DieRoten.pl

Borussia Dortmund - FC Bayern

03-08-2019, 20:30, Superpuchar Niemiec,


2:0
()

03.08.2019, 20:30 Superpuchar Niemiec

BRAMKI

1-0 Alcácer 48', 2-0 Sancho 69'

SKŁADY

Borussia Dortmund : Hitz – Piszczek (80' Wolf), Toprak, Akanji, Schulz – Witsel, Weigl – Sancho (80' Bruun Larsen), Reus, Guerreiro (75' Hakimi) – Alcácer

Oelschlägel – Schmelzer, Zagadou, Dahoud, Delaney, Götze

FC Bayern : Neuer – Kimmich, Süle, Boateng, Alaba (70' Sanches) – Thiago (80' Pavard) – Müller (66' Davies), Goretzka, Tolisso, Coman – Lewandowski

Ulreich, Hoffmann – Arp, Singh, Johansson

ŻÓŁTE KARTKI

Boateng, Lewandowski, Kimmich

CZERWONE KARTKI

brak

SĘDZIA

Daniel Siebert

WIDOWNIA

81 365


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Stało się! Po kilku tygodniach przerwy i oczekiwania zawodnicy Bayernu Monachium wracają do akcji w pierwszym meczu o stawkę, którym będzie Superpuchar Niemiec.

Już jutro późnym wieczorem „Bawarczycy” w swoim pierwszym oficjalnym pojedynku nowego sezonu 2019/20 powalczą o pierwsze trofeum! Rywalem podopiecznych Niko Kovaca będzie Borussia Dortmund, która jak wiemy w poprzedniej edycji Bundesligi zdobyła wicemistrzostwo Niemiec.

Obie ekipy mają już za sobą serię różnych spotkań towarzyskich, w których zarówno Niko Kovac, jak i Lucien Favre mogli przetestować nowe rozwiązania taktyczne oraz dać szansę gry wielu młodym zawodnikom.

Początek meczu na Signal Iduna Park dokładnie o 20:30. Choć faworytem tego starcia według bukmacherów są monachijczycy, to nie można zapominać, że dla obu drużyn będzie to bardzo ważny pojedynek z wielu różnych powodów. Nikogo nie powinien więc dziwić fakt, że nastroje w obozach FCB i BVB są bojowe, zaś każdy z piłkarzy i członków sztabu jest zdeterminowany, aby odnieść sukces.

Historia ostatnich spotkań mistrzów Niemiec z dortmundczykami potwierdza tylko, że jutro wieczorem nie będziemy się nudzić − emocje, widowiskowa gra i grad bramek gwarantowany. Nie bez powodu zresztą mecze te określa się w całej Europie mianem „Der Klassiker”.

Signal Iduna Park

Areną jutrzejszego i tak oczekiwanego w Niemczech i nie tylko boju o Superpuchar Niemec będzie jeden z jeden z najsłynniejszych stadionów piłkarskich w Europie i świątynia kibiców Borussii Dortmund, czyli Signal Iduna Park.

Mogąca pomieścić dokładnie 81.365 widzów i będąca największym obiektem w Niemczech, SIP została wybudowana z myślą o mistrzostwach Świata w 1974 roku. Inauguracja nowego stadionu BVB nastąpiła tego samego roku – Schalke 04 Gelsenkirchen pokonało swoich odwiecznych rywali w „Derbach Zagłębia” 3:0.

W 2006 roku obiekt przeszedł największą renowację w historii – unowocześniono całą konstrukcję, zaś pojemność została zwiększona do ponad 80.000. Jako ciekawostkę można również nadmienić, iż 30 stycznia 2004 roku padł rekord frekwencji na Singal Iduna Park – wówczas podczas meczu dortmundczyków z „Die Koenigsblauen” na trybunach zasiadło 83.000 widzów!

