DieRoten.pl

Eintracht Frankfurt - FC Bayern

22-12-2018, 18:30, Bundesliga,


0:3
()

22.12.2018, 18:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Ribéry 35', 0-2 Ribéry 79', 0-3 Rafinha 89'

SKŁADY

Eintracht Frankfurt : Trapp – Salcedo, Fallete, Ndicka - da Costa, Fernandes (70' N' Müller), Willems, Kostic - Gacinovic (43' de Guzman) - Jovic, Haller

Rönnow - Stendera, Russ, Tawatha, Hrgota

FC Bayern : Neuer - Rafinha, Süle, Boateng, Alaba - Kimmich, Martínez - Müller (90' Shabani), Thiago, Ribéry (90' Coman) - Lewandowski (90' Wagner)

Ulreich – Hummels, Mai, Shabani

ŻÓŁTE KARTKI

Fernandes, de Guzman, Alaba

CZERWONE KARTKI

-

SĘDZIA

Manuel Gräfe

WIDOWNIA

51 500


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Runda jesienna w niemieckiej Bundeslidze dobiega już końca. Zanim zawodnicy z różnych klