No to wracamy do zajmowania się Bayernem na dieroten. Jeszcze pewnie trochę dram transferowych, kilkadziesiąt artykułów "Palinha o krok bliżej jakiegoś klubu" i jedziemy po tryplet.
A kolega przespał cały turniej? Twoje pytanie jest lekko szokujące. A komu byś ją przyznał? Kimmichowi? Neuerowi?
Przecież w grze byli Mbappe i Messi, do czasu Olise i niewiele więcej. Rodri to ostatecznie całkiem dobry wybór, ale zdziwienie, że Messi mógłby dostać MVP turnieju to absurd.
Gdyby nie net, nawet nie wiedziałbym jak dziwaczne wyobrażenie o futbolu potrafią mieć ludzie.
I oba finały maja wspólny mianownik - wielkiego piłkarza Argentyny, która jedzie na oparach po zdobytym 4 lata wcześniej tytule. Przepychanie meczów i dociągnięcie do brzydkiego finału.
Na Argentynę w 1990, mimo Maradony, nie szło patrzeć.
Wątpliwe, raczej zgarnie tytuł gracza turnieju, a kto powalczy o Złotą Gałę? Oto jest zagadka, ale uważam, że 2 graczy Bayernu powinno być w ścisłym gronie.
Dobrze, że tak się skończyło, bo sabotażyści z Argentyny dzisiaj przeszli samych siebie tym antyfutbolem.
Hiszpania - najlepszy zespół turnieju zgarnia tytuł.
Niby ten rekord cieszy, ale te 2 fatalne mecze Francuzów pozostawiają niesmak. Sam Olise wypadł w turnieju dobrze, ale jednak zawiódł kompletnie w najważniejszym meczu. Potencjał jest, mental do dopracowania.
Miałem trzy wymarzone drużyny do finału: Niemcy, Hiszpanię i Argentynę. Kiedyś w dobie magików trzymałem jeszcze kciuki za Brazylię. Zatem mam co dzisiaj oglądać.
W bramkach, a w asystach i dryblingach Messi odjechał Mbappe. Pamiętaj, że jest poza tym wiele innych zaawansowanych kategorii, gdzie Messi odjeżdża Francuzowi.
Śmiesznie brzmi ten argument, gdy zestawi się nieczłapiącego Harry'ego z półfinału i człapiącego Messiego. Dajmy Złotą Piłkę Harry'emu, ale każdy kto nie ma wydłubanych oczu widział w jakiej lidze gra Kane, a w jakiej Messi. To była przepaść.
Jeśli Messi przegra finał, wrócimy do dyskusji, bo wtedy wiele ścieżek się otworzy. Ten finał będzie miał kardynalne znaczenie, bo nawet jakiś gol Yamala może go katapultować do dyskusji o nagrodzie.
Mimo wszystko jest to ogromna kompromitacja Francuzów. Drugi mecz z rzędu grają kryminał.
Jeśli nie chce się tej grupie zawodników, to niech zagrają jacyś ambitni zmiennicy.
Ta zachowawczość Tuchela z Argentyną zastanawia aż do dzisiaj. Niesłychanie to zmaścił Tuchel, a wystarczyło się bronić z zachowaniem skrzydeł, żeby mieć możliwość ukłucia rywala.
W sumie jest dla mnie pewnym zaskoczeniem, że ostatecznie żaden z piłkarzy Bayernu nie zameldował się w finale. Prawdopodobieństwo, że odpadną zarówno Anglicy jak i Francuzi nie wydawało się zbyt wysokie. Niestety weryfikacja na murawie okazał się brutalna.
Jutro sam w sumie nie wiem, czy trzymać kciuki za brąz Kane'a czy Olise i Upy. Jednak Francuzi mają taki dream team, ze przez lata jeszcze będą dominować, to może jutro wesprę starzejącego się już Harry'ego.
Jeśli wszędzie łapie minuty, to widać, że trenerzy dostrzegają w nim potencjał. Niech się harmonijnie rozwija i otrzymuje więcej szans w sezonie 2026/27
Jeśli przytaczasz znowu jakieś fejsbukowe czy twitterowe bajki o Egipcie, to znaczy, że Twoje pojęcie o przepisach piłkarskich jest bliskie zeru.
