DieRoten.pl

Ajax Amsterdam - FC Bayern

12-12-2018, 21:00, Liga Mistrzów,


3:3
()

12.12.2018, 21:00 Liga Mistrzów

BRAMKI

0-1 Lewandowski 13', 1-1 Tadic 61', 2-1 Tadic 82' (rzut karny), 2-2 Lewandowski 87' (rzut karny), 2-3 Coman 90', 3-3 Süle 90+5' (gol samobójczy)

SKŁADY

Ajax Amsterdam : Onana – Mazraoui, de Ligt, Wöber, Tagliafico – de Jong, Blind, van de Beek (76' Dolberg) - Ziyech, Tadic, Neres (89' Huntelaar)

Lamprou – Kristensen, Labyad, Schöne, de Wit

FC Bayern : Neuer - Rafinha, Süle, Boateng, Alaba - Kimmich, Goretzka (89' Sanches) - Gnabry (62' Thiago), Müller, Ribéry (71' Coman) - Lewandowski

Ulreich - Wagner, Hummels, Martínez

ŻÓŁTE KARTKI

de Ligt, Blind, Tagliafico, Kimmich, Rafinha

CZERWONE KARTKI

Wöber, Müller

SĘDZIA

Clément Turpin

WIDOWNIA

54 990


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Bayern Monachium nie zwalnia od momentu zakończenia ostatniej w tym roku przerwy reprezentacyjnej. Bilans monachijczyków póki co to trzy zwycięstwa i remis, zaś bilans bramkowy to 13:5.

Ostatni pojedynek ligowy rozpoczął kolejną serię angielskich tygodni. Co prawda do przerwy zimowej pozostało już niewiele czasu, ale zanim monachijczycy udadzą się na urlopy, to czekają ich jeszcze łącznie cztery spotkania w zaledwie dwa tygodnie.

Już jutro emocje po raz kolejny sięgną zenitu, albowiem drużynę rekordowego mistrza Niemiec czeka wyjazdowy pojedynek Ligi Mistrzów z Ajaxem, który podobnie jak Bayern zwyciężył w swoim ostatnim meczu ligowym. Starcie na Johan Cruijff Arena w Amsterdamie rozpocznie się dokładnie o 21:00.

Choć obie drużyny mają już zapewniony bezpieczny awans, to stawką tego starcia będą niezwykle cenne punkty, które mogą zaważyć o ostatecznym układzie sił w tabeli grupy E. Podopieczni Niko Kovaca zajmują obecnie pierwsze miejsce i mają dwa punkty przewagi nad swoimi rywalami z Holandii.

Tym samym jutrzejszego późnego wieczora możemy spodziewać się naprawdę wielkiego widowiska. Monachijczykom co prawda do utrzymania fotelu lidera wystarczy remis, ale nikt w zespole „Gwiazdy Południa” nie ma zamiaru pocieszać się podziałem punktów. Cel „Bawarczyków” to bez dwóch zdań zwycięstwo. Co więcej Ajax w żadnym wypadku również nie ma zamiaru się chować i będzie chciał grać o pełną pulę.

Johan Cruijff ArenA w Amsterdamie

Miejscem jutrzejszego boju o fotel lidera w grupie E będzie wspominana wyżej Johan Cruijff ArenA, która może pomieścić dokładnie 54.033 widzów (dane pochodzą z serwisu „Transfermarkt.de”). Stadion został oddany do użytku 14 sierpnia 1996, kiedy to w meczu inaugurującym Ajax mierzył się z AC Milanem.

Po kilku modernizacjach obiekt amsterdamczyków uchodzi za jeden z najnowocześniejszych w całej Europie i wzór wielofunkcyjności, co też potwierdza fakt, że firma zarządzająca stadionem konsultuje wiele nowych projektów powstających na całym globie.

Warto mieć na uwadze, że odbywają się tu nie tylko imprezy sportowe, ale i gale bokserskie czy liczne koncerty na ogromną skalę. Co więcej Johan Cruijff ArenA jest użytkowana nie tylko przez „de Amsterdammers”, ale i również przez holenderską reprezentację narodową.

Dla ciekawskich warto jeszcze nadmienić, że w swojej historii obiekt ten gościł między innymi finał Ligi Mistrzów 20 maja 1998 roku pomiędzy Realem a Juventusem oraz finał Ligi Europy 15 maja 2013 roku, kiedy to Benfica mierzyła się z londyńską Chelsea.

