To prawda. Żeby nie popełniać rażących błędów nie trzeba być wirtuozem defensywy. Wystarczy być skupionym. Kim i Upa to jakieś negatywne wybryki natury w sensie negatywnym.
Lagi umysłowe obaj mają niesłychane.
Kim pokazał IQ-0 przy pierwszej akcji bramkowej Realu. Nie wiem, czy on nie słyszał nigdy, że napastnicy podejmują próby wyciągnięcia obrońców z pozycji? Zresztą opuścić pozycję można w ramach rozsądku, ale polecieć na 40 metr za napastnikiem? Czego Kim się spodziewał? Że Vinicius nagle się obróci i załaduje bez rozbiegu w okienko? Katastrofa.
Zresztą faulowanie rywala w polu karnym gdy za tobą stoi jeszcze inny obrońca pokazuje, że facet miał zerową orientację w terenie wczoraj. Tym samym dobry pomysł Tuchela na mecz został storpedowany przez wadliwą wtyczkę.
Bayern nie zawiódł ale zawiódł Koreańczyk. Że też u diabła Bayern musi mieć zawsze jakieś wcielenie Upamecano w danej rywalizacji.
Bayern dobrze nastawiony mentalnie do rywalizacji. Wysoki poziom sportowy, taktyczny, ale niestety babole jednego takiego Samsunga co na mecz nie dojechał kosztowały Bayern bardzo słono.
Mam jednak przekonanie, ze Bayern Tuchela (właśnie Tuchela) nie powiedział ostatniego słowa i będzie tak groźny w Madrycie, jak był w Londynie. Na parę pięknych i skutecznych kontr stać Bawarczyków.
Refleksja na chłodno: nie ma znaczenia kto trenowałby w tym sezonie Bayern. Przy tak punktującym Leverkusen, Bayern był praktycznie skazany na klęskę czyli wicemistrzostw.
Żeby powalczyć, Bayern musiałby punktować na poziomie, do którego z reguły i tak się nie zbliża
Liczę, że Bayern nie będzie się bawił w żadne wielkie posiadania w meczach z Realem, i nie pozwoli sobie wrzucać piłek za kołnierz. Czekam na dość niskie osadzenie się i zabójcze ataki wyprowadzane przez szybkie skrzydła.
A Arsenal dalej swoje, czyli pełna dominacja w Anglii. Tym bardziej docenić to czego dokonał niedawno Bayern Tuchela. Pokonanie Anglików było nieoczywiste, ale to jednak Bayern zameldował się w 1/2 LM.
Utrzymać lub nawet poprawić formę na Real i można czekać z optymizmem na dwumecz LM.
Arsenal też był i nadal jest (co widać po wyniku i liczbie sytuacji w meczu dziś) w formie, jednak Bayern utemperował Anglików.
Jestem umiarkowanym optymistą i o ile nie specjalnie chciało mi się wierzyć w tę grupę zawodników pod wodzą tego trenera jakiś czas temu, obecnie liczę po cichu na utarcie nosa Hiszpanom.
Po 2 dniach, na spokojnie, awans Bayernu smakuje jeszcze lepiej. Cholera, Tuchel to zrobił.
A jak już się dotarło do 1/2 LM, to wszystko może się zdarzyć. Jednak mamy w Bayernie sporo jakości indywidualnej, a Arsenal niedawno jak równy z równym grał z City.
Zatem trzeba ruszyć na madryciaków z wiarą
Mam nadzieję, że to tylko plotka i niech taką zostanie. Przeszacowany trener, a w LM tyle błędnych decyzji na korzyść Realu ile podejmowali wtedy sędziowie nigdy się nie powtórzy.
Villa ładnie utrudnia życia Arsenalowi. Bayern spokojnie może zrobić to samo, a ma przecież większe atuty ofensywne. Trzeba czekać na środę z optymizmem.
Trzeba oddać Bayernowi, ze nie okazał się dziś bezzębny. To nie była obrona Częstochowy, ale defensywa z próbami zagrożenia Anglikom i to z powodzeniem.
Przywozimy dobry rezultat do Monachium.