Co ciekawe, polski sędzia działający przy FIFA na MŚ, podaje decyzję o uznaniu gola na 1:0 z Austrią za poprawną, bo Austriak nie przejął kontroli nad piłką. Nawet jak przyjrzysz się uważnie, to Austriak w dziwaczny sposób podskoczył do tyłu i doszło do starcia. Porównanie do stempla Egipcjanina jest bezzasadne. Faul Faraona był bezdyskusyjny Czego jeszcze bronisz? Nurka Salaha?
Dla Ciebie coś jest oczywiste, a ja się z tego śmieję. Gdyby Egipcjanie zagrali wczoraj z tym sędzią, to chyba domagaliby się 5 czerwieni, a płaczom nie byłoby końca. Piłka to nie balet, a nie wszędzie obowiązują zasady sędziowskie w Europy -szkoda, że tego nie rozumiesz.
To do Ciebie pewnie nie dotarła jeszcze wieść, że ja jestem kibicem Bayernu i Barcy od lat 90-tych. Nie pytaj jak to połączenie jest możliwe, tak u mnie jest. Leo mój ulubiony piłkarz obok Maradony i Effenberga. Uwielbiam Hitzfelda i Heynkessa i ich pragmatyzm taktyczny.
Pele mam w awatarze z szacunku do legend. Fascynuje mnie Gerd Muller z jego skilem w wykończeniu.
A co do komentarza wyżej - zapytaj kolegę, co go ta Argentyna grzeje? Jak widzisz, można zbudować też antyfrancuską narrację i udowadniać jakieś tam banialuki o ustawkach. Oczywiście, jak tak nie uważam.
A jak Niemców oszukali, gdyby mieli taką drabinkę jak Argentyna czy Francja to by zrobili złoto.
A tu pech - potęga z Paragwaju się trafiła. A wiadomo, że Paragwaj jest jak Brazylia z lat 60-tych, jak to zatrzymać? Sami znani piłkarze,
Mnie też te wałki pod jedną drużynę wkurzały - Olise bez czerwieni z Hiszpanami, Rabiot bez drugiej żółtej, a ręka Rabiota przed golem na 1:0 z Maroko? Skandal - przepychanie, mogli im dać złoto przed mundialem.
Straszne, w ogóle te mistrzostwa to kiła i mogiła. Tak łatwa ta drabinka dla Messiego, że Przylądek odpadł z nimi dopiero po dogrywce, a jeszcze słabsi Anglicy, bo wylecieli już po 90 minutach, zostali przydzieleni przez Infantino do półfinału.
Przykry akcent niemiecki na tych MŚ to spektakularny upadek dwóch utalentowanych trenerów: Nagelsmanna i Tuchela. Obaj znaleźli się w tej chwili na poważnym zakręcie.
Tylko powiedz mi w takim razie, dlaczego uważa się graczy z MLS za emerytów, bez znaczenia, a tutaj kopanie na co dzień w lidze bez poziomu nagle miałoby być pomocne.
Niektórzy, mam wrażeniu, dostana skrętu od wyginania się w ustalaniu swojej logiki.
Żaden piłkarz, który gra w USA nie będzie znaczącym graczem, Leo Messi jest geniuszem i żadna liga oraz adaptacja by mu nie pomogła, gdyby nie był od wszystkich lepszy czysto piłkarsko.
Pokaż, który wypoczęty piłkarz z lig europejskich byłby w stanie zrobić 9 udanych dryblingów w meczu z Anglikami?
Wczasowicz z USA przyjeżdża na najważniejszą imprezę w futbolu, gra jak geniusz, usuwa wszystkich w cień i dostaje niezasłużoną Złotą Piłkę. A zasłużona byłaby wtedy, gdyby ktoś z tych poważnych piłkarzy, nie wczasowiczów, którzy mu nie dorastają do pięt wygrali tę nagrodę, która oczywiście jest dawana zupełnie przypadkowo.
Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego ci poważni zawodowi piłkarze nie mogą wskoczyć na poziom wczasowicza Messiego w wieku 39lat?
Brawo za odwagę w sądach, chociaż co to za odwaga? Jeśli Messi to żart w kontekście tej nagrody, to co powiedzieć o jego rywalach, którzy na MŚ zostają daleko w tyle. Jakie to w sumie zabawne, że przyjeżdża emeryt z USA i ustawia jakością po kątach wszystkich jak leci po kolei.
