Zgadza się, najsłabsi Lahm i Bernat, a nasza obrona Boa- Benatia na pewno nie zagrali tragicznie, chociaż błędy się przytrafiły. Szkoda też Neuera...taki Bramkarz nie zasługuje na to, żeby w dwumeczu stracić 5 bramek.
A moim zdaniem Boateng skutecznie ustawił się tak, żeby Neymar nie miał możliwości uderzenia po długim rogu, więc Neuer miał tak na prawdę prosty wybór. Ale nie ma sensu się kłocić. I tak ważniejsze znaczenie miała bramka na 0:3 w pierwszym meczu i wczoraj bramka na 1:1 (przegrana główka w środku boiska + wyjście Benatii do tego starcia, gdzie był spóźniony i nie miał tam żadnych szans, przez co ani nie pomógł w środku przy główce, ani nie został z tyłu, tylko zostawił samego zawodnika Barcy).
Chciałbym tylko powiedzieć, że wczoraj ponownie rozpierała mnie duma z tego, że jestem kibicem Takiego Klubu! Wspaniała postawa, chęć wygranej, a do tego publiczność zgromadzona na Allianz Arena, która do ostatniej minuty wspierała swoich ulubieńców. Gol Benatii na 1:0, gol Lewego, później Muller, ławka rezerwowych z Pepem i Sammerem, którzy wkurzali się na sędziego w drugiej połowie (swoją drogą sędzia z Anglii, a kartki wyciągał za byle co). Była walka poparta umiejętnościami i stylem, który napawa mnie optymizmem. Gdybyśmy wczoraj przegrali i odpadli upadając na kolana, to może moja wiara w Bayern pod wodzą Guardioli by spadła, ale jest zupełnie inaczej. Wygraliśmy z Barceloną, naprawdę wierzyliśmy w awans, nawet na 10 minut przed końcem, gdzie trzeba było strzelić jeszcze 3 bramki. Szacunek dla Wszystkich począwszy od Piłkarzy, przez Trenera, Sztab, Zarząd i całą ekipę. Można rzeczywiście ocenić naszych Piłkarzy i powiedzieć, że jeden bardziej zawiódł, drugi mniej, ale nic to nie zmieni. Śmiem tylko stwierdzić, że najbardziej zawiódł Bernat i Lahm i nikt mi nie powie, że gdyby zamiast Nich zagrali Alaba i Robben, to nie byłoby lepiej (a już twierdzenie, że odpadliśmy przez Boatenga do dla mnie skandal!). Szkoda tego sezonu, bo gdyby nie kontuzje, to na pewno chociaż raz zagralibyśmy w finale w Berlinie w tym roku. Pep zostaje na nowy sezon, dojdzie kilku nowych piłkarzy, coś się zmieni i oby to były zmiany na lepsze. W przyszłym roku osiągnę dwudziestolecie z Bayernem (początki w sezonie 95/96 i triumf w Pucharze Uefa z Klinsmannem w napadzie:) ) i życzę sobie i Wam kolejnych sezonów pełnych zwycięstw i pucharów!
Co ma Francja z MŚ 98 do nas?
ThomasKonig...fajnie, że są tacy Kibice jak Ty. Może i trochę ślepowierzący, ale o to właśnie dzisiaj chodzi. O wiarę w awans mimo tego, że jesteśmy na straconej pozycji. Straconej, ale nie do końca. Dopóki piłka w grze... :)
jak żaden kibic nie wierzy w awans, to na trybunach będzie pusto? Ja wierzę. Piłkarze wierzą, Trener na pewno też, więc co to za kibice, jeśli nie wierzą?
Chodzi o to, że Piłkarze Bayernu nie oczekują od kibiców realnej oceny sytuacji, tylko wiary w to, że się uda. Najlepiej jest powiedzieć, że Barcelona jest już w finale i sru. Ale gdyby tak Pep powiedział, to byście znów sapali, że nie motywuje piłkarzy. Więc jak ma ich Trener zmotywować, skoro kibice modlą się o remis, albo o zachowanie twarzy?
W sezonie 2003-2004 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Deportivo La Coruna po porażce na wyjeździe 4-1 z wielkim wtedy Milanem też było już na straconej pozycji...w rewanżu wygrali u siebie 4-0. Nam też może się udać!
Jak mają wyjść na boisko z nastawieniem "byle nie było wstydu", to lepiej niech wyjdzie Żeńska drużyna Bayernu i będzie show. Tak samo z kibicami...jak na trybunach mają zasiąść ludzie, którzy nie wierzą w cud i awans, to lepiej niech dadzą bilety komu innemu. Po meczu z Augsburgiem Kibice pokazali klasę i dali jasny sygnał, że mimo wszystko są z Drużyną i o to w tym chodzi!
Pep winny odejścia Gomeza, Kroosa i Mandzukica? O w mordę, to chyba o czymś nie wiem. Może też zmusił Elbera, Kahna i Makaaya do zakończenia kariery? Pewnie pasiaste stroje czerwono-niebieskie w tym sezonie to też wymysł Pepa, żeby wyglądać jak Barcelona? Masakra.
W dwumeczu z nami Brahimi był jednym z najlepszych piłkarzy Porto. Silny, szybki ze świetnym dryblingiem. Uważam, że transfer byłby dobry i wolę takiego Piłkarza niż Piłkarza, który ma "nazwisko" i przy podobnych umiejętnościach kosztowałby dwa razy więcej.
Co w tym złego, że działacze Bayernu proponują 30 mln? W Biznesie tak się zaczyna negocjacje finansowe. Rzucasz na początek najmniejszą kwotę, ale nie taką, która obraża partnera w negocjacjach. Jak PSG odpowie "za tą kwotę nie mamy nawet o czym rozmawiać" wtedy Bayern się naradzi i w drugiej próbie powiedzą np. 45 mln. Wtedy PSG odpowie "chcemy 70" i zaczynają się rozmowy, negocjacje i może uda się osiągnąć porozumienie. Jeśli myślicie, że Bayern rzuci na stół 80 mln na dzień dobry i powie "musimy mieć Verrattiego za wszelką cenę!", to sorry, ale nie jesteśmy Realem. Nawet przy ogromnej sumie kasy i tak będziemy liczyć każdy eurocent i brawo za to dla naszych Działaczy!
Może gdyby kadra była kompletna, to rzeczywiście rotacja byłaby jakimś wymysłem Pepa, ale przez te kontuzje rotacja jest mała, a to, że w weekend przed meczem LM daje odpoczywać Alonso, Benatii czy Neuerowi to sorry, ale ja problemu w tej rotacji nie widzę. Czy Pep jest słabym motywatorem? Kto wie, może rzeczywiście nie potrafi swoich emocji i przeczuć przekazać swoim Piłkarzom w odpowiedni sposób. Może w Barcelonie Mu to wychodziło, a w Bawarii ta sama koncepcja się nie udaje?
heat widzę, że ustawienie rozrysowałeś tak, jak chcę to widzieć. Bo gdzieś tam pojawią się rozrysowanie, że gramy tak: Neuer - Rafinha, Boateng, Benatia, Bernat - Schweini, Xabi - Lahm, Thiago - Muller, Lewy. Ale mam nadzieję, że Lahm nie będzie grał jako "ósemka" tylko jako prawe wahadło w systemie 3-5-2 :D
Oficjalnego składu jeszcze nie znamy, ale na 99/9 % właśnie taka jedenastka wybiegnie na boisko jaką podaje Ziginho. I jest to dobry skład, w którym mam nadzieję Lahm będzie pełnił taką funkcję jak w meczu z Porto dwa tygodnie temu :)
Jupp i Ottmar są całym sercem za Bayernem, więc nawet przez gardło by Im nie przeszło, że przegramy :D Nerlinger, były piłkarz a później dyrektor sportowy Bayernu obstawia 1:1
"Przywitają go brawami, a co będzie po meczu, zobaczymy. Możliwe, że go wygwiżdżą, ale to normalne, taki jest futbol" – mówił Valenti Guardiola, ojciec Pepa, w wywiadzie dla stacji Cuatro. Fajnie by było, jakby wynik meczu był taki, żeby w 90 minucie rozległy się gwizdy na Camp Nou :)
Bayern w historii rozgrywek europejskich (nie tylko Liga Mistrzów) dwa razy zmierzył się w półfinałach z Barceloną. Rok 2013 wszyscy pamiętamy, 4:0 u siebie, 3:0 na wyjeździe i później triumf w finale Champions League.
