REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Czyli zdf :) wzorzec internetowego dekla...

Znowu zdf? Klopp nie ma szans trafić do Bayernu :) i bardzo dobrze. Niech zarzyna inne ekipy.

Nie wiem czy przesunięcie Martineza w tym sezonie jest jeszcze możliwe, bo musiałoby być powiązane z powrotem Lahma na obronę. Na przyzwyczajenie się do ponownej gry w defensywie Philip potrzebowałby kilku meczów, co przy stosowanej rotacji wydaje się niewykonalne. Martinez w defensywie również moim zdaniem sporo traci na wartości i brak nam w pomocy jego niesłychanie fizycznej gry, ale... Pep lubi takie przekładanie klocków. W Barcelonie podobnie było z Javierem Mascherano, który został już na obronie do dziś regularnie popełniając banalne błędy.

Chelsea wyczerpała zapas szczęścia przeznaczony dla zespołów z ligi angielskiej na całe 50 lat, więc nie wiem czy powinno się o niej wspominać :) a Steaua wygrała Puchar Europy w innej epoce, w której mistrzowie walczyli między sobą.

Tak to nie jest poziom LM. Jeszcze nie. Nie tak łatwo wejść do niej po latach przerwy na co są przykłady z bvb na czele. Jako poziom LM rozumiem wyjście z grupy na względnym spokoju, bo jeśli masz na myśli na przykład Victorię Pilzno czy BATE Borysów, to się nie rozumiemy. Ci ciekawe Ty pisałeś o tym, że dzisiejszy Liverpool byłby faworytem do wygrania LM :D Niezłe jaja.

@pele
O czym Ty piszesz? Wiem, że Brendan jest bardzo dobrym trenerem i Liverpool potrafi ładnie zagrać w Premier League, ale... to nie jest jeszcze poziom LM. Ciągle mają kilku zawodników w składzie nie pasujących do występów w europejskich pucharach. Samo wyjście z grupy LM byłoby dla nich dużym sukcesem. Wystarczy przypomnieć sobie przypadki bvb.

PS. Wbrew pozorom lubię Liverpoolczyków i życzę im końcowego sukcesu, ale patrząc na wąską kadrę i klasę przeciwników widziałbym ich raczej na koniec sezonu na 2-3 miejscu.

Z tym dnem nie to nie jestem pewien, bo powoli staczamy się w tabeli.

Kto tu panikuje? Wypada jednak pożegnać się z Thiago w tym sezonie. Na początku czerwca, przy dobrych wiatrach, będzie na chodzie. Ma bardzo małe szanse na występ w MŚ i może dobrze, bo tylko by odnowił uraz, znając trenerów kadry. Dobrze, że na brak środkowych pomocników nie mamy co narzekać, choć Thiago potrafi grać takie prostopadłe piłki, że w nawet wchodząc z ławki w decydujących meczach robiłby różnicę.

Z całym szacunkiem, ale to elita Bayernu siedziała obok Uliego :)

Po obejrzeniu całego skrótu można powiedzieć, że dziś uruchomiliśmy spore rezerwy, ale wystarczyłoby nie wypuszczać van Buyten i mecz byłby wyraźnie wygrany. Do tego jeszcze wypadałoby wspomnieć o dużym błędzie Starke przy wybiciu piłki, który pozwolił Hoffenheim wyrównać. W takich sytuacjach wybija się piłkę na połowę przeciwnika, dogrywa się do kumpla z pola lub wywala się piłkę na aut.

Kiedyś musiał Thiago zagrać, żeby utrzymać formę, więc po co takie pieprzenie głupot po co zagrał. Pep i tak na potęgę rotuje składem, więc nie rozumiem pretensji.

Teraz oglądam skrót i z tego co widzę to przy wolnym z 43 minuty, po którym straciliśmy bramkę, faulu Rafy nie było. Gość zrobił jaskółkę, a sędzia zagwizdał. Ciekawe czy Neuer by to wybronił? Raczej tak.

Nie ma co lamentować po remisie w lidze. Mam wrażenie, że niektórzy kibice są na tyle krótko z Bayernem, iż nie pamiętają żadnej porażki czy remisu :) Dzięki Hoffe i wygranej MU teraz nie powinni zlekceważyć Anglików i już w pierwszym meczu dadzą z siebie wszystko. Dużo bardziej mnie martwi kontuzja Thiago. Oby odsunęła go od gry tylko na dwumecz z Manchesterem, bo potem mocno się by przydał.