Bayern odzyskuje formę

W ubiegłą sobotę zespół prowadzony przez Niko Kovaca poczynił kolejny krok w drodze po odzyskanie swojej najlepszej formy. Mistrzowie Niemiec w „Derbach Bawarii” podejmowali na własnym podwórku w Monachium drużynę 1. FC Nuernberg.

Zawodnicy „Gwiazdy Południa” zaczęli bardzo odważnie i błyskawicznie napoczęli swoich odwiecznych rywali z Norymbergii – w dziewiątej minucie starcia swojego ósmego gola w tym sezonie ligowym zdobył Robert Lewandowski, który w pierwszej połowie jeszcze raz trafił do siatki Bredlowa. Obraz gry w drugiej część niewiele uległ zmianie. 

„Bawarczycy” nadal dominowali swoich rywali i w pełni kontrolowali przebieg spotkania, zaś kropkę nad i postawił Franck Ribery, który zdobywając bramkę na 3:0 zaliczył swój dwunasty sezon z rzędu w Bundeslidze z co najmniej jednym trafieniem. Choć przeciwnik nie pokazał zbyt wiele, to grę monachijczyków należy bardzo pochwalić oraz ocenić pozytywnie. Z meczu na mecz wygląda to wszystko coraz lepiej.

Nie pozwoliliśmy na wiele naszym rywalom. Stworzyliśmy wiele sytuacji. Jestem zadowolony z tego występu. To ważne, że zagraliśmy na zero z tyłu i nie oddaliśmy prowadzenia. Zwyciężyliśmy trzeci mecz z rzędu w stylu, z którego jestem zadowolony powiedział po meczu Kovac.

Zwycięstwo nad norymberczykami sprawiło także, że Bayern awansował na trzecie miejsce w tabeli ligowej. Mimo wszystko strata do BVB nadal wynosi 9 oczek. Po 14 kolejkach statystyki FCB w rozgrywkach ligowych prezentują się następująco – 8 zwycięstw, 3 remisy, 3 porażki oraz bilans bramkowy 28:18.

Pyrrusowe zwycięstwo Ajaxu

W miarę udany weekend zaliczyli także podopieczni Erika ten Haga, którzy w sobotę mierzyli się na wyjeździe z ekipą PEC Zwolle. Amsterdamczycy zaczęli ten mecz bardzo dobrze, czego efektem było prowadzenie 2:0 po ponad pół godzinie gry. Niestety przed przerwą samobója trafił pomocnik Ajaxu – Lasse Schoene.

Po zmianie stron „de Amsterdammers” nie odpuścili swoim rywalom i idąc za ciosem dwukrotnie jeszcze pokonywali golkipera Zwolle. Mimo wszystko trener klubu ze stolicy Holandii z całą pewnością nie ma zbyt wielkich powodów do świętowania, albowiem kontuzje odnieśli Onana oraz Van de Beek.

O formie Huntelaara i spółki można pisać i pisać, ale warto zauważyć, że po raz ostatni Ajax doznał porażki w oficjalnym meczu we wrześniu tego roku! Od momentu tamtej porażki z PSV amsterdamczycy stale kroczą po swoje, zaś ich bilans licząc wszystkie rozgrywki to 13 zwycięstw oraz dwa remisy.

Zaczęliśmy słabo i pozwoliliśmy rywalom wejść w mecz. Przy bramce na 1:2 popełniliśmy wielki błąd, ale poza tym było dobrze. Mieliśmy swoje okazje bramkowe i wygraliśmy wysoko. Mogliśmy strzelić jeszcze kilka bramek, ale nie ma co narzekać – powiedział po meczu Erik ten Hag.

Sytuacja w tabeli ligowej wygląda dość przejrzyście – klub ze stolicy Holandii zajmuje drugie miejsce z dorobkiem 40 punktów po 15 kolejkach. Na wynik ten przełożyło się 13 zwycięstw, remis oraz wspomniana porażka z końcówki września. Do liderów z Eindhoven amsterdamczycy tracą raptem 2 oczka.