Rok 1996! Półfinał Pucharu UEFA Bayern Monachium – Hiszpania Barcelona 2:2 i 2:1 (pierwszy mecz graliśmy wtedy u siebie)
02.04 1996 0:1 Oscar Garcia 14, 1:1 Witeczek 52, 2:1 Scholl 57, 2:2 Hagi 77
16.04 1996 1:0 Babbel 39, 2:0 Witeczek 84, 2:1 de la Peña 89
Później w finale Bordeaux i Puchar w rękach Bawarczyków :D
meisterspieler masz rację. Jak wygrywamy, to zawsze z cieniasami, albo rywal zdziesiątkowany przez kontuzje itd. Z resztą, jak przegrywamy to też zawsze niby z cieniasami.
Robben też przyszedł jako najemnik za namową Van Gaala, Van Gaala nie ma, a Arjen już nigdzie nie odejdzie. Więc nie siejcie paniki i nie szukajcie już czasem następcy Thiago.
Pep na pewno będzie chciał, żebyśmy to my kontrolowali mecz. Nie będzie to jednak kontrola w postaci całkowitego ataku i graniu 30 m od bramki rywala. Na pewno będzie spokojne rozgrywanie, ale raz po raz Thiago będzie przyspieszał grę dryblingiem i grą na jeden kontakt, a także Boateng i Benatia będą próbowali zaskakiwać Barcelonę długimi przerzutami na Lewego, Mullera albo na skrzydła (Bernat i Lahm?).
Siła spokoju Panie i Panowie. Bo już widzę, że zaczynacie obwiniać Alonso zanim jeszcze się mecz nie zaczął. Xabi jest na tyle doświadczony i inteligentny, że o ile żółtą kartkę pewnie dostanie, to jednak nie osłabi naszego zespołu wykluczeniem, a nawet sądzę, że będzie miał jedną lub dwie okazje z rzutu wolnego i może strzeli bramę jak z Porto :D
Kto najlepszy na świecie? Zawsze najlepszym piłkarzem na świecie jest dla mnie piłkarz Bayernu :) Więc na pewno nie Ronaldo ani nie Messi ;)
Sam Messi meczu nie wygra, więc może i minąć jednego, dwóch naszych, ale później będzie trzeci i się skończy :) Poza tym Pep powiedział, że żadna defensywa nie jest w stanie Leo zatrzymać, ale myślę, że w głowie miał nazwisko Neuer, bo nie oszukujmy się...Manuel może znowu udowodnić kto jest numerem 1 na świecie! A z tą witaminą B, czyli duet Boateng - Benatia...podoba mi się ta opcja :D
Jest to dobre info dla Lewego, bo Mathieu to zawodnik najtwardszy fizycznie, więc przy ewentualnym powietrznym starciu mogłoby być nieciekawie, a tak, zarówno z Pique jak i Mascherano to Lewy ma przewagę (mimo swojego urazu).
Jeśli Boa po jakimś stałym fragmencie gry strzeli gola Barcelonie na wagę zwycięstwa, to chyba rozwali wszystkie banery reklamowe wokół płyty boiska :D
Nicola Rizzoli...chyba obecnie najlepszy sędzia :) Za dwa dni o tej godzinie już się będzie kotłowało w naszych sercach :) Tak zagramy: ? http://assets.sport1.de/imagix/filter2/jpeg/_set=article_main/imagix/26d2bc9d-f240-11e4-acef-f80f41fc6a62
Powinniśmy wyjść takim składem: Neuer - Boateng, Benatia, Rafinha - Lahm na prawym wahadle, Bernat na lewym - Schweinsteiger, Xabi, Thiago - Muller, Lewandowski. Jedynym problemem jest ustawienie trójki obrońców. Dobrze by było, gdyby Rafinha grał półprawego środkowego obrońcę, bo wtedy przy naszych akcjach ofensywnych mógłby zajmować pozycję typowego prawego obrońcy, a Lahm mógłby się przesuwać bliżej środka, żeby tam robić przewagę. Jednak jak piłka będzie po naszej lewej stronie i Bernat pójdzie do przodu z piłą, to ewidentnie Bastian albo Xabi muszą uzupełniać luki i wchodzić w miejsce Bernata, żeby nie było tam za dużo miejsca przy ewentualnym kontrataku.
Lacazette jak najbardziej na tak. Co do dzisiejszego meczu, to zgadzam się z jastrzębiem123, że Manu dziś powinien grać, bo przerwa w graniu Mu nie służy. Nie będzie też ekstremalnie rezerwowego składu, bo o ile niektórzy mogą potrzebować regeneracji i odpoczynku przed środą, o tyle niektórzy muszą łapać rytm, formę, a także Pep musi w dzisiejszym meczu znaleźć odpowiedzi na kilka zagadek dotyczących środowego meczu. Wiadomym jest, że w środę na pewno zagrają Neuer, Rafinha, Boateng, Benatia, Bernat, Lahm, Thiago, Muller. Reszta to znak zapytania. Nie wiadomo co z Lewym, czy zagra Basti, czy Xabi, a może obaj. No i co z Gotze. Może Rode, może Weiser. I czas dać zagrać Javiemu dziś, niech się ogrywa.
Jeśli Arjen miał nam pomóc w dwumeczu z Barceloną i miał zagrać na Camp Nou od pierwszej minuty, to wpuszczenie Go z Dortmundem na dwadzieścia kilka minut było dobrym posunięciem, a kontuzja to najzwyczajniej w świecie pech, który w tym sezonie nas nie opuszcza. A co do transferów, to ciekawe co mają do powiedzenia Ci, którzy twierdzą, że Pep ściągnie samych karłów i Hiszpanów? Hm...zdziwieni, że to nie Pep sam decyduje o transferach?
Tak jak mówi kamiltitan, pupil, to ktoś faworyzowany, a niekoniecznie lepszy od innych. Aktualnie Thiago jest lepszy od większości naszych Zawodników, a na swojej pozycji to już w ogóle najlepszy w Bayernie, więc nie wydaje mi się, żeby był faworyzowany przez Pepa. Najzwyczajniej w świecie Thiago jest bardzo dobry, do tego aktualnie zdrowy i w formie, a że twierdzi, że stać Go na jeszcze więcej, to nic, tylko się cieszyć i zacierać ręcę. Ciekawy jestem Jego powrotu na Camp Nou!
Tak, Barcelona przed 0:7 była potęgą, a my wchodziliśmy na szczyt. Dziś jesteśmy na takim samym poziomie, oba Kluby są wielkie, mają świetnych piłkarzy i rozgrywają bardzo dobry sezon. Nie ma mowy o jakimś odwróceniu ról obojętnie jaki by nie był wynik. Bardziej drugi półfinał może być odwróceniem ról, jeśli Juve wyeliminuje Real.
Poza tym ta sytuacja Neuera z Higuainem była taka, że obaj biegli niemal naprzeciw siebie w kierunku piłki, Neuer pierwszy wyskoczył i wybił piłkę, a Higuain biegł i bez wyskoku dostał w głowę. Natomiast Lewandowski wyskoczył pionowo do główki, a Langerak poszedł do przodu na piłę i trafił Lewego w głowę. Jest różnica.
Nookie wybacz, ale Lahm w rewanżu z Porto nie grał w środku. Zobacz sobie choćby pierwszą bramkę. Rafinha (półprawy obrońca w trzyosobowym bloku) w środku boiska podaje na skrzydło do Lahma, ten wycofuje na środek do Rafinhi, który wrzuca piłkę na długi słupek, piłkę przejmuje Bernat i wiadomo co dalej. Tak samo akcja na 3:0. Lahm przy linii bocznej podaje do środka i zapiernicza wzdłuż linii do przodu, gdzie dostaje piłkę od Thiago, dośrodkowuje do Mullera, ten do Lewego i gol. Więc Lahm ewidentnie grał na prawej stronie, ale nie była to prawa obrona w systemie z czterema obrońcami. Nie był też środkowym pomocnikiem. Dopiero w drugiej połowie grał bliżej środka.
Żaden autobus. Spokój, pełna koncentracja i zminimalizować ryzyko błędu do minimum. Jak najmniej podań do tyłu do ostatniego obrońcy, i momentalne przerywanie akcji rywali. Z przodu dużo biegania, błysk Thiago, fart i spryt Mullera. Lewy zagra na sto procent i będzie walczył ze wszystkich sił. Trzeba też szukać stałych fragmentów gry, bo zarówno Xabi i Bastian mogą bezpośrednio coś strzelić, a i po dośrodkowaniach może Boateng, Benatia, Schweini czy Lewy coś walnąć. Zagramy naszym stylem.