Młodzi imponują

Mistrzowie Niemiec spośród wszystkich klubów z 1. Bundesligi przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli najpóźniej, a mianowicie 8 lipca. Początkowo Niko Kovac miał do swojej dyspozycji ograniczoną kadrę, ale po kilku dniach do klubu powróciła reszta zawodników.

Podobnie jak przed rokiem ekipa  „Gwiazdy Południa” odbyła kilkudniowe tournee po Stanach Zjednoczonych − tym razem Bayern odwiedził takie miasta jak Los Angeles, Houston i Kansas City. Piłkarze FCB nie tylko trenowali w pocie czoła, ale i również promowali markę bawarskiego klubu na amerykańskim rynku.

Ponadto Robert Lewandowski i spółka mieli okazję przetestowania swojej formy w trzech sparingach − w pierwszym z nich „Bawarczycy” polegli 2:1 z Arsenalem, ale później było już tylko lepiej. W drugim meczu mistrzowie Niemiec ograli 3:1 Real Madryt, zaś na pożegnanie z USA podopieczni Kovaca pokonali skromnie 1:0 drużynę AC Milanu.

Po powrocie do kraju wznowiono przygotowania i ponownie rozegrano spotkania towarzyskie − tym razem w ramach turnieju Audi Cup. Choć Bayern rozbił w półfinale Fenerbahce 6:1, to w finale lepsi okazali się gracze Tottenhamu Hotspur, którzy lepiej wykonywali rzuty karne (w regulaminowym czasie gry padł remis 2:2).

− To był produktywny turniej. Każda z 4 ekip grała ofensywną piłkę i zdobyła wiele bramek. Widzowie byli świadkami wielu dobrych akcji. Jestem zadowolony, ale wciąż mamy trochę czasu, aby się poprawić. W 1. połowie wystawiliśmy bardzo młody zespół. Trzeba przyznać, że młodzi wykonali bardzo dobrą pracę − powiedział po meczu Kovac.

Warto nadmienić, iż z bardzo dobrej strony w starciu z Tottenhamem pokazało się wielu młodych piłkarzy. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim Renato Sanches, Sarpreet Singh (sprowadzony do FCB II tego lata) oraz zdobywcy obu bramek − Fiete Arp & Alphonso Davies.

Wysoka forma BVB

W przeciwieństwie do monachijczyków Borussia Dortmund rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu o 5 dni wcześniej niż Bayern Monachium. Na samym początku podopieczni Luciena Favre'a rozegrali sparing z FC Schweinberg (10:0), po czym podobnie jak mistrzowie Niemiec udali się tournee po Stanach Zjednoczonych.

Włodarze i sztab szkoleniowy klubu z Zagłębia Ruhry z pewnością mogą zaliczyć ten wyjazd do bardzo udanego. Nie dość, że dortmundczycy powiększyli grono swoich fanów i odnieśli sukces marketingowy & wizerunkowy, to w dodatku piłkarze pokazali się z bardzo dobrej strony.

Punktem kulminacyjnym tej wyprawy za Ocean był pojedynek z Liverpoolem, w którym to zwyciężyli dortmundczycy 3:2. Po powrocie do kraju Sancho i spółka kontynuowali przygotowania oraz odbyli drugi obóz przygotowawczy, podczas którego rozegrali następne dwa sparingi. W ostatnim z nich BVB ograło 4:1 szwajcarski St. Gallen.

− Ogółem rzecz biorąc posiadaliśmy większe posiadanie piłki i zdominowaliśmy ten mecz. Było w porządku. To dobrze, że nasi przeciwnicy przetestowali nas − powiedział po meczu Favre.

 „Der Klassiker" po raz 115. w historii!

Jutrzejszego wieczoru na wypełnionej po brzegi Signal Iduna Park z całą pewnością możemy spodziewać się kolejnego wielkiego widowiska i spektaklu najwyższych lotów, który budzi zainteresowanie fanów na całym piłkarskim globie. Aby wyobrazić sobie co może nas czekać o 20:30, wystarczy spojrzeć na kilka lub też kilkanaście ostatnich potyczek FCB z BVB.