To prawda. Żeby nie popełniać rażących błędów nie trzeba być wirtuozem defensywy. Wystarczy być skupionym. Kim i Upa to jakieś negatywne wybryki natury w sensie negatywnym.
Lagi umysłowe obaj mają niesłychane.
Wczoraj ta flaga wyglądała obłędnie
Ten tytuł to clickbait! Cała wypowiedź Tuchela nie jest krytyczna.
Kim pokazał IQ-0 przy pierwszej akcji bramkowej Realu. Nie wiem, czy on nie słyszał nigdy, że napastnicy podejmują próby wyciągnięcia obrońców z pozycji? Zresztą opuścić pozycję można w ramach rozsądku, ale polecieć na 40 metr za napastnikiem? Czego Kim się spodziewał? Że Vinicius nagle się obróci i załaduje bez rozbiegu w okienko? Katastrofa.
Zresztą faulowanie rywala w polu karnym gdy za tobą stoi jeszcze inny obrońca pokazuje, że facet miał zerową orientację w terenie wczoraj. Tym samym dobry pomysł Tuchela na mecz został storpedowany przez wadliwą wtyczkę.
Coś zbyt dużo info o Ragnicku by było to niepoważne plotki
Teraz już wiemy, że była to dramatyczna w skutkach decyzja
Szkoda mi nie wykorzystanej szansy na zwycięstwo
Bayern nie zawiódł ale zawiódł Koreańczyk. Że też u diabła Bayern musi mieć zawsze jakieś wcielenie Upamecano w danej rywalizacji.
Bayern dobrze nastawiony mentalnie do rywalizacji. Wysoki poziom sportowy, taktyczny, ale niestety babole jednego takiego Samsunga co na mecz nie dojechał kosztowały Bayern bardzo słono.
Mam jednak przekonanie, ze Bayern Tuchela (właśnie Tuchela) nie powiedział ostatniego słowa i będzie tak groźny w Madrycie, jak był w Londynie. Na parę pięknych i skutecznych kontr stać Bawarczyków.
Wiara to podstawa. Tylko żeby Real nie rozmontował tego mentalu
Ważne by dali jakość w meczu. Oby nie spękali przed białymi koszulkami
Graj na zero z Realem i będzie git
Ma się rozumieć. Real jest do ugryzienia.
Teraz nie czas na to, zespół będzie potrzebował trenera który przygotuje ich na nowy sezon. A do tego jeszcze trochę brakuje
No to wybieram powtórkę wyniku z Tottenhamem
Real nie gra w tym sezonie spektakularnie. Jest regularny i raczej solidny defensywnie niż z fajerwerkami na atakowanej połowie.
No nie są to krzepiące wieści
Generalnie gdyby wziąć pod uwagę mecze po nieudanym meczu z Lazio, jest widoczna poprawa.
Może na Real jeszcze nieco poprawić się?
Teraz wszystkie armaty na Real. Może Tuchel ponownie zaskoczy w LM na plus?
Widać, że to rywalizacja wagi ciężkiej
Dać go do rotacji.
Trudno się spodziewać najsilniejszego składu, jest inna misja we wtorek.
Rotacje są, paru graczy w trybie meczowym jest, wynik na razie jest, rozgrzewka przez prześcieradłami zaliczona.
Nie dziwię się - on wszystko zrobił dobrze, jak Xavi w Barcelonie, ale to inni zawiedli. Klub, zarząd, zawodnicy, rywale ...
Upamecano przeczytał z kim Bayern gra we wtorek i kostka sama mu się skręciła w akcie desperacji
Mam wrażenie deja vu. A może mi się wydaje, ze o Ragnicku już było to samo info?
Oby, wszystkie ręce (tzn. nogi) na pokład.
Czyli uwielbia artystów, co zresztą widać w jego grze.
Skoro sonda dotyczyła fikcyjnego powrotu Nagelsmanna, dlaczego nie zapytać o zatrudnienie Ragnicka? Być może też fikcyjne.
Refleksja na chłodno: nie ma znaczenia kto trenowałby w tym sezonie Bayern. Przy tak punktującym Leverkusen, Bayern był praktycznie skazany na klęskę czyli wicemistrzostw.