Jeśli rzekomy kibic przed rozpoczęciem meczu obawia się klęski lub jakiejkolwiek porażki, to nie świadczy to dobrze o nim. Panie i Panowie, mamy na tyle wystarczający skład i dobrego Trenera, że kontuzja jednego czy drugiego zawodnika w tym momencie nie powoduje, że jesteśmy słabi. Liczę na to, że właśnie tacy piłkarze jak Rafinha czy Bernat udowodnią niedowiarkom, że zasługują na grę w Bayernie, bo widzę, że niektórzy uważają Ich za cieniasów.
Jedyna pozycja na której Lahm może zagrać tak, żeby nam dać jakość, to tylko prawa pomoc, czyli tam, gdzie zagrał z Porto w pierwszej połowie. W obronie Rafinha, Boateng i Benatia, na lewej pomocy Bernat, więc de facto w obronie pięciu jak będziemy się bronić. W środku pola Xabi, Bastian i Thiago, a z przodu Muller i Lewy. Ewentualne roszady na wypadek gdyby Lewy nie mógł zagrać, lub odpukać po weekendzie wypadł ktoś jeszcze, to jest w obwodzie Gotze, Rode i modlę się o Ribery i Javiego Martineza!
Tostu, co do plagi kontuzji i konieczności wyciągnięcia wniosków absolutnie się z Tobą zgadzam. O ile rozumiem sytuacje Thiago, gdzie poważna kontuzja, rok przerwy w grze i teraz wszystko wróciło z Nim do normy, o tyle sytuacje z Robbenem, Ribery, Benatią, Schweinim są kuriozalne. Uraz, kilka tygodni pauzy, powrót i znów coś. To nie jest normalne. Ale dobrze, że są w tym sezonie Zawodnicy niezniszczalni, jak Neuer, Boateng, Muller czy właśnie Lewy.
DieRoten idź już wywiesić białą flagę przed domem. Z takim myśleniem, to może podarujmy 60 tysięcy kibiców na rewanż poszkodowanym w Nepalu. Bo po co mieliby przyjść na mecz Kibice Bayernu bez wiary w awans?
pepmunchen, ta sytuacja Neuera z Higuainem była nieco inna od wczorajszej. Wczoraj Lewy wyskoczył w górę, a Langerak leciał do przodu i był spóźniony, natomiast Neuer i Higuain jednocześnie biegli w stronę piłki i Neuer wyskoczył, wybił piłkę, a Higuain dostał ciałem w głowę.
W weekend gramy o pietruszkę, ja jednak nie wystawiałbym całkowitych rezerw. Owszem, Lewy wiadomo, że powinien odpocząć. Thiago też, ale jednak wyszedłbym takim składem na Leverkusen: Neuer (w tym sezonie dwa razy bronił Reina i gdy po meczu przerwy Neuer wracał do składu, to była porażka - Gladbach i Porto, więc nie chcę żeby z Barcą było tak samo) - Rafinha (niezniszczalny i w formie), Benatia (po kontuzji musi złapać rytm grania), Dante - Weiser, Rode, Gaudino, Bernat - Muller, Gotze (niech się w końcu obudzi), Pizarro. W drugiej połowie Kurt na boisko i to wszystko.
Pep podpuścił Lewego do ryzykownej gry? Lewy normalnie wyskoczył do główki (świetna centra Boatenga), ale nie mógł przypuszczać, że dostanie z rękawic w twarz i spadnie na ziemię.
Przyznaję, byłem przeciwnikiem przyjścia Lewego do Monachium, jednak od meczu z City, gdzie wypchnął Kompanego przy linii bocznej, z tygodnia na tydzień coraz bardziej Go lubię i szanuję. Wierzę, że z maską na twarzy Lewy da radę i będzie miał okazje ku temu, żeby strzelić coś Barcelonie!
Szli za ciosem. Dopiero zaczęło się robić źle około 70 minuty, co sam Pep przyznaje, że mieliśmy problemy po wejściu Mkhitaryana. Jednak powtarzam, że żaden zespół nie jest w stanie grać na pełnej mocy całe 90 minut. A Dortmund uwierzył w siebie. Strzelili bramkę i mogli drugą, ale Neuer bronił jak natchniony. Jednak w dogrywce nikt mi nie powie, że nasi nie próbowali i nie chcieli strzelić kolejnej bramki.
Najlepszy skład zakładając brak Lewego: Neuer - Rafinha, Boateng, Benatia - Lahm (prawe wahadło czyli pozycja z rewanżowego meczu z Porto), Xabi, Bastian, Thiago, Bernat - Gotze (bo niestety jak nie On, to kto?), Muller. Chyba, że Thiago bardziej za Mullerem, a do pomocy za Gotze Rode.
Ze złym nastawieniem wyszli? W pierwszej połowie całkowita dominacja i 1:0. W drugiej połowie wychodzi Lewy z nastawieniem, żeby strzelić bramkę na 2:0, ale strzela w poprzeczkę. Piłkę przejmuje Muller, który ma nastawienie, aby minąć Schmelzera i oddać strzał. Ten jednak zatrzymuje piłkę ręką, a sędzia wyszedł z nastawieniem, aby tego nie zauważyć. Byłoby 2:0! Później owszem, zaczęło się sypać, jednak w dogrywce Bastian nastawienie ma takie, żeby wygrać mecz. Niestety marnuje dwie sytuacje, z której drugą cudem broni Langerak. No i 115 minuta. Boateng wrzuca piłkę w pole karne z nastawieniem "podkręć piłkę jak Beckham", Lewy skacze do główki z nastawieniem żeby strzelić. Bramkarz skacze, nokautuje Lewego, a sędzia pokazuje rzut rożny. Więc jak inaczej mieli się nasi nastawić?
Na 4 karne 3 razy nie trafić w bramkę. Dla mnie jednak najgorzej wykonany był ten Gotze. Lahm, Alonso, Neuer próbowali chociaż oszukać bramkarza, a Gotze podał Mu piłkę. A biografii Ibrahimovica jakoś nie polecam. Bo dla mnie to żaden autorytet. Facet, który obojętnie do jakiego klubu nie idzie, to idzie za kasą i po kilku tygodniach pieprzy, że kocha ten klub i to miasto, a po roku się pakuje i idzie gdzie indziej. Guardiola zarówno jako piłkarz, ale i człowiek jest wyżej ceniony od Zlatana. Guardiola jest także bardzo dobrym trenerem. A kim będzie Zlatan? Może jedynie uczestnikiem celebrity splash.
Już widzę lament i biadolenie przed Barceloną. Jak ktoś jest pewny porażki, to niech idzie do bukmachera, postawi na Barcelonę i wygra kasę, ale nie srajcie w majty, bo nie ma podstaw do strachu. Gdyby nasi Piłkarze wychodzili z takim nastawieniem na boisko jak niektórzy tutaj wychodzą na stronę, żeby popisać, to lepiej oddać walkowera. Przed rewanżem z Porto też było czarnowidztwo, miało być upokorzenie jak rok temu z Realem itp. A jednak wyszło inaczej. I uwaga...Thiago nie ma kontuzji!
Przecież Pep powiedział też, że mieli problemy przez 15 minut. Ale nie ma drużyny, która zagra na pełnej mocy przez 90 minut, więc pewne rzeczy są normalne. Gdyby był karny po ręce Schmelzera Muller strzeliłby na 2:0 i ten brak koncentracji nie wywoływałby żadnych emocji. Poza tym Pep widzi jaki szpital był i jest wśród naszych zawodników, więc nie dziwię się, że chwali tych Piłkarzy, którzy grają. Sam wczoraj będąc na boisku chyba zacząłbym w siebie wątpić, gdybym widział decyzje sędziego i 18 minut gry Robbena. Wszyscy czekali na Jego powrót, a tu kolejna kontuzja. Takie sytuacje nie wpływają dobrze. Więc krytyka po tym meczu mogłaby przynieść odwrotne skutki od zamierzonych. Niech niektórzy zawodnicy sami wyciągną wnioski ze swojej gry. Lahm czy Gotze na pewno nie są u szczytu formy, ale co do reszty Piłkarzy, którzy wczoraj grali, to chyba można powiedzieć, że zagrali na prawdę dobrze, a niektórzy (Neuer, Boa, Benatia, Rafinha) wręcz bardzo bardzo dobrze.
Normalne wyjście do piłki. Może i normalne. Obrońcy też niejednokrotnie idą normalnie na piłkę, ale się spóźniają, przewracają rywala i jest faul. Nie każde normalne wyjście do piłki oznacza, że jest to wyjście czyste. Komentator na das erste "entschuldigung, das ist elfmeter fur mich" i tyle w tym temacie.