Według statystyk prowadzonych przez doskonale nam znany już serwis „Soccerway” , obie drużyny w swojej długoletniej i równie bogatej historii miały już okazję stawać ze sobą w szranki przy 114 okazjach! O wiele lepszym bilansem mogą pochwalić się „Bawarczycy”, którzy zwyciężali 55-krotnie.

W związku z tym skuteczność monachijczyków wynosi ponad 48%. Mimo wszystko klubu z Zagłębia Ruhry w żadnym wypadku nie należy lekceważyć. Do tej pory dortmundczycy przy 30 okazjach schodzili z boiska jako zwycięzcy (po raz ostatni nastąpiło to w listopadzie minionego roku).

Pozostałe pojedynki (29 razy) kończyły się już remisami. Warto także przyjrzeć się obecnym statystykom strzeleckim − w dotychczasowej rywalizacji w ramach popularnego na całym świecie  „Der Klassikera", ekipa rekordowego mistrza Niemiec zdobyła 217 oraz straciła 143 bramki.

Początek rywalizacji pomiędzy Bayernem a Borussią sięga połowy lat 60'. W pierwszym meczu w historii BVB pokonało „Gwiazdę Południa” na wyjeździe 2:0. Wówczas w zespole Cajkovskiego grali tacy legendarni piłkarze jak Maier, Beckenbauer, czy Mueller. Tamtego południa obie bramki dla BVB zdobył Wosab.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej po raz ostatni mistrzowie Niemiec mieli okazję grać przeciwko Borussii Dortmund w kwietniu. Wówczas w bardzo ważnym meczu, który w dużej mierze zadecydował o losach mistrzostwa kraju, podopieczni Niko Kovaca rozbili swoich rywali aż 5:0.

Tamtego późnego popołudnia wynik meczu otworzył Mats Hummels, po czym kilka minut później swojego 200. gola w historii występów w Bundeslidze zdobył Robert Lewandowski. Przed przerwą do bramki BVB trafiali jeszcze Javi Martinez oraz Serge Gnabry. W drugiej połowie monachijczycy kontynuowali swoją dominację, zaś kropkę nad i w końcówce postawił nasz rodak ustalając wynik spotkania na 5:0.

Okiem eksperta, czyli Julia Kramek dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Julii Kramek, która na co dzień zajmują się pisaniem dla największego i najlepszego w Polsce portalu o Borussii Dortmund, czyli Borussia.com.pl. Prywatnie Julia jest oddaną miłośniczką i fanką BVB.

− Superpuchar zawsze jest traktowany trochę po macoszemu. Niby nie ma w tym niczego dziwnego, bo każdy ma w perspektywie zbliżający się start sezonu. Z drugiej strony, jest to mecz prestiżowy – w końcu Der Klassiker – i szansa dla nowych piłkarzy na pokazanie się. Bo tego meczu nie traktuje się już jako kolejnego sparingu.

Nie spodziewam się meczu na poziomie finału Ligi Mistrzów, ale wiem też, że nie będzie w nim grania „byle do ostatniego gwizdka”. Ten mecz w żaden sposób nie zadecyduje o przebiegu sezonu i nie pozwoli nam wyłonić faworyta do zgarnięcia mistrzowskiej patery. Da nam jednak poczuć atmosferę zmagań na niemieckich boiskach i uprzyjemni oczekiwanie na start sezonu.

Liczę na zwycięstwo BVB, choć spodziewam się wyrównanego starcia. Typuję 3:2 dla gospodarzy.

Coman gotowy do gry

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy pojedynek z drużyną Borussii Dortmund jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Niko Kovac w nadchodzącym spotkaniu z pewnością będzie zmuszony radzić sobie bez Lucasa Hernandeza, który na całe szczęście jest coraz bliższy powrotu do treningów zespołem − ma to nastąpić już w najbliższy wtorek, kiedy to monachijczycy rozpoczną obóz przygotowawczy nad jeziorem Tegernsee.

