DieRoten.pl

Komentarze

Komentarze użytkownika: HarryH Strona 1

@LahmFanBayern1 - ja oglądałem.
1 połowa wczorajszego meczu była co najwyżej dobra. Dziwię się wszystkim apologetom Lewandowskiego, przy tak fatalnie grających Grekach powinien był strzelić co najmniej trzy bramki. Prawda jest taka, że Grecy człapali na boisku, jakby mieli co najmniej pięćdziesiątkę na karku (niektórzy zresztą na takich wyglądali), a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać. To, co widziałem w drugiej połowie to już żenada. Wszyscy opadnięci z sił, nikomu się nie chce grać. Przy takiej formie Rosjan będzie dobrze, jak dostaniemy trzy do tyłu.

09.06.2012 11:17

Długo nic nie pisałem, ale jak czytam komentarze niektórych, to padam ze śmiechu. Widzę, że niektórzy tutaj (kto czyta ostatnie wpisy, ten wie, o kim mowa) prezentują poziom nabuzowanego testosteronem gimnazjalisty. Nie dziwota, że kibice innych klubów mają o nas takie zdanie. Na tej stronie liczy się tylko Bayern, nic innego.

01.06.2012 13:14

Mój ojciec, który mieszka w Monachium, opowiedział mi kilka dni temu, jak w regionalnej telewizji bawarskiej widział krótko po finale wywiad z Hoenessem, który - czerwony ze złości i (chyba) smutku - żalił się reporterowi: "Dlaczego my zawsze musimy być drudzy?!". To chyba dobre podsumowanie. Niestety, dopóki zarząd nie zda sobie sprawy, że oszczędnościami i kumoterstwem niczego wielkiego się nie osiągnie, to będziemy skazani na taki płacz. Niemniej, trzeba być dobrej myśli. Skoro w tym roku był finał, to po odpowiednich wzmocnieniach... Kto wie? Może za rok?

29.05.2012 09:56

Dawno (a nawet bardzo dawno) mnie tutaj nie było, ale z tej - wyjątkowej przecież - okazji, odświeżyłem zakurzone konto. Jeśli chodzi o Łódź, to najprawdopodobniej takim miejscem może być Cotton na Politechnice. Problem w tym, że w tym czasie są juwenalia i może być tam różnie. Gdyby ktoś coś wiedział o jakimś dobrym, łódzkim miejscu, będę wdzięczny za info. Pozdrawiam.

15.05.2012 17:28

Potrzeba wiary, ale i zdrowego rozsądku. Jak nie sprzyjało nam szczęście, to rywal gubił punkty. Czy TAKIEJ drużynie wypada oglądać się na innych? Albo powtarzać mantrę o szczęściu dla lepszych? Musimy grać, a, niestety, nie robimy tego. Jesteśmy słabi i to pomimo zwycięstw i (jeszcze) pierwszego miejsca. Wypadałoby się wreszcie ogarnąć.

20.03.2010 18:52

Zejdźcie na ziemię - nie zasłużyliśmy na zwycięstwo. Błędy każdemu mogły się zdarzyć, więc krytykowanie jednostki nic nie da. Równie dobrze mógłby to być Lahm. ZESPÓŁ przegrał.

20.03.2010 17:28

Z klubem jest się na dobre i na złe, ale prawda, niestety, boli. Zastanawiam się, jakim cudem jesteśmy na pierwszym miejscu tabeli. Pominąwszy kilka rzeczywiście bardzo dobrych spotkań, obraz klubu jest smutny - brak określonej taktyki (chyba, że podawanie do tyłu uznać za taktykę), brak ławki rezerwowych (działa tutaj ego trenera), brak nawet samokrytyki ze strony władz. Opieranie klasowego zespołu na wyłącznie 3-4 piłkarzach o właściwym poziomie jest jakimś nieporozumieniem. Mam ogromną nadzieję, że piłkarze MU nie pokażą nam, gdzie rzeczywiście jest obecnie nasze miejsce. Bo byłaby wtedy, jednym słowem, klęska.

20.03.2010 17:03

Zwycięstwo oczywiście niezmiernie cieszy, ale niepokoi postępujący spadek jakości gry (energii, polotu etc). Pozdrawiam

17.02.2010 23:06

Do przodu!

17.02.2010 22:33

Coś jakby ruszyło...

17.02.2010 22:17

Słyszycie ten doping?

17.02.2010 22:08

Ciężko to przyznać, ale na tle Fiorentiny prezentujemy się co najmniej słabo. Kładą nas na łopatki pod względem ambicji. A wpuszczenie Contento rzeczywiście zastanawiające... Ktoś wie, co z DvB?