Jubileuszowe dziesiąte staracie FCB z AFC

Zarówno piłkarze Bayernu, jak i Ajaxu mogą pochwalić się niezwykle bogatą historią i tradycją na krajowym podwórku. Na domiar wszystkiego w swojej historii obie ekipy odnosiły liczne sukcesy na arenie międzynarodowej. Do tej pory monachijczycy 5-krotnie wygrywali rozgrywki Ligi Mistrzów, zaś ich jutrzejsi rywale z Holandii dokonywali tej sztuki 4 razy.

Pozostawmy jednak sukcesy tych ekip i skupmy się na ich bezpośredniej rywalizacji. Jak policzyli statystycy z dobrze znanego nam już serwisu „Worldfootball.net” obie drużyny miały okazję pojedynkować się ze sobą przy 9 okazjach.

Bilans jest bardzo wyrównany, albowiem mówimy o 3 zwycięstwach „Bawarczyków”, trzech remisach oraz trzech porażkach. Na korzyść podopiecznych Niko Kovaca nieznacznie przemawia bilans bramkowy. W dotychczasowych pojedynkach Bayern zdobył 17 bramek oraz stracił ich 16.

Po raz pierwszy „Die Roten” mierzyli się z Ajaksem w sezonie 1972/73. Miało to miejsce na etapie ćwierćfinałów LM i wówczas lepsi okazali się Holendrzy, którzy w dwumeczu rozbili gigantów z Monachium 5:2 (4:0 w pierwszym spotkaniu w Amsterdamie oraz 2:1 w Monachium). Bayern w tamtym okresie reprezentowały takie legendy jak chociażby Sepp Maier czy Franz Beckenbauer.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc wynika z powyższej tabeli Bayern Monachium po raz ostatni miał okazję stawać z amsterdamczykami w szranki nieco ponad miesiąc temu. Bez względu na wszystko niejeden z nas chciałby zapomnieć o tym spotkaniu, gdyż „Bawarczycy” zagrali kiepskie zawody.

Ekipa rekordowego mistrza Niemiec zaczęła zawody na Allianz Arenie w doskonałym stylu – już w 4. minucie Arjen Robben dograł idealną piłkę wprost na głowę Matsa Hummelsa, który bez najmniejszych problemów skierował piłkę w światło bramki. Radość gospodarzy nie trwała jednak zbyt długo.

Po zdobyciu gola monachijczycy rozluźnili się, zaś demony z ostatnich tygodni dały się we znaki. Podopieczni Erika ten Haga atakowali bramkę Neuera raz po razie, czego efektem było trafienie Mazraoui’ego na 1:1 w 22. minucie. Bayern próbował jeszcze odpowiedzieć, ale wynik nie uległ już zmianie. Warto wspomnieć, że zdobyty punkt FCB zawdzięcza tylko i wyłącznie Manuelowi, który kilkukrotnie popisał się fenomenalnymi interwencjami.

 

Okiem eksperta, czyli Dawid Danielak dla DieRotenPL

Z wielką przyjemnością zapraszam was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Dawida Danielaka, który posiada ogromną wiedzę na temat drużyny z Amsterdamu. Dawid na co dzień zajmuje się pisaniem dla portalu „AFCAjax.pl”, zaś prywatnie jest oddanym kibicem „de Amsterdammers”.

– W tej grupie poznaliśmy już prawie wszystkie rozstrzygnięcia. Pozostaje jedno pytanie - kto zajmie pierwsze miejsce? Ajax i Bayern mają już zapewniony awans, ale zdecydowanie nie można środowej potyczki określić mianem meczu o nic. Zwycięstwo w grupie teoretycznie daje większe szanse na nieco łatwiejszego przeciwnika w kolejnej rundzie. O samym prestiżu i dodatkowych pieniądzach nie wspominając.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. To przysłowie śmiało mogą powtarzać teraz kibice Ajaksu. Po losowaniu grup Ligi Mistrzów we wrześniu i zapoznaniu się z terminarzem można było pomyśleć, że dla Ajaksu dobrze byłoby, gdyby Bayern w ostatniej kolejce przyjechał do Amsterdamu z awansem i bez dodatkowej motywacji. To zwiększyłoby szanse Ajaksu na zdobycie ważnych punktów. Przypuszczam jednak, że teraz sympatycy „Joden” czują się bardziej pewni siebie i wierzą w większe możliwości wspieranej ekipy. Ajax rozgrywa znakomity sezon. Dość powiedzieć, że w europejskich pucharach podopieczni Erika ten Haga jeszcze nie przegrali. Amsterdamczycy notują kolejne wygrane w bardzo dobrym stylu, co pozwala kibicom ambitniej patrzeć na nadchodzące wyzwania.