Co więcej podczas dzisiejszej konferencji prasowej chorwacki szkoleniowiec bawarskiego klubu potwierdził, że poza kadrą znajdzie się także Serge Gnabry, który to boryka się z kontuzją uda. Ponadto pod znakiem zapytania stoi występ Javiego Martineza.

− Serge Gnabry czuje się dobrze, ale wypada z kadry na jutrzejszy mecz. Staramy się postawić go na nogi na spotkanie Pucharu Niemiec z Energie Cottbus. Z Comanem wszystko w porządku. Wróci dziś do treningów i będzie mógł jutro zagrać − powiedział Kovac.

Javi Martinez ma problemy z kolanem. Musimy poczekać i zobaczyć jak to się rozwinie. Lucas Hernandez uda się z nami na obóz nad Tegernsee, gdzie rozpocznie treningi z zespołem dodał Chorwat.

  

Wiele wskazuje na to, że i tym razem Niko Kovac zdecyduje się na grę w systemie 4-3-3 z użyciem jednej szóstki. 47-latek dostrzega, że ustawienie to dobrze funkcjonuje w zespole rekordowego mistrza Niemiec, ale niewykluczone, że w zależności od rywala będzie one modyfikowane.

Zespół czuje się obecnie dobrze z tym ustawieniem i do tej pory wychodzi wszystko bardzo dobrze. Nie oznacza to jednak, że nie możemy go zmodyfikować czy coś − podsumował 47-latek.

Siebert rozjemcą zawodów w Dortmundzie

Jutrzejszy szlagierowy pojedynek Superpucharu Niemiec pomiędzy Borussią Dortmund a monachijczykami poprowadzi doskonale nam znany Daniel Siebert, który w swojej dotychczasowej karierze 19-krotnie prowadził już spotkania z udziałem Bayernu Monachium.

Po raz ostatni 35-letni nauczyciel z Berlina miał okazję sędziować mecz drużyny rekordowego mistrza Niemiec 24 kwietnia 2019 roku, kiedy to „Bawarczycy” pokonali 3:2 w starciu 1/2 finału rozgrywek Pucharu Niemiec ekipę Werderu Brema.

Ogółem rzecz biorąc bilans spotkań FCB, kiedy arbitrem głównym był Daniel Siebert wypada bardzo dobrze, albowiem mowa o czternastu zwycięstwach, czterech remisach oraz jednej porażce z Hoffenheim, która miała miejsce 9 września 2017 roku.

Swoją licencję DFB Niemiec otrzymał w 2007 roku, zaś jego debiut w 2. Bundeslidze przypadł dwa lata później. Z kolei w sezonie 2012/13 został mianowany arbitrem w 1. Bundeslidze. W 2015 roku nauczyciel z Berlina otrzymał licencję FIFA, co czyni go najmłodszym arbitrem FIFA z Niemiec. Na arenie międzynarodowej od tamtego okresu 35-latek miał już okazję poprowadzić wiele spotkań, z czego 5 w Lidze Mistrzów oraz 8 w Lidze Europy. Skład sędziowski na mecz prezentuje się następująco:

Arbiter główny: Siebert (Berlin)
Asystenci: 
Foltyn (Wiesbaden) Seidel (Hennigsdorf)
Czwarty arbiter: 
Osmers (Hannover)
Sędzia VAR: Schroeder (Hannover)

Bogata tradycja budowana przez lata

Od lat pojedynki „Bawarczyków” z „Die Borussen” uchodzą za wielkie widowisko  mogliście o tym przeczytać już wcześniej, ale dla starszych kibiców obu zespołów najbardziej w pamięci zapadł z pewnością pamiętny mecz z sezonu 1971/72.

