REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Przecież losowanie odbyło się, gdy nie było nawet wiadomo, że obie niemieckie ekipy dojdą do półfinału. Już nie stwarzaj teorii spiskowej.

Ciekawe w którym, wg niego, momencie ten Real był lepszy, bo jak dla mnie wszystkie bramki padały, gdy grali tak samo mizernie.

On to chyba luster w domu nie ma. Gdybym miał taki ryj, raczej pohamowałbym się z takimi komentarzami. W sumie każda opona jest ładniejsza od jego gęby...

@hoven
Za trudnie to dla ciebie? Masz ty jakieś szare komórki do myślenia?

@hoven
Czy ty w ogóle umiesz coś myśleć? Koleś napisał, że skoro Bayern dostał w dupę od City, które nie potrafiło ugrać Realu, to wydaje się logiczne, że Hiszpanie są lepiej przygotowani na rywalizację w pucharach. Ten sezon może być inny i możemy jakimś cudem wyeliminować Real, ale serio nie rozumiesz, co Marienplatz miał na myśli? Bo ja zrozumiałem to w sekundę i myślę, że dziecko z podstawówki by to zrozumiało.

@Alistair

Taki potwór, że w triumfowaliśmy w LM 3 razy od 2001 r. włącznie. Real w tym czasie 6 razy.

@hoven
Latynos i słowianin to twoim zdaniem naprawdę tak samo odmienne rejony jak Chińczyk i Koreańczyk? Normalny jesteś?

@hoven
Serio nic nie rozumiesz... W dupie mam bana czy inne konsekwencje. Ty serio jesteś jakiś przygłup.

@Lewangoatski

Serio? Nikt nie zada sobie trudu, aby sprawdzić, czemu nie ma mowy o wydymaniu? Gościu, do jasnej kurwy! Gol Mullera był na spalonym. Dziś zesrałbyś się na rzadko, gdyby Real strzelił taką bramkę i dopchnął dogrywkę. Tylko że VAR anulowałby to w sekundę. W sumie to nawet trzeba się cieszyć, że Vidal dotrwał tak długo, bo na początku meczu spokojnie mógł wyłapać czerwo za faul na Isco. W odwrotną stronę posypałyby się gromy... Kumacie w ogóle chronologię wydarzeń? Prawidłowe decyzje w rewanżu nie dopuściłyby nas do dogrywki, więc skończcie już pierdolić jak dzieci z podstawówki, bo to się robi niesmaczne, że dorosłe chłopy nie potrafią przyznać, że sędzia tak naprawdę podpiął nam tlen przedłużając mecz o 30 minut. Spalone Ronaldo to inna sprawa. Tylko że w warunkach VAR-u i tak by ich nie było...

Oby ktoś z góry przemówił Tuchelowi do rozumu (jeśli sam na to nie wpadnie), że trzeba odpowiednio dobrać skład w lidze. Może nie całkiem rezerwowy, aby odpowiedni ludzie mieli jakiś rytm gry, ale też nie całą pierwszą jedenastkę. Po prostu wszystkie 5 zmian w drugiej połowie, a potem lecimy do Madrytu na wojnę.

@hoven
Kur... czepiasz się, bo nie łapiesz szyderstwa. Aż tak ciężko to ogarnąć, że gość specjalnie tak pisze? Że też masz czas i chęci na takie dziecinne zaczepki...

@bawaria42
Jezu, weźcie sobie w końcu wszyscy zwolennicy teorii oszukania nas w rewanżu do serca, że tam nie było żadnego oszustwa. Owszem, bramki Ronaldo to kpina, ale z VAR-em nie dotrwalibyśmy do dogrywki. Tak trudno to pojąć i w końcu pogodzić się z rzeczywistością?

Nie, nie wydymali. I było to już pierdyliard razy wałkowane dlaczego nie. Sam sobie wygugluj.

Teraz pytanie jak zagra Real w rewanżu. Teoretycznie to oni powinni przejąć inicjatywę, aby atakować i próbować zdobywać bramki, przy Bayernie czekającym na kontry itd. Ale czy tak będzie?

Nagle czemu Upa nie grał? Tutaj przecież jest nagonka albo na jednego albo na drugiego.

Jest mi tak cholernie smutno.

Przecież to idzie się po prostu popłakać...