Gomez już się posrałeś ze strachu czy co? Nie ma na razie żadnej informacji o kontuzji Thiago, a co do Lewego, to dziś mają być dodatkowe badania i będzie wiadomo czy będzie musiał pauzować, a jeśli tak, to jak długo. Być może będzie grał w specjalnej masce.
Najlepiej zachowali się byli koledzy Lewego z Dortmundu. Lewy leży na boisku, a cała drużyna przebiega niemal po Nim, żeby pogratulować swojemu Bramkarzowi.
Przełomowym momentem wczorajszego meczu była sytuacja, w której sędzia nie podyktował karnego po ręce Schmelzera. Oglądałem mecz na das erste i niemiecki komentator nie musiał czekać na powtórkę, żeby widzieć rękę. Byłby karny, Muller by podszedł, 2:0 i byłoby po meczu. A tak, zaczęła się nerwówka, Thiago na ławce, Robben kontuzja, oddana inicjatywa, stracony gol, Muller na ławce i dogrywka. W dogrywce marnujemy okazje, później sędzia znowu nie dyktuje karnego po nokaucie na Lewym. O konkursie jedenastek nie ma co się wypowiadać. Teraz pozostaje nam czekać na wiadomości o tym, czy Lewy zagra z Barceloną, bo niestety Robben wypada na 3-4 tygodnie, więc nie jest dobrze. Ale nie ma co się załamywać. Nie dziwię się, że Pep widzi w swoich Piłkarzach bohaterów. Do pierwszego meczu z Barceloną mamy tydzień. Wiadomo, że z Robbenem czy Ribery byłoby łatwiej, ale już niejednokrotnie w tym sezonie Pep potrafił poskładać zespół grając tym co ma.
ForzaJuve3, my w sezonie 2009/2010 graliśmy cały czas pierwszy mecz u siebie, rewanż na wyjeździe i doszliśmy do finału, więc nie zawsze rewanż u siebie musi dawać większą szansę.
Pep nie odpuści i nie będzie oszczędzania. Przyznał, że to był błąd, że w zeszłym sezonie było odpuszczenie, nawet na treningach. Chodziło o to, żeby wszyscy byli zdrowi, żeby uniknąć kontuzji, więc nawet na treningach nie było ostrej walki. W tym sezonie zapowiadał, że będzie inaczej, że wszyscy mają cały czas zapierniczać. Wiadomo, że raz po raz można dać odpocząć Neuerowi, Boatengowi czy Lewemu, bo grają niemal cały czas, ale kontuzje w tym sezonie tak nam dały w kość, że kto wie, czy teraz nie jest to w pewnym sensie dla nas korzyścią, bo mamy zawodników, którzy są od początku wiosny na maksa eksploatowani, ale za to są w rytmie meczowym. W drugiej kolejności mamy piłkarzy jak Thiago i Lahm, którzy po kontuzji wrócili już do pełni dyspozycji, a w trzeciej kolejności wrócą Arjen, Franck, Bastian, Medhi i daj Bóg Javi oraz David.. Oni będą mieli najwięcej świeżości, ale też ich forma będzie pod znakiem zapytania. Na szczęście Pep będzie widział wszystkich na treningach i będzie mógł wybrać najbardziej odpowiednie zestawienie zarówno na mecze w Champions League jak i na mecze DFB Pokal.
Zgadza się, że jak ter Stegen zacznie bronić na dobre w Barcelonie (zarówno w Lidze Mistrzów jak i w lidze), to wtedy będzie jeszcze lepszy, no ale wiadomo, że Neuer to Neuer :)
Na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy spytał Pepa o tą koszulkę. Nasz Trener odpowiedział, że po prostu tą miał pod ręką i ją założył. Tyle w temacie.
Brak Rode w wyjściowym składzie tłumaczę sobie ewentualną dogrywką. Bo jest to jedyny zawodnik, który gdy wejdzie z ławki będzie zapierniczał za dwóch a nawet trzech i przestanie walczyć dopiero jak sędzia zagwiżdże po raz ostatni. Ciekawe na ile zdolny do gry jest Bastian. Poza tą dwójką na ławce szału nie ma. Alonso miał weekend wolny, więc dziś niech zagra jak na profesora przystało. No i nasz Kapitan...opaska to nie tylko gadżet...oczekuję, że będzie wojownikiem, który nas poprowadzi nie tylko z tunelu na murawę, ale żeby na boisku był też mózgiem, który będzie asekurował innych, ale też niejednokrotnie da impuls do ataku. I żeby się nie podpalić, owszem, atak atakiem, ale nie na hurra. Grajmy swoje!
Za godzinę zaczynamy! Liczę dziś na to, że każdy Zawodnik da coś od siebie, co spowoduje, że awansujemy dalej. Neuer znowu niech broni to, co dla innych jest nie do obronienia. Boa z Badstuberem niech grają na zerowym ryzyku popełnienia błędu. Rafinha i Bernat niech spowodują, że linia boczna boiska będzie należała tylko do Nich. Alonso i Lahm niech pokażą, że mając powyżej trzydziestki i mając wszystkie puchary w domach nadal mogą walczyć o kolejny tytuł. Gotze i Muller niech się przebudzą i w polu karnym szukają miejsca na strzały. Lewy...zagraj jak w pamiętnym meczu BVB z Realem, gdzie wbiłeś 4 gole. A Thiago, czaruj nas, mijaj rywali i niech Allianz Arena nawet na minutę nie cichnie! Trzymajmy kciuki! Wszyscy jesteśmy z Bayernem! Do boju!
Dzisiejszy sędzia spotkania w historii swoich występów w Champions League pokazał tylko jedną czerwoną kartkę (sezon 2010/2011 mecz Inter - Schalke 2:5 w ćwierćfinale).
Nie wiem na ile poważne jest dziennikarstwo Ad.nl, ale na tej holenderskiej stronie o 19:07 napisali, że Arjena nie było w hotelu gdzie mieli być piłkarze przed meczem i że nadzieja na jego występ była jednak złudna.
Zgadza się, najsłabsi Lahm i Bernat, a nasza obrona Boa- Benatia na pewno nie zagrali tragicznie, chociaż błędy się przytrafiły. Szkoda też Neuera...taki Bramkarz nie zasługuje na to, żeby w dwumeczu stracić 5 bramek.
Każdy ma swoją opcję. Ale nie ma już po co do tego wracać.
A moim zdaniem Boateng skutecznie ustawił się tak, żeby Neymar nie miał możliwości uderzenia po długim rogu, więc Neuer miał tak na prawdę prosty wybór. Ale nie ma sensu się kłocić. I tak ważniejsze znaczenie miała bramka na 0:3 w pierwszym meczu i wczoraj bramka na 1:1 (przegrana główka w środku boiska + wyjście Benatii do tego starcia, gdzie był spóźniony i nie miał tam żadnych szans, przez co ani nie pomógł w środku przy główce, ani nie został z tyłu, tylko zostawił samego zawodnika Barcy).
Chciałbym tylko powiedzieć, że wczoraj ponownie rozpierała mnie duma z tego, że jestem kibicem Takiego Klubu! Wspaniała postawa, chęć wygranej, a do tego publiczność zgromadzona na Allianz Arena, która do ostatniej minuty wspierała swoich ulubieńców. Gol Benatii na 1:0, gol Lewego, później Muller, ławka rezerwowych z Pepem i Sammerem, którzy wkurzali się na sędziego w drugiej połowie (swoją drogą sędzia z Anglii, a kartki wyciągał za byle co). Była walka poparta umiejętnościami i stylem, który napawa mnie optymizmem. Gdybyśmy wczoraj przegrali i odpadli upadając na kolana, to może moja wiara w Bayern pod wodzą Guardioli by spadła, ale jest zupełnie inaczej. Wygraliśmy z Barceloną, naprawdę wierzyliśmy w awans, nawet na 10 minut przed końcem, gdzie trzeba było strzelić jeszcze 3 bramki. Szacunek dla Wszystkich począwszy od Piłkarzy, przez Trenera, Sztab, Zarząd i całą ekipę. Można rzeczywiście ocenić naszych Piłkarzy i powiedzieć, że jeden bardziej zawiódł, drugi mniej, ale nic to nie zmieni. Śmiem tylko stwierdzić, że najbardziej zawiódł Bernat i Lahm i nikt mi nie powie, że gdyby zamiast Nich zagrali Alaba i Robben, to nie byłoby lepiej (a już twierdzenie, że odpadliśmy przez Boatenga do dla mnie skandal!). Szkoda tego sezonu, bo gdyby nie kontuzje, to na pewno chociaż raz zagralibyśmy w finale w Berlinie w tym roku. Pep zostaje na nowy sezon, dojdzie kilku nowych piłkarzy, coś się zmieni i oby to były zmiany na lepsze. W przyszłym roku osiągnę dwudziestolecie z Bayernem (początki w sezonie 95/96 i triumf w Pucharze Uefa z Klinsmannem w napadzie:) ) i życzę sobie i Wam kolejnych sezonów pełnych zwycięstw i pucharów!
pierwsze 10-15 minut będzie decydujące. Albo strzelimy i doda to skrzydeł, albo będzie bieda...
ser321 BVB wielka drużyna, czy też nie, ale w tym sezonie na Allianz Arena ze stanu 0:1 wyszliśmy na 2:1
Co ma Francja z MŚ 98 do nas?