Prawdę mówiąc Zielony Przylądek i Szwajcarzy zagrali z Argentyną znacznie lepiej niż Anglicy. Można by powiedzieć złośliwie, ale i zgodnie z prawdą, że na najsłabszego rywala w fazie pucharowej Messi natrafił w półfinale MŚ.
Tu nie ma, że jakieś egipskie faje płaczą o każdy kontakt. Anglicy wyszli napierniczać się z Argentyńczykami w formule full contact. Sędzia pozwala na bardzo dużo i mamy regularną jatkę.
Świetny, bardzo twardy mecz.
Jedziemy z tym koksem: Kane vs Messi - dla takich rywalizacji ogląda się mecze. Idealna scena by pokazać swoją wielkość, a Kane jest w tym sezonie wielki. Niech wygra lepszy.
Chyba się nie rozumiemy. Nadchodzi mecz taki jak półfinał, konkretny mecz, gdzie trzeba zabrać drużynę do finału - i w takim meczu trzeba się wykazać czymś nadzwyczajnym.
Olise miał takie mecze 2 w tym sezonie - w żadnym nie błysnął.
Jeśli będziemy hołdować Twojemu tokowi rozumowania, Olise zostanie zapamiętany jako gracz, który odpadał w półfinałach, miewał wybitne mecze np. z Realami, ale niczego ważnego nie wygrał.
A do historii nie przechodzi się po wybitnym meczu półfinale z PSG, skoro potem odpadasz.
Ja mówię o rozmiarze największym z największych, stąd porównanie do Olimpu. Jak byś patrzył na CR7 gdyby miał te same statystyki a nigdy nie wygrał LM? Tak jak na Mbappe. Tyle, że ten ma na szczęście dream team w reprezentacji.
Dla mnie przegranym wczorajszego półfinału jest trener Francuzów, który nie przygotował żadnej strategii. Myślał, że ma magików, to coś mu sami wymyślą. Nic bardziej mylnego, okazało się, że metodyczny de la Fuente przygotował precyzyjną strategię i wybił zęby Francuzom.
Tu mieliśmy też modelowy pokaz, że najsilniejszy zespół to nie taki, który ma więcej gwiazd, ale lepiej dopasowanych piłkarzy, którzy perfekcyjnie realizują pomysł trenera i w którym zawodnicy wzajemnie uwypuklają swoje nalepsze strony.
Z taką machinerią, każdy geniusz, czy Mbappe czy Olise jest skazany na klęskę, jeśli bedzię musiał coś wyczarować indywidualnymi zrywami.
Pamiętam kiedyś, w 2010 roku, że dokładnie to samo zrobili Niemcy z Argentyną, gdzie Argentyńczycy pod "przewodnictwem" Maradony nie mieli przygotowanego planu, więc Messi szalał w pojedynkę, zderzając się ze ścianą. I oczywiście Niemcy zdeklasowali improwizujących rywali.
Klasyka tych czasów, klub zmienia zawodnik, ale obłowić na tym muszą się inni
Jeśli za miesiąc dalej będzie o czym pisać, to zacznę się martwić
Zaczynajmy od fundamentów
Super, podniesienie pucharu za LM w tych koszulkach byłoby świetne
Szkoda, że Niemcy nawet nie mogą marzyć, by znaleźć się w pobliżu finału
No to wracamy do zajmowania się Bayernem na dieroten. Jeszcze pewnie trochę dram transferowych, kilkadziesiąt artykułów "Palinha o krok bliżej jakiegoś klubu" i jedziemy po tryplet.
@Sopariev
A kolega przespał cały turniej? Twoje pytanie jest lekko szokujące. A komu byś ją przyznał? Kimmichowi? Neuerowi?
Przecież w grze byli Mbappe i Messi, do czasu Olise i niewiele więcej. Rodri to ostatecznie całkiem dobry wybór, ale zdziwienie, że Messi mógłby dostać MVP turnieju to absurd.
Gdyby nie net, nawet nie wiedziałbym jak dziwaczne wyobrażenie o futbolu potrafią mieć ludzie.
I oba finały maja wspólny mianownik - wielkiego piłkarza Argentyny, która jedzie na oparach po zdobytym 4 lata wcześniej tytule. Przepychanie meczów i dociągnięcie do brzydkiego finału.
Na Argentynę w 1990, mimo Maradony, nie szło patrzeć.