Ja pier...

Wchodzą gejmczendżery. Oby nic im nie wyszło.

Kurde, ja też. Za dobrze jest :/

No właśnie. To niemożliwe aby cały czas polegać na szczęściu. To wypracowany system, aby grać w ten sposób, teoretycznie słabo/średnio, a jednak na końcu robić swoje i zdobywać puchary. Ich pewność w Europie jest godna podziwu.

@Jurgen1982
No coś z psychopaty ma, ale w taki sposób, że jakoś nie czuję do niego niechęci.

Akurat Rudigera lubię :)

Czy ja wiem, czy takie gówno? Raczej gra pragmatycznie. Idę o zakład, że gdybyśmy sami tak prowadzili, to pojawiłyby się głosy, że gramy mądrze, dojrzałe i wyrachowanie. Jak pewni siebie i swojej siły mistrzowie.

@ironmaidenpl
Bzdura, ale nie chcę mi się pisać truizmów dlaczego. Już palce mnie bolą od klepania na telefonie.

Tak, Tuchel wstawi Zvonarka. Nie szkoda Ci ścierać klawiszy na takie jałowe życzenia?

@hoven
Po pierwsze nie typie, tak to sobie do kolegów pisz. Po drugie, nie urodziłem się wczoraj i mam dobrą pamięć, potyczki z Realem oglądam od 2000 r., więc widzę pewne prawidłowości. Plus łączę kropki i wysuwam wnioski z przebiegu meczu jak i potencjału na lepszy wynik. Wygląda to źle i nie jestem sam w tej opinii. Plus mam prawo do takich pesymistycznych obaw

Niestety Real niedługo stanie się takim nemesis Bayernu, że popadniemy w kompleksy i każdorazowa okazja do rewanżu będzie ich paraliżowała i onieśmielała. Im większa chęć skutecznego rewanżu, tym gorzej może to wyglądać.

Może się co niektórzy zastanowią, zanim po raz setny przed losowaniem fazy pucharowej będą krzyczeć "dawać Real".

To jest kurwa żart. Nigdy z nimi nie wygramy...

@Head2007
<tfu>

Czyli standard. Próbujemy, straszymy, a potem te gnojki walną coś z niczego...

@jastrzab123

Stąd mój krótki komentarz. Jest kontekst :)

Araujo w formie.

@tapczan

Fajna retoryka, taka pod wybraną teorię. Szkoda tylko, że wszystko od kilku lat zmierza ku odwróceniu tej tendencji...

@BAYERNod1995

Może dlatego, że mam dobrą pamięć? W 2014, 2017 i 2018 też mieliśmy ich pyknąć, mając lepsze ekipy z większymi nadziejami. A czy z City byłoby trudniej, to się nie dowiemy, bo odpadli. Z kolei dalej gra Madryt, który potrafi wchodzić w najważniejsze mecze jak po swoje. Zamiast trąbić o tym, kto jest faworytem, może warto podejść z dużą dozą pokory. W tym przypadku sukces lub ciszę, lepiej gadać po wygranej.

Effenberg i Matthaus już oczywiście kozaczą i stawiają Bayern w roli faworyta. Przynajmniej ten drugi... A potem znowu dostaną po dupie i skończy się takie gadanie.

@Skobry

Niby tak, ale koniec końców taki półfinał żadnej chwały i tak nikomu nie przynosi. Któryś z piłkarzy będzie uznawał to za świetne osiągnięcie, które go zadowoli? To nie Olympiakos czy Salzburg, aby po zakończeniu sezonu nie wiadomo jak często wspominać to wydarzenie. Zawsze będzie duży żal i rozczarowanie, że jednak nie udało się osiągnąć finału, gdy był tak blisko.

Przed pierwszym meczem z Arsenalem miałem totalnie wyje... na ten sezon w LM. A teraz? Bardzo się denerwuję, chociaż życie toczy się z dnia na dzień i sporo jeszcze na głowie przed wtorkiem :) W sumie to życzę sobie jednego: żeby przynajmniej nie przegrać pierwszej odsłony. A co będzie w rewanżu, to się zobaczy. Ostatnie dwa domowe mecze przeciwko Realowi to uwierające w tyłek przegrane 1:2, więc fajnie byłoby w końcu wykręcić lepszy rezultat. Oby!

