REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

8 goli z gry w lidze o ile pamiętam dobrze. Taka kasa, za takiego napastnik? Nie rozumiem tych notowań Vlahovicia

Taki zawodnik powinien kończyć karierę w Bayernie

Zawsze się podkreśla jego słabość w defensywie, a Bayern nie powinien mieć dziur na bronionej stronie.

Za dużo kasy, ale jak słyszę o Vlahoviciu i sumach za niego to jest dopiero kryminał. Rice chociaż gwarantuje określony poziom.

A co sprawia, że Vlahović miałby być tak pasującym napadziorem do Bayernu. 10 goli w lidze z czego tylko 8 z gry, 1 gol w LM, to nie jest coś co wygląda okazale. 14 miejsce w tabeli strzelców.

Jakoś mnie to nie przekonuje

Rynek transferowy rozgrzany do czerwoności, przynajmniej od plotek. Wkrótce powinny nadejść konkrety

Oby kalibru a nie kolibru

Miesiąc miodowy dawno minął, uśmiechy były, ale rzeczywistość zgotowała Mane twarde lądowanie. Tak jak do tej pory grać w Bayernie nie może

Mi ta końcówka dała sporo do myślenia. Nie było widać Bayernu dominującego, narzucającego swoje warunki. O ile z Nagelsmannem nierzadko Bayern irytował, to za Tuchela irytacja była nagminna.
Nie wiem czy pomysł atakowania z defensywy to jakieś przejściowe rozwiązanie czy docelowe, ale Bayern zawsze najlepiej wychodził na dyktowaniu warunków rywalowi na bazie posiadania piłki na atakowanej połowie.

Przyjdzie nowy sezon i się zobaczy co proponuje Tuchel

Jeśli ma się wystarczający talent, to ławki się nie grzeje - proste

@Sopariev Tylko, że CR7 czy Messi, to byli zawodnicy, którzy przerastali swoją epokę, więc o nich bym się nie czepiał. To były monstra w primie. Nawet w tym sezonie, dziadek Leo zrobił 16g/16a w lidze, a przecież dopiero co zagrał mundial na niebotycznym poziomie.

Ja tam jednak lubię te ciasteczka, wyszukane zagrania, nieoczywistości jak u Mullera, czy fenomen na rozegraniu de Bruyne. Muller to jest w ogóle facet wymykający się definicjom - wygląda fizycznie jak Zdzichu idący po zakupy do supermarketu, a IQ boiskowe ma w stratosferze.

@tapczan I nie rozumiem dlaczego. Przecież jakość, to nie tylko atletyzm, szybkość i spektakularne gole czy dryblingi. Inteligencja boiskowa, ustawianie się, czucie akcji, antycypacja (jakby powiedział Borek) robią widać mniejsze wrażenie na kibicach.

A przecież ta liczba asyst jest monstrualna, świadczy o regularności, a dodatkowo idą za nią trofea wszelkiej maści.

Dla mnie to unikat, jednorożec. Pamiętam podważanie go za Kovaća, a potem spektakularną odbudowę za Flicka. Nawet Kovać potraktował go jak ignorant nie zdający sobie sprawy jaki ma brylant w składzie

Tak ciekawostkowo wrzucę dane dot. najlepszych asystentów w historii futbolu (przynajmniej tej historii gdy te statystyki się liczyło)
1. Messi -390
2. Thomas Muller - 296
3. Suarez - 285
4. do Maria - 277
5. C. Ronaldo - 268

Muller robi robotę, jeden z najbardziej inteligentnych piłkarzy w świecie piłki nożnej. Nie wiem czy globalnie jest odpowiednio doceniany.

A za rok feta po wygranej Lidze Mistrzów

Trochę jednak smrodek się unosi nad tą sytuacją

11:1? To w tej samej lidze. Kobiety i ich futbol...