Czy Bayern powoli wychodzi z kryzysu? Na takie stwierdzenie chyba jeszcze za wcześnie, ale niewątpliwie ostatnie wygrane pojedynki dają pozytywne odczucia. Remis 3:3 z Fortuną Duesseldorf był niemałą kompromitacją. W Monachium zawrzało i posadę już miał tracić Niko Kovac, ale drużyna pokazała charakter. Trzy kolejne zwycięstwa, w tym imponujące rozbicie Benfiki to dowód, że w tym zespole drzemie ogromna jakość. Nie wiem, jaki plan przygotuje Kovac na środowy mecz na Johan Cruijff ArenA. Z pewnością głównym celem będzie uniknięcie porażki. Dla Ajaksu wspomniana jakość Bayernu będzie największą przeszkodą. Bo to wciąż Bayern. Mistrzowie Niemiec nie muszą rozegrać wybitnego spotkania, by osiągnąć swój cel. Co nas czeka? Doskonały, techniczny i ofensywny futbol prezentowany przez obie ekipy. Poziom fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Turpin rozjemcą zawodów w Amsterdamie

Arbitrem jutrzejszego starcia na szczycie w grupie E Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem a Ajaxem będzie Clement Turpin, który w swojej jakże bogatej karierze prowadził tylko jeden mecz z udziałem Bayernu Monachium.

Miało to miejsce dokładnie 6 grudnia 2016 roku, kiedy to zawodnicy „Gwiazdy Południa” pod wodzą Carlo Ancelottiego pokonali na własnym podwórku w fazie grupowej Atletico Madryt 1:0. Warto jednak mieć na uwadze, że 36-latek miał już okazję sędziować (licząc starcie FCB) pięć pojedynków z udziałem ekip z Bundesligi.

Bilans ten nie sprzyja raczej drużynom z Niemiec, albowiem mowa o zaledwie jednym zwycięstwie, remisie oraz trzech porażkach. Francuza o wiele lepiej znają jednak zawodnicy Ajaxu, gdyż Turpin póki co prowadził już 2 mecze amsterdamczyków (porażka z Red Bull Salzburg oraz triumf nad Dynamem Kijów w sierpniu tego roku).

Swoją pierwszą licencję od Francuskiego Związki Piłki Nożnej Clement Turpin otrzymał w 2006 roku, kiedy to mógł sędziować w Championnat National (poziom trzeciej ligi). Rok później został mianowany na arbitra Ligue 2, zaś od 2008 roku 36-latek jest jednym z głównych sędziów w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji. Począwszy od 2010 roku posiada także licencję międzynarodową. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz:

Sędzia główny: Turpin (Francja)
Asystenci: Danos (Francja), Gringore (Francja)
Arbitrzy liniowi: Rainville (Francja), Abed (Francja)
Czwarty sędzia: Jouannaud (Francja)

Rotacja nie wchodzi w grę?

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną amsterdamczyków jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Niko Kovac w nadchodzącym pojedynku z pewnością będzie zmuszony radzić sobie bez dwójki kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników. Jak łatwo się domyślić mówimy o takich piłkarzach jak James (kontuzja kolana) oraz Corentin Tolisso (zerwane więzadła krzyżowe).

Niestety w Monachium pozostał także Arjen Robben, który jak już doskonale wiemy opuścił sobotni mecz z Nuernberg z powodu problemów z kolanem. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener Kovac przyznał wprost, że być może nie dokona jakiejkolwiek zmiany w ustawieniu swojego zespołu.

– Nie mamy zamiaru zmieniać jutro zbyt wiele, być może nie zmienimy nawet nic. Ci którzy grali ostatnio, radzili sobie bardzo dobrze i pokazali się z dobrej strony – powiedział Niko Kovac.

  

Jak dobrze wiemy od pewnego czasu chorwacki szkoleniowiec stosuje ustawienie z grą dwóch szóstek w środku pola. W rozmowie z dziennikarzami 47-latek dał jasno do zrozumienia, że nie ma zamiaru rezygnować z tego systemu. Niewykluczone jednak, że do składu powróci Thiago.