ThomasKonig...fajnie, że są tacy Kibice jak Ty. Może i trochę ślepowierzący, ale o to właśnie dzisiaj chodzi. O wiarę w awans mimo tego, że jesteśmy na straconej pozycji. Straconej, ale nie do końca. Dopóki piłka w grze... :)
jak żaden kibic nie wierzy w awans, to na trybunach będzie pusto? Ja wierzę. Piłkarze wierzą, Trener na pewno też, więc co to za kibice, jeśli nie wierzą?
i jeśli modlitwa o cud ma pomóc i dzięki tej modlitwie wygramy, to ja się pomodlę :)
Chodzi o to, że Piłkarze Bayernu nie oczekują od kibiców realnej oceny sytuacji, tylko wiary w to, że się uda. Najlepiej jest powiedzieć, że Barcelona jest już w finale i sru. Ale gdyby tak Pep powiedział, to byście znów sapali, że nie motywuje piłkarzy. Więc jak ma ich Trener zmotywować, skoro kibice modlą się o remis, albo o zachowanie twarzy?
święte słowa pecz01
W sezonie 2003-2004 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Deportivo La Coruna po porażce na wyjeździe 4-1 z wielkim wtedy Milanem też było już na straconej pozycji...w rewanżu wygrali u siebie 4-0. Nam też może się udać!
wyśmiani to powinni być Ci, którzy mówią "już jest po, nie mamy szans" itp.
Jak mają wyjść na boisko z nastawieniem "byle nie było wstydu", to lepiej niech wyjdzie Żeńska drużyna Bayernu i będzie show. Tak samo z kibicami...jak na trybunach mają zasiąść ludzie, którzy nie wierzą w cud i awans, to lepiej niech dadzą bilety komu innemu. Po meczu z Augsburgiem Kibice pokazali klasę i dali jasny sygnał, że mimo wszystko są z Drużyną i o to w tym chodzi!
Globus...niech ten sen się spełni :)
Czyli Boa długa piłka do Lewego w 2 minucie...faul, czerwona dla Ter Stegena, rzut karny, 1:0 i niech Allianz Arena ponownie zatrzęsie całym światem!
Ottmar Hitzfeld typuje, że dziś wygramy 3-1...
Pep winny odejścia Gomeza, Kroosa i Mandzukica? O w mordę, to chyba o czymś nie wiem. Może też zmusił Elbera, Kahna i Makaaya do zakończenia kariery? Pewnie pasiaste stroje czerwono-niebieskie w tym sezonie to też wymysł Pepa, żeby wyglądać jak Barcelona? Masakra.
Żeby czasem nie było jak z Juppem...Pep za rok kończy kontrakt, w styczniu Bayern ogłosi nazwisko następcy, a Pep zdobędzie triplet...
W dwumeczu z nami Brahimi był jednym z najlepszych piłkarzy Porto. Silny, szybki ze świetnym dryblingiem. Uważam, że transfer byłby dobry i wolę takiego Piłkarza niż Piłkarza, który ma "nazwisko" i przy podobnych umiejętnościach kosztowałby dwa razy więcej.
Co w tym złego, że działacze Bayernu proponują 30 mln? W Biznesie tak się zaczyna negocjacje finansowe. Rzucasz na początek najmniejszą kwotę, ale nie taką, która obraża partnera w negocjacjach. Jak PSG odpowie "za tą kwotę nie mamy nawet o czym rozmawiać" wtedy Bayern się naradzi i w drugiej próbie powiedzą np. 45 mln. Wtedy PSG odpowie "chcemy 70" i zaczynają się rozmowy, negocjacje i może uda się osiągnąć porozumienie. Jeśli myślicie, że Bayern rzuci na stół 80 mln na dzień dobry i powie "musimy mieć Verrattiego za wszelką cenę!", to sorry, ale nie jesteśmy Realem. Nawet przy ogromnej sumie kasy i tak będziemy liczyć każdy eurocent i brawo za to dla naszych Działaczy!
Może gdyby kadra była kompletna, to rzeczywiście rotacja byłaby jakimś wymysłem Pepa, ale przez te kontuzje rotacja jest mała, a to, że w weekend przed meczem LM daje odpoczywać Alonso, Benatii czy Neuerowi to sorry, ale ja problemu w tej rotacji nie widzę. Czy Pep jest słabym motywatorem? Kto wie, może rzeczywiście nie potrafi swoich emocji i przeczuć przekazać swoim Piłkarzom w odpowiedni sposób. Może w Barcelonie Mu to wychodziło, a w Bawarii ta sama koncepcja się nie udaje?
Tak poza dzisiejszym meczem...według Kickera Ribery już w tym sezonie nie zagra.
heat widzę, że ustawienie rozrysowałeś tak, jak chcę to widzieć. Bo gdzieś tam pojawią się rozrysowanie, że gramy tak: Neuer - Rafinha, Boateng, Benatia, Bernat - Schweini, Xabi - Lahm, Thiago - Muller, Lewy. Ale mam nadzieję, że Lahm nie będzie grał jako "ósemka" tylko jako prawe wahadło w systemie 3-5-2 :D
Nasi już przyjechali na stadion ! :)
Oficjalnego składu jeszcze nie znamy, ale na 99/9 % właśnie taka jedenastka wybiegnie na boisko jaką podaje Ziginho. I jest to dobry skład, w którym mam nadzieję Lahm będzie pełnił taką funkcję jak w meczu z Porto dwa tygodnie temu :)
Beckenbauer powiedział, że musimy tak biegać, żeby aż się dymiło z naszych skarpetek :D Coś w ten deseń! Jazda!
Jupp i Ottmar są całym sercem za Bayernem, więc nawet przez gardło by Im nie przeszło, że przegramy :D Nerlinger, były piłkarz a później dyrektor sportowy Bayernu obstawia 1:1
Nasz były Trener Felix Magath obstawia wynik 2:1 dla Barcelony.
"Przywitają go brawami, a co będzie po meczu, zobaczymy. Możliwe, że go wygwiżdżą, ale to normalne, taki jest futbol" – mówił Valenti Guardiola, ojciec Pepa, w wywiadzie dla stacji Cuatro. Fajnie by było, jakby wynik meczu był taki, żeby w 90 minucie rozległy się gwizdy na Camp Nou :)
Bayern w historii rozgrywek europejskich (nie tylko Liga Mistrzów) dwa razy zmierzył się w półfinałach z Barceloną. Rok 2013 wszyscy pamiętamy, 4:0 u siebie, 3:0 na wyjeździe i później triumf w finale Champions League.
Rok 1996! Półfinał Pucharu UEFA Bayern Monachium – Hiszpania Barcelona 2:2 i 2:1 (pierwszy mecz graliśmy wtedy u siebie)
02.04 1996 0:1 Oscar Garcia 14, 1:1 Witeczek 52, 2:1 Scholl 57, 2:2 Hagi 77
16.04 1996 1:0 Babbel 39, 2:0 Witeczek 84, 2:1 de la Peña 89
Później w finale Bordeaux i Puchar w rękach Bawarczyków :D
AntyBayernowska propaganda to avatar z twarzą Kloppa i komentarz, że Lahm będzie półlewym skrzydłowym, a Bernat będzie biegał po prawej stronie
meisterspieler masz rację. Jak wygrywamy, to zawsze z cieniasami, albo rywal zdziesiątkowany przez kontuzje itd. Z resztą, jak przegrywamy to też zawsze niby z cieniasami.
Robben też przyszedł jako najemnik za namową Van Gaala, Van Gaala nie ma, a Arjen już nigdzie nie odejdzie. Więc nie siejcie paniki i nie szukajcie już czasem następcy Thiago.
Może Rafinha trochę Go podpuści i znów Suarez ugryzie?