I to jest najgorsze. Mają gorszy okres w meczu, a i tak potrafią zrobić swoje.

Ta, zawsze w ostatnich latach przed potyczkami z nimi była ta sama gadka. Że nic rewelacyjnego nie grają, że można ich przejść itd, a potem było jak było. Ja się boję, że znowu się wślizgną do tego finału :/

Niech się poczują zbyt pewnie. Może dzięki temu się uda.

Może ten ze Sportingu? Albo Motta? A co tam, jeszcze jest trener Brestu :D

No nie tak bez emocji, bo jednak miejsc 2-4 trzeba pilnować.

No masakra, w Madrycie każdy by twierdził, że grają o finał bez względu na rywala. To jest ta różnica w mentalności. Przecież tam też nie mają nie wiadomo jak lepszych piłkarzy od naszych, ale podejście zmienia wszystko. I na tej pewności siebie jadą jak po swoje. No w sumie w Manchesterze mieli dużo szczęścia, ale jednak. Czuję, że nasi z tym brakiem zaufania od góry jednak by ostatecznie polegli.

Mistrzowie na niezłym kacu dziś.

A niech sobie przenoszą. Tym bardziej trzeba wygrać, aby zdali sobie sprawę, że takie zagrywki na końcu nic nie dają :) Poza tym umówmy się, na tym poziomie różnica jest znikoma. Oni rozpoczną mecz o 21:00, a my następnego dnia w sobotę. A może nawet Real będzie musiał bardziej się wysilić z uwagi na sytuację w lidze, podczas gdy Bayern przystąpi do meczu na dużym luzie. Kto wie...

Ale jakie znowu? Przecież gospodarzy losowano już po 1/8 finału, równie dobrze to City mogło 30 kwietnia przyjechać na Allianz i grać rewanż u siebie. Poza tym Real w ćwierćfinale grał właśnie pierwszy mecz u siebie, a Bayern jechał do Londynu. Nie ma co narzekać, wpływu na to nie ma, kto kiedy i gdzie ma grać.

" I choć na pewno nie jest to najlepszy sezon w ich wykonaniu" A co jest nie tak w ich sezonie? Że odpadli z krajowego pucharu? Zdarza się. Idą na mistrza w lidze i z dużą dozą pewności wchodzą w półfinał. Chciałbym taki "nienajlepszy" sezon.

Oni zawsze szybko podają. Chyba Carlo tak ma u nich.

@ironmaidenpl

Bzdura. Rozumiem, gdyby Leverkusen tak jak Bayern przegrywało mecze i na koniec różnica w tabeli wynosiłaby 1-2 punkty (owszem, może się zmniejszyć, ale raczej z oczywistych względów, których nie trzeba tłumaczyć). Tutaj mieliśmy do czynienia z wyraźną dominacją, nie było do nich podjazdu i tyle.

Ten ma przynajmniej Bidon, więc w razie czego mógłby ugasić pożar ;)

Wiedziałem, że się zesra...

W sumie niech ten Davies idzie już do tego Realu, przynajmniej zaszkodzi im swoimi umiejętnościami :)

No ja obstawiam czerwo jak nic.

Chyba po raz pierwszy w swojej 25-letniej historii kibicowania Bayernowi w LM podchodzę do tak ważnego meczu bez grama emocji... A to wiele mówi o zastanej sytuacji. Czuję, że jeśli Arsenal będzie ładował kolejne bramki, to mój wyraz twarzy będzie tak obojętny, jak tylko się da. No chyba że czeka nas wieczór cudów i magicznej transformacji lub po prostu fury szczęścia :)

@BaltazarGabka

A jaki Xavi jest w Bayerze?

@BAYERNod1995

To tak pół żartem, pół serio ;)

Czasem wchodzę na Netflix, przeglądam Disney+, aby znaleźć dobrą komedię na wieczór. Zawsze to samo - to widziałem, to ma słabe oceny, nie przepadam za jakimiś aktorami itd. No i w końcu trafiła się pozycja, która chyba spełni moje oczekiwania. Światowa premiera we wtorek o 21:00, zapowiedzieli ją 15 marca. Zgadniecie tytuł?

Wezmą tego De Zerbiego, to się załamię :/

O, nawet nie wiedziałem, że Sagnol prowadzi Gruzinów.