Dobrze, że wygrał futbol
Wątpliwe, raczej zgarnie tytuł gracza turnieju, a kto powalczy o Złotą Gałę? Oto jest zagadka, ale uważam, że 2 graczy Bayernu powinno być w ścisłym gronie.
Dość późno ich dopadła ta sprawiedliwość. Paskudnie grali na tym turnieju, mimo bycia bramkostrzelną drużyną. Dzisiaj nie mieli żadnych argumentów
Dobrze, że tak się skończyło, bo sabotażyści z Argentyny dzisiaj przeszli samych siebie tym antyfutbolem.
Hiszpania - najlepszy zespół turnieju zgarnia tytuł.
Trochę tak to wygląda, rzeczywiście
Na razie szachy, bez wyraźnej dominacji.
Sędzia wg standardów latynoskich, w Europie to jest żółta jak nic
O matko, ile tej błazenady przedmeczowej. Ale niech będzie Amerykanom
4 lata czekałem na MŚ, które uważam za najlepszą imprezę w futbolu. Jak mógłbym nie oglądać?
Zawsze zadziwia mnie jak można brzydzić się świetnym piłkarzem. Można nie lubić, ale można docenić. No ale ludzie bywają różni.
Ten sędzia z tego co wiem to partacz, więc potencjał na pomyłki jest duży. Ponoć o tym wyborze decydowały mafijne znajomości
@admin
???
Celownik, szczególnie wczoraj, miał ustawiony fatalnie
Statystyka dotycząca przebiegniętych kilometrów na MŚ:
1. Olise 84 km
2. Rodri 83 km
3. Anderson 78 km
4. Kane 78 km
5. Mac Allister 75 km
Mamy pracusiów w zespole i to jednocześnie największe gwiazdy
Nowy sezon, nowe nadzieje. Zobaczymy, co pokaże Bayern z upgradem.
Niby ten rekord cieszy, ale te 2 fatalne mecze Francuzów pozostawiają niesmak. Sam Olise wypadł w turnieju dobrze, ale jednak zawiódł kompletnie w najważniejszym meczu. Potencjał jest, mental do dopracowania.
Ach te pudłowane karne, np. Mullera w LM.
Kto? Antony? A to jakaś gwiazda?
Miałem trzy wymarzone drużyny do finału: Niemcy, Hiszpanię i Argentynę. Kiedyś w dobie magików trzymałem jeszcze kciuki za Brazylię. Zatem mam co dzisiaj oglądać.
W bramkach, a w asystach i dryblingach Messi odjechał Mbappe. Pamiętaj, że jest poza tym wiele innych zaawansowanych kategorii, gdzie Messi odjeżdża Francuzowi.
Przy całym szacunku do Olise, gdzie on a gdzie Pele? I to po tak sromotnie przewalonym mundialu?
Statystyki cieszą, ale parę niedociągnięć było.
@fiidoo
Śmiesznie brzmi ten argument, gdy zestawi się nieczłapiącego Harry'ego z półfinału i człapiącego Messiego. Dajmy Złotą Piłkę Harry'emu, ale każdy kto nie ma wydłubanych oczu widział w jakiej lidze gra Kane, a w jakiej Messi. To była przepaść.
Jeśli Messi przegra finał, wrócimy do dyskusji, bo wtedy wiele ścieżek się otworzy. Ten finał będzie miał kardynalne znaczenie, bo nawet jakiś gol Yamala może go katapultować do dyskusji o nagrodzie.
Wizytówka? Ten mecz wyglądał jak zabawa dzieci na podwórku, bez taktyki i bez intensywności.
Motywacja zerowa.
Dla mnie ten mecz był fatalny do oglądania.
Nie wierzę, Tuchel za chwilę przebije "dokonanie" z półfinału
A Mbappe uśmiechnięty idzie obok Tuchela i gawędzi - co z nim jest nie tak?
Już z szacunku do trenera wstyd odstawiać taką farsę. Nie mówiąc o tym, że noszą reprezentacyjne koszulki na najważniejszym turnieju w futbolu.
Ja nie rozumiem, jak Mbappe i Olise jako gwiazdy i liderzy mogą pozwolić na takie podejście Francuzów do meczu.
Jedyny, który miał jaja skrytykować "pressing" Francuzów z Hiszpanią, czyli Dembele został zesłany na ławkę.
Mimo wszystko jest to ogromna kompromitacja Francuzów. Drugi mecz z rzędu grają kryminał.