17.02.2010 22:04

Cieszy coraz lepsza postawa van Bommela, który powoli dzieli i rządzi na swojej pozycji. Nota zasłużona i oby tak dalej!

14.02.2010 20:19

Hajto nie może być pijany. Gęba mu się nie zamyka. Było chyba jakieś popalanie przed meczem.

13.02.2010 20:14

Makaj - Myślę, że to nie jest kwestia stacji, a samych komentatorów. Pomimo wszystko, niektórzy z nich wiedzą, że ich praca to komentowanie, a nie ocenianie według własnych sympatii. Szkoda, że Borkowi (którego zresztą cenię) zdarzają się takie "humory". A ci tak zwani "eksperci" to jedno wielkie nieporozumienie - Hajto wpierw powinien nauczyć się mówić, potem przydałaby mu się krótka lekcja historii futbolu, a dopiero potem "ekspertowanie"

13.02.2010 20:07

Jak na tak dobrego komentatora (rzetelność, erudycja etc.), to Mateusz B. jest wyjątkowo subiektywny w swoich ocenach i chyba już nie kryje się ze swoimi sympatiami, a raczej ich brakiem.

13.02.2010 19:58

Pomijając preferencje Borka, to chyba już nawet on nie ma siły słuchać tych bredni Hajty. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.

13.02.2010 19:47

Tomasz "Szmugluję-papierosy-przez-granicę" Hajto jest wybitnym komentatorem, a jego spostrzeżenia są wyjątkowo trafne. On wie wszystko.

13.02.2010 18:58

Onet nie przedstawił swojego źródła, ale ten sam news jest na sportbild.de, jeśli to cokolwiek zmienia

08.01.2010 14:13

http://sport.onet.pl/74327.2,1248703,2107706,,trener_wsciekly_na_francka_riberyego,wiadomosc.html

Interesujące, nieprawdaż?

08.01.2010 14:02

A może tak po prostu przemilczeć wszystko i poczekać na to, co będzie dalej? W porównaniu z Bordeaux i tak jest lepiej. Przynajmniej strzeliliśmy bramkę...

07.11.2009 21:21

Od Kaki lepsze jest zatwardzenie

07.11.2009 19:26

Po zmianie odmówił posadzenia czterech liter na ławce rezerwowych. Ponoć pojechał do domciu.

07.11.2009 19:14

Head na sportbild.de: "Lahm pożałuje tego wywiadu". Autor słów: Uli H.

07.11.2009 19:05

@lysol - Drogi kolego. Przeczytałem zgodnie z zaleceniami i stwierdzam, że moja odpowiedź na Twój post jest rzeczowym stwierdzeniem i wyrażeniem własnej opinii, a nie krytyką. Jeśli ktoś robi problemy, to tylko Ty. A skoro włączasz w to mojego ojca, to świadczy tylko o poziomie Twojej inteligencji. Z głębokim poważaniem

04.11.2009 20:48

Kolego, lysol, w takim razie oświeć mnie, proszę i łaskawie wytłumacz, czego nie zrozumiałem w Twoim wielce skomplikowanym poście. Tak a propos, "efekty" pracy van Gaala są widoczne już dzisiaj, czyli witaj Ligo Europejska.

04.11.2009 18:26

@mabel - Dokładnie. Pokażcie mi drużynę z Bundesligi, która miałaby w swoich szeregach tylu reprezentantów swoich krajów oraz której wartość (potencjalna, oczywiście) jest większa od FCB.

04.11.2009 16:50

@czesiu - Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale Real dokonał mniej transferów niż FCB. Ta Twoja "prawie cała nowa drużyna" to, ilu? Pięciu piłkarzy? To jest dla Ciebie prawie cała nowa drużyna? No i przydałaby się lekcja logiki dla kolegi... Skoro Pellegrini każe im biegać środkiem i dlatego im nie idzie, to z Twojej wypowiedzi wynika, że winny jest trener, a nie piłkarze. I wracamy do punktu wyjścia. Odrobina kultury także by się przydała. Tutaj chyba chodzi o konstruktywną wymianę zdań, a nie o rzucanie "kurwami".

04.11.2009 16:39

Pellegrini też ma "zajebistych" graczy i na razie idzie mu jak idzie. Nazwiska nie grają, kolego.