Pep na pewno będzie chciał, żebyśmy to my kontrolowali mecz. Nie będzie to jednak kontrola w postaci całkowitego ataku i graniu 30 m od bramki rywala. Na pewno będzie spokojne rozgrywanie, ale raz po raz Thiago będzie przyspieszał grę dryblingiem i grą na jeden kontakt, a także Boateng i Benatia będą próbowali zaskakiwać Barcelonę długimi przerzutami na Lewego, Mullera albo na skrzydła (Bernat i Lahm?).
Siła spokoju Panie i Panowie. Bo już widzę, że zaczynacie obwiniać Alonso zanim jeszcze się mecz nie zaczął. Xabi jest na tyle doświadczony i inteligentny, że o ile żółtą kartkę pewnie dostanie, to jednak nie osłabi naszego zespołu wykluczeniem, a nawet sądzę, że będzie miał jedną lub dwie okazje z rzutu wolnego i może strzeli bramę jak z Porto :D
Kto najlepszy na świecie? Zawsze najlepszym piłkarzem na świecie jest dla mnie piłkarz Bayernu :) Więc na pewno nie Ronaldo ani nie Messi ;)
Sam Messi meczu nie wygra, więc może i minąć jednego, dwóch naszych, ale później będzie trzeci i się skończy :) Poza tym Pep powiedział, że żadna defensywa nie jest w stanie Leo zatrzymać, ale myślę, że w głowie miał nazwisko Neuer, bo nie oszukujmy się...Manuel może znowu udowodnić kto jest numerem 1 na świecie! A z tą witaminą B, czyli duet Boateng - Benatia...podoba mi się ta opcja :D
Jest to dobre info dla Lewego, bo Mathieu to zawodnik najtwardszy fizycznie, więc przy ewentualnym powietrznym starciu mogłoby być nieciekawie, a tak, zarówno z Pique jak i Mascherano to Lewy ma przewagę (mimo swojego urazu).
Jeśli Boa po jakimś stałym fragmencie gry strzeli gola Barcelonie na wagę zwycięstwa, to chyba rozwali wszystkie banery reklamowe wokół płyty boiska :D
Nicola Rizzoli...chyba obecnie najlepszy sędzia :) Za dwa dni o tej godzinie już się będzie kotłowało w naszych sercach :) Tak zagramy: ? http://assets.sport1.de/imagix/filter2/jpeg/_set=article_main/imagix/26d2bc9d-f240-11e4-acef-f80f41fc6a62
Powinniśmy wyjść takim składem: Neuer - Boateng, Benatia, Rafinha - Lahm na prawym wahadle, Bernat na lewym - Schweinsteiger, Xabi, Thiago - Muller, Lewandowski. Jedynym problemem jest ustawienie trójki obrońców. Dobrze by było, gdyby Rafinha grał półprawego środkowego obrońcę, bo wtedy przy naszych akcjach ofensywnych mógłby zajmować pozycję typowego prawego obrońcy, a Lahm mógłby się przesuwać bliżej środka, żeby tam robić przewagę. Jednak jak piłka będzie po naszej lewej stronie i Bernat pójdzie do przodu z piłą, to ewidentnie Bastian albo Xabi muszą uzupełniać luki i wchodzić w miejsce Bernata, żeby nie było tam za dużo miejsca przy ewentualnym kontrataku.
josh, a co by było, gdyby któryś z najważniejszych zawodników doznał kontuzji? Dobrze, że Boa, Muller, Bernat, Alonso nie grali.
Patyk13 w chwili obecnej nie ma tematu Lahma na prawej obronie, poza tym Rafinha akurat jest jednym z pewniaków obecnie.
Silesi dobrze powiedziane. Też mam nadzieję, że Thiago nie powie za rok czy za dwa, że chce wrócić do Hiszpanii, albo zagrać w Anglii.
Lacazette jak najbardziej na tak. Co do dzisiejszego meczu, to zgadzam się z jastrzębiem123, że Manu dziś powinien grać, bo przerwa w graniu Mu nie służy. Nie będzie też ekstremalnie rezerwowego składu, bo o ile niektórzy mogą potrzebować regeneracji i odpoczynku przed środą, o tyle niektórzy muszą łapać rytm, formę, a także Pep musi w dzisiejszym meczu znaleźć odpowiedzi na kilka zagadek dotyczących środowego meczu. Wiadomym jest, że w środę na pewno zagrają Neuer, Rafinha, Boateng, Benatia, Bernat, Lahm, Thiago, Muller. Reszta to znak zapytania. Nie wiadomo co z Lewym, czy zagra Basti, czy Xabi, a może obaj. No i co z Gotze. Może Rode, może Weiser. I czas dać zagrać Javiemu dziś, niech się ogrywa.
Jeśli Arjen miał nam pomóc w dwumeczu z Barceloną i miał zagrać na Camp Nou od pierwszej minuty, to wpuszczenie Go z Dortmundem na dwadzieścia kilka minut było dobrym posunięciem, a kontuzja to najzwyczajniej w świecie pech, który w tym sezonie nas nie opuszcza. A co do transferów, to ciekawe co mają do powiedzenia Ci, którzy twierdzą, że Pep ściągnie samych karłów i Hiszpanów? Hm...zdziwieni, że to nie Pep sam decyduje o transferach?
Tak jak mówi kamiltitan, pupil, to ktoś faworyzowany, a niekoniecznie lepszy od innych. Aktualnie Thiago jest lepszy od większości naszych Zawodników, a na swojej pozycji to już w ogóle najlepszy w Bayernie, więc nie wydaje mi się, żeby był faworyzowany przez Pepa. Najzwyczajniej w świecie Thiago jest bardzo dobry, do tego aktualnie zdrowy i w formie, a że twierdzi, że stać Go na jeszcze więcej, to nic, tylko się cieszyć i zacierać ręcę. Ciekawy jestem Jego powrotu na Camp Nou!
Tak, Barcelona przed 0:7 była potęgą, a my wchodziliśmy na szczyt. Dziś jesteśmy na takim samym poziomie, oba Kluby są wielkie, mają świetnych piłkarzy i rozgrywają bardzo dobry sezon. Nie ma mowy o jakimś odwróceniu ról obojętnie jaki by nie był wynik. Bardziej drugi półfinał może być odwróceniem ról, jeśli Juve wyeliminuje Real.
Cenię Matthausa, to był mój pierwszy piłkarski idol, dzięki Niemu kocham Bayern, ale...
I tyle w tym temacie.
Poza tym ta sytuacja Neuera z Higuainem była taka, że obaj biegli niemal naprzeciw siebie w kierunku piłki, Neuer pierwszy wyskoczył i wybił piłkę, a Higuain biegł i bez wyskoku dostał w głowę. Natomiast Lewandowski wyskoczył pionowo do główki, a Langerak poszedł do przodu na piłę i trafił Lewego w głowę. Jest różnica.
Nookie wybacz, ale Lahm w rewanżu z Porto nie grał w środku. Zobacz sobie choćby pierwszą bramkę. Rafinha (półprawy obrońca w trzyosobowym bloku) w środku boiska podaje na skrzydło do Lahma, ten wycofuje na środek do Rafinhi, który wrzuca piłkę na długi słupek, piłkę przejmuje Bernat i wiadomo co dalej. Tak samo akcja na 3:0. Lahm przy linii bocznej podaje do środka i zapiernicza wzdłuż linii do przodu, gdzie dostaje piłkę od Thiago, dośrodkowuje do Mullera, ten do Lewego i gol. Więc Lahm ewidentnie grał na prawej stronie, ale nie była to prawa obrona w systemie z czterema obrońcami. Nie był też środkowym pomocnikiem. Dopiero w drugiej połowie grał bliżej środka.
Żaden autobus. Spokój, pełna koncentracja i zminimalizować ryzyko błędu do minimum. Jak najmniej podań do tyłu do ostatniego obrońcy, i momentalne przerywanie akcji rywali. Z przodu dużo biegania, błysk Thiago, fart i spryt Mullera. Lewy zagra na sto procent i będzie walczył ze wszystkich sił. Trzeba też szukać stałych fragmentów gry, bo zarówno Xabi i Bastian mogą bezpośrednio coś strzelić, a i po dośrodkowaniach może Boateng, Benatia, Schweini czy Lewy coś walnąć. Zagramy naszym stylem.
Jeśli rzekomy kibic przed rozpoczęciem meczu obawia się klęski lub jakiejkolwiek porażki, to nie świadczy to dobrze o nim. Panie i Panowie, mamy na tyle wystarczający skład i dobrego Trenera, że kontuzja jednego czy drugiego zawodnika w tym momencie nie powoduje, że jesteśmy słabi. Liczę na to, że właśnie tacy piłkarze jak Rafinha czy Bernat udowodnią niedowiarkom, że zasługują na grę w Bayernie, bo widzę, że niektórzy uważają Ich za cieniasów.
ja ustawiam Lahma na prawej pomocy w systemie 3-5-2, a że jest taka opcja, żeby Lahm tam zagrał wystarczy spojrzeć na rewanż z Porto.