Dziwne to wszystko, ale wejście Lahma na środek pomocy jakoś mnie nie denerwuje, a wręcz przeciwnie uspokaja :)

Ale jaja... Vfb - bvb 2-0 :)

To dobrze, że wygrali, bo Bayern mógłby podejść do pierwszego meczu na zbyt dużym luzie.

W bvb Kirch zaliczył wspaniałą asystę przy golu dla Vfb.

Ależ mecz w Sevilli. Real nie dał rady i jeśli szybko się nie pozbiera, to w dwa tygodnie straci szanse na mistrzostwo. Kto wie, może jednak bvb ma większą szansę na przejście do następnej rundy LM niż by się wydawało.

Valdes zerwał więzadła i wypada na 6 miesięcy. Zapowiada się w Katalonii trudna końcówka sezonu.

Jest podejrzenie poważnej kontuzji, czyli zerwania więzadeł.

W takich okolicznościach nie ma jak HUMBA!!!

https://www.youtube.com/watch?v=hef73cw4YHk

No to mamy majstra. :)

MU od pierwszej minuty przegrywa 0-1... ciekawe ile się skończy.

Dzisiejszy skład wydaje się świadczyć, że w dwumeczu z MU Lahm będzie grał jako defensywny pomocnik. W innym przypadku ciągle przystosowywałby się do powrotu na bok obrony.

Ja korzystam z wyobraźni szefów eurosportu 2, którzy przewidzieli kto może komentować w Polsce i udostępnili wszystkim widzom angielski komentarz :)

@Hilario
Twoje słowa świadczą o tym, że nie jesteś patriotą. Od kilku lat wszyscy Polacy są Dortmundczykami, a Klopp to ich guru. Pora się obudzić.

Ciekawe, który napis bardziej wzburzył władze UEFA :)

Hehe... ale zdublowałem fcbayerniaka.

Wynik w Madrycie znakomity dla Bayernu. Trzy czołowe zespoły w Hiszpanii, uczestniczące jeszcze w LM, będą do końca zażarcie walczyły o mistrzostwo. Niech się wyniszczają ile wlezie, bo zawsze mniej energii zachowają na europejskie puchary.

Nie Hałaśkiewicz a Chałaśkiewicz :) Kiedyś komentował całkiem sympatycznie, a dziś faktycznie nie mogłem go słuchać. Hajto ma mimo wszystko pewien dystans w stosunku do bvb jako były piłkarz Schalke, choć przy Lewym miękną mu nogi i nie tylko. Nawiasem mówiąc właśnie przed chwilą Hajto stwierdził, że dużo się dzieje na "bocznych skrzydłach" :)
Największym problemem komentatorów na Eurosporcie 2, niezależnie od tego kto komentuje, jest wykorzystywanie każdego meczu do opowiadania o wyczynach Polaków lub ich braku. Mecz trwa w najlepsze a przez 5 minut gość jeden z drugim analizuje dlaczego Milik nie gra lub co słychać u kontuzjowanego Błaszczykowskiego. To jest paranoja. O Kłosie nie ma nawet co mówić. Zatrudnienie analfabety do komentowania meczów to naprawdę niesamowity pomysł.

Lahm musi najpierw zagrać kilka meczów na boku obrony żeby móc wejść na najwyższy poziom.

Poprzedni sezon był dla van Persiego bardzo dobry. Zdobył wreszcie mistrzostwo Anglii i można było liczyć na podobne osiągnięcia w kolejnych sezonach oraz regularne występy w LM. Życie bywa jednak przewrotne i kto wie ile by dzisiaj Robin dał za możliwość cofnięcia czasu i powrotu do Arsenalu. Tam wszystko było ustawione pod niego, a wzmocniony ostatecznie Ozilem zespół z Holendrem na czele miałby bardzo realne szanse na duże sukcesy. Dziś czeka go szara angielska rzeczywistość, bo MU stacza się poza puchary i nikt nie wie kiedy odzyska moc. Zawsze żałuję gdy piłkarza jakiejkolwiek drużyny dosięga kontuzja, bo wszystko powinno się rozstrzygać na boisku, ale mam wrażenie, że jego występ nie zmieniłby zbyt wiele.

