Nie miałem możliwości oglądać meczu, ale pierwsze co się rzuca w oczy to trwonienie wysokiej przewagi, a te akcje bramkowe rywali, a ze skrótu fatalna postawa obrony przy straconych bramkach.
Kolejna irytacja, to Karl przyspawany do ławki przez cały mecz - nie ma to jak pokazać "zaufanie" i z niezrozumiałych względów nie budować swojego zdolnego skrzydłowego. Jeśli przeszkodą był wynik, to źle to świadczy o wyobrażeniu VK o swoim młodym graczu.
Dobra seria trwa, ale podobnie jak po meczu pucharowym, nasuwa się pytanie o koncentrację zawodników po osiągnięciu pewnego zdawałoby się prowadzenia.
Woltemade i jego droga do wielkości (przynajmniej w zapisach księgowych):
2023 - zawodnik wart 1,5 mln wraca do Werderu z wypożyczenia z SV Elvesberg
2024 - zawodnik wart 4,5 mln trafia za darmo z Werderu do Stuttgartu
2025 - zawodnik wart 30 mln trafia za 90 mln ze Stuttgartu do Newcastle
Sztuką jest dostrzec takiego gracza sezon wcześniej i pozyskać za darmo z Werderu. Pytanie czy Bayern ma w klubie ludzi, którzy robią takie rozpoznanie i czy ci ludzie mają właściwe kompetencje.
xG prawie 4. Sytuacji bardzo dużo, sposób gry właściwy. To nie jest tak, że Bayern się męczył bo struktura gry się załamała. Zawiodła skuteczność, a w defensywie daliśmy się zaskoczyć po akcjach rodem z Bundesligi. Te kontry były zaskakująco dobre jak na 3-ligowca.
Dzisiaj już prostowałem kogoś, że rywal to nie jest worek treningowy do nabijania statystyk.
Mnie to 1:0 nie dziwi, choć liczę na 3,4:0 w ostatecznym rozrachunku. Waleczność kosztuje.
Karl gra pod zespół i pokazuje dyscyplinę taktyczną. Może starszyzna go onieśmiela, ale chciałbym zobaczyć go w bardziej zuchwałej wersji w 2 połowie.
Dla mnie jeśli nie wyjdzie Karl w podstawie na 3-ligowca, to kwalifikuję VK jako niereformowalny beton.
A potem będzie zdziwienie, że niektórzy oddychają rękawami na wiosnę.
Czas przywrócić wielki Bayern, a wymogiem tego jest totalna dominacja na krajowym podwórku, co niewątpliwie obejmuje wygranie zaniedbywanego od lat pucharu.
Bayern jest na 4 miejscu pod względem wysokości pensji swoich piłkarzy ze średnią 7.38 mln euro.
1. Real - 11 mln
2. Barcelona - 7.91 mln
3. City - 7.43 mln
4. Bayern - 7.38 mln
5/6. PSG/Arsenal - 7 mln
7/8. Liverpool/M. United - 6 mln
9/10. Tottenham/Chelsea - 4.5 mln
Będzie tak. W najbliższy weekend Stuttgart dostanie w papę, Woltemade przyjdzie do zarządu, powie, że nic z tego nie będzie i na dzień przed zamknięciem okienka transferowego wyląduje prywatną Cesną w Bawarii.
Te decyzje mogą mieć duże konsekwencje, czyli wiązać się z koniecznością zakupów w niedalekiej przyszłości. A jak to wygląda z zakupami Bayernu, widzimy w tym okienku.
Mamy mecz pucharowy w środę. No to zachęcamy pana VK do szerokich rotacji.
Będą mecze ligowe, gdzie Bayern pewnie prowadzi, no to prosi się o zmiany po 50 minucie.
Można, tylko trzeba chcieć - budujmy młodych.
Te różnice wydają się naturalne i wynikają z tego jak długoterminowo związane są ważne osoby z klubem. Jednak ludzi wielkich od zwykłych różni zdolność do myślenia kilka kroków naprzód, ponad własnym interesem.