Żeby powalczyć, Bayern musiałby punktować na poziomie, do którego z reguły i tak się nie zbliża
Nie mam przekonania co do topowości takich zawodników. W Nayernie trzeba skały
Ale profil trenerski Ragnicka pasuje do bawarskich gwiazd? On potrzebuje superpłuc, a z gwiazdami trzeba nieco inaczej
Liczę, że Bayern nie będzie się bawił w żadne wielkie posiadania w meczach z Realem, i nie pozwoli sobie wrzucać piłek za kołnierz. Czekam na dość niskie osadzenie się i zabójcze ataki wyprowadzane przez szybkie skrzydła.
Nie wierzę, że cesarz nie żyje. A wydawałoby się, że rok 1990 i MŚ były tak niedawno.
Jednak to szmat czasu i nie wytrzymujemy tej próby czasu.
Dobra robota to i oceny odpowiednie
I ma boleć
Czy to jest gość na odbudowę United - nie jestem przekonany.
Ach te wojenki w Bayernie. Ale ja też Nagelsmanna nie chciałem.
Temu Francuzu mówimy stanowcze raczej nie.
A Arsenal dalej swoje, czyli pełna dominacja w Anglii. Tym bardziej docenić to czego dokonał niedawno Bayern Tuchela. Pokonanie Anglików było nieoczywiste, ale to jednak Bayern zameldował się w 1/2 LM.
Aż trudno w to uwierzyć
Utrzymać lub nawet poprawić formę na Real i można czekać z optymizmem na dwumecz LM.
Arsenal też był i nadal jest (co widać po wyniku i liczbie sytuacji w meczu dziś) w formie, jednak Bayern utemperował Anglików.
Jestem umiarkowanym optymistą i o ile nie specjalnie chciało mi się wierzyć w tę grupę zawodników pod wodzą tego trenera jakiś czas temu, obecnie liczę po cichu na utarcie nosa Hiszpanom.
Brzmi dobrze, ale trzeba robić to z głową. No i zainwestować w trenera fachowca
Jest dobry, ale nie wart rozbijania banku. Gdyby to był Messi w primie, wtedy tak.
Warto i miło byłoby potwierdzić dobrą formę z potyczek z Arsenalem.
W pewnym sensie jednak się skończył.
Absolutnie za wcześnie na powrót. Niech nabierze więcej jakości trenerskiej.
Arcywielkie uuuuuuuuuuufffffffffffffffffffffffffffffffffff
Niech odbuduje potęgę reprezentacji. Jeśli da radę, za jakiś czas, z czystą głową i doświadczeniem, może spróbuje w Bayernie
Potwierdzam - to wspaniałe uczucie
Skoro tak, to pokazuje charakter i to trzeba cenić
Po 2 dniach, na spokojnie, awans Bayernu smakuje jeszcze lepiej. Cholera, Tuchel to zrobił.
A jak już się dotarło do 1/2 LM, to wszystko może się zdarzyć. Jednak mamy w Bayernie sporo jakości indywidualnej, a Arsenal niedawno jak równy z równym grał z City.
Zatem trzeba ruszyć na madryciaków z wiarą
Zatkało kakało? Tuchel zrobił właśnie półfinał LM. Gratulacje trenerze!
Na dwoje babuszka skazała: może się skończyć korzystnie w obie strony. Szkoda, że z upływem czasu Bayern stracił impet
Oby 2 niemieckie teamy w finale.
Czekamy na posiłki w środę.
Bayern chyba nie jest słabszy od Aston Villi, tym bardziej na własnym stadionie?
Mam nadzieję, że to tylko plotka i niech taką zostanie. Przeszacowany trener, a w LM tyle błędnych decyzji na korzyść Realu ile podejmowali wtedy sędziowie nigdy się nie powtórzy.
Takiego gracza jak Muller już nie będzie. Szkoda też, że kariera Thomasa gaśnie. No ale pewnych rzeczy, jak np. wiek, się nie przeskoczy.
Gratulacje dla Tuchela, w końcu przeszedł do historii.
No to ostatecznie Arsenal się wykopyrtnął w walce o mistrza i na 3 dni przed meczem z Bayernem.
Oby w środę powtórzyli ten wynik.
Temu człowiekowi nic już nie pomoże. To nie facet na format Bayernu. Chyba że na format wicemistrzowski Bayernu - wtedy tak.