Skoro pozbyto się z pewnych stanowisk amatorów, miejmy nadzieję, że z czystymi głowami nowy sztab przystąpi do otwarcia nowego sezonu. Oby latem Tuchel przygotował zespół do sezonu i kondycyjnie i taktycznie i Bayern ruszy ambitnie z zamiarem poważnej rywalizacji na 3 frontach

Alleluja! Nareszcie skojarzono działania pewnych osób z powtarzającymi się błędami w zarządzaniu klubem.

Dzięki Borussio, dzięki twojej mentalności wicemistrza, udało się Bayernowi zgarnąć mistrza. Droga krzyżowa kojarzy się z inną porą roku, ale nie mniej jednak udało się dokuśtykać do tego tytułu.

Na wnioski przyjdzie czas później, tylko czy jest komu wyciągać właściwe wnioski?

Co za niewyobrażalna zgraja przegrańców. Makabrycznie Tuchel prowadzi Bayern w końcówce. Jeśli porażka Borussii wystarczy jej do zdobycia mistrzostwa, to ręce opadają

Niektórzy powiedzą, że taki sezon może się zdarzyć, bo rzeczywiście może.
Jednak ja uznam brak mistrzostwa ze względu na okoliczności jako totalną kompromitację. Żeby przegrać mistrzostwo w sezonie gdy nikt, de facto, nie rzucił Bayernowi rękawicy?

Po sezonie trzeba kupić wielkie lustro i przyjrzeć się dokładnie co w nim widać.

Davies to już nie ten Davies, który powodował drżenie łydek u rywali. dawanie kosmicznego kontraktu wymaga przemyśleń

Matthaeus jak polskie Mile i Żewłakowy w TVP, odkrywa świat na nowo

No to czekamy teraz kolejne 10 lat na wygraną LM, czy jednak ktoś ogarnie burdel w tym klubie?

Jeszcze liga się nie skończyła, więc nie wyrokujmy. A zwolnienie Flicka było błędem, takich trenerów się nie wypuszcza

Ciało obce w Bayernie, pożegnać i zarobić

Oby nie, jeśli kupować, to napastnika najwyższej jakości

Ja nie wiem, czy wolę zespól Heynkessa czy Hitzfelda. Oba to były kapitalnie naoliwione maszyny (dosłownie) pełne charakternych zawodników.

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Sprawa była prosta, zarząd poszedł all-in i poległ z kretesem.

Można było poczekać z decyzjami, ale ktoś odkrył, że Bayern musi "ratować" sezon po trenerze, który generalnie trzymał lejce w miarę pewnie i formalnie jedynym zarzutem sportowym jaki można było mu postawić, to jakość gry w Bundeslidze.
Tu nie było sytuacji jak w Chelsea, kiedy Tuchel wyciągał klub z bagna, sytuacja była mniej lub bardziej, ale raczej bardziej pod kontrolą.

Zarząd Bayernu "popisał" się tym, że zatrudnił Tuchela 2 miesiące później niż CFC, które nie słynie z rozsądnego zarządzania. Ale pracując w Londynie od stycznia, miał nieco więcej czasu by odcisnąć swoje piętno.

Inna sprawa, że mijają 2 miesiące od zatrudnienia Tuchela, a symptomów poprawy nie widać. Może problem tkwi głębiej, niż poza samym trenerem?

Żebyśmy za chwilę nie zrobili z klubu Hasana Monachium

W życiu nie

Borussia dzisiaj dowozi, ale sezon się nie skończył. Jeszcze mają szansę się potknąć, zresztą Bayern też

No to w 2 połowie Augsburg będzie ścianą, BVB wiertarką i zobaczymy, czy zbrojenie i zaprawa puści, czy nie

@JacoNightRider Ja zamierzam pooglądać sobie rywala. Zobaczymy, czy to będzie pogrzeb Bayernu

@Sopariev

W pełni popieram ten wpis. Nawet nie bardzo wiem, o co koledzy kruszą z Tobą kopię. Opisałeś celnie co się może zdarzyć i to się właśnie zdarzyło.
Przecież opinia, że Bayern nie przegrał sezonu z powodu wspaniałego sezonu rozgrywanego przez rywala jest faktem. Zadecydowały inne czynniki - nazwijmy je własnymi.