– Chcemy pozostać przy ustawieniu z dwójką szóstek. Jednakże pozycja podwojonej szóstki nie jest przypisana tylko do Goretzki i Kimmicha. Równie dobrze widzę tam także Thiago, który wrócił do nas po kontuzji – podsumował Chorwat.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Holandii, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 2:1 dla Bayernu. Bardzo interesujący mecz. Bayernowi oberwało się za pierwszy pojedynek, bo już dawno klub na poziomie Ajaksu nie zdominował tak monachijczyków na ich stadionie. Skończyło się chyba trochę nieco szczęśliwym remisem. Żądza rewanżu, a i wciąż nierozstrzygnięta kwestia pierwszego miejsca, sprawią, że powinno być to dobre widowisko. Wygra Bayern.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 2:0 dla Bayernu. Trzy zwycięstwa z rzędu musiały podnieść morale Bayernu i poprawiły nastroje w zespole. Z drugiej strony, awans jest już zapewniony, a do zabezpieczenia pierwszego miejsca w grupie wystarczy jedynie remis. Stawiam na skromne zwycięstwo, wywalczone niepełnym nakładem sił.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 2:1 dla Bayernu.

Maciej Kruk (Eleven Sports): Remis 1:1.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): Remis 2:2. Żadna z drużyn nie musi się już przemęczać, żadna nie musi iść z rywalem na noże. Piłkarze Ajaksu już nie raz w tej edycji Ligi Mistrzów udowodnili jednak, że mają pojęcie o grze i zresztą zdołali już Bayern postraszyć. Wydaje mi się, że Holendrzy postawią się u siebie i mecz zakończy się remisem.

Dawid Danielak (AFCAjax.pl): Remis 1:1. Sukces gospodarzy zaliczyłbym do kategorii małej niespodzianki, która jest do zrealizowania i na którą szczerze liczę.

Michał Trela (Przegląd Sportowy): Remis 1:1. Zacięty mecz i awans Bayernu z pierwszego miejsca.

Maciej Iwanow (Die Halbzeit): 2:1 dla Bayernu. Bayern do meczu podejdzie bez stresu. On od początku będzie w komfortowej sytuacji. To Ajax musi gonić wynik, dlatego mecz zapowiada się bardzo interesująco. Kovac musi jednak przypomnieć swoim piłkarzom przebieg pierwszego meczu, by uniknąć wpadki. Holendrzy grają kapitalnie i bez opieki pozostawić ich nie można. Myślę jednak, że kryzys w Bayernie jest już praktycznie zażegnany i mistrz Niemiec spokojnie obroni pierwsze miejsce w grupie.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): Remis 2:2.

Ribery przed szansą jubileuszu

Jutrzejszego późnego wieczoru z pewnością możemy spodziewać się widowiska najwyższych lotów – w końcu mowa o walce o pierwsze miejsce. Na domiar wszystkiego dla jednego z zawodników może to być jubileuszowy mecz w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Będąc dokładniejszym mowa o Francku Riberym, który w przypadku otrzymania szansy gry w starciu z amsterdamczykami rozegra dokładnie swój 85. mecz dla Bayernu w tych jakże elitarnych rozgrywkach. W tym okresie 35-latek zagrał w trzech finałach oraz wespół z Robbenem poprowadził FCB do zwycięstwa w 2013 roku na Wembley.

Liczby Francuza w LM:

− 84 spotkania
− 18 bramek
− 28 asyst

Jako ciekawostkę warto nadmienić, iż dokładnie 10 grudnia 2008 roku, czyli dziesięć lat temu, Ribery strzelił dla „Die Roten” swojego pierwszego gola w Lidze Mistrzów. Miało to miejsce w pojedynku fazy grupowej pomiędzy „Bawarczykami” a Olympique Lyon (monachijczycy wygrali 3:2, zaś skrzydłowy dołożył jeszcze jedną asystę).

W moim pierwszym sezonie gry nie graliśmy w LM, lecz w Pucharze UEFA. Wtedy Bayern był dużym klubem, ale teraz jest jeszcze większym. To miłe widząc, co osiągnęliśmy przez te 10 lat. Nieco dołożyłem od siebie, aby sprawić, że ten klub znalazł się w tym miejscu – powiedział Ribery w ostatnim wywiadzie.