Widać tu dużo sprzeczności - co by Eberl nie zrobił to źle, bo niby nie oszczędza, co jest fatalne, a potem oszczędza, co jest fatalne.
Bilans transferowy w tym okienku to 22,65 mln na plus. Pytanie czy Bayern to klub, który powinien oszczędzać na transferach, zamiast wzmacniania składu. A jeszcze doszła kasa (nie mało) za KMŚ.
Wg mnie, jeśli VK wprowadzi młodych, będzie ich budował i włączał w rotację, to okienko jest do zaakceptowania. Comana poza klubem oceniam na plus - wpadła realistyczna kasa i odeszło horrendalne wynagrodzenie dla gracza na 1/2 etatu.
Wszystko kręci się wokół transferów. Czy ich ocena może być pozytywna? Oprócz nabytków na tu i teraz, warto budować zaplecze z młodych zawodników, jak Karl, Asare czy Bischoff. Gdy młodzi poczynią postępy, całościowa ocena transferów będzie na pewno wyższa.
Od wczorajszego rotowania pozycjami w składzie w czasie meczu można było dostać oczopląsów, zatem nie dziwię się, że Lipsk miał tak pod górkę z Bayernem. Może jednak ten cały Kompany da radę wznieść potężny Baya jeden poziom wyżej.
Jak jak sobie porównam chaotycznego i zawodnego Sane, czy rozczarowującego Comana, grającego zresztą na pół etatu, to taki Diaz, który nie wpycha się z piłką na siłę w dryblingi, szanujący piłkę, dostrzegający partnerów, znakomicie szukający pozycji strzeleckich, czujący się dobrze w rotacjach, z dużym zacięciem defensywnym i nie stroniący od pressingu, wydaje się bardzo dużym wzmocnieniem.
Aż musiałem znowu sprawdzić, czy Lennart Karl ma zaledwie 17-lat. Wczoraj czuł się na murawie bardzo pewnie. Ma zmysł do gry kombinacyjnej, szybko myśli, potwierdził przebojowość i pęd na bramkę rywala, a także, co ważne, nie waha się oddawać strzałów z dystansu.
Wczoraj zaliczył jedną głupią stratę, i znakomicie zareagował: natychmiast cofnął się pod bramkę i zablokował dośrodkowanie. Czego chcieć więcej od 17-latka - ma pełen pakiet, trzeba go tylko rozwijać. A chęć do gry defensywnej to ogromny plus, bo pokazuje wysoką etykę pracy.
Tu nie chodzi tylko o wynik. Styl był niemal perfekcyjny, gra zazębiała się, pressing wybijał rywali z uderzenia , a w zasadzie jakiego uderzenia? Lipsk z ich poczynaniami został stłamszony w zarodku.
Dla mnie dzisiaj było to futbolowe święto. 90 minut pysznych smakołyków. Delicje o wysokim poziomie wykwintności. Gdzie ten nudny Bayern z zeszłego sezonu? Na razie, na szczęście, nie ma po nim ani śladu.
Życzyłbym sobie, by takie pokazy, stały się w Monachium normą.
Ciekawe czy typer odpali jeszcze przed meczem z Lipskiem w 2 rundzie? Bardziej wierzę, że odpali, niż w to, że Lennart Karl dostanie więcej niż 5 minut przeciw Lipskowi.
Więcej odwagi przy rozwijaniu młodych może być rozwiązaniem problemu graczy ofensywnych, ale trzeba dawać im realne szanse. Zobaczy czy Karl jutro zabawi na murawie więcej niż 2 minuty - czy jednak będzie musiał czekać aż się posypią wszyscy gracze ofensywni.
Może tak, ale ja nie widzę chęci stawiania na młodych w Bayernie. Będę obserwował Karla i jego szanse, a za jakiś czas ocenie, czy to gadanie o Wannerze to nie zwykłe zaklinanie rzeczywistości.