Kiedy Monaco detronizowało PSG, Paryżanie w lidze mieli bardzo dobry sezon (87 punktów) , ale Monaco (95 punktów!)jeszcze lepszy. I gdyby Dortmund dziś legitymował się 80 punktami, grając widowiskową piłkę, nikt by na tym forum nie miał podstaw by psioczyć.

A zaistniały niestety czynniki wewnętrzne, stąd frustracja fanów. Ktoś narzeka szerzej na nieudolny zarząd, nasz nadworny krytyk Salihamidzicia punktuje swojego ulubieńca i ma dużo racji, a ktoś może np trenerów.

@hoven
Determinizm nie oznacza tego, że kibic się nie cieszy czy nie smuci. Gdyby determinizm dotyczył też Salihamidzicia i zarządu, to wcale nie sprawia to, że człowiek się nie wkurza na ich. Bo oprócz determinizmu (jeśli by go założyć) jest jeszcze coś takiego jak emocje.

Może przyjmując, że dało się zrobić o wiele, wiele więcej w ostatnich latach na szczeblu zarządzania, musimy uznać, że ten a nie inny zarząd, z powodu tego co go cechuje, musiał skazać Bayern na znalezienie się w miejscu w którym Bayern jest. Bo taką ma jakość.

Niby się zdaje, że Bayernowi nic nie powinno stać na przeszkodzie by zbudować kadrę na walkę o triumf w LM co sezon. A jednak to chyba nie przypadek, że w praktyce Bawarczycy wygrywają te rozgrywki co dekadę.
Zarządzanie , nieszczególne decyzje personalne czy to co do trenerów czy zawodników, trudna szatnia, jakaś specyfika Bayernu powoduje, że po drodze przytrafiają się niezrozumiałe dla kibica wpadki.

Zatem jest tu jakiś wzór, który sprowadza Bayern na manowce LM. Jednak ten sezon przebija chyba wszystkie poprzednie 10, bo kto przy zdrowych zmysłach mógł się spodziewać, że Bayern tuż przed zakończeniem Bundesligi będzie musiał walczyć o mistrza modlitwą w kościele.

Ale musi się Julian śmiać gdy ogląda mecze Bayernu teraz. Ciekawe z kogo śmieje się najbardziej?

Nawet xG Lipsk ma zdecydowanie wyższy. Nic tu się nie zgadza. Wstydliwa 2 połowa spotkania

Pomysłowy zarząd musi wziąć tę klęskę na klatę. Eksperyment za chwilę może skończyć się spektakularną plajtą na 3 frontach.

Mamy kompromitację na chwilę obecną

Powolutku do przodu, czas działa na korzyść Tuchela

Gładkie 3:0 i zostawiamy problemy za sobą

Kimmich w Barcy? Może i nawet Kimmichowi przeszłoby to przez myśl, ale tagrana problemami finansowymi Barca nie będzie miała na transfer kasy. No chyba, że Kimmich nie przedłuży kontraktu a Barca poczeka by pozyskać Joshuę za darmo.

Szkoda, że de Ligt stanowi tylko pół siatki. Przez drugą połowę wypadły wszystkie marzenia o przejściu City

Ratowanie sezonu - jeszcze 2 odsłony. Oby udane

Łatwiej byłoby przełknąć decyzję o Mullerze, gdyby Bayern grał dobrą piłkę, a kibice widzieli, że Tuchel wnosi nową jakość. Na razie nie wnosi tej jakości (może czas to zmieni), a wynosi z klubu legendę.