Franck nie jest jedynym zawodnikiem rekordowego mistrza Niemiec, który jutro może rozegrać jubileuszowe spotkanie. Jeśli Niko Kovac pośle w bój Javiego Martineza, to Hiszpan zaliczy dokładnie swój 50. występ dla Bayernu w Lidze Mistrzów.

Garść ciekawostek

− Bayern jest niepokonany w 14 z 15 ostatnich spotkań w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
− Bayern jest niepokonany w 7 ostatnich meczach wyjazdowych Ligi Mistrzów.
− Bayern wygrał swoje trzy ostatnie spotkania w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
− Bayern zdobył w tym sezonie LM dwanaście bramek oraz stracił tylko dwie.
− Bayern zdobył co najmniej dwie bramki w 12 z 15 ostatnich spotkaniach Ligi Mistrzów.
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2018/19 wygrał 15 z 22 spotkań (3 porażki i 4 remisy).
− Bayern w ostatnim sezonie LM odpadł na etapie półfinałów po heroicznym boju z Realem.
− Bayern do tej pory zdobył 13 punktów w fazie grupowej LM w sezonie 2018/19.
− Bayern w swojej wieloletniej historii 19-krotnie grał już w 1/2 finału LM (10 razy awans do finału).
− Bayern w swojej wieloletniej historii 22. raz mierzy się w fazie grupowej Ligi Mistrzów.
− Bayern w swojej wieloletniej historii mierzył się z zespołami z Holandii 23 razy.
− Bilans Bayernu z holenderskimi ekipami to 14 zwycięstw, 5 porażek oraz 4 remisy.
− Ajax jest niepokonany w 13 ostatnich spotkaniach Ligi Mistrzów.
− Ajax zdobył w tym sezonie 8 bramek oraz stracił ich zaledwie 2.
− Ajax w minionym sezonie odpadł zarówno z eliminacji do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy.
− Ajax ma już za sobą 28 spotkań nowego sezonu (22 zwycięstwa, porażka oraz 5 remisów).
− Ajax w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów pokonał Sturm Graz, Standard Liege oraz Dynamo Kijów.
− Ajax w swojej wieloletniej historii mierzył się z niemieckimi zespołami 47 razy.
− Ajax w pojedynkach z niemieckimi zespołami zanotował 27 zwycięstw, 12 porażek oraz 8 remisów.
− Bayern wygrywał Ligę Mistrzów pięć razy, podczas gdy Ajax dokonywał tej sztuki 4-krotnie.
− W historii swoich pojedynków obie ekipy mierzyły się ze sobą już 9-krotnie.
− W historii tych pojedynków bilans jest wyrównany (3 zwycięstwa FCB, 3 porażki oraz 3 remisy).
− W historii tych pojedynków Bayern zdobył łącznie 17 bramek oraz stracił ich dokładnie 16.
− Po raz ostatni obie drużyny mierzyły się ze sobą w fazie grupowej LM w tym sezonie.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi 2,05.
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek Bayern zajmuje 2. miejsce (639 punktów).
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek Benfica zajmuje 11. miejsce (297 punktów).
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 807,93 milionów euro.
− Kadrę Ajaxu wycenia się obecnie na sumę 301,45 milionów euro.
− Najbardziej wartościowi zawodnicy w kadrze FCB to James oraz Lewandowski (obaj po 80 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Ajaxu jest Matthijs de Ligt (50 mln €)
− Trener Niko Kovac z pewnością musi radzić sobie bez Corentina Tolisso i Jamesa.
− Trener Erik ten Hag z pewnością musi radzić sobie bez Veltmana oraz Bande.
− Obaj panowie tylko raz mieli okazję mierzyć się ze sobą jako trenerzy (remis).
− Erik ten Hag był trenerem rezerw Bayernu Monachium w latach 2013-2015.
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (19 bramek).
− Najlepszym strzelcem Ajaxu we wszystkich rozgrywkach jest Dusan Tadic (14 bramek).
− Thomas Mueller z dorobkiem 42 bramek jest najskuteczniejszym Niemcem w historii LM.
− Robert Lewandowski ma już na swoim koncie 51 bramek w LM (dla Bayernu i BVB).
− Rekordzistą pod względem występów w Lidze Mistrzów w trykocie Bayernu jest Philipp Lahm (105).
− Do tej pory w rozgrywkach Ligi Mistrzów padło 233 bramek, zaś średnia wynosi 2,91 na mecz.
− Obecnym królem strzelców tej edycji Ligi Mistrzów jest Messi oraz Lewandowski (po 6 bramek).
− Najwięcej asysty w tym sezonie Ligi Mistrzow ma Riyad Mahrez (4 asysty).
− Huntelaar zdobył 126 bramek dla Schalke w latach 2010-2017 (z czego 82 w Bundeslidze).
− Huntelaar nigdy nie zdobył bramki przeciwko FCB i przegrał 7 z 8 spotkań jako zawodnik S04 z FCB.
− Zarówno Hasan Salihamidzic, jak i Robert Kovac mieli okazję jako piłkarze grać przeciwko Ajaksowi.
Martinez oraz Lewandowski mogą jutro rozegrać jubileuszowe 50. spotkanie dla FCB w LM.
Niklas Suele może pochwalić się 92,6% skutecznością podań w tej edycji Ligi Mistrzów.