Będzie pan zadowolony.
Los zadrwił z Bayernu
Ale Coman go polecił bo leczył go tyle lat bezskutecznie?
Nie ma jak rywalizować z bonzami z wysp.
Pracuj nad zaufaniem do swoich młodych, bo to zakrawa na jakieś betoniarstwo.
Nie miałem możliwości oglądać meczu, ale pierwsze co się rzuca w oczy to trwonienie wysokiej przewagi, a te akcje bramkowe rywali, a ze skrótu fatalna postawa obrony przy straconych bramkach.
Kolejna irytacja, to Karl przyspawany do ławki przez cały mecz - nie ma to jak pokazać "zaufanie" i z niezrozumiałych względów nie budować swojego zdolnego skrzydłowego. Jeśli przeszkodą był wynik, to źle to świadczy o wyobrażeniu VK o swoim młodym graczu.
Dobra seria trwa, ale podobnie jak po meczu pucharowym, nasuwa się pytanie o koncentrację zawodników po osiągnięciu pewnego zdawałoby się prowadzenia.
Tak, tak, taki sam jak inne.
Czyli trzeba dać mu się ogrywać na wypożyczeniu.
Drogo, ale poczekajmy co pokaże.
Nicolas Jackson Premier League:
2024/25 - 10 goli 5 asyst
2023/24 - 14 goli 5 asyst
Nocolas Jackson La Liga:
2022/23 - 12 goli 4 asysty
Woltemade i jego droga do wielkości (przynajmniej w zapisach księgowych):
2023 - zawodnik wart 1,5 mln wraca do Werderu z wypożyczenia z SV Elvesberg
2024 - zawodnik wart 4,5 mln trafia za darmo z Werderu do Stuttgartu
2025 - zawodnik wart 30 mln trafia za 90 mln ze Stuttgartu do Newcastle
Sztuką jest dostrzec takiego gracza sezon wcześniej i pozyskać za darmo z Werderu. Pytanie czy Bayern ma w klubie ludzi, którzy robią takie rozpoznanie i czy ci ludzie mają właściwe kompetencje.
Nie widzę innego rozstrzygnięcia niż wygrana Bayernu. Zbyt wysoką formę na Bayern na progu sezonu.
To rywale mieli farta w tym meczu, że tak długo byli w grze.
90 baniek za Woltemade - świat piłkarski oszalał. Anglicy mają niedorzecznie głębokie kieszenie.
Dobre losowanie. Jeśli z topowymi rywalami Bayern miałby nie powalczyć, to co to byłby za klub?
Niedorzeczna suma porównując z jakością piłkarza. Bayern nie może i nie powinien tak szastać kasą
Nie ukrywajmy, można zagrać 1 czy 2 mecze słabsze w grupie, ale prawdziwa rozgrywka zacznie się na wiosnę.
Arsenal, PSG, Chelsea i wakacje na Cyprze. Fajna grupa, starcia z osiłkami będą fantastyczna weryfikacją aspiracji Bayernu.
Cieszy mnie to losowanie.
To nie Bayern trzęsie się przed rywalami, to rywale boją się Bayernu.
Jakby zasłużył na powołanie, to by je otrzymał.
Ale zareagowali odpowiednio przy 2:2. Tu musi być postęp względem zeszłego sezonu.
Martwią nawracające problemy ze skutecznością.
Lepiej go trzymać, bo nie wiadomo co będzie z Upą.
20 mln/sezon.
Atletico - pamiętamy.
Wielkie, wielkie uffffffffff
xG prawie 4. Sytuacji bardzo dużo, sposób gry właściwy. To nie jest tak, że Bayern się męczył bo struktura gry się załamała. Zawiodła skuteczność, a w defensywie daliśmy się zaskoczyć po akcjach rodem z Bundesligi. Te kontry były zaskakująco dobre jak na 3-ligowca.
Jest do przodu i to sie liczy.