Najsłabszymi rywalami wydają się być Manchester United i bvb, choć ciężko określić kto z nich ma większe problemy z jakością gry. Najgorsze losowanie wskazałoby Real lub Chelsea jako naszych rywali, ale pozostali za wiele nie odstają.
Moje typy:
Bayern - PSG
MU - Barca
bvb - Atletico
Real - Chelsea :)

Na pewno się nie podda tyle, że nie dość że musi wrócić do zdrowia, to jeszcze wpasować się w mocno przebudowany Bayern, w porównaniu z tym sprzed jego kontuzji. Trochę mi to się kojarzy z wypadkami Jensa Nowotnego, który, z tego co pamiętam, zrywał więzadła ze cztery razy. O Deislerze nawet nie będę wspominał. Możesz mieć niesamowite umiejętności i hart ducha, ale gdy organizm nie wytrzymuje coraz większych obciążeń fizycznych, to kariera sypie się jak domek z kart.

Niesamowity zawodnik :) Pamiętam mecze z Realem z golami Claudio wręcz wtłaczanymi do bramki :)

Na 99% Holger nie wróci już do dyspozycji sprzed kontuzji. Zarząd daje mu szansę, ale na pewno zdaje sobie sprawę z konieczności znalezienia zastępstwa i ma już jakiś plan B. Życzę mu oczywiście zdrowia, tyle że jego kłopoty wydają się chroniczne.

Robbery przedłużyli kontrakty, Goetze gra naprawdę sporo, mówi się o możliwym transferze Draxlera, więc logicznym jest, że agent i brat Xerdana martwi się o dalszy bieg jego kariery. Byłby durniem gdyby nie dodał dwa do dwóch. Ambicje Szwajcara sięgają dalej niż ławka rezerwowych w Monachium.

Równie dobrze można by się przyczepić do Neuera o brak odpowiedniej reakcji przy bramce Podolskiego.

Ja z uporem godnym lepszej sprawy będę wpominał jak to polscy dziennikarze nie mogli się nadziwić jaki ten Klopp jest fajny, sympatyczny i europejski podczas sezonów, w których wygrywali Bundesligę. Skończyło się szczęście (choć bvb umiała szczęściu pomóc) i jakiś ten Jurgen dziwny... bardziej kanciaty, prymitywny czy wręcz małpiaty. Dziwne :) Czym bardziej buracko się zachowywał tym o nim było ciszej. Pewnie przypadek. Podobnie byłó z zachwytami nad wspaniałą polityką transferową żółtych, bo coś ostatnio podwinęła im się nóżka.

Nie wiem o co niektórym chodzi z dzisiejszym składem, bo trzeba naprawdę się mocno wysilić, aby wybrać słabą jedenastkę. Rotacja przy dzisiejszych obciążeniach zawodników to podstawa, więc bardzo dobrze, że Pep ją stosuje. Bundesliga i tak jest wygrana, a w pozostałych rozgrywkach każdy mecz jest na wagę awansu. Ja dziś typuję wysokie zwycięstwo, ale nie ze względu na pierwszą jedenastkę, a z powodu sytuacji Uliego. Każdy na murawie będzie wychodził ze skóry, aby przynajmniej w ten sposób go wesprzeć.

Ciężko będzie zastąpić Uliego, ale wyjścia nie ma. Karl wie jak wyglądała praca zarządu i jak chciał rozwijać klub Hoeness, więc większych problemów nie będzie. Na kolejnego prezydenta i menagera wagi ciężkiej przyjdzie nam jednak jeszcze sporo poczekać.

Nie coś tam tylko przegrywa dlatego, że Uli nie jest już prezydentem Bayernu. Wina jest ewidentna.

W finale LM i tak przeciwnikiem będzie bardzo silna drużyna, więc po we wcześniejszych rundach szarpać się z Realem, PSG, Chelsea czy Atletico? Niech mendy wytłuką się między sobą.