Piłkarze Bayernu swoją grą karzą kibiców własnego klubu

To jak nie myślisz o odejściu, mógłbyś więcej myśleć o graniu na poziomie

Czy Neuer dożyje w Bayernie wieku Shiltonowskiego?

@Sopariev A dlaczego nazywasz Barcelonę pseudoklubem? Trochę szacunku dla innych może, co?

Przy takiej grze słowo "Minimum" lepiej pasuje do nazwy klubu niż Bayern. Od kilku tygodni gra Minimum Monachium ani drgnie. Czekamy z niecierpliwością na powrót Bayernu

Polot, finezja, schematy, dynamika, pomysł - to wszystko czego nie widzimy dziś w Bayernie

Całkiem sporo newsów o możliwym odejściu Mane pojawia się na necie. Ciekawe czy w tych pogłoskach jest ziarnko prawdy. I nazwy dużych klubów się z tym wiąże. Mane - ciało obce, które się nie przyjęło. Chyba nikt specjalnie za nim by nie płakał?

Czy to jest zawodnik na miarę Bayeru - śmiem wątpić. On miewa niezłe mecze, a w Bayernie formę trzeba mieć cały sezon.

Ale czy to jakość zasługująca na podwyżkę? Może najpierw niech zespół gra na miarę możliwości i potencjału, a potem rozmawiajmy o podwyżkach

Mimo moich mieszanych odczuć co do pracy Nagelsmanna w Bayernie, życzę Julianowi wszystkiego najlepszego w dalszej karierze. Oby się rozwijał i notował dobre wyniki

Jakoś trzeba zmęczyć ten sezon i liczyć, że w kolejnym coś się zmieni na plus.

Tego sezonu nie da się uznać za udany

Talent ale gra w Celcie a w Bayernie to funkcjonowanie w nieprzystających do siebie światach

Kot w worku? Niewiadoma? Szału nie ma.

Takie zdanie usłyszeć na 4 kolejki przed końcem sezonu? Sugeruje to wielkie kłopoty

Przy braku wpływu trenera na zawodników, o wynikach czasem decydują indywidualności. I tak właśnie było dzisiaj. Oczywiście, to działa na krótką metę

Mamy potężny blamaż na horyzoncie.

To niewiarygodne jak bezjajeczne w tej chwili są Bayern i reprezentacja Niemiec. Normalnie, jakby ktoś ich wykastrował.
Ani to nie ma charakteru, ani zęba, ani pazura.
To przypomina pokaz metroseksualnej mody - człowiek patrzy i nie wie o co tu chodzi.

Postronny kibic raczej nie włączy meczu Bayernu dla przyjemności

Bayern w żadnej mierze nie jest obecnie maszyną. Strasznie chłopaki się męczą ze sobą

Może wreszcie zacznie się jakiś postęp w zespole, a może będzie to tylko pudrowanie trupa z obecnego sezonu?

Borussia w 4 gęstości, Bundesliga wybacza. Nie wygranie tak spowolnionego wyścigu byłoby dla Bayernu synonim nieopisanej klęski.

Jak nazywa się przeciwieństwo wejścia smoka? Nie wiem ale to właśnie zalicza Tuchel.
Gorzej, jeśli zacznie się nowy sezon, a nic się nie zmieni. Tyle, że trudno w to uwierzyć. Solidnie przepracowane lato powinno dać rezultat. Jeśli mimo lata, zespół będzie funkcjonował źle, trzeba będzie skierować oczy na piłkarzy tzn. zastanawiać się czy mają odpowiednią jakość.

Vlahović w tym sezonie ligowym strzelił aż 8 bramek. Nie wiem, może są jakieś podstawy do myslenia, że akurat w Bayernie odpaliłby fajerwerki, jednak wynik w obecnej kampanii jest dalece niezadowalający

Wirtz brzmi świetnie, Bayernowi potrzeba kogoś kreatywnego. Jednak żaden zawodnik nie pomoże jeśli nie będzie za sterami odpowiedniego człowieka. Ja np. nie poznaję Musiali od jakiegoś czasu.
Rywalizacja nigdy nie zaszkodzi.