27 listopada 1971 roku to data, która dla wszystkich kibiców klubu z Zagłębia Ruhry jest bardzo bolesna, gdyż tego dnia w ramach 16. kolejki Bundesligi Gerd Mueller, Franz Beckenbauer i spółka rozgromili gości z Zagłębia Ruhry aż 11:1! Na domiar wszystkiego BVB w tym samym sezonie spadło do drugiej ligi.

17.000 widzów zgromadzonych na Stadion an der Gruenwalder Strasse w pierwszej połowie doczekało się łącznie czterech bramek, zaś w drugiej części starcia w Monachium podopieczni legendarnego Udo Lattka wpakowali sowim rywalom jeszcze siedem bramek! Jedynego gola dla BVB zdobył wówczas Weinkauff

Bramki dla ekipy „Gwiazdy Południa” zdobywali wtedy Gerd Mueller (czterokrotnie), Uli Hoeness (dwukrotnie), Franz Roth (dwukrotnie), Paul Breitner, Franz Beckenbauer oraz Wilhelm Hoffmann.

Kto powiedział, że tylko kibice Bayernu mogą być dumni z przeszłości swojego klubu? Jeszcze nie tak dawno temu, bo w sezonie 2011/12 w finale Pucharu Niemiec Borussia bez najmniejszych problemów ograła „Dumę Bawarii" 5:2. Warto pamiętać, że tego dnia Robert Lewandowski grający jeszcze w BVB strzelił przyszłym pracodawcą trzy bramki, a Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski zaliczyli po jednej asyście. 

Mimo wszystko najważniejszym pojedynkiem w historii obu klubów bez dwóch zdań jest finał Ligi Mistrzów z 2013 roku, kiedy to Bayern pod wodzą Juppa Heynckesa ograł Borussię Dortmund 2:1 i sięgnął po upragnione trofeum. Bramkę na wagę triumfu zdobył tamtego magicznego dnia Arjen Robben, który wykorzystał podanie Francka Ribery'ego i wprowadził kilkadziesiąt tysięcy fanów FCB na Wembley w stan ekstazy.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Zagłębia Ruhry, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 3:2 dla Borussii Dortmund.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 2:1 dla Borussii Dortmund.

Mateusz Majak (Eleven Sports): 2:1 dla Borussii Dortmund.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): 3:1 dla Bayernu.

Maciej Iwanow (Die Halbzeit): 3:2 dla Bayernu.

Michał Trela (Przegląd Sportowy): 2:1 dla Borussii Dortmund.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 3:2 dla Borussii Dortmund.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern)3:2 dla Borussii Dortmund.

Lewandowski ekspertem od Klassikera”

Ze wcześniej przytoczonych statystyk możemy dowiedzieć się, że pomiędzy Bayernem Monachium a Borussią Dortmund doszło już łącznie do 114 pojedynków i prawie zawsze byliśmy świadkami wielkiego widowiska i gradu emocji. Mimo wszystko to Bayern może pochwalić się lepszą skutecznością, albowiem mówimy o wygraniu 48% meczów.

Bramek po obu stronach również nie brakowało, albowiem jeśli dokładnie przyjrzymy się statystykom, to mówimy o 360 strzelonych bramkach! W historii tych szlagierowych potyczek możemy wyróżnić kilku najlepszych strzelców, których bramki nieraz decydowały o losach spotkania.

Jednym z takich zawodników bezsprzecznie jest Robert Lewandowski, który jak dobrze wiemy w poprzednim sezonie stał się najlepszym strzelcem spoza Niemiec w historii Bundesligi (przegonił legendarnego Pizarro). Na domiar wszystkiego w ostatnim starciu z Borussią Dortmund 30-letni Polak zdobył kolejno 200. i 201. gola w BL!