Spokojnie. Czasem warto podrażnić dla śmiechu nasz wzorzec głupoty :)

@willys
Skoro zazwyczaj to jest skuteczne to byłbym idiotą krytykując skuteczny sposób. Rozumiem, że jeśli Bayern wygra LM grając krótkimi podaniami, to się na Monachijczyków obrazisz :)

Faktycznie Bayern gra znacznie gorzej niż w poprzednim sezonie. Wówczas wygrał z Arsenalem 3-1 i przegrał 0-2, a dziś jesteśmy po dwumeczu ze znacznie lepszym bilansem bramkowym. Bayern zmienił swój styl gry, ale to nie znaczy, że na gorszy. Jesteśmy zespołem jeszcze bardziej wszechstronnym i bezlitośnie wykorzystującym słabości przeciwnika. Sam stara się do każdego meczu dobrać optymalną taktykę, nakazując czasem grę długimi podaniami. Jestem zadowolony ze słów Wengera i zawodników madryckich klubów, bo czym więcej osób będzie uważać nas za słabszych tym łatwiej będzie wykorzystać ich błędy. Druga korzyść wynikająca z takich opinii to sportowa złość, która naszym zawodnikom da dodatkową motywację.

@mm
W takim układzie nie widzę tego czystego zysku, bo więcej wyda się na ich pensje niż przyniesie ich sprzedaż po zaniżonej cenie, bo o innej ciężko myśleć w przypadku zawodnika, który okrągły rok, albo dłużej, przesiedział na ławie.

Z tym sprzedawaniem Rode zaraz po sprowadzeniu do Monachium, to bym się nie rozpędzał, skoro Rafinha nie tylko został u nas, ale i gra w pierwszym składzie.

Grunt żeby bez kontuzji.

Spokojnie. Jeśli trzeba będzie poświęcić się dla drużyny narodowej, to Lahm bez problemów zagra na prawej stronie ku zaskoczeniu rywali :)

Czy potrzebny nam Gundogan? Na chwilę obecną nie, ponieważ po pierwsze póki co jest chronicznie chory, a po drugie nie wiadomo jak wygląda przyszłość Kroosa. Jeśli Toni zostanie w Monachium, to ciężko będzie kogokolwiek zmieścić w środku pola.

Ciągle pokutuje tam przeświadczenie, że jeśli Bayern nie kupi ich zawodnika to nikt w Europie po niego nie sięgnie. Kto z Dortmundu chciałby grać w Madrycie, Barcelonie, Manchesterze czy Londynie? Oczywiście że nikt :) Co ciekawe kiedy wygrywali ostatnio dwa razy Bundesligę to szydzili z pieniędzy Bayernu... teraz już słychać inną śpiewkę. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Jeśli Bayern nie będzie chciał puścić Kroosa, to go nie sprzeda. Tak samo to wyglądało w przypadku Ribery`ego i Uli udowodnił, że nikt Monachijczykom nie będzie dyktować co mają robić.

3 punkty są, dobra gra była, kontuzji nie było i o to chodzi :)

Właściwe pytanie powinno brzmieć kto bardziej pasuje do Bayernu? Messi czy Goetze?

Jeśli ktoś uważa, że Schalke będzie dzisiaj łatwo pokonać, bo przegrało z Realem, to się myli. Tym razem nie popełnią podstawowego błędu i nie będą grać otwartej piłki przez 90 minut. W meczu z nami będą chcieli za wszelką cenę uniknąć kolejnej kompromitacji. Nie myślałbym w tej sytuacji o biciu jakichkolwiek rekordów bramkowych tylko o zainkasowaniu 3 punktów bez żadnych kontuzji.

Ciężko było sobie wyobrazić zespół miażdżący w dwumeczu wspaniałą Barcelonę, a ze zdumieniem mogłem to zobaczyć w poprzednim sezonie. Ciężko mi sobie wyobrazić zawodnika lepszego niż Messi, ale czas płynie i wszystko się zmienia. Na dzień dzisiejszy Goetze daleko jeszcze do tego poziomu. W przyszłości kto wie :)

Wczoraj 114 urodziny obchodził Bayern, dziś 70 Maier... koniec lutego, to dobry czas. Najlepszego!

Robi to regularnie. Zanim zaczniesz z kimś dyskutować sprawdź kiedy się rejestrował. Jeśli tego samego dnia lub dzień wcześniej, to nie ma sensu się denerwować.