04.11.2009 16:16

@lysol - A jaką masz pewność, że van Gaal odniesie sukces? Guardiola również był trenerem niedoświadczonym (ba, jeszcze bardziej niż Klinsmann), a jednak można było... Jeśli zwolniło się Klinsmanna za takie a nie inne wyniki, to w przypadku braku sukcesów van Gaala (a na to się, niestety, zanosi) jego również należałoby tak potraktować. Skoro jednego, to i drugiego. Bądźmy sprawiedliwi.

04.11.2009 16:06

Jestem ciekaw, czy ci, którzy optują za 2,3-letnią kadencją van Gaala i pozostawieniem mu wolnej ręki w celu "budowania" drużyny mówili to samo w przypadku Klinsmanna. Na sportbild.de jest artykuł o Trenerze i autor zrobił drobne porównanie z sytuacją Jurgena, odpowiednio rok temu. Chyba nie muszę mówić, kto wypada lepiej.
Tak na marginesie, drużynę powinno się budować, kiedy zbudowana nie jest. FCB nie jest pierwszym lepszym klubem, którego należy dopiero "stworzyć". FCB jest FCB. Skazany na sukces. I tyle.

04.11.2009 15:30

@FCB! - Ale Magath miał wyniki bez piłkarzy "pokroju Riberego". Jeżeli drużyna bez dwóch zawodników (Ribery i Robben) przechodzi taką metamorfozę (oczywiście in minus) to znaczy, że coś tu jest nie tak. Nie można zwalać całej odpowiedzialności za grę na tę dwójkę, reszta też musi grać swoje. Jeżeli trener nie umie im tego wpoić, to znaczy, że się po prostu nie nadaje.

31.10.2009 18:58

@FCB! - Nie chodzi mi o brak spektakularnych wyników, ale o to, co się dzieje na boisku. To nawet nie jest gra w piłkę, tylko bezmyślna kopanina. Skoro van Gaal jest takim trenerskim geniuszem (w końcu trzeci na caaaluteńkim świecie), to czemu drużyna gra futbol rodem z lekcji w-fu w liceum. Jakoś inni trenerzy (by nie szukać daleko - Magath, Heynckes)potrafią odstawić ego na boczny tor i wpoić zawodnikom swoją filozofię gry. Jeśli Luisowi się nie udaje, to znaczy wyłącznie to, że się nie nadaje do tego Klubu.

31.10.2009 18:39

Ktoś jeszcze chce powiedzieć, że FCB powraca...? Przykro mi to mówić/pisać, ale van Gaal niszczy ten Klub oraz Piłkarzy. To tylko cienie w porównaniu chociażby z poprzednim sezonem. Chciałbym znać tego przyczynę, choć ponoć historia lubi się powtarzać. Myślę, że niedługo na AA zawitają białe chustki. Szkoda tych ciągłych strat punktowych...

31.10.2009 18:18

Wyskakuje limit

28.10.2009 20:39

Dobrze, że pojawiła się ta wiadomość, bo chciałem poruszyć jedną kwestię, która nurtuje mnie od dawna. Zastanowiliście się, Drodzy Koledzy, jak będzie wyglądał krajobraz po van Gaalu? Chociaż mam na względzie dobro FCB, to jednak (w swojej naiwności) sądzę, że niezbyt długo utrzyma się on na swojej posadzie. Kwestia podejścia, mniejsza o to. W każdym razie, sytuacja w klubie zaczyna się robić powoli nerwowa. Wyniki wynikami, ale z wypowiedzi niektórych piłkarzy można wyciągnąć wnioski, iż mają oni również dosyć tej atmosfery. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie czy nie, ale wydaje mi się, że kiedy van Gaal opuści Klub, drużyna będzie w totalnej rozsypce. Co z tego, że sprzedadzą (przepraszam, oddadzą) Tymoszczuka, może Braafheida, Lella i kogoś tam jeszcze, skoro odejść będą chcieli (tak myślę) Altintop, Sosa, Toni, Klose, pewnie Ribery, bo nie będzie mu się uśmiechało grać w LE (idealistyczne myśli o Mistrzostwie i LM powoli odchodzą w niepamięć), może nawet Demichelis (bo przeczuwam, że van Gaal uprze się na Badstubera) oraz Gomez (zmęczony siedzeniem na ławie). Co, a raczej kto nam wtedy pozostanie? Do tego dojdzie zmęczenie osobą Holendra i jego chybionymi pomysłami taktyczno-personalnymi. Mimo całego szacunku dla dokonań trenerskich Luisa, to jego ego coraz częściej daje o sobie znać, wypowiedzi świadczą o tym, że nie uznaje on czegoś takiego, jak przyznanie się do popełnionych błędów, a wraz z kolejnymi spotkaniami jest po prostu coraz gorzej. Taka drobna myśl do zastanowienia się. Pozdrawiam

23.10.2009 14:44

Pochylmy czoła przed Mędrcem Futbolu, trzecim po Fergusonie i Capello, przed jego genialną taktyką, przebiegłymi zmianami i notesikiem...

