DieRoten.pl

FC Bayern - FC Schalke 04 3:1

Raport

09.02.2019, 18:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Bruma 12' (gol samobójczy); 1-1 Kutucu 25'; 2-1 Lewandowski 27'; 3-1 Gnabry 57'

SKŁADY

FC Bayern : Ulreich – Kimmich, Boateng, Hummels, Alaba – Thiago, Goretzka – Gnabry (89' Davies), James (78' Martínez), Coman (68' Ribéry) – Lewandowski

Früchtl – Süle, Rafinha, Müller

FC Schalke 04 : Fährmann – Caligiuri, Sané, Bruma, Oczipka – Serdar (54' Harit), Rudy (33' Mascarell), Bentaleb, Konoplyanka – Kutucu (73' Uth), McKennie

Langer – Mendyl, Nastasic, Matondo

ŻÓŁTE KARTKI

Lewandowski, Caligiuri, Bruma

CZERWONE KARTKI

-

SĘDZIA

Daniel Siebert

WIDOWNIA

75 000

Relacja

Bayern Monachium ma już za sobą trzydziesty pierwszy oficjalny mecz w ramach sezonu 2018/19. Tym razem podopiecznym Niko Kovaca przyszło się mierzyć w rozgrywkach Bundesligi.

Dzisiejszego wieczoru zespół rekordowego mistrza Niemiec w ramach 21. kolejki niemieckiej Bundesligi podejmował na własnym podwórku ekipę Schalke 04 Gelsenkirchen. Dla podopiecznych Niko Kovaca był to zarazem piąty oficjalny mecz w rundzie wiosennej.

Ostatecznie pojedynek ligowy na Allianz Arenie w Monachium zakończył się zasłużonym zwycięstwem "Bawarczyków" 3:1. Bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali kolejno Jeffrey Bruma (samobójcze trafienie), Robert Lewandowski oraz Serge Gnabry – nasz rodak miał udział przy każdym z tych 3 trafień.

<

Warto nadmienić, iż z racji umieszczenia Thomasa Muellera na ławce i braku Manuela Neuera w kadrze meczowej, Robert Lewandowski po raz drugi z rzędu poprowadził swoich kolegów w roli kapitana. Co więcej Joshua Kimmich rozegrał dokładnie swój 100. mecz dla FCB w Bundeslidze!

W porównaniu do ostatnich spotkań mistrzowie Niemiec będą mieli teraz nieco więcej czasu na przygotowania do następnego spotkania. Dokładnie w piątek 15 lutego o 20:30, zespół prowadzony przez Niko Kovaca zagra w Derbach Południa na wyjeździe z FC Augsburgiem.

Wszystkie działa na Schalke

Tym razem w porównaniu do ostatniego starcia 1/8 finału Pucharu Niemiec, w którym to przypomnijmy monachijczycy pokonali (po dogrywce) Herthę BSC 3:2, po bramkach Gnabry'ego (dwukrotnie) oraz Comana, 47-letni trener FCB dokonał raptem jednej zmiany.

Poza szeroką kadrą meczową na dzisiejszy pojedynek z Schalką znalazł się przede wszystkim Corentin Tolisso, który na całe szczęście od dłuższego czasu trenuje już na murawie. Ponadto niezdolny do gry pozostaje nadal Arjen Robben, który to swój ostatni mecz rozegrał pod koniec listopada ubiegłego roku.

Zgodnie z zapowiedziami niemieckiej prasy borykający się z urazem prawego kciuka Manuel Neuer opuścił dzisiejsze spotkanie, zaś jego miejsce między słupkami "Gwiazdy Południa" zajął Sven Ulreich. Czwartym i zarazem ostatnim piłkarzem, który znalazł się poza kadrą jest Renato Sanches.

Drużyna rekordowego mistrza Niemiec dzisiejsze zawody na Allianz Arenie w Monachium rozpoczęła zatem w następującym ustawieniu: Sven Ulreich w bramce, David AlabaMats HummelsJerome Boateng oraz Joshua Kimmich w defensywie. W środku pomocy ponownie zagrał duet Leon Goretzka oraz Thiago.

Kwartet ofensywny podobnie jak w Berlinie tworzyli tacy zawodnicy jak Kingsley Coman, Serge Gnabry, James Rodriguez oraz najlepszy strzelec FCB − Robert Lewandowski. Na ławce rezerwowych zasiedli dziś: Christian Fruechtl, Niklas Suele, RafinhaFranck RiberyJavi MartinezThomas Mueller oraz Alphonso Davies.