Ważne, aby był na Arsenal.

A jak ma z nim rozmawiać, skoro ten cały Zaragoza to jakiś tłuk, który nawet podstaw angielskiego nie potrafił sobie przyswoić. Gość marzy o piłce na poziomie europejskim, a nie pomyślał, że może warto chociaż trochę języka się pouczyć. W cywilizowanej Hiszpanii chyba uczą angielskiego?

Też nie rozumiem, gdzie namieszał. Patrząc na nazwiska to raczej logiczne wybory. Najlepsi na ten moment i tak są.

I dobrze, w dupie z nimi. Gówniany zespół w tym sezonie. Barcelona też nie zachwyca, ale jak widać tyle na cienkich Włochów wystarczy.

Się ocknęli na koniec...

@Head2007

BTW, piona za awatar. Chyba sobie sprawię dwa zestawy z tej serii, które miałem 20 kilka lat temu za dzieciaka :)

@Head2007

Tak jak spokojnie byli do ogrania w 2017 i 2018 r. I nic z tego nie wyszło.

Nawet nie żartujcie z tym całym De Zerbim...

Bayern dostawał w papę z BATE 1:3 i nic się nie stało ;)

Tu się zgadzam, ale proszę uprzejmie odnosić się do całości wypowiedzi. Uważam, że akurat ćwierćfinałowy rewanż w 2017 był pełen sędziowskich pomyłek, ale chronologicznie to Bayern powinien nawet nie dotrwać do dogrywki itd. Reszta pełna zgoda. W innych meczach zdarzają się pomyłki na korzyść białych, jak wczoraj chociażby.

A czy Ty z kolei jesteś ślepy i nie umiesz czytać? Wyraźnie napisałem, że zgadzam się, że wczoraj sędzia im pomógł. I pewnie pomagał w innych meczach też, nie wszystkie pamiętam i oglądam. Ale przestańcie przywoływać mecz z 2017 roku, bo to kpina. O tym piszę. Sędzia mógł wtedy wyrzucić Vidala na początku meczu lub nie uznać bramki Ramosa i nie byłoby wtedy tego lamentowania...

Mhhm, a spalony Mullera, po którym Ramos walnął swojaka? Tego nie pamiętacie? Coś wybiórczą i tendencyjną macie pamięć. Dogrywki nawet wtedy nie powinno być, a wy płaczecie po latach o te następne spalone jak 10-latkowie. Wspominałem o tamtym meczu. Vidala nie powinno być na boisku już na początku, jak wjechał w nogi Isco (dostał tylko żółtko). Ciekawe, co byście jeden z drugim śpiewali, gdyby to zrobił któryś z białych. Przypominam, że chodzi mi tylko o tamten mecz z 2017 r. Wczoraj oczywiście był cyrk, ale przestańcie się powoływać na rewanż z ćwierćfinału, bo w ten sposób wcale nie jesteście lepsi od tych pajaców. Co do ręki Marcelo z 2018 r., oczywiście tu też pełna zgoda. Po prostu może warto obiektywnie spojrzeć na wydarzenia z meczu w roku poprzednim, gdzie to my powinniśmy się cieszyć, że w ogóle Bayern dotrwał do dogrywki. Jedynym grzechem w tamtym meczu był brak VAR-u. Ale kto wie, czy z nim przebieg mógłby być jeszcze boleśniejszy i szybciej pozbawić nas nadziei na szansę awansu. Gdyby Vidal udał się do szatni już w 5. minucie.

Ja pisałem, że zdecydowanie przesadzano pod tym względem, biorąc pod uwagę przebieg wielu meczów, na podstawie których wyciągano takie wnioski. Zdania w tym aspekcie nie zmienię. Natomiast widzę, że dziś decyzje sędziego są skandaliczne i faktycznie biali dostali ostre wsparcie gwizdkowego, temu nie zaprzeczę. Tak więc nie podniecaj się tak, bo się spocisz.

Dawać Lipsk!

Ten Openda przesra im potencjalny awans...

Pójdzie jakiś farfocel na 3:1, a potem nerwy i jakieś głupie 3:2 na dogrywkę. Trzeba zrobić swoje i tyle.