Jeśli przychodzi za darmo, to ryzyka nie ma.

Włosi w LM nie mają żadnego zespołu, ale w LE w kolejnej rundzie praktycznie są Juventus, Fiorentina i Napoli. Silna ekipa z dużymi szansami na końcowy sukces.

Ciężko uwierzyć, że wróci jeszcze do gry w piłkę na najwyższym poziomie.

Zobaczymy kto jest lepszy, ale nie w słowach a w czynach. Do końca sezony będzie kilka okazji, aby sprawdzić swoją siłę. My poza rywalami będziemy walczyć z klątwą obrońcy trofeum :)

@just
Dziwi mnie przedstawianie wypowiedzi Watzke jako obiektywnych.

Problem w tym, że Klopp przypomina Mourinho nie tylko stylem wypowiedzi, ale i stylem pracy. Wyciska zawodników jak cytryny. Seria niekończących się kontuzji to nie przypadek.

"Może nie powinniśmy grać tak odważnie jak z Realem. Teraz graliśmy u siebie i musieliśmy próbować atakować, uważam, że słusznie. Ale w Monachium powinniśmy się bardziej skupić na obronie i jako cały zespół spróbować ograniczyć szanse bramkowe Bayernu i jak najdłużej grać na zero z tyłu" - powiedział Höwedes.

Z takimi dziurami w obronie pójść z Realem na wymianę ciosów... Keller to dureń.

A w Ameryce biją murzynów...

Jeśli jeszcze Bayern w sobotę dodatkowo zdołuje Schalke dużym bagażem bramek, to może wreszcie zwolnią Kellera, który, uwzględniając proporcje, przypomina mi Rumaka z Lecha.

Swoją drogą jeśli mecze rewanżowe 1/8 LM ułożą się zgodnie z oczekiwaniami, to losowanie drabinki i mecze 1/4 zapowiadają się wyjątkowo emocjonująco.

@mm
Bundesliga póki co nie będzie w stanie przegonić Premier League pod względem osiągnięć pucharowych, bo brak w niej większej liczby zespołów dysponujących zawodnikami najwyższej jakości. Najlepszym przykładem jest tutaj Bayer Leverkusen, czyli w Niemczech solidna i silna marka. Pomimo to już kilkakrotnie okazywało się, że przejście fazy grupowej to dla tego zespołu max. Na więcej można by liczyć tylko w przypadku wyjątkowo szczęśliwego losowania. Podobne wpadki zaliczały inne niemieckie kluby w europejskich pucharach, pomijając z oczywistych względów Bayern. Tyle się teraz dookoła mówi o tym jaką to marką jest bvb, ale wcześniej przecież ta sama drużyna nie dała sobie rady w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej i Ligi Mistrzów, a teraz przejście Zenita wydaje się być szczytem możliwości. Ile brakowało aby w ogóle nie wyszli z grupy? Czy przeszliby dalej przy gorszym losowaniu? Przecież nawet ten Olympiakos wydaje się groźniejszym zespołem od Zenita, bo choć jest zbudowany za mniejsze pieniądze, to znajduje się teraz w toku rozgrywek ligowych. Drużyny niemieckie nabijały najwięcej punktów w lekceważonych rozgrywkach Ligi Europejskiej, tyle tylko że w bieżących rozgrywkach wygląda to dużo gorzej. Zespołom bundesligi spoza czołowej trójki brak większej stabilizacji finansowej i co za tym idzie kadrowej, a bez tego regularne występy pucharowe będą tylko przypadkowymi wyskokami. Nie mówię, że dystans między Anglią i Niemcami nie będzie się zmniejszał, bo jest to możliwe, ale na pewno w dużo mniejszym tempie i do pewnego poziomu, przynajmniej dopóki do Anglii będzie dopływał tak szeroki strumień gotówki od multimiliarderów arabskich i rosyjskich.

No nie wiem. W Lidze Europejskiej gra tylko Eintracht i nie jest pewne czy awansuje.

Kibice MU w tym sezonie przechodzą najcięższą próbę. Rozpad drużyny po odejściu Fergusona jest szokujący. Faktem jest, że Moyes dostał w spadku zespół o wątpliwej jakości. Graczy światowego formatu jest w nim 3-4.