Biorąc pod uwagę wszystkich strzelców w historii starć mistrzów Niemiec z dortmundczykami (w lidze), to Robert również może pochwalić się najlepszym wynikiem. W kwietniu strzelając dwie bramki BVB, kapitan polskiej reprezentacji stał się samodzielnym liderem w klasyfikacji strzelców „Der Klassiker”.

Pozostając jeszcze na chwilę w temacie bramek i rekordów Roberta Lewandowskiego, to warto wspomnieć, że w tym sezonie Bundesligi nasz rodak może zostać trzecim najlepszym strzelcem BL w historii! Do czwartego Burgsmuellera 30-latek traci raptem 11 trafień, zaś do trzeciego Juppa Heynckesa 18.

Ponadto 26 trafień (teraz już wszystkie rozgrywki) dzielą Polaka od zostania drugim najskuteczniejszym strzelcem w historii bawarskiego klubu! Pierwsze miejsce przypada legendarnemu Gerdowi Muellerowi (508), zaś na drugiej lokacie plasuje się Karl-Heinz Rummenigge (217). Robert z kolei może pochwalić się 191 trafieniami.

Garść ciekawostek

− Mecz o Superpuchar Niemiec po raz pierwszy został rozegrany w 1977 roku.
− Po raz ostatni obie ekipy spotkały się ze sobą w Superpucharze Niemiec w 2017 roku.
− Bayern zdobył w poprzednim sezonie mistrzostwo i Puchar Niemiec.
− Bayern w swojej historii 7-krotnie sięgał po Superpuchar Niemiec.
− Bayern zagra o Superpuchar Niemiec po raz czternasty w swojej historii.
− Bayern grał w finale Superpucharu Niemiec już 7 razy z rzędu (4 zwycięstwa i 3 porażki).
− Bayern jest niepokonany w Superpucharze Niemiec od 3 spotkań.
− Bayern w ramach przygotowań do sezonu wygrał trzy spotkania i poniósł dwie porażki.
− Bayern w ostatnich siedmiu finałach Superpucharu zdobył 14 bramek oraz stracił ich 9.
− Dortmund w poprzednim sezonie zajął drugie miejsce w rozgrywkach Bundesligi.
− Dortmund w swojej historii 5-krotnie sięgał po Superpuchar Niemiec.
− Dortmund zagra o Superpuchar Niemiec po raz dziewiąty w swojej historii.
− Dortmund w ramach przygotowań do sezonu wygrał 5 spotkań.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z BVB to 4 zwycięstwa, porażka oraz remis.
− W 6 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a BVB padło 27 bramek (z czego 20 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a BVB sędziowie pokazali 25 żółtych kartek.
− Po raz ostatni Dortmund ograł Bayern 10 listopada 2018 roku w Bundeslidze (3:2 dla BVB).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 2,06.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 757,15milionów euro.
− Kadrę Borussii Dortmund wycenia się obecnie na sumę 669,10 milionów euro.
− Najbardziej wartościowymi graczami w kadrze FCB są Thiago, Kimmich oraz Lucas (po 70 mln €).
− Najbardziej wartościowym graczem w kadrze BVB jest Jadon Sancho (100 mln €).
− Kovac z całą pewnością musi sobie radzić jutro bez takich graczy jak Lucas, Martinez i Gnabry.
− Kovac jako trener rywalizował z BVB 8-krotnie (3 zwycięstwa, remis oraz 4 porażki).
− Kovac tylko dwa razy w karierze miał okazję rywalizować z Favre jako trener (porażka i zwycięstwo).
− Favre z całą pewnością musi sobie radzić jutro bez takich graczy jak Brandt, Buerki oraz Morey..
− Favre jako trener rywalizował z FCB 16-krotnie (5 zwycięstw, 3 remisy oraz 8 porażek).
− Goetze grający obecnie dla BVB miał okazję bronić barw Bayernu w latach 2013-2016.
− Hummels po trzech latach gry w Bayernie, powrócił tego lata do Dortmundu.
− Lewandowski zdobył 15 bramek w historii klasyków (14 dla FCB i 1 dla BVB).
− Najlepszym strzelcem w historii Superpucharu Niemiec jest Lewandowski (5 goli).
− Dla Daviesa, Arpa, Luasa oraz Pavarda może to być pierwszy Superpuchar Niemiec w karierze.
− W historii Superpucharu Niemiec rzuty karne decydowały o zwycięstwie w 5 przypadkach.
− Niko Kovac może jako trener sięgnąć po Superpuchar Niemiec drugi raz z rzędu.