Rywale bez znaczenia, Bayern znokautuje wszystkich. Do zobaczenia w finale w Budapeszcie.
Generalnie w pucharach takie mecze czasem się zdarzają, więc ważne, żeby je po prostu wygrać.
Mecz do zapomnienia, wynik odpowiedni.
Kane na wagę złota. Uff ale ulga. Nie zapłacimy za fatalne pudła Diaza.
@alien666
Zmieniasz temat - to Diaz zawala Bayernowi mecz.
Koszmar pucharów powraca
Diaz gra dzisiaj jak niewypał transferowy
Jeszcze Bayern powiozą na tym entuzjazmie. Tu mamy samopiszący się scenariusz.
No już jak nie idzie to nie idzie. Nawet Kane zawiódł.
Jak ci chłopacy z Wiesbaden uwierzą, a pewnie nabrali wiary w zwycięstwo, może być różnie.
Mamy lekką kompromitację. Czas się obudzić.
No to grubo - trzeba by coś dorzucić
Diaz dziś celuje w niemieckie gołębie. Wyobrażacie sobie takie pudło z Realem czy PSG?
Kane nieładnie, pilnuj Angliku linii spalonego
No to mamy odważniejszego Lennarta - gdy się zadomowi w "11", będzie tego z pewnością więcej.
Jestem o to spokojny.
Dzisiaj już prostowałem kogoś, że rywal to nie jest worek treningowy do nabijania statystyk.
Mnie to 1:0 nie dziwi, choć liczę na 3,4:0 w ostatecznym rozrachunku. Waleczność kosztuje.
Karl gra pod zespół i pokazuje dyscyplinę taktyczną. Może starszyzna go onieśmiela, ale chciałbym zobaczyć go w bardziej zuchwałej wersji w 2 połowie.
W zeszłym sezonie w 1 meczu pucharu, VK wystawił skład w wersji bez Kane, Olise, Daviesa i Comana.
Skończyło się 4-0 z Ulm.
Żebyś się nie zdziwił z tymi statystykami.
Bayern ma szczęście do szantażystów.
Ten artykuł to ewidentna laurka pod adresem trenera.
Nie ważne gdzie oglądamy, ważne co.
Zobaczymy. Dziś nikt nie blokuje juniorom miejsca w składzie, zobaczymy czy blokady nie nałoży trener.
Wehen to nie taki rywal, żeby zaaplikować im 10 bramek spacerkiem.
Dla mnie jeśli nie wyjdzie Karl w podstawie na 3-ligowca, to kwalifikuję VK jako niereformowalny beton.
A potem będzie zdziwienie, że niektórzy oddychają rękawami na wiosnę.
Czas przywrócić wielki Bayern, a wymogiem tego jest totalna dominacja na krajowym podwórku, co niewątpliwie obejmuje wygranie zaniedbywanego od lat pucharu.
Rzucają te zaklęcia już od tygodnia.
Po cholerę miałby grać w pucharze, to czas na zmienników.
Nie chcę go tu widzieć.
Zarobki Sane i Comana to jakaś makabreska.
Bayern jest na 4 miejscu pod względem wysokości pensji swoich piłkarzy ze średnią 7.38 mln euro.
1. Real - 11 mln
2. Barcelona - 7.91 mln
3. City - 7.43 mln
4. Bayern - 7.38 mln
5/6. PSG/Arsenal - 7 mln
7/8. Liverpool/M. United - 6 mln
9/10. Tottenham/Chelsea - 4.5 mln
https://onefootball.com/fr/news/how-real-madrid-outspends-every-top-club-in-europe-on-salaries-41566151
Bronią się nasze wynagrodzenia czy nie?
Gdy się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma?
Bez dwóch zdań, wybrał ambitniej a w Premier League będzie miał więcej wyzwań niż w BL.
Ja mu życzę powodzenia.
Jak Effenberg tam mówi, to ja mu wierzę.
Żadne Nkunki, ale Nusa ma moje błogosławieństwo.
