Ja myślę, że podchodzicie do tego emocjonalnie. Jestem przekonany, że Kaiser jest związany z Bayernem do końca swoich dni i nie powie nic złego na temat tego klubu. Swoimi wypowiedziami przypomina Effenberga - niby plecie bzdury, ale jednocześnie zdejmuje presję z naszej drużyny. "BVB nie powinno roztrwonić przewagi", "Dortmund nie da się wybić z rytmu", "Schweini powinien iść do serie A (gdy interesują się nim Real i Chelsea - wybitnie włoskie zespoły". Nie możecie patrzeć na wypowiedzi Kaisera dosłownie. On nie może sobie pozwolić na dosłowność. ON raczej odbija piłkę na połowę przeciwnika. Niech się BVB martwi jak przerżnie pierwszy mecz. Ale przeciwko Bayernowi Kaiser nie zadziała nigdy.
I nie wylewajcie na siebie pomyj, bo to trochę chujowe, jak się wyzywają kibice tej samej drużyny.
19.11.2010 11:02
Mam wielką nadzieję, że zostanie. Jest na to spora szansa, nie tak jak w przypadku Ballacka, który przez cała karierę zachowywał się jak chorągiewka.
Oczywiście jest wiele przeszkód i nie są nimi pieniądze, bo umówmy się, że Bayern stać na kupno i opłacenie Messiego gdyby się zarząd uparł. Ale jest jeszcze ryzyko złego wpływu brata (fan MU - jak mu nie wstyd?), dziewczyny, rodziców ("jedź dziecko za granicę, rozwiniesz się") i przede wszystkim AGENTA, który marzy o transferze, bo zarobi za niego prowizję . A jak zawodnik siedzi w jednym klubie jak Maldini czy Gerrard to agent smutny...
09.11.2010 09:55
Wszystko ma swoje dobra strony. Poniższa dyskusja najpierw mnie skonsternowała, potem rozbawiła do łez, ale w końcu zmotywowała do zalogowania się w serwisie. W sumie cztery lata wytrzymałem czytając newsy, komentarza i jednocześnie nie zabierając głosu.
Dlatego witam się z Wami grzecznie i mam nadzieję, że ten post zakończy "trolling".
Co do Robbena, to niestety obawiam się, że sezon jest dla niego stracony. Zawsze długo dochodził do siebie po kontuzjach. Liczę tylko na to, że nikomu na Saebener Str nie odwali i nie będą go na siłę wstawiać do gry. Szacunek dla lekarzy - w kilka miesięcy dziurę w mięśniu załatać... wielka rzecz.
Ja myślę, że podchodzicie do tego emocjonalnie. Jestem przekonany, że Kaiser jest związany z Bayernem do końca swoich dni i nie powie nic złego na temat tego klubu. Swoimi wypowiedziami przypomina Effenberga - niby plecie bzdury, ale jednocześnie zdejmuje presję z naszej drużyny. "BVB nie powinno roztrwonić przewagi", "Dortmund nie da się wybić z rytmu", "Schweini powinien iść do serie A (gdy interesują się nim Real i Chelsea - wybitnie włoskie zespoły". Nie możecie patrzeć na wypowiedzi Kaisera dosłownie. On nie może sobie pozwolić na dosłowność. ON raczej odbija piłkę na połowę przeciwnika. Niech się BVB martwi jak przerżnie pierwszy mecz. Ale przeciwko Bayernowi Kaiser nie zadziała nigdy.
I nie wylewajcie na siebie pomyj, bo to trochę chujowe, jak się wyzywają kibice tej samej drużyny.
19.11.2010 11:02
Mam wielką nadzieję, że zostanie. Jest na to spora szansa, nie tak jak w przypadku Ballacka, który przez cała karierę zachowywał się jak chorągiewka.
Oczywiście jest wiele przeszkód i nie są nimi pieniądze, bo umówmy się, że Bayern stać na kupno i opłacenie Messiego gdyby się zarząd uparł. Ale jest jeszcze ryzyko złego wpływu brata (fan MU - jak mu nie wstyd?), dziewczyny, rodziców ("jedź dziecko za granicę, rozwiniesz się") i przede wszystkim AGENTA, który marzy o transferze, bo zarobi za niego prowizję . A jak zawodnik siedzi w jednym klubie jak Maldini czy Gerrard to agent smutny...
09.11.2010 09:55
Wszystko ma swoje dobra strony. Poniższa dyskusja najpierw mnie skonsternowała, potem rozbawiła do łez, ale w końcu zmotywowała do zalogowania się w serwisie. W sumie cztery lata wytrzymałem czytając newsy, komentarza i jednocześnie nie zabierając głosu.
Dlatego witam się z Wami grzecznie i mam nadzieję, że ten post zakończy "trolling".
Co do Robbena, to niestety obawiam się, że sezon jest dla niego stracony. Zawsze długo dochodził do siebie po kontuzjach. Liczę tylko na to, że nikomu na Saebener Str nie odwali i nie będą go na siłę wstawiać do gry. Szacunek dla lekarzy - w kilka miesięcy dziurę w mięśniu załatać... wielka rzecz.
09.11.2010 09:47