Stach Gabriel

Kursy bukmacherów: Borussia (3.35), Remis (3.70), Bayern (2.05).

Mecze Bayernu, Ligi Niemieckiej i wszystkie najważniejsze spotkania możecie obstawiać w serwisie naszego sponsora: PZBUK.

Bayern Monachium ma już za sobą pierwszy oficjalny mecz w ramach sezonu 2019/20. Drużynie prowadzonej przez Niko Kovaca przyszło rywalizować w pojedynku o Superpuchar Niemiec.

Dzisiejszego późnego wieczoru drużyna rekordowego mistrza Niemiec pod wodzą Niko Kovaca w starciu o Superpuchar Niemiec rywalizowała na wyjeździe z ekipą Borussii Dortmund. Warto nadmienić, iż dla klubu ze stolicy Bawarii był to pierwszy mecz w tym sezonie.

Koniec końców spotkanie na wypełnionym po brzegi Signal Iduna Park zakończyło się wynikiem 2:0 na korzyść klubu z Zagłębia Ruhry. Obie bramki padły w drugiej części pojedynku, zaś na listę strzelców wpisywali się kolejno Paco Alcacer oraz Jadon Sancho.

Mistrzowie Niemiec co prawda mieli swoje okazje bramkowe, ale to piłkarze Borussii byli zdecydowanie skuteczniejsi. Należy mieć także na uwadze fakt, że przy obu golach dortmundczyków zawinili "Bawarczycy" i ich indywidualne błędy.

Do kolejnego pojedynku o stawkę Bayernu przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. W najbliższy wtorek mistrzowie Niemiec rozpoczną obóz przygotowawczy w Rottach-Egern nad jeziorem Tegernsee, po czym 12 sierpnia w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec zmierzą się z Energie Cottbus.

Coman gotowy do gry!

Jak już doskonale wiemy poza szeroką kadrą meczową na dzisiejsze zawody w Dortmundzie znalazło się trzech piłkarzy pierwszego składu. Lucas Hernandez nie jest jeszcze w pełni gotowy, ale w najbliższy wtorek według zapowiedzi trenera Kovaca ma powrócić do zajęć drużynowych.

Ponadto 47-latek był zmuszony pozostawić w Monachium dwóch pomocników. Będąc dokładniejszym mowa o takich graczach jak Javi Martinez (problemy z kolanem) oraz Serge Gnabry (uraz uda). Wszystko jednak wskazuje, że niebawem obaj panowie powinni wznowić treningi. Na całe szczęście od pierwszych minut wystąpił Coman.

W kadrze na dzisiejszy pojedynek znalazło się wielu juniorów. Wśród nich należy wymienić przede wszystkim Sarpreeta Singha oraz Ryana Johanssona, którzy pokazali się z bardzo dobrej strony podczas zakończonego kilka dni temu Audi Cup.

Mistrzowie Niemiec starcie na Signal Iduna Park rozpoczęli więc w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David Alaba, Jerome Boateng, Niklas Suele oraz Joshua Kimmich w obronie. W pomocy mogliśmy z kolei oglądać takich zawodników jak: Corentin Tolisso, Leon Goretzka, Thiago, Thomas Mueller oraz Kingsley Coman.