Jeśli nie chce się tej grupie zawodników, to niech zagrają jacyś ambitni zmiennicy.
Ta zachowawczość Tuchela z Argentyną zastanawia aż do dzisiaj. Niesłychanie to zmaścił Tuchel, a wystarczyło się bronić z zachowaniem skrzydeł, żeby mieć możliwość ukłucia rywala.
Wiem, wiem, analizuję jak Wichniarek.
Część odpowiedzialności na pewno spada na Olise.
A to kto ten Lothar? jakiś rzecznik klubu?
Nie da się być lepszym,gdy nie jest się zdrowym
To tylko spekulacje, choć niezbyt przyjemny mają dla Bayernu wydźwięk
Co to za zawodnik, że nikt go nie chce?
Jak na Trumpa to całkowicie trafna analiza. Jestem pod wrażeniem.
Google będzie domyślnie odsyłał kibiców innych zespołów do strony dieroten.pl
Powodzenia!
Zobaczymy co wywalczy: miejsce na murawie, czy w szpitalu?
Redakcja podpala dieroten. Nie ma się co dziwić, ten temat płonie jasnym płomieniem, a czuję, że to paliwo będzie dolewane zewsząd
Nie wiem, może tak, trzeba sprawdzić. Po owocach ich poznamy
Dla mnie potrzebny jest pomocnik lepszy od Pavlovivia, chyba, że ten się rozwinie.
Jeszcze ich by trzeba było w Azji
Moim zdaniem, na tego chłopaka trzeba stawiać - jego rozwój widoczny jest gołym okiem.
W sumie jest dla mnie pewnym zaskoczeniem, że ostatecznie żaden z piłkarzy Bayernu nie zameldował się w finale. Prawdopodobieństwo, że odpadną zarówno Anglicy jak i Francuzi nie wydawało się zbyt wysokie. Niestety weryfikacja na murawie okazał się brutalna.
Jutro sam w sumie nie wiem, czy trzymać kciuki za brąz Kane'a czy Olise i Upy. Jednak Francuzi mają taki dream team, ze przez lata jeszcze będą dominować, to może jutro wesprę starzejącego się już Harry'ego.
Jeśli wszędzie łapie minuty, to widać, że trenerzy dostrzegają w nim potencjał. Niech się harmonijnie rozwija i otrzymuje więcej szans w sezonie 2026/27
Olise, Kane i Upa to chyba już nawet oparów nie mają
Zauważyłem u siebie zobojętnienie na newsy o tym zawodniku widmo
No to czekamy na 22 sierpnia. Oby przygotowania przebiegały bez kontuzji
Emery na pewno wyciągnąłby z niego maxa
Na głównej stronie Realu, wisi duży artykuł o Olise w Madrycie. Atmosfera się zagęszcza.
@MarianoxPL
Jeśli przytaczasz znowu jakieś fejsbukowe czy twitterowe bajki o Egipcie, to znaczy, że Twoje pojęcie o przepisach piłkarskich jest bliskie zeru.
Co ciekawe, polski sędzia działający przy FIFA na MŚ, podaje decyzję o uznaniu gola na 1:0 z Austrią za poprawną, bo Austriak nie przejął kontroli nad piłką. Nawet jak przyjrzysz się uważnie, to Austriak w dziwaczny sposób podskoczył do tyłu i doszło do starcia. Porównanie do stempla Egipcjanina jest bezzasadne. Faul Faraona był bezdyskusyjny Czego jeszcze bronisz? Nurka Salaha?
Dla Ciebie coś jest oczywiste, a ja się z tego śmieję. Gdyby Egipcjanie zagrali wczoraj z tym sędzią, to chyba domagaliby się 5 czerwieni, a płaczom nie byłoby końca. Piłka to nie balet, a nie wszędzie obowiązują zasady sędziowskie w Europy -szkoda, że tego nie rozumiesz.
Pod kroplówką, czy własnymi siłami?
To już niedługo. Szybko minie. Zobaczymy co wyszykuje Kompany. Oby 12 punktów po 4 kolejkach
@misza
To do Ciebie pewnie nie dotarła jeszcze wieść, że ja jestem kibicem Bayernu i Barcy od lat 90-tych. Nie pytaj jak to połączenie jest możliwe, tak u mnie jest. Leo mój ulubiony piłkarz obok Maradony i Effenberga. Uwielbiam Hitzfelda i Heynkessa i ich pragmatyzm taktyczny.