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą dwudziesty trzeci oficjalny mecz w ramach nowego sezonu. Tym razem podopiecznym Niko Kovaca przyszło się mierzyć w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Dziś późnym wieczorem Bayern Monachium prowadzony przez Niko Kovaca mierzył się w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów z ekipą Ajaxu. Dzisiejszy pojedynek z całą pewnością na długo zapadnie w pamięci fanów na całym piłkarskim świecie.

Ostatecznie spotkanie na Johan Cruyff ArenA w Amsterdamie zakończyło się remisem 3:3, choć emocji nie brakowało do samego końca. Bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali kolejno Robert Lewandowski (dwukrotnie) oraz wracający po kontuzji kostki Kingsley Coman.

Remis w Amsterdamie sprawia, że "Bawarczycy" utrzymali fotel lidera, zaś ich potecjnalnym rywalem będzie któryś z wymienionych klubów: Tottenham, Liverpool, Manchester United, Olympique Lyon, AS Roma lub Atletico Madryt. Losowanie odbędzie się 17 grudnia o godzinie 12:00 w Nyonie.

Angielskich tygodni nie ma końca. Do akcji Manuel Neuer i spółka wracają już za trzy dni. Tym razem monachijczykom przyjdzie powalczyć o kolejne cenne punkty w piętnastej kolejce niemieckiej Bundesligi z drużyną Hannoveru 96. Początek starcia na HDI-Arena o 15:30.

Trzeci raz z rzędu w tym samym składzie!

Mając na uwadze ostatni pojedynek czternastej kolejki niemieckiej Bundesligi, w którym to piłkarze rekordowego mistrza Niemiec pokonali na własnym terenie 1. FC Nuernberg 3:0 po bramkach Roberta Lewandowskiego (2) i Francka Ribery'ego, trener Niko Kovac nie dokonał żadnej zmiany.

Poza szeroką kadrą meczową na dzisiejsze starcie znalazło się przede wszystkim dwóch kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników. Będąc dokładniejszym mowa o takich graczach jak Corentin Tolisso (zerwane więzadło krzyżowe w kolanie) oraz James Rodriguez (kontuzja kolana).

Niestety trzecim piłkarzem, który pozostał w Monachium jest Arjen Robben. Holenderski skrzydłowy wciąż boryka się z urazem kolana. Zanim przejdziemy do przedstawienia wyjściowej jedenastki, to warto wspomnieć, że monachijczycy zagrają w takim samym ustawieniu po raz trzeci z rzędu!

Ekipa "Gwiazdy Południa" rozpoczęła dzisiejsze zawody na Johan Cruyff ArenA w Amsterdamie w następującym ustawieniu Manuel Neuer w bramce, David AlabaJerome BoatengNiklas Suele oraz Rafinha w obronie. W pomocy mogliśmy oglądać takich zawodników jak Serge GnabryFranck RiberyLeon GoretzkaThomas Mueller oraz Joshua Kimmich.

Funkcję napastnika jak zwykle pełnił Robert Lewandowski, który w trwającym obecnie sezonie ustrzelił już w sumie 19 bramek dla FCB. Na ławce rezerwowych znaleźli się z kolei: Sven UlreichMats Hummels, Javi MartinezRenato SanchesSandro Wagner, Kingsley Coman oraz Thiago

Lewandowski znowu strzela!