Już nie dyskutuję :)

Bo tak jest i co ja na to poradzę. W bundeslidze bvb jest słabsze od tragicznego na arenie międzynarodowej Bayeru, a awansuje, bo trafiło na najsłabszy zespół spośród tych które wyszły z grupy. Jeśli tego nie widzisz, to dalsza dyskusja nie ma sensu. Bez odbioru.

Ciekawe jak to wygląda w innych drużynach.

@wladek
Czyli gdybym dawał im szanse, to byłoby to jak najbardziej zgodne z rzeczywistością, a tak to muszę ich nienawidzić? Chyba coś Ci się na początku chlapnęło bez namysłu przy klawiaturze, a teraz dorabiasz do tego ideologię. Nie powiem, że czas pokaże kto ma rację, bo jestem przekonany, że bvb przed finałem odpadnie i tyle.

@wladek
Nienawiść to wielkie słowo. Ja bvb tylko nie lubię. Chyba mi wolno. Jeśli obserwujesz bundesligę i znasz formę bvb, to nie wiem jakim cudem widzisz jakiekolwiek szanse na ich udział w finale. Przeze mnie przemawia akurat realizm. Fajnie, że dzisiaj wygrali nabijając punkty dla bundesligi, ale ich przeciwnikiem był zespół, który zdobył 6 punktów w fazie grupowej LM i cudem przeszedł dalej. Faktycznie nie widząc kloppsów w finale zieję nienawiścią :D

@robbery170
Ale Draxler na ławce w Bayernie też nic nie osiągnie. Lepiej dla jego kariery byłoby grać w słabszym Schalke.

Na dojście do finału żółci szans nie mają. Wynik 4-2 z Zenitem nic nie zmienia. 1/8 rozgrywek LM jak widać ma na celu odsianie ostatnich słabeuszy lub pechowców, a od kolejnej rundy zacznie się gra na serio. Jedyną szansą na późniejszy awans będzie dla Kloppa fartowne wylosowanie zwycięzcy pary Olympiakos - MU, czego nie wykluczam przy ich szczęściu :)

Ciekawe na ile ten transfer jest zależny od decyzji Kroosa.

Arsenal często tak nie gra, a w przypadku bvb to reguła.

Stary numer bvb. Zagrać ostro pierwszy kwadrans, a potem tylko kontra :) Że też ktokolwiek w Europie na to się jeszcze nabiera.

Dobrze, że się akurat Draxler napatoczył. Dzięki niemu Toni nie może być pewny swego podczas negocjacji finansowych. Przenosiny do Manchesteru opłaciłyby się mu, ale od strony sportowej w bliższej perspektywie na pewno by stracił. MU najprawdopodobniej nie zakwalifikuje się do LM w tym sezonie, a i w następnym stoi to pod dużym znakiem zapytania.

To raczej efekt dmuchania na zimne. W Monachium przy najdrobniejszych urazach Pep woli działać zapobiegawczo, bo nie ma problemów z zastępstwem. W bvb takiego problemu ze ścięgnem nawet by nie zauważyli... no może po roku :)

Co z tego, że Draxler jest zdolny, a Ribery i Robben mają po 30 lat, skoro zostaną jeszcze w Monachium przez kilka lat. Zmiana pokoleniowa w drużynie, to coś niezwykle trudnego. Obecnie najlepiej widać związane z tym problemy w Barcelonie.

Dobrze, że zarząd za czasów Felixa nie pozwalał na większe transfery, bo byśmy zbankrutowali. Ledwo wygraliśmy podwójną koronę, a już słychać marudzenie o przyszłych dekadach dominacji. Jest coś takiego jak koniunktura... raz na wozie, raz pod wozem. Kiedyś przyjdą lata chudsze, ale póki co Panie Magath... sorry, taki mamy klimat :)

Przeciwko nowym i starym kolegom.

Ja tam lubię obserwować jak coraz częściej Klopp robi z siebie idiotę. Kiedyś media, szczególnie polskie rozpływały się w zachwytach jaki to miły i kulturalny człowiek. Zawsze uśmiechnięty, przyjazny, no po prostu ideał. Przyszły porażki, a tu niespodzianka, bo coraz częściej burakowi słoma z butów wystaje. Szkoda, że teraz jakoś nikt się tym nie zachwyca.