Pele mam w awatarze z szacunku do legend. Fascynuje mnie Gerd Muller z jego skilem w wykończeniu.
A co do komentarza wyżej - zapytaj kolegę, co go ta Argentyna grzeje? Jak widzisz, można zbudować też antyfrancuską narrację i udowadniać jakieś tam banialuki o ustawkach. Oczywiście, jak tak nie uważam.
Mimo wszystko sam fakt, że ten temat krąży w przestrzeni jest nieco irytujący
To jest właśnie fajne, że będzie pod nosem w dobrej lidze i będzie można go obserwować jak Eichhorna.
Został i płakał
Niech Harry utrzymuje się w dobrej formie fizycznej, a współpraca z Bayernem, będzie służyła obu stronom jeszcze przez kilka sezonów.
A jak Niemców oszukali, gdyby mieli taką drabinkę jak Argentyna czy Francja to by zrobili złoto.
A tu pech - potęga z Paragwaju się trafiła. A wiadomo, że Paragwaj jest jak Brazylia z lat 60-tych, jak to zatrzymać? Sami znani piłkarze,
Mnie też te wałki pod jedną drużynę wkurzały - Olise bez czerwieni z Hiszpanami, Rabiot bez drugiej żółtej, a ręka Rabiota przed golem na 1:0 z Maroko? Skandal - przepychanie, mogli im dać złoto przed mundialem.
Straszne, w ogóle te mistrzostwa to kiła i mogiła. Tak łatwa ta drabinka dla Messiego, że Przylądek odpadł z nimi dopiero po dogrywce, a jeszcze słabsi Anglicy, bo wylecieli już po 90 minutach, zostali przydzieleni przez Infantino do półfinału.
Kończmy tę żenadę. Dość już tego.
Już mógł pozarabiać u wielbłądów, lepszy nie będzie, a długowieczności Messiego też nie osiągnie
Czyli futbol na świecie nie umiera jednak w dobie internetu i innych alternatyw
Mam nadzieję na wyraźny wpływ Saibariego na zespół i jego wyniki
Szkoda, że skaza tuchelowa dosięgła Kane'a. Na pomysły tego dziwaka nie ma mocnych
Przykry akcent niemiecki na tych MŚ to spektakularny upadek dwóch utalentowanych trenerów: Nagelsmanna i Tuchela. Obaj znaleźli się w tej chwili na poważnym zakręcie.
Tylko powiedz mi w takim razie, dlaczego uważa się graczy z MLS za emerytów, bez znaczenia, a tutaj kopanie na co dzień w lidze bez poziomu nagle miałoby być pomocne.
Niektórzy, mam wrażeniu, dostana skrętu od wyginania się w ustalaniu swojej logiki.
Żaden piłkarz, który gra w USA nie będzie znaczącym graczem, Leo Messi jest geniuszem i żadna liga oraz adaptacja by mu nie pomogła, gdyby nie był od wszystkich lepszy czysto piłkarsko.
Pokaż, który wypoczęty piłkarz z lig europejskich byłby w stanie zrobić 9 udanych dryblingów w meczu z Anglikami?
Wczasowicz z USA przyjeżdża na najważniejszą imprezę w futbolu, gra jak geniusz, usuwa wszystkich w cień i dostaje niezasłużoną Złotą Piłkę. A zasłużona byłaby wtedy, gdyby ktoś z tych poważnych piłkarzy, nie wczasowiczów, którzy mu nie dorastają do pięt wygrali tę nagrodę, która oczywiście jest dawana zupełnie przypadkowo.
Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego ci poważni zawodowi piłkarze nie mogą wskoczyć na poziom wczasowicza Messiego w wieku 39lat?
@alien666
Brawo za odwagę w sądach, chociaż co to za odwaga? Jeśli Messi to żart w kontekście tej nagrody, to co powiedzieć o jego rywalach, którzy na MŚ zostają daleko w tyle. Jakie to w sumie zabawne, że przyjeżdża emeryt z USA i ustawia jakością po kątach wszystkich jak leci po kolei.
Akurat dziś to nie kwestia pecha
Nie szarżuj, bez wygranej w finale nie ma szans, a Hiszpanie są faworytami.