Mimo wszystko jednak, sam bym dzisiaj zagrał sprawdzonymi ludźmi. Gdyby było 4-5:0, to tak.

Czuję, że fajnie to wygląda, a i tak dupa z tego będzie :/

Tak, to był wał. Sędzia też musi czuć spotkanie i mądrzej korzystać z gwizdka. Poza tym warto chyba przestać żyć tym mitycznym Realem na wspomagaczach, bo zdarza mi się obejrzeć ich mecze (zawsze z nadzieją, że przegrają :D) i odnoszę wrażenie, że kto jak kto, ale to oni często mogą się czuć pokrzywdzeni. Mam też taką niepopularną opinię, że ta łatka pupilków sędziów wzięła się z ćwierćfinału z Bayernem, gdy uwierzono, że to sędzia ich przepchnął. Narażę się pewnie fanatycznym kibicom Bayernu (bez obaw, sam nim jestem już 25 lat), ale wtedy Bayern powinien w ogóle dziękować sędziemu, że dotrwał do dogrywki. W pierwszych minutach oszczędził Vidala nie wyrzucając go za faul na Isco, a w końcówce zaliczył samobój Ramosa po spalonej akcji. W dodatku Vidal wcale czysto nie wygarnął piłki, po której ostatecznie wyleciał. Spalone Ronaldo? Ok, ale tutaj zadziałała chronologia, tych bramek w ogóle nie powinno być, w ogóle nie powinno być dogrywki. Świeżo po meczu byłem wściekły, ale potem na spokojnie i obiektywnie prześledziłem tamte wydarzenia i dotarło do mnie, że sędzia się mylił, ale przez najważniejszą część meczu na naszą korzyść. Dobra, niezły offtop się zrobił. W każdym razie wczoraj niemal każdy uważał, że to był ogromny błąd sędziego. Mało tego, uważają tak ludzie z różnych obozów, nawet tych niekoniecznie sprzyjających Realowi. Ale ok, masz też prawo uważać, że wszystko odbyło się prawidłowo. Tylko jakoś ten ludzki czynnik wyparował i duch sportu.

Trudno, trzeba grać. Poboli przez chwilę i tyle. Tak naprawdę nikt nie rozpamięta w nieskończoność wyników z ćwierćfinałów/półfinałów. Liczy się ostatni mecz. Jeśli Bayern odpadnie, tak bywa. Ale emocje muszą być, trzeba grać o wszystko, nigdy nic nie wiadomo.

Żartujesz chyba... Niesmak? Co mnie ma obchodzić cały background okoliczności zdobycia pucharu LM, jeśli faktycznie by się to udało. Wiem, że szanse marne, ale nigdy bym nie gardził takim triumfem. LM zdobywały nie tylko pięknie grające ekipy. W sumie to jedyny sposób, aby TT zadośćuczynił te wszystkie klęski i rozczarowania. Mam nadzieję na awans do ćwierćfinału i we wtorek kibicuję naszym całymi siłami. Niech odprawią Lazio, bo są w stanie to zrobić, a potem... Nieważne, potem będą emocje przy losowaniu. Na to się czeka cały rok. Będzie City lub Real (nie wierzę, aby Lipsk to odwrócił niestety)? Trudno, piłka jest nieobliczalna. Warto czekać do ćwierćfinałów niezależnie co.

Tak poza tematem. Ale sędzia wydymał Real w meczu z Valencią, takiego wała dawno nie widziałem. Coś niesamowitego...

@hoven
Może przygłup to ostre określenie, ale niestety można w jakimś stopniu się z tym zgodzić :) Franck to był zawsze taki niezbyt ogarnięty koleżka wesołek, który piłkę kopać potrafił wybornie, ale zbyt wielkiego intelektu chyba raczej nie można by mu przypisać. Gdybym miał zestawić inteligencję pozaboiskową takiego Alonso z Riberym, chyba wynik mógłby być dość brutalnie niekorzystny dla Francuza. Aczkolwiek sam fakt podjęcia się zdobycia licencji dobrze o nim świadczy, tylko czy faktycznie facet będzie tak lotny do takiej pracy. Co innego czarować na skrzydle, a co innego zarządzać drużyną i tworzyć taktykę itd.