Szkoda, że od 2020 roku, kiedy wydawało się, że Bayern będzie dominatorem na lata, tak się potoczyło jak się potoczyło. Pomijając sam błąd ze zwolnieniem Flicka, Nagelsmann wydawał się rozsądnym wyborem. Nawet transfery typu Upamecano, de Ligt zdawały się być rozsądne. Sane miał dać głębię. Pojawił się Musiala.

A jednak całość nie wypaliła.

Ale czasów dożyliśmy. Nikogo z Bayernu i nikogo to nie może dziwić

Chłop 2-3 sezonu temu robił ogień, dziś go praktycznie nie ma.

Skład Bayernu z meczu z City:
Sommer - Pavard, Upamecano, De Ligt, Cancelo - Goretzka, Kimmich - Sane, Musiala, Coman - Choupo-Moting.
Skład Bayernu z meczu finału LM z PSG:
Neuer - Daves, Alaba, Boateng, Kimmich - Alcantara, Goretzka - Gnabry, Muller, Coman, - Lewandowski

Można sobie porównać 1:1, czy skład po 3 latach jest porównywalnej jakości. I zastanawiać się czy z tym zestawem zawodników np Flick osiągnąłby więcej. Pomijając fakt, że zawodnicy są w niepokojąco niskiej formie, co obciąża trenera, lub zarząd, który wrzucił Tuchela na głęboką wodę, wydaje się, że personalnie zespól sprzed 3 lat był lepiej skomponowany. Szczególnie rzuca się w oczy dysproporcja między świetnym kwartetem ofensywnym Flicka i obecną czwórką, gdzie Moting nijak nie równa się z tamtym Lewym, Musiala jeszcze dużo musi się uczyć by grac na poziomie tamtego Mullera, Sane wiadomo, a nawet Coman wygląda niż on sam z finału.
Nie mówiąc o tym, że żaden gracz nie ma talentu na miarę Alcantary, który kapitalnie trzymał środek Bayernu. Nawet niepewny Boateng, na tle Upamecano wydaje się półbogiem defensywy.

Można dyskutować, ale wiele rzeczy w obecnym Bayernie się nie zgadza.

No to teraz będziemy mieli wysyp diagnostów i strażaków.

Tuchel notuje start życia w nowym klubie

Za chwilę się okaże, że Nagelsmann nie był przeciętnym trenerem, a wręcz wyciągał z zespołu 150% możliwości. Na tę chwilę tak to przynajmniej wygląda.

A jakby tak do Upamecano dorzucić Maguire'a?
Ale by to chodziło. Środek obrony byłby tak elektryczny, że rywale baliby się zbliżać z obawy przed porażeniem

Jakby odrzeć analizę z emocji, to przez 60 minut meczu w Manchesterze, Bayern prezentował się solidnie, rewanż też pokazał Bayern jako nieźle grający zespół. Ale futbol to gole, a Bayern miał problem ze skutecznością. Sytuacje i szanse były, jednak wykończenie nie dojechało.
City w dwumeczu nie wypadło wybitnie na tle Bayernu, długimi momentami wyglądali dość bezpłciowo, ale to nie oni mieli w składzie Upamecano. Być może bez tego dywersanta, Bayern dalej by nie awansował, ale pewnie szanse na walkę o awans byłyby do ostatniej minuty rewanżu.
A jest jak jest.

To nie pierwszy i nie drugi raz. Tym razem Upamecano jednoosobowo załatwia szanse Bayernu w dwumeczu.
Człowiek katastrofa.

Upamecano nawet jak z premedytacją chowa ręce za plecami, potrafi po 2 sekundach zapomnieć, że ma ich nie wyciągać. Co to za zawodnik?

Szkoda szans Bayernu, brakuje pomysłowości w fazie końcowej akcji i decyzyjności. A jak jest już jakaś sytuacja, to szwankuje wykończenie.