Prawdę mówiąc Zielony Przylądek i Szwajcarzy zagrali z Argentyną znacznie lepiej niż Anglicy. Można by powiedzieć złośliwie, ale i zgodnie z prawdą, że na najsłabszego rywala w fazie pucharowej Messi natrafił w półfinale MŚ.
Grubo, 9 minut doliczonego czasu.
Dziś Argentyna bez ślizgania, zasłużyli na to wyrównanie
Jest przełamanie, Anglicy bliżej finału
Nasz Harry poza pięknym rozegraniem na prawo jest anonimowy
Mecz jakby się spotkały bysie z siłki
Messi ze slalomem
Tu nie ma, że jakieś egipskie faje płaczą o każdy kontakt. Anglicy wyszli napierniczać się z Argentyńczykami w formule full contact. Sędzia pozwala na bardzo dużo i mamy regularną jatkę.
Świetny, bardzo twardy mecz.
Fajnie Kane rozegrał akcję
Ja pierniczę, ale jadą ze sobą nawzajem
Świetny mecz na razie, Spence ale dzik
Argentyńczycy swoje latynoskie brudne gierki stosują już od początku. Klasyka z Ameryki Płd
Jedziemy z tym koksem: Kane vs Messi - dla takich rywalizacji ogląda się mecze. Idealna scena by pokazać swoją wielkość, a Kane jest w tym sezonie wielki. Niech wygra lepszy.
Nic, pozstaje tylko życzyć samemu zawodnikowi i poniekąd nam kibicom powodzenia.
Ciekawe, czy Mbappe wiercił Olise w głowie?
Tom ja w szoku
Czuję, że na dieroten jeszcze przeczytam o 15 kolejnych kroczkach zanim Klopp tym trenerem zostanie
@admin
Chyba się nie rozumiemy. Nadchodzi mecz taki jak półfinał, konkretny mecz, gdzie trzeba zabrać drużynę do finału - i w takim meczu trzeba się wykazać czymś nadzwyczajnym.
Olise miał takie mecze 2 w tym sezonie - w żadnym nie błysnął.
Jeśli będziemy hołdować Twojemu tokowi rozumowania, Olise zostanie zapamiętany jako gracz, który odpadał w półfinałach, miewał wybitne mecze np. z Realami, ale niczego ważnego nie wygrał.
A do historii nie przechodzi się po wybitnym meczu półfinale z PSG, skoro potem odpadasz.
Ja mówię o rozmiarze największym z największych, stąd porównanie do Olimpu. Jak byś patrzył na CR7 gdyby miał te same statystyki a nigdy nie wygrał LM? Tak jak na Mbappe. Tyle, że ten ma na szczęście dream team w reprezentacji.
Mentalność i powtarzalność, rywalizacja - bez tego nie ma co marzyć o sukcesach.
Arabia i Kane na tym etapie kariery - to absolutnie niemożliwe
Ja nie jestem przekonany, czy do spokojnego Olise pasuje słowo nabuzowany.
Dla mnie przegranym wczorajszego półfinału jest trener Francuzów, który nie przygotował żadnej strategii. Myślał, że ma magików, to coś mu sami wymyślą. Nic bardziej mylnego, okazało się, że metodyczny de la Fuente przygotował precyzyjną strategię i wybił zęby Francuzom.
Tu mieliśmy też modelowy pokaz, że najsilniejszy zespół to nie taki, który ma więcej gwiazd, ale lepiej dopasowanych piłkarzy, którzy perfekcyjnie realizują pomysł trenera i w którym zawodnicy wzajemnie uwypuklają swoje nalepsze strony.
Z taką machinerią, każdy geniusz, czy Mbappe czy Olise jest skazany na klęskę, jeśli bedzię musiał coś wyczarować indywidualnymi zrywami.
Pamiętam kiedyś, w 2010 roku, że dokładnie to samo zrobili Niemcy z Argentyną, gdzie Argentyńczycy pod "przewodnictwem" Maradony nie mieli przygotowanego planu, więc Messi szalał w pojedynkę, zderzając się ze ścianą. I oczywiście Niemcy zdeklasowali improwizujących rywali.
"Pierwsza połowa była wyrównana"- trudno o zdanie, które bardziej rozmija się z wydarzeniami na murawie.
Gracze wybitni wykorzystują różne sektory boiska na różne sposoby. Olise jest zbyt nieszablonowy, by powiedzieć, że on pasuje tu a tam już nie.