Jeszcze 3 mecze w Lidze Mistrzów i Lewy uda się na zasłużony odpoczynek.
Jupp Trenerem Bayernu, finał Ligi Mistrzów z Chelsea, rzuty karne:
Phillip Lahm (Bayern) scored 1-0
Juan Mata (Chelsea) missed 1-0
Mario Gomez (Bayern) scored 2-0
David Luiz (Chelsea) scored 2-1
MANUEL NEUER (Bayern) scored 3-1
Frank Lampard (Chelsea) scored 3-2
Ivica Olic (Bayern) missed 3-2
Ashley Cole (Chelsea) scored 3-3
Bastian Schweinsteiger (Bayern) missed 3-3
Didier Drogba (Chelsea) scored 3-4
Rzeczywiście Neuer za Juppa strzelał w drugiej turze.
Jak Neuer strzela karnego, to wina jest Pepa, a jak za Juppa Neuer strzelał w konkursie jedenastek, to Jupp był Bogiem?
6-0 z Getafe to ma być wyznacznik siły Barcelony? Wolne żarty. Pożyjemy zobaczymy, będzie ciężko, ale jak nie damy rady my, to kto? :D
Kalo podałeś dokładnie taki sam skład jak ja.
Nie ma mowy o jakimś 0:2 w plecy z Barceloną. Jedziemy, żeby wygrać, nieważne w jakim składzie!
Jedyna pozycja na której Lahm może zagrać tak, żeby nam dać jakość, to tylko prawa pomoc, czyli tam, gdzie zagrał z Porto w pierwszej połowie. W obronie Rafinha, Boateng i Benatia, na lewej pomocy Bernat, więc de facto w obronie pięciu jak będziemy się bronić. W środku pola Xabi, Bastian i Thiago, a z przodu Muller i Lewy. Ewentualne roszady na wypadek gdyby Lewy nie mógł zagrać, lub odpukać po weekendzie wypadł ktoś jeszcze, to jest w obwodzie Gotze, Rode i modlę się o Ribery i Javiego Martineza!
Tostu, co do plagi kontuzji i konieczności wyciągnięcia wniosków absolutnie się z Tobą zgadzam. O ile rozumiem sytuacje Thiago, gdzie poważna kontuzja, rok przerwy w grze i teraz wszystko wróciło z Nim do normy, o tyle sytuacje z Robbenem, Ribery, Benatią, Schweinim są kuriozalne. Uraz, kilka tygodni pauzy, powrót i znów coś. To nie jest normalne. Ale dobrze, że są w tym sezonie Zawodnicy niezniszczalni, jak Neuer, Boateng, Muller czy właśnie Lewy.
Fajnie jest "rujnować" Bayern i dorzucać jednocześnie kolejne trofea do klubowej gabloty. Szacun.
DieRoten idź już wywiesić białą flagę przed domem. Z takim myśleniem, to może podarujmy 60 tysięcy kibiców na rewanż poszkodowanym w Nepalu. Bo po co mieliby przyjść na mecz Kibice Bayernu bez wiary w awans?
pepmunchen, ta sytuacja Neuera z Higuainem była nieco inna od wczorajszej. Wczoraj Lewy wyskoczył w górę, a Langerak leciał do przodu i był spóźniony, natomiast Neuer i Higuain jednocześnie biegli w stronę piłki i Neuer wyskoczył, wybił piłkę, a Higuain dostał ciałem w głowę.
W weekend gramy o pietruszkę, ja jednak nie wystawiałbym całkowitych rezerw. Owszem, Lewy wiadomo, że powinien odpocząć. Thiago też, ale jednak wyszedłbym takim składem na Leverkusen: Neuer (w tym sezonie dwa razy bronił Reina i gdy po meczu przerwy Neuer wracał do składu, to była porażka - Gladbach i Porto, więc nie chcę żeby z Barcą było tak samo) - Rafinha (niezniszczalny i w formie), Benatia (po kontuzji musi złapać rytm grania), Dante - Weiser, Rode, Gaudino, Bernat - Muller, Gotze (niech się w końcu obudzi), Pizarro. W drugiej połowie Kurt na boisko i to wszystko.
A ja wierzę, że Lewy zrobi wszystko co w Jego mocy, żeby zagrać na maksimum swoich możliwości.
Niestety, ale mam nadzieję, że nawet bez Niego damy radę!
Pep podpuścił Lewego do ryzykownej gry? Lewy normalnie wyskoczył do główki (świetna centra Boatenga), ale nie mógł przypuszczać, że dostanie z rękawic w twarz i spadnie na ziemię.
Przyznaję, byłem przeciwnikiem przyjścia Lewego do Monachium, jednak od meczu z City, gdzie wypchnął Kompanego przy linii bocznej, z tygodnia na tydzień coraz bardziej Go lubię i szanuję. Wierzę, że z maską na twarzy Lewy da radę i będzie miał okazje ku temu, żeby strzelić coś Barcelonie!
Szli za ciosem. Dopiero zaczęło się robić źle około 70 minuty, co sam Pep przyznaje, że mieliśmy problemy po wejściu Mkhitaryana. Jednak powtarzam, że żaden zespół nie jest w stanie grać na pełnej mocy całe 90 minut. A Dortmund uwierzył w siebie. Strzelili bramkę i mogli drugą, ale Neuer bronił jak natchniony. Jednak w dogrywce nikt mi nie powie, że nasi nie próbowali i nie chcieli strzelić kolejnej bramki.
Najlepszy skład zakładając brak Lewego: Neuer - Rafinha, Boateng, Benatia - Lahm (prawe wahadło czyli pozycja z rewanżowego meczu z Porto), Xabi, Bastian, Thiago, Bernat - Gotze (bo niestety jak nie On, to kto?), Muller. Chyba, że Thiago bardziej za Mullerem, a do pomocy za Gotze Rode.
Ze złym nastawieniem wyszli? W pierwszej połowie całkowita dominacja i 1:0. W drugiej połowie wychodzi Lewy z nastawieniem, żeby strzelić bramkę na 2:0, ale strzela w poprzeczkę. Piłkę przejmuje Muller, który ma nastawienie, aby minąć Schmelzera i oddać strzał. Ten jednak zatrzymuje piłkę ręką, a sędzia wyszedł z nastawieniem, aby tego nie zauważyć. Byłoby 2:0! Później owszem, zaczęło się sypać, jednak w dogrywce Bastian nastawienie ma takie, żeby wygrać mecz. Niestety marnuje dwie sytuacje, z której drugą cudem broni Langerak. No i 115 minuta. Boateng wrzuca piłkę w pole karne z nastawieniem "podkręć piłkę jak Beckham", Lewy skacze do główki z nastawieniem żeby strzelić. Bramkarz skacze, nokautuje Lewego, a sędzia pokazuje rzut rożny. Więc jak inaczej mieli się nasi nastawić?
Sam Thiago nie. Ale z Neuerem, Rafinhą, Benatią, Boatengiem, Bernatem, Alonso, Mullerem, Lewym, Bastianem, Rode już tak.
Na 4 karne 3 razy nie trafić w bramkę. Dla mnie jednak najgorzej wykonany był ten Gotze. Lahm, Alonso, Neuer próbowali chociaż oszukać bramkarza, a Gotze podał Mu piłkę. A biografii Ibrahimovica jakoś nie polecam. Bo dla mnie to żaden autorytet. Facet, który obojętnie do jakiego klubu nie idzie, to idzie za kasą i po kilku tygodniach pieprzy, że kocha ten klub i to miasto, a po roku się pakuje i idzie gdzie indziej. Guardiola zarówno jako piłkarz, ale i człowiek jest wyżej ceniony od Zlatana. Guardiola jest także bardzo dobrym trenerem. A kim będzie Zlatan? Może jedynie uczestnikiem celebrity splash.
Najważniejsze ogniwo w drodze do triumfu w Lm. Uff...ulga!
Już widzę lament i biadolenie przed Barceloną. Jak ktoś jest pewny porażki, to niech idzie do bukmachera, postawi na Barcelonę i wygra kasę, ale nie srajcie w majty, bo nie ma podstaw do strachu. Gdyby nasi Piłkarze wychodzili z takim nastawieniem na boisko jak niektórzy tutaj wychodzą na stronę, żeby popisać, to lepiej oddać walkowera. Przed rewanżem z Porto też było czarnowidztwo, miało być upokorzenie jak rok temu z Realem itp. A jednak wyszło inaczej. I uwaga...Thiago nie ma kontuzji!
