy orzech do zgryzienia.
Jeszcze coś, na tej stronie sporo osób prosiło się o playmakera, owszem, mógłby być, ale pod warunkiem, że odejdzie van Bommel i Tymo. Osobiscie upierałbym się przy Diego ewentualnie za VdV za grosze, ale piorytetem powinien być zakup obrońców, środkowego i bocznego.
Turtlexxx - gdybyś miał do wyboru stać i biegać przy lini bocznej przez 90 minut,czy siedzieć na fotelach Lufthansy, co byś wybrał?;)
15.12.2009 11:36
Wreszcie jakaś konstruktywna dyskusja. Temat trenerów poruszony przez Staszka i kilku innych osób wydaje się być na miejscu. Dorzucę swoje zdanie do już rozpoczętej dyskusji. Po pierwsze, Klinsmann swoją wizję prowadzenie drużyny moim zdaniem miał, czasu niestety mu nie dano, a potrzebowałby na to jakieś 2 lata jak w przypadku rep. Niemiec. Po drugie, chodziło jednak o pieniądze z LM, bo Bayern (poprzez swoją markę i prestiż) jakby nie mówić nie mógł sobie pozwolić na grę w Lidze Europejskiej po raz drugi w przeciągu 3 lat. Nóż na gardle spowodował zatrudnienie Heynckesa. Możnaby gdybyć co by było, gdyby... Po trzecie, skupiając się na Klinsmannie, jego winą były słaby dobór współpracowników, szczególnie, że wybitnym taktykiem (brakowało kogoś w stylu Loewa, który potrafił wdrożyć system gry) nie był i pozbycie się lekką ręką Jansena. Jako trener miał wizję gry futbolu totalnego wg zasady najlepszą obroną jest atak, czyli pracował najpierw nad ofensywą, a defensywę zostawił na później. "Generał" po Magathcie zaczynał od obrony. Trzeba zwrócić uwagę, że jako taktyk się nie spełniał, mimo to miał wizję prowadzenia drużyny, być blisko zawodników i pozowlić im na grę nie ograniczając paru zawodników. Zauważcie, że obecnie van Gaal jest przeciwnieństwem Klinsmanna, stoi na uboczu, co oznacza, że "Świętej Trójcy" Klinsmann nie do końca odpowiadał. Porównywanie jednak do Guardioli nie ma sensu. Klinsmann musiał budować zespół, Katalończyk mógł nic nie robić poza przeprowadzaniem zmian, po prostu zawodnicy mogli grać jak chcieli, a i tak Barca wygrywała. Po czwarte, Staszek, zauważ tylko, że wymyślne strategie Hiddinka właśnie odniosły skutek. Chelsea drużyną w starciu z Barcą wg mnie była lepszą, jednak na boisku jest jeszcze sędzia nie dyktujący karnego, który conajmniej jeden raz się pomylił w ocenie sytuacji. Po piąte, LvG taktykiem jest dobrym, ale ma wadę w postaci twardego i autorytarnego stylu prowadzenia drużyny, co nie zawsze wychodzi na dobre, przykład Luci, Lucio i Ribery'ego. Po prostu woli rzemieślników wykonujących jego polecenia, a nie artystów. Luis musi zrozumieć, że taka wizja może się sprawdzić w słabszym klubie, a niekoniecznie w Bayernie, gdzie artyści - zawodnicy nietuzinkowi są potrzebni. Dopóki jednak będzie miał wyniki, będzie pracować, zwracam też uwagę, że dobrych meczów miał mniej niż złych i gdyby z Juve przegrał, jego era by się skończyła szybciej niż Klinsmanna. Zgadzam się jednak z tym, że trener powieniem mieć czas na budowę ekpiy i przede wszystkim transferów, których potrzebuje, a nie które zostają narzucone przez działaczy.
15.12.2009 09:36
Czesiu drogi, na dobry początek powinieneneś sam siebie zbanować. Żal,że jakieś 90% komentarzy na tej stronie pozbawionych jest jakiejkolwiek logiki w przedstawianiu myśli. Komentarzy w "zapowiedziach" meczu z Juve jest jakieś 800 z tego sensownych wpisów policzyć można na palcach. Tutaj też nie jest lepiej... Większość opiniujących na tej stronie zmienia swoje zdanie jak w kaledoskopie w zależności od tego jak mecz się układa. Mowa jest srebrem, a milczenie złotem, nawet jak radość z takiego meczu jest spora, to umiar zachować można. Raz z górki (wczoraj), raz pod górkę (np z Barceloną).
09.12.2009 13:16
kewezdiw, zaprzeczasz sam sobie.
25.09.2009 19:22
Haj, jeśli możesz podaj nr gg.
18.09.2009 11:45
W sumie to przedstawić się zapomniałem. Jestem nowy na tej stronce, ale już od dawna czytałem Wasze komenty. Mam 12 lat i od 15 kibicuję Bayerowi. Zaczołem wtedy gdy Bayer w Lidze Miszczów grał z Manczesterm. Gdy MU sczelił bramkę na 1-1 to płakałem tak, że sąsiedzi mnie słyszeli, ale na szczęście w karnych pokazaliśmy, kto jest najlepszy. Ten bramkarz Canizarek załatwił nam wygraną i mogłem w przedszkolu się chwalić, że Bayern jest najlepszy. Z zawodników to najbardziej lubiłem Riberi, ale ostatnio Jasiu z Vb ukradł mi jego koszulkę to mi tato na urodziny kupił nową z nazwiskiem Robbin. Myślę, że teraz już nie będzie problemu z grą w obronie. A i podoba mi się ten nowy bramkarz, który przyszedł do nas z Leverkusen. Nawet fajnego tatę mam, jak jestem grzeczny i idę o 21 spać to mi pozwala w swoim mercedesie klasy S na przednim fotelu siedzieć i to bez fotelika nawet, bo mówi że duży już jestem. No i jeszcze w piaskownicy lubię się bawić, mam największą na całym osiedlu i nikt mi łopatki nie bierze, bo wszystkie dzieci tylko mogą sobie popatrzeć zza ogrodzenia, które chroni naszą durzą willę z basenem. Konkurs tutaj mnie nie interesuje, bo mama powiedziała, że nie mam się kolegować z niektórymi tutaj osobami, a fife i tak mi kupi razem z plejstecz III . Całym sercem za Bayern. Pozdro dla normalnych. PS. I zrobcie już tabelę Ligi na tej stronie bo chciałbym wiedzieć na którym miejscu jest Juventus w Lidze Europejskiej.
08.09.2009 20:50
Pozwolę sobie zadać pytanie do Haja, co w przypadku, gdy polska klawiatura uniemożliwia wprowadzenie typowo niemieckich literek w odpowiedzi na konkursowe pytanie? Odpowiedź z polskimi znakami jest zaliczona, czy też uznana jest jako błędna? Przykład, pisownia oryginalna w języku niemieckim a z dwoma kropkami u góry, pisownia polska a. W takim przypadku dobrze, czy źle?
08.09.2009 10:57