Z podobnym problemem kontuzji zmaga się Barca i także zbyt lekkie treningi są w tle.
Po co zajmować się spekulacjami?
Piękny sarkazm. Kibice winni, to oczywiste. Lustra brak
Villa ładnie utrudnia życia Arsenalowi. Bayern spokojnie może zrobić to samo, a ma przecież większe atuty ofensywne. Trzeba czekać na środę z optymizmem.
Leverkusen się bawi i stawia wykrzyknik przy sezonie.
To nie ten napęd bawarski jakiego się spodziewaliśmy
Bayern walczy desperacko o 2 miejsce w tabeli. W zeszłym sezonie też była desperacja ale nieco korzystniejsze okoliczności. Dominuje desperacja.
Ja bym chciał zobaczyć w sobotę jeden fakt: wygraną.
Szukajcie a znajdziecie. Niedługo okaże się, ze winnym przegranej walki z Bayerem będzie trawa.
Przydałyby się fajerwerki ze strony młodziaka w rewanżu z Arsenalem.
Wzmocnienie ilościowe, ale czy jakościowe?
Cień super zawodnika z czasów Flicka
Niestety nie stanowi on on sile swojego zespołu
Dla mnie w Bayernie mogłoby grać 11 Janckerów.
No to do środy mamy nastrój spokojnego oczekiwania. Aesenal był faworytem, teraz sytuacja się wyrównała.
W Niemczech bayern, a w Europie Bundesliga. (Noi ja jeszcze wspieram Hiszpanię)
Trzeba oddać Bayernowi, ze nie okazał się dziś bezzębny. To nie była obrona Częstochowy, ale defensywa z próbami zagrożenia Anglikom i to z powodzeniem.
Przywozimy dobry rezultat do Monachium.
Nie udało się naciągnąć na karniaka, brawo panie sędzio
2:2. T byłoby zbyt piękne. Nadal jest dobrze, ale trzeba dowieźć wynik.
Ale mi Sane dzisiaj działa na nerwy
Sane jest kompletnie bezrozumny
Ale dzisiaj mamy wyrachowaną wersję Bayernu. Punktują boleśnie dla rywali.
Kane - fantastyczny mental. Brawo Harry - królu.
Bayernowi starczyło gazu na 5 minut, ale na szczęście wyszła piękna kontra. Oby tak dalej.
Tuchel siedzi na krzesełku z jedną nogą.
Wtorek z Bayernem, wtorkiem złudzeń.
W zeszłym sezonie, zarząd nie był taki cierpliwy.
"Imponująca" lista
Czyli Bayern czeka ciężka walka o wicemistrzostwo. Brawo, panie Tuchel. Co za standardy.
Może wylotowa, a nie wyjściowa? Znając wynik można powiedzieć, że ta 11 powinna wylecieć z klubu.
Czyli obecnie wielkim faworytem dwumeczu w LM są Londyńczycy, którzy mają powtarzalność, szczelną defensywę, jakość w ofensywie i odpowiedni mental.
Nie wiem co musiałoby się wydarzyć w Monachium by Bayern wyeliminował Anglików?
Obraz nędzy i rozpaczy dopełnił się na naszych oczach. Brawo panowie - tak się reprezentuje klub.
Upamecano jako piłkarz ma ogromne zacięcie kabaretowe. A w Bayernie potrzebni są piłkarze, a nie stand-upperzy
Cokolwiek się nie wydarzy do końca sezonu, Tuchel jest na laczkach kibiców Bayernu.
To będzie, wielki, soczysty kop w dupę. I głośny.
Ten trener w Bayernie okazał się nieporozumieniem. Bayern obowiązuje jakość przez cały sezon, a nie w trzech meczach na krzyż w LM.
Trener też nieobecny - odp początku sezonu.
Przed Arsenalem trzeba koniecznie poprawić poziom sportowy i mentalny. Tu trzeba gryźć każdą piędź ziemi
Uraz to Sane ma psychiczny i to od wielu lat. Nie ufam mu.
Wam przydałoby się postać w kącie
Ale posucha!
Na minimalną krajową ich wszystkich. No może z wyjątkiem Musiali