Nic nowego. Najbardziej prawdopodobny wariant to atak i agresywne krycie przez pierwsze 15 minut, a potem tylko obrona i liczenie na kontry. Jeśli strzelą bramkę na początku, to raczej wygrają bez problemu, w innym przypadku będzie ciekawie.

A ja słyszałem, że Holendrowi grozi raczej 20 lat więzienia :) Nie ma to jak poczytać wypociny internetowego idioty.

Musi albo i nie. Na pewno dobrze by było nadal widzieć go w naszych barwach, ale nie wiadomo jak dalej wyobraża sobie swoją karierę Kroos i o jakiej podwyżce mówimy. Zarząd klubu potrafi docenić zawodnika, lecz nie wyobrażam sobie, aby ktokolwiek mógł go zmusić do nadmiernej podwyżki, choćby i po takim meczu jak ten w Londynie.

Trochę Wengera rozumiem. W tym sezonie ciągle jest w czubie PL w przeciwieństwie do MU, kupił za ciężkie pieniądze Ozila, a wynik rewanżu z Monachijczykami w minionych rozgrywkach pozostawił mylące wrażenie, iż awans był o krok. W efekcie teraz wszyscy z jego otoczenia mówili, że choć Bayern jest wspaniałą drużyną, to Arsenal spokojnie może zwyciężyć w dwumeczu, a już na pewno u siebie. Alzatczyk musiał się podobnego gadania nasłuchać zdecydowanie za dużo i sam w nie uwierzył, zapominając o realiach. Czasem takie podejście pozwala na pokonanie przeszkód pozornie nie do przejścia, ale jeśli się nie uda to dużo bardziej boli... boli jak cholera.

Robben może i trochę dodał od siebie gdy już leżał na ziemi, ale naprawdę nie musiał wiele dodawać, a poza tym sędziowie sami wymuszają takie zachowania, co doskonale widać po faulu Kościelnego na Mullerze. Nie krzykniesz, nie poturlasz się to znaczy, że było czysto, choćby urwana noga wisiała na poprzeczce.

Przy tym karnym nie miałem żadnego przeczucia, ale gdy strzelał Alaba, po bardzo niechlujnej grze przez pierwsze 30 minut, to miałem poważne obawy. Niestety się potwierdziło.

Zwycięzców się nie sądzi... podobno... W całym meczu żal tylko początku, gdzie nasi zawodnicy budzili się przez kwadrans i pudła Alaby. Dziwię się, że Austriak podchodził do wapna, skoro do tego momentu mało co mu wychodziło. David był strasznie niechlujny podczas rozgrywania piłki i później zabrakło pewności. O decyzjach sędziego nie ma co się rozwodzić, choć ogólnie dziś byłoby po herbacie. W rewanżu dojdzie Ribery i nie przewiduję problemów z awansem.

Jeśli ktoś jeszcze nie czytał książki Okońskiego "Futbol jest okrutny", to serdecznie polecam, bo on większość stanów emocjonalnych okołomeczowych doskonale zdiagnozował na sobie.

TVP1 - Maciej Iwański

Jeśli ktoś będzie przy 20 powtórce analizował interwencję Demichelisa klatka po klatce, to może mu w końcu wyjść, że to miało miejsce przed polem karnym, ale nie popadajmy w paranoję.

http://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Liga-Mistrzów/424562-kanonierzy-sprowadz-bayern-na-ziemi.html Dobre.

"Zawodnik w negocjacjach z klubem, machając własną kartą przetargową, nie powinien za bardzo podrażnić klubu. Widziałem dużo w mojej karierze, mam tu na myśli, że szczególnie ryzykownym jest granie w pokera z Bayernem. Można wylądować szybko w innej drużynie, a potem długo żałować decyzji" - nic dodać nic ująć.

@Gomez333
To proste. Po pierwsze Bayern nigdy nie był u nas klubem lubianym (Niemcy a teraz jeszcze bvb, w której, nie wiem czy wiesz, gra trzech Polaków :), a po drugie teraz wszyscy się nas boją... cholernie boją i woleliby, nie zderzyć się z ekipą Pepa w kolejnych rundach.

Gorączka przedmeczowa rośnie bardzo powoli :)