Funkcję napastnika pełnił nie kto inny, a król strzelców Bundesligi z poprzedniego sezonu, czyli Robert Lewandowski. Na ławce znaleźli się: Sven Ulreich, Ron-Thorben Hoffmann, Benjamin Pavard, Alphonso Davies, Renato Sanches, Sarpreet Singh, Ryan Johansson oraz Fiete Arp.

Neuer ratuje, Goretzka walczy

Na pierwszą groźną akcję nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem już w 2. minucie bliski szczęścia był Marco Reus. Na całe szczęście na posterunku stał Manuel Neuer, który popisał się świetną interwencją. Bayern próbował odpowiedzieć błyskawicznym atakiem, ale bezskutecznie.

W kolejnych minutach byliśmy świadkami dość spokojnej gry z obu stron, choć ilość błędów popełnianych przez Bayern i BVB była całkiem spora. Po kwadransie gry fani bawarskiego klubu ponownie musieli na chwilę wstrzymać oddech, po tym jak z własnej bramki wybiegł golkiper FCB. Alcacer uderzył na pustą bramkę, ale szczęśliwie niecelnie...

Nieco później kolejną świetną obroną wykazał się bramkarz gości. W 22. minucie powinno być 1:0 dla mistrzów Niemiec, ale Hitz wybronił uderzenie Kingsley'a Comana z bliska. Z minuty na minutę podopieczni Niko Kovaca grali coraz lepiej, czego efektem była kolejna groźna sytuacja pod bramką dortmundczyków − bliski szczęścia był Lewandowski, ale w ostatniej chwili interweniował golkiper BVB.

Na kwadrans przed końcem pierwszej połowy na murawę z dużej wysokości spadł David Alaba i potrzebna była pomoc medyczna. Na całe szczęście Austriak wrócił do gry, choć początkowo wyglądało to bardzo źle. W 37. minucie ponownie zagotowało się w polu karnym Borussii, ale strzał Lewandowskiego i Goretzki został wybroniony.

Końcówka należała już do graczy "Gwiazdy Południa", którzy mimo starań nie byli w stanie wykorzystać nadarzających się okazji bramkowych. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i obie ekipy udały się na przerwę.

Sancho zapewnia zwycięstwo

Druga połowa nie rozpoczęła się zbyt dobrze dla gości z Monachium, albowiem zaledwie trzy minuty po wznowieniu gry Manuela Neuera pokonał Paco Alcacer. Thiago stracił piłkę w bocznej strefie boiska, co wykorzystał Jadon Sancho. Anglik idealnie obsłużył Hiszpana, który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce.

Bayern momentalnie się "przebudził" i atakował coraz żwawiej, ale podobnie jak w pierwszych 45 minutach brakowało szczęścia i odpowiedniego wykończenia. Kilka minut później mogło być 1:1, ale Goretzka i Mueller zaprzepaścili okazję, która wynikła z błędu gospodarzy na własnej połowie.

W 59. minucie zakotłowało się w polu karnym dortmundczyków. Najpierw na wślizgu strzelał Mueller, po czym dobitki próbował Lewandowski. Polak niestety sfaulował Hitza, za co ujrzał żółty kartonik. Na dwadzieścia dwie minuty przed końcem meczu kropkę nad i postawił Sancho, który po długim rajdzie podwyższył na 2:0.

Niko Kovac w późniejszym okresie próbował reagować dokonując kilku zmian, ale gra Bayernu nie uległa zdecydowanej poprawie. Mimo dalszych starań Borussia Dortmund nie pozwoliła już sobie strzelić bramki. Wynik nie uległ zmianie i to podopiecznym Favre'a przypadło trofeum Superpucharu Niemiec.

Do akcji mistrzowie Niemiec wracają dopiero 12 sierpnia, kiedy to w pierwszej rundzie Pucharu Niemiec przyjdzie im zagrać z Energie Cottbus. Zanim do tego dojdzie, to monachijczycy odbędą obóz w Rottach-Egern i rozegrają tam sparing z miejscowym klubem.