Lewandowski królem Allianz Areny

Mistrzowie Niemiec ponownie zaczęli bardzo dobrze − już w 4. minucie Robert Lewandowski otrzymał świetną piłkę z lewej strony, lecz Ralf Faehrmann zachował zimną krew i wybronił uderzenie Polaka. Na drugą dogodną okazję "Bawarczyków" nie trzeba było czekać zbyt długo, albowiem kilkadziesiąt sekund później w ostatniej chwili zablokowany został James Rodriguez.

Mimo pierwszych niepowodzeń monachijczycy nie zwalniali tempa i dalej nacierali na bramkę gości z Gelsenkirchen. W dwunastej minucie kilkadziesiąt tysięcy fanów zgromadzonych na Allianz Arenie wybuchło wielką radością − James uruchomił genialnym podaniem Lewandowskiego, któremu w ostatniej chwili przeszkodził Bruma.

Na nieszczęście Schalke holenderski obrońca trącił piłkę i wpakował ją do własnej bramki. Zdobyta bramka nie ostudziła zapału mistrzów Niemiec, którzy chwilę później powinni prowadzić już 2:0, lecz tym razem górą był golkiper gości. Falowe ataki Bayernu nie ustępowały, albowiem kolejną świetną okazję miał Serge Gnabry, ale Niemiec zmarnował okazję sam na sam.

Niestety w 26. minucie monachijczycy popełnili fatalny błąd w środku pola, co też wykorzystali podopieczni Domenico Tedesco. Klub z Zagłębia Ruhry ruszył z błyskawiczną kontrą, którą wykorzystał Kutucu trafiając na 1:1. Na odpowiedź zespołu "Gwiazdy Południa" nie trzeba było czekać zbyt długo, albowiem minutę później na 2:1 podwyższył Robert Lewandowski! Dla polskiego snajpera był to zarazem setny gol zdobyty na Allianz Arenie w całej swojej karierze.

Do końca pierwszej połowy mistrzowie Niemiec mieli jeszcze kilka dobrych okazji, ale Schalke nie zamierzało się tylko przyglądać. Na 10 minut przed końcem Konoplianka wpadł w pole karne, ale Ulreich popisał się genialną paradą i zażegnał niebezpieczeństwo. W samej końcówce szczęścia próbował jeszcze James, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie drużyny udały się na przerwę.

Robert Lewandowski zrównał się z Claudio Pizarro pod względem liczby strzelonych bramek w historii Bundesligi!

Tym samym Polak stał się najskuteczniejszym strzelcem spoza Niemiec w historii rozgrywek Bundesligi. 194 bramki w 277 spotkaniach.

Bayern dobija Schalke

Zawodnicy FCB wyszli na drugą część mocno zmotywowani i żądni gry − zaraz po wznowieniu gry bliski szczęścia był Goretzka, ale Niemiec trafił w boczną siatkę. Bayern nie zraził się nieudaną próbą i dalej robił swoje. Schalke co prawda próbowało odpowiedzieć na zagrożenie, ale większość ich akcji była dobrze odczytywana przez graczy FCB.

Niestety w 54. minucie monachijczycy nie pokazali się z dobrej strony kompromitując się we własnym polu karnym. Na całe szczęście goście zmarnowali świetną okazję, zaś po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Ulreich. Chwilę później mogło być 2:2, ale mistrzów Niemiec uratował słupek... Po chwilowej zapaści Bayern wrócił na właściwe tory.

Dwanaście minut po wznowieniu gry szczęścia uderzeniem z przewrotki próbował Lewandowski, ale piłka ostatecznie trafiła do Gnabry'ego, który uderzeniem z główki wykończył akcję i podwyższył na 3:1. Zdobyta bramka sprawiła, że podopieczni Kovaca zaczęli bardziej szanować piłkę i grać znacznie ostrożniej.

W 74. minucie "Bawarczycy" przeprowadzili piękną akcję z udziałem Ribery'ego, Jamesa i Lewandowskiego. Niestety Polak nie zdobył swojego drugiego gola w tym starciu. W końcowej fazie spotkania Bayern kontrolował przebieg meczu i nie pozwalał "Die Koengisblauen" na zbyt wiele.

Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty zostały w Monachium, co jednocześnie zmniejszyło stratę do BVB do 5 oczek. Do akcji zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec wracają w najbliższy piątek, kiedy to przyjdzie im zagrać na wyjeździe z Augsburgiem w ramach 22. kolejki Bundesligi.

 

reklama

reklama