Będzie tak. W najbliższy weekend Stuttgart dostanie w papę, Woltemade przyjdzie do zarządu, powie, że nic z tego nie będzie i na dzień przed zamknięciem okienka transferowego wyląduje prywatną Cesną w Bawarii.
To pewnie przez samą naturę języka niemieckiego - brzmi bardzo natarczywie i rozkazująco.
Te decyzje mogą mieć duże konsekwencje, czyli wiązać się z koniecznością zakupów w niedalekiej przyszłości. A jak to wygląda z zakupami Bayernu, widzimy w tym okienku.
Mamy mecz pucharowy w środę. No to zachęcamy pana VK do szerokich rotacji.
Będą mecze ligowe, gdzie Bayern pewnie prowadzi, no to prosi się o zmiany po 50 minucie.
Można, tylko trzeba chcieć - budujmy młodych.
Wzmocnić skrzydła. Już sprowadzenie Diaza rodziło się w bólach, niby jaki sensowny skrzydłowy byłby w zasięgu Bayernu obecnie?
Zatem nie ma co liczyć na wielkie nazwiska. Nawet sensowne mogą być trudne do osiągnięcia.
Te różnice wydają się naturalne i wynikają z tego jak długoterminowo związane są ważne osoby z klubem. Jednak ludzi wielkich od zwykłych różni zdolność do myślenia kilka kroków naprzód, ponad własnym interesem.
Widać tu dużo sprzeczności - co by Eberl nie zrobił to źle, bo niby nie oszczędza, co jest fatalne, a potem oszczędza, co jest fatalne.
Bilans transferowy w tym okienku to 22,65 mln na plus. Pytanie czy Bayern to klub, który powinien oszczędzać na transferach, zamiast wzmacniania składu. A jeszcze doszła kasa (nie mało) za KMŚ.
Wg mnie, jeśli VK wprowadzi młodych, będzie ich budował i włączał w rotację, to okienko jest do zaakceptowania. Comana poza klubem oceniam na plus - wpadła realistyczna kasa i odeszło horrendalne wynagrodzenie dla gracza na 1/2 etatu.
Nie ma co się teraz osłabiać. Kim ma co prawda swoje wady, jednak nikogo lepszego Bayern teraz nie znajdzie.
Brak Diaza jest zaskakujący.
No zobaczymy czy Woltemade i Stuttgart zaliczą udany sezon.
No zobaczymy czy Woltemade i Stuttgart zaliczą udany sezon.
Wszystko kręci się wokół transferów. Czy ich ocena może być pozytywna? Oprócz nabytków na tu i teraz, warto budować zaplecze z młodych zawodników, jak Karl, Asare czy Bischoff. Gdy młodzi poczynią postępy, całościowa ocena transferów będzie na pewno wyższa.
Początek jest wymarzony, na miarodajne oceny poczekajmy jeszcze jakiś czas.
Niech operuje na środku ataku, może to jego przeznaczenie.
Trzeba powtórzyć, ten gol zmieniłby dynamikę meczu i zachwiał Bayernem.
Co jeden rajd przez pół boiska może zrobić z ludźmi.
No jest tu dużo nieudolności i pompowania pensji.
Lipsk, Leverkusen, Stuttgart w plecy. Jeszcze trzeba poczekać co pokaże Dortmund, ale raczej w tym sezonie rywalizacji nie będzie.
No to Woltemade zamiast cieszyć się grą w Bayernie męczy bułę w Stuttgarcie. Pierwszy mecz i wciry 2-1 od Unionu. I dobrze mu tak.
Zakładam, że Karl przerośnie Musialę.
Chyba tylko Nusa mi się podobał w Lipsku
Palhinha z golem przeciwko City i 2:0 na wyjeździe dla Tottenhamu. Czyli to nie Palhinha zaniżał poziom, to cały Bayern nie zrozumiał jego wielkości.