21.10.2009 23:11

"Gdyby tylko zawodnicy mnie słuchali i przeprowadzali mniej akcji ofensywnych, a więcej rozwagi i spokoju..."

21.10.2009 22:43

Stawiam na wypowiedź: "Graliśmy bardzo dobrze, ale zabrakło nam szczęścia." Myślę, że van Gaal jest fanem Monty Pythona...

21.10.2009 22:38

Ile jeszcze chybionych transferów, ile żenujących spotkań, ile klęsk, ile wstydu kibiców? Jak nisko Ten Klub musi upaść, by zarząd się zorientował, że coś jest nie tak. Od Klinsmanna rozpoczął się rozkład drużyny, który wraz z Van Gaalem tylko się pogłębił.

21.10.2009 21:42

3 punkty jak najbardziej cieszą, ale styl był gorzej niż żenujący. Brakowało wszystkiego - pomysłu, polotu, dokładnych piłek. Ech...

17.10.2009 17:51

Bo taka jest koncepcja Trenera.

03.10.2009 18:30

A w międzyczasie skłócił pół reprezentacji Holandii. Zresztą, to po tym "dublecie" żegnali go chustkami.

03.10.2009 17:59

Biała chustka, panie van Gaal. Ktoś pamięta, które miejsce miała Barcelona, jak go zwalniali po kilku miesiącach w sezonie 2002/2003? Podpowiem: dwunaste.

03.10.2009 17:53

Poziom twojego wyrafinowania słownego odpowiada poziomowi twojego madryckiego klubu, kolego.

01.10.2009 12:46

"W czwartek Robben przejdzie specjalistyczne badania medyczne w Monachium. Prognozy są jednak pesymistyczne, wydaje się, że były piłkarz Realu Madryt może nie zagrać aż do grudnia." - to z Onetu. Brzmi nieciekawie...

01.10.2009 12:32

Czemu, będąc kibicami jednego Klubu, wyzywacie się jak banda gówniarzy? Oglądajcie mecz, w końcu jest co, a nie pierdolicie głupoty...

30.09.2009 21:59

Panie i Panowie, oglądamy zadziwiająco emocjonujące widowisko. Akcja za akcją z obu stron. Oby tak dalej. Szkoda tylko Robbena. Odwiedziłem dzisiaj JuvePoland.com i jeden z ichnich "przewidział" tę kontuzję...

30.09.2009 21:40

Podoba mi się jego skromność i pokora. Jak na gracza wartego 30 mln, to raczej mocno stąpa po ziemi.

24.09.2009 12:53

Obawiam się, że jeden zawodnik nie wystarczy, aby diametralnie odmienić naszą grę. Jak na razie braki są widoczne we wszystkich formacjach. Robben raczej w bramce nie stanie. To nie Michael Tarnat.

27.08.2009 15:15

Jestem kibicem FCB od 1996 roku i MUSZĘ powiedzieć, że NIGDY nie widziałem Naszej drużyny grającej tak żenujący i nieudany futbol. Odrobina trzeźwego myślenia podpowida mi jednak, żeby nie szukać winnych w pierwszych lepszych osobach, a żeby przyjrzeć się całokształtowi zaistniałej sytuacji.

Przede wszystkim, bądź co bądź, za formę piłkarzy odpowiada trener. Powiedzenie, jakoby, "wielkie kluby jak Bayern, Barcelona czy MU mogłaby prowadzić nawet sprzątaczka" dawno już przestało być brane na poważnie, co pokazują przykłady chociażby (żeby nie obciążać zbytnio pamięci) Realu w poprzednim sezonie i, niestety, Naszego klubu w zeszłym i obecnym. Zadziwia mnie ignorancja szefostwa klubu, które wszem i wobec ogłasza, że w sumie to jest nieźle, piłkarze treunują, przyzwyczajają się do taktyki trenera, trener zadowolony z tranferów etc. Jak mawiał nieodżałowany K.G. "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?" Może się mylę, ale od wdrażania strategii to jest okres przygotowawczy. Sezon ma tylko udowodnić jej przydatność. A jaka ona jest każdy widzi... Jesli vab Gaal twierdzi, że potrzebuje 2-3 miesięcy na jej opanowanie przez piłkarzy (swoją drogą, co to musi być za niesamowita taktyka, istne futbolowe Austerlitz), to ja twierdzę, że do tego czasu strata punktów do czołówki w BL będzie wynosiła jakieś 15. Krytyce odpowiem z miejsca - Wolfsburg ma nowego trenera, Schalke ma nowego trenera, a jednak potrafią być na czele. I tu nie chodzi nawet o styl, ale o umiejętność wywalczania punktów. Ponoć to FCB słynie z charakteru...