Liczę na 5 minut Bayernu w 2 połowie, które wstrząśnie City. Coś w stylu gole w 51', 53' i 56'.

Zaklinanie rzeczywistości

I jak tu w cokolwiek wierzyć? Skąd brać nadzieję. Nie sądziłem, że Bayern w końcówce sezonu zasadzi mi takie plomby na szczękę. Trzeba to zobaczyć i pewnie, niestety, zapomnieć

Zwolnienie Nagelsmanna byłoby uzasadnione po sezonie - albo gdyby nie zdobył mistrza, albo gdyby skompromitował się z City, albo gdyby odpadł z pucharu Niemiec. Innym argumentem byłyby nieustannie zdarzające się nieprzekonujące występy.
Teraz po fakcie kompromitujących występów pod wodzą Tuchela łatwo przywracać Nagelsmanna, ale Bayern Juliana był rozczarowujący. Brakło powtarzalności na najwyższym poziomie, a liczba potknięć w lidze była nie do zaakceptowania.
Oczywiście, można znaleźć alibi Julianowi,w postaci meczów z PSG, jednak każdy przy zdrowych zmysłach widzi jaka jest przepaść między Francuzami a Anglikami z City.

Najprawdopodbniej Bayern odpadnięcia w LM nie uniknąłby, a my zaklinamy rzeczywistość. Można zastanawiać się na Pucharem Niemiec, ale czy to wiele zmienia?

To ciekawe. gracz z pustyni, Ronaldo, jako potencjalny zbawca Bayernu i gwarant jakości zespołu Nagelsmanna. Bardzo ciekawe i nie za śmiesze

Niedługo będziemy mówić o pustosłowiu

Jak mawiał Wójcik: tu nie ma co trenować, tu trzeba dzwonić

Niestety Upa ma wielka skłonność do wycinania numerów, więc wsparcie wsparciem, ale czy rzeczywistość meczowa nie okaże się brutalna?

No ładnie. Tylko słabość rywali trzyma Bayern na pozycji lidera. Sezon będzie do zapomnienia.

A to odkrycie. Pozbyto się Lewego, a wiedząc, że Robert może zechcieć opuścić klub, nie zrobiono nić by pozyskać godnego następcę.

Nie ma tego twardego, nieustępliwego zespołu z dawnych czasów. Ta mieszaka zawodników jest charakterologicznie wybrakowana

Ach ta kurtuazja.

Napastnik to konieczność w Bayernie. Było widać czym jest brak napastnika w Manchesterze.

Rasistowskich ataków być nie powinno, ale bura mu się należy potężna po tym meczu

Mecze trwają 90 minut plus to co doliczy sędzia.

Zaraz się okaże, że nie dość, że Hag da mu pograć, to jeszcze z United ugra więcej w LM. Jeśli Hag będzie mu dawał więcej szans w United i pokaże swoją wartość, to nieco to rzuci światło na to jak nie wykorzystany był Sabitzer w Monachium.

Okręt nabiera coraz więcej wody. Gdy źle się dzieje, właśnie takie newsy pojawiają się ni z tego ni z owego.
Przecieka już wszędzie, nie wiadomo skąd brać wiadra by nadążać wylewać wodę za burtę.

Błędy w defensywie swoją drogą, ale te bezzębność w ataku?

Upamecano nadał dynamiki grze City. Makabryczny wystep

Wnioski? Barca wyciąga wnioski od 2015 roku, Bayern od czasu gdy zwolniono Flicka. Oby to się nie przerodziło w jakieś długie lata wyciągania wniosków.

Co za mroczny sezon. Przed chwilą Julian miał szanse na tryplet (w co nie wierzyłem), a teraz Tuchel osiadł na mieliźnie. I znowu główne trofeum Bayernu to wygrana liga - szkoda, że ambicje na więcej z reguły wyparowują na wiosnę.