Od wczorajszego rotowania pozycjami w składzie w czasie meczu można było dostać oczopląsów, zatem nie dziwię się, że Lipsk miał tak pod górkę z Bayernem. Może jednak ten cały Kompany da radę wznieść potężny Baya jeden poziom wyżej.
Jak jak sobie porównam chaotycznego i zawodnego Sane, czy rozczarowującego Comana, grającego zresztą na pół etatu, to taki Diaz, który nie wpycha się z piłką na siłę w dryblingi, szanujący piłkę, dostrzegający partnerów, znakomicie szukający pozycji strzeleckich, czujący się dobrze w rotacjach, z dużym zacięciem defensywnym i nie stroniący od pressingu, wydaje się bardzo dużym wzmocnieniem.
Aż musiałem znowu sprawdzić, czy Lennart Karl ma zaledwie 17-lat. Wczoraj czuł się na murawie bardzo pewnie. Ma zmysł do gry kombinacyjnej, szybko myśli, potwierdził przebojowość i pęd na bramkę rywala, a także, co ważne, nie waha się oddawać strzałów z dystansu.
Wczoraj zaliczył jedną głupią stratę, i znakomicie zareagował: natychmiast cofnął się pod bramkę i zablokował dośrodkowanie. Czego chcieć więcej od 17-latka - ma pełen pakiet, trzeba go tylko rozwijać. A chęć do gry defensywnej to ogromny plus, bo pokazuje wysoką etykę pracy.
To był prawdziwy pokaz świetnego futbolu.
No to fajerwerków nie będzie, ale dość przerażają mnie nazwiska pojawiające się na giełdzie.
To taki odpowiednik z Westbrooka z NBA, który to wziął piłkę pod pachę, zrobił 5 kroków bez kozłowania i wielce zdziwiony, że mu ktoś to odgwizdał.
Tu nie chodzi tylko o wynik. Styl był niemal perfekcyjny, gra zazębiała się, pressing wybijał rywali z uderzenia , a w zasadzie jakiego uderzenia? Lipsk z ich poczynaniami został stłamszony w zarodku.
Dla mnie dzisiaj było to futbolowe święto. 90 minut pysznych smakołyków. Delicje o wysokim poziomie wykwintności. Gdzie ten nudny Bayern z zeszłego sezonu? Na razie, na szczęście, nie ma po nim ani śladu.
Życzyłbym sobie, by takie pokazy, stały się w Monachium normą.
Nazwiska generujące zawały u kibica Bayernu.
Czy tak wyglądają niemieckie telenowele? Jeśli tak, to mają podły poziom.
No to teraz można zrzucić na Baslera.
A hipotetycznie można poprowadzić okienko transferowe tak, że kibic mówiłby o zarządzie z uznaniem.
Tego w Bayernie próżno szukać, niestety.
Ciekawe czy typer odpali jeszcze przed meczem z Lipskiem w 2 rundzie? Bardziej wierzę, że odpali, niż w to, że Lennart Karl dostanie więcej niż 5 minut przeciw Lipskowi.
Więcej odwagi przy rozwijaniu młodych może być rozwiązaniem problemu graczy ofensywnych, ale trzeba dawać im realne szanse. Zobaczy czy Karl jutro zabawi na murawie więcej niż 2 minuty - czy jednak będzie musiał czekać aż się posypią wszyscy gracze ofensywni.
Bayern jest wstrzemięźliwy z transferami, na szczęscie dla równowagi nie stawia na młodzież!
Każdy w życiu przechodzi takie momenty.
Czy można wejść na dieroten bez odkrycia kolejnych idiotycznych zamierzeń zarządu?
Chelsea szuka frajera.
Może tak, ale ja nie widzę chęci stawiania na młodych w Bayernie. Będę obserwował Karla i jego szanse, a za jakiś czas ocenie, czy to gadanie o Wannerze to nie zwykłe zaklinanie rzeczywistości.
Mi absolutnie nie, przestałem się na niego nabierać.
To słynne stawianie na młodzież w Bayernie.