Przecież Pep powiedział też, że mieli problemy przez 15 minut. Ale nie ma drużyny, która zagra na pełnej mocy przez 90 minut, więc pewne rzeczy są normalne. Gdyby był karny po ręce Schmelzera Muller strzeliłby na 2:0 i ten brak koncentracji nie wywoływałby żadnych emocji. Poza tym Pep widzi jaki szpital był i jest wśród naszych zawodników, więc nie dziwię się, że chwali tych Piłkarzy, którzy grają. Sam wczoraj będąc na boisku chyba zacząłbym w siebie wątpić, gdybym widział decyzje sędziego i 18 minut gry Robbena. Wszyscy czekali na Jego powrót, a tu kolejna kontuzja. Takie sytuacje nie wpływają dobrze. Więc krytyka po tym meczu mogłaby przynieść odwrotne skutki od zamierzonych. Niech niektórzy zawodnicy sami wyciągną wnioski ze swojej gry. Lahm czy Gotze na pewno nie są u szczytu formy, ale co do reszty Piłkarzy, którzy wczoraj grali, to chyba można powiedzieć, że zagrali na prawdę dobrze, a niektórzy (Neuer, Boa, Benatia, Rafinha) wręcz bardzo bardzo dobrze.
Normalne wyjście do piłki. Może i normalne. Obrońcy też niejednokrotnie idą normalnie na piłkę, ale się spóźniają, przewracają rywala i jest faul. Nie każde normalne wyjście do piłki oznacza, że jest to wyjście czyste. Komentator na das erste "entschuldigung, das ist elfmeter fur mich" i tyle w tym temacie.
Gomez już się posrałeś ze strachu czy co? Nie ma na razie żadnej informacji o kontuzji Thiago, a co do Lewego, to dziś mają być dodatkowe badania i będzie wiadomo czy będzie musiał pauzować, a jeśli tak, to jak długo. Być może będzie grał w specjalnej masce.
Najlepiej zachowali się byli koledzy Lewego z Dortmundu. Lewy leży na boisku, a cała drużyna przebiega niemal po Nim, żeby pogratulować swojemu Bramkarzowi.
Przełomowym momentem wczorajszego meczu była sytuacja, w której sędzia nie podyktował karnego po ręce Schmelzera. Oglądałem mecz na das erste i niemiecki komentator nie musiał czekać na powtórkę, żeby widzieć rękę. Byłby karny, Muller by podszedł, 2:0 i byłoby po meczu. A tak, zaczęła się nerwówka, Thiago na ławce, Robben kontuzja, oddana inicjatywa, stracony gol, Muller na ławce i dogrywka. W dogrywce marnujemy okazje, później sędzia znowu nie dyktuje karnego po nokaucie na Lewym. O konkursie jedenastek nie ma co się wypowiadać. Teraz pozostaje nam czekać na wiadomości o tym, czy Lewy zagra z Barceloną, bo niestety Robben wypada na 3-4 tygodnie, więc nie jest dobrze. Ale nie ma co się załamywać. Nie dziwię się, że Pep widzi w swoich Piłkarzach bohaterów. Do pierwszego meczu z Barceloną mamy tydzień. Wiadomo, że z Robbenem czy Ribery byłoby łatwiej, ale już niejednokrotnie w tym sezonie Pep potrafił poskładać zespół grając tym co ma.
ForzaJuve3, my w sezonie 2009/2010 graliśmy cały czas pierwszy mecz u siebie, rewanż na wyjeździe i doszliśmy do finału, więc nie zawsze rewanż u siebie musi dawać większą szansę.
Pep nie odpuści i nie będzie oszczędzania. Przyznał, że to był błąd, że w zeszłym sezonie było odpuszczenie, nawet na treningach. Chodziło o to, żeby wszyscy byli zdrowi, żeby uniknąć kontuzji, więc nawet na treningach nie było ostrej walki. W tym sezonie zapowiadał, że będzie inaczej, że wszyscy mają cały czas zapierniczać. Wiadomo, że raz po raz można dać odpocząć Neuerowi, Boatengowi czy Lewemu, bo grają niemal cały czas, ale kontuzje w tym sezonie tak nam dały w kość, że kto wie, czy teraz nie jest to w pewnym sensie dla nas korzyścią, bo mamy zawodników, którzy są od początku wiosny na maksa eksploatowani, ale za to są w rytmie meczowym. W drugiej kolejności mamy piłkarzy jak Thiago i Lahm, którzy po kontuzji wrócili już do pełni dyspozycji, a w trzeciej kolejności wrócą Arjen, Franck, Bastian, Medhi i daj Bóg Javi oraz David.. Oni będą mieli najwięcej świeżości, ale też ich forma będzie pod znakiem zapytania. Na szczęście Pep będzie widział wszystkich na treningach i będzie mógł wybrać najbardziej odpowiednie zestawienie zarówno na mecze w Champions League jak i na mecze DFB Pokal.
W Lidze Europy kibicuję Fiorentinie ze względu na Mario Gomeza.
Bernat w środku obrony to jest dopiero żart ;) Niech sobie Albę przesuną na stopera :P
Dla mnie cichym bohaterem był Rafinha :)
Dawać Juve, a tam w Hiszpanii niech się pozabijają ;)
Jestem pewien, że Javi będzie szykowany do gry trójką w obronie.
Zgadza się, że jak ter Stegen zacznie bronić na dobre w Barcelonie (zarówno w Lidze Mistrzów jak i w lidze), to wtedy będzie jeszcze lepszy, no ale wiadomo, że Neuer to Neuer :)
Na konferencji prasowej jeden z dziennikarzy spytał Pepa o tą koszulkę. Nasz Trener odpowiedział, że po prostu tą miał pod ręką i ją założył. Tyle w temacie.
Ja zawsze dobrze wspominam naszych byłych napastników, ale ten gol Makaaya w 10 sekundzie z Realem to była bajka.
Dzięki za piękny wieczór! Bayern Munchen i wszystko jasne!
Brak Rode w wyjściowym składzie tłumaczę sobie ewentualną dogrywką. Bo jest to jedyny zawodnik, który gdy wejdzie z ławki będzie zapierniczał za dwóch a nawet trzech i przestanie walczyć dopiero jak sędzia zagwiżdże po raz ostatni. Ciekawe na ile zdolny do gry jest Bastian. Poza tą dwójką na ławce szału nie ma. Alonso miał weekend wolny, więc dziś niech zagra jak na profesora przystało. No i nasz Kapitan...opaska to nie tylko gadżet...oczekuję, że będzie wojownikiem, który nas poprowadzi nie tylko z tunelu na murawę, ale żeby na boisku był też mózgiem, który będzie asekurował innych, ale też niejednokrotnie da impuls do ataku. I żeby się nie podpalić, owszem, atak atakiem, ale nie na hurra. Grajmy swoje!
Za godzinę zaczynamy! Liczę dziś na to, że każdy Zawodnik da coś od siebie, co spowoduje, że awansujemy dalej. Neuer znowu niech broni to, co dla innych jest nie do obronienia. Boa z Badstuberem niech grają na zerowym ryzyku popełnienia błędu. Rafinha i Bernat niech spowodują, że linia boczna boiska będzie należała tylko do Nich. Alonso i Lahm niech pokażą, że mając powyżej trzydziestki i mając wszystkie puchary w domach nadal mogą walczyć o kolejny tytuł. Gotze i Muller niech się przebudzą i w polu karnym szukają miejsca na strzały. Lewy...zagraj jak w pamiętnym meczu BVB z Realem, gdzie wbiłeś 4 gole. A Thiago, czaruj nas, mijaj rywali i niech Allianz Arena nawet na minutę nie cichnie! Trzymajmy kciuki! Wszyscy jesteśmy z Bayernem! Do boju!
Pełna koncentracja, ambicja, gramy jak na śmierć i życie!
Dzisiejszy sędzia spotkania w historii swoich występów w Champions League pokazał tylko jedną czerwoną kartkę (sezon 2010/2011 mecz Inter - Schalke 2:5 w ćwierćfinale).
Nie wiem na ile poważne jest dziennikarstwo Ad.nl, ale na tej holenderskiej stronie o 19:07 napisali, że Arjena nie było w hotelu gdzie mieli być piłkarze przed meczem i że nadzieja na jego występ była jednak złudna.
Kibice już wchodzą na stadion, gości z Porto ma być 5 tysięcy.