@SammyKufour

Bez przesady z tym przetarciem. Co to za korzyść? 7 minut Upa na boisku miałoby aż takie znaczenie? Zamiast tego spowodowało taktyczną bzdurę, aby się cofnąć przed Freiburgiem, który wiedział doskonale, że stać ich na zaatakowanie takiej niepewnej obrony. Jeszcze z Francuzem, który lubi odwalać niezłe cyrki (fakt, tym razem nie zawinił). Już widzę jak w Realu w swoim czasie na boisko zostałby wpuszczany Ramos pod koniec meczu, aby tylko mógł nabrać rytmu przed rewanżem z np. PSV, Kopenhagą czy innym Sportingiem.

Różnica jest taka, że Julka odwalili wiosną przed ćwierćfinałami LM (czymś, czego TT może nie osiągnąć), przy zdecydowanie lepszej pozycji w ligowej tabeli niż jest teraz. Czym zasłużyła sobie w takim razie aktualna trenerska pierdoła, że siedzi jeszcze w Monachium na dupie? Ot i różnica. Jeśli standardy są tak wysokie i Nagelsmann poleciał słusznie, to Tuchel powinien zostać wyj... dużo wcześniej.

Wyborna zmiana z Upamecano. Przecież ten idiota ze swoimi pomysłami powinien już mieć zakaz wstępu na boiska treningowe . Co on jest w liceum, że popełnia takie debilizmy jak pierwszy lepszy uczniak? Taktyk od siedmiu boleści. Di Mateo też LM wygrywał i gdzie teraz jest...

No spoko... This is fine...

No pewnie, po co dać Zaragozę, jeszcze by zaliczył asystę, walnął bramkę... Co wtedy?

Bayern Tuchela = ponad 20 minut meczu i zero akcji, zero zagrożenia.

Plus brak kibiców w kolejnym meczu wyjazdowym. Ciekawe tylko czy jeszcze wiosną, czy raczej jesienią ;)

Mam takie same przemyślenia co do Musiali. Strasznie irytuje mnie u niego ta chęć przedryblowania całej drużyny przeciwnika, zanim wykona jakieś zagranie. Koszmar, co chwilę traci piłkę w sytuacji, w której mógłby jednak ją poszanować i zagrać do kolegi. To nie Messi w swoim prime.

Masakra, co za przypadek. Gość walnął babola jak Karius i nawet wygląda jak on. All in the family...

Może tak być, choć kto wie, czy przy ewentualnym pewnym mistrzostwie Alonso nie zacznie wystawiać gorszego składu i może wówczas przyjdzie jakieś potknięcie. Jeśli nie, trzeba podziękować Tuchelowi, że nawet to odebrał Bayernowi - możliwość ustanowienia tego osiągnięcia w przyszłości jako pierwsza taka drużyna. No chyba, że w przeszłości się to zdarzyło i któryś klub ma takie osiągnięcie? Nie sprawdzałem.

Kimmich podobno starł się z asystentem. Jak takie akcje się dzieją, to w tym kształcie nie ma już czego ratować.

Mecz z potężnym Bayernem wydrenował ich siły i dlatego nie byli w stanie oprzeć się Bolonii ;)

Odpowiedź na pytanie o zarobki może być dość prosta i jednocześnie smutna. Trzeba w czymś przebić oferty lig angielskiej i hiszpańskiej. Widocznie musi to być kasa :( Kto wie, czy mając do wyboru grę w Barcelonie lub Bayernie z tymi samymi zarobkami, 8 n 10 piłkarzy, którzy nie żywią do Bayernu większych uczuć, wybrałoby grę w Hiszpanii.

Długo się to Heidenheim trzymało, jeszcze fatalnie kontrę zepsuli chwilę wcześniej.

Plus jest taki, że jeśli Holender poczeka do lata, a wtedy Tuchela może już w Monachium nie być. Gorzej jeśli De Ligt zdąży dogadać się z nowym klubem i odwrotu już nie będzie... Z drugiej strony ma ważną umowę i sytuacja może się odwrócić o 180 stopni po namowach ze strony Bayernu, aby jednak został i odżył pod nowym trenerem. Będzie ciekawie... A mogło być normalnie.

Kibicuję Bayernowi 25 lat i pamiętam po drodze wszystkich trenerów. Do żadnego nie czułem tak wielkiej niechęci jak do tuchela.