Bayern zgodnie z oczekiwaniami fanów rozpoczął od błyskawicznego ataku − w 2. minucie monachijczycy powinni prowadzić 1:0, ale po dobrym rajdzie Serge Gnabry uderzył kiepsko i piłka przeleciała obok słupka Onany. Gospodarze nie zamierzali jednak bezczynnie przyglądać się grze Bayernu.

Chwilę później swojego szczęścia spróbował Van De Beek, ale uderzenie Holendra było zbyt lekkie, aby zaskoczyć dobrze ustawionego Manuela Neuera. Na pierwszego gola "Bawarczyków" nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem w 13. minucie został obsłużony genialnym podaniem przez Gnabry'ego. Polak z dużym spokojem wykorzystał okazję i wpakował futbolówkę do siatki.

Mistrzowie Niemiec co prawda próbowali jeszcze kolejnych ataków, ale po straconej bramce amsterdamczycy nie zamierzali składać broni i kiedy tylko nadarzała się okazja, to ruszali do ataku. W pewnym momencie zagotowało się pod bramką FCB w wyniku nieporozumienia golkipera z Gnabrym, ale szczęśliwie Ajax nie wykorzystał chaotycznej gry gości.

W 27. minucie powinno być już 2:0 dla podopiecznych Niko Kovaca, po tym jak świetną dla oka akcję przeprowadził Mueller, Gnabry oraz Lewandowski. Niestety 30-latek zmarnował setkę, podczas gdy Onana popisał się fenomenalnym refleksem. W kolejnych minutach Bayern miał coraz to większe problemy, jednakże "Joden"  nie był w stanie wykorzystać swojej przewagi.

Ostatnie minuty starcia na Johan Cruyff ArenA nie przyniosły już żadnych spektakularnych okazji z obu stron, choć momentami zarówno Bayern, jak i Ajax byli bliscy stworzenia poważnego zagrożenia pod bramką swoich przeciwników. Koniec końców wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny udały się na przerwę.

Szalona druga połowa i emocje do samego końca

Na początku drugiej części meczu obraz gry nie uległ większej zmianie. Bayern odważnie zaatakował swoich rywali, co poskutkowało dwoma groźnymi sytuacjami, ale przy każdej z nich brakowało szczęścia i odpowiedniego wykończenia. Amsterdamczycy również mieli sporo do powiedzenia. Po chwilowej przewadze FCB, gospodarze zamknęli swoich rywali na ich własnej połowie.

W 60. minucie Manuel Neuer był zmuszony interweniować, po tym jak piłka po uderzeniu Ziyecha zdołała się jeszcze odbić przed Niemcem i omalże nie wpadła do bramki. Napory Ajaxu zostały nagrodzone – kilkadziesiąt sekund później Dusan Tadic wykorzystał prostopadłe podanie Van De Beeka i wpakował piłkę do pustej bramki.

Niestety w późniejszym okresie byliśmy świadkami dość nieprzyjemnej gry z obu stron – najpierw w 67. minucie za brutalny faul na nogi Goretzki, z boiska wyleciał Woeber, zaś jakiś czas później dyscypliny pomylił Thomas Mueller – Tagliafico został kopnięty w głowę. Podobnie jak wcześniej Turpin nie miał wątpliwości i pokazał czerwony kartonik.

Osłabione drużyny w żadnym wypadku nie zwalniały tempa – wręcz przeciwnie! Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry rzut karny po głupim fauli Boatenga wykorzystał strzelec pierwszego gola, czyli Tadic. Mimo wszystko Bayern nie poddał się i po raz kolejny pokazał, że gra się do samego końca.

Najpierw w 87. minucie jedenastkę wykorzystał Robert Lewandowski, zaś trzy minuty później piękną bramkę zdobył wracający po kontuzji Kingsley Coman. Niestety podopieczni Kovaca nie dowieźli zwycięstwa do końca, gdyż w piątej minucie doliczonego czasu gry wyrównał Tagliafico i tym samym starcie zakończyło się remisem 3:3. Do akcji FCB wraca już w sobotę, kiedy to zagra z Hannoverem 96 w lidze o 15:30.