Secundo, trzeba sobie powiedzieć otwarcie, zarząd nie jest i nigdy nie był nieomylny. Ponoć co roku mamy najlepszą kadrę w historii klubu. Trio FB-KHR-UH mogłoby być kabaretem na miarę Monty Pythona ze swoim irracjonalnym podejściem do rzeczywistości. Ich zadufanie przyprawia mnie o zawrót głowy. To im zawdzięczamy obecność Rensinga w bramce, który nie zasługuje nawet na to, aby zasiąść na ławce rezerwowych. Lepiej od niego bronił Sven Scheuer - 3 bramkarz, moim zdaniem, najlepszej kadry Bayernu od kiedy im kibicuję, czyli I sezonu pod wodzą Hitzfelda (swoją drogą, już za nim tęsknię - to była jednak klasa trenerska, abstrahując zupełnie od wyników). To nie jest krytyka pod wpływem jego postawy w ostatnich meczach, ale czyste stwierdzenie faktu. Jeśli ktoś twierdzi, że on potrzebuje czasu na rozwój, to jest to chyba jakiś nieudany żart. Nie mamy do czynienia z Mainz (a no, niestety) czy Hoffenheim, ale z BAYERNEM. Tutaj bramkarz powinien być już, chociażby w niewielkim stopniu, ukształtowany. Przychodząć z KSC, Kahn z 1994 roku nie był co prawda Kahnem z 2001 roku, ale miał w sobie zadatki na bramkarza klasy światowej i dopiero pod okiem Maiera na takiego "wyrósł". Rensing takich zadatków po prostu nie ma... Jakieś słowo dane mu (po raz drugi, jeśli się nie mylę) przez Uliego i resztę (co swoją drogą, jest zawoalowanym wtrącaniem się w ustalanie składu) jest obecnie (jedną z wielu) przyczyną utraty istotnych punktów.

Zarząd swoim postępowaniem i podejściem do transferów daje tylko dowód swojego wypalenia. Widać Uli najadł się zbyt wielu kiełbasek własnego wyrobu... Przykład? Proszę bardzo - który klub z najwyższej półki (a za taki uważam Nasz ukochany klub) ma, w sytuacji niespodziewanej kontuzji, ledwie 3 środkowych obrońców, z których jeden, pochodzący z Belgii, gra jak każdy widzi, drugi z ciepłych krajów, ponoć niezmiernie utalentowany i kosztujący olbrzymią sumę pieniędzy, siedzi na ławie, a trzeciego, nieopierzonego wyciąga się za uszy jak królika z kapelusza z drużyny amatorów i od razu pakuje do pierwszego składu. Honor honorem, ale powinno się mieć odrobinę rozsądku w głowie i przyszłościowego (chociażby biorąc pod uwagę długi, wielofrontowy sezon) spojrzenia. O braku rozgrywającego nie wspomnę... Prawda jest taka, że transfery wyglądają pięknie, no, bez przesady, dobrze na papierze, ale nie mają żadnego przełożenia na rzeczywistość. Nie jesteśmy ligowym średniakiem, jesteśmy FCB i wymaga się od nas sukcesów. Do sukcesu potrzebna jest szeroka, ale, co ważniejsze, wartościowa na KAŻDEJ pozycji kadra.

Nie chciałbym krakać, ale mam przekonanie, że jeśli nie wygramy z Wolsfburgiem, to sezon w BL mamy już z głowy. Poziom ligi się wyrównuje i wydaje mi się, że żadna z czołowych drużyn (czy tych "nowoczołowych" jak wspomniany już Wolfsburg) nie pozwoli sobie na taką łatwą utratę 7/10 punktowej przewagi.

Wiem, że wyjątkowo łatwo jest krytykować, kiedy coś nie idzie, ale Kibic powinien racjonalnie patrzeć na sytuację Klubu i nie bać się powiedzieć "nie", kiedy inni mówią "tak". Choć, jeśli dobrze pamiętam, to większość mówi obecnie "nie"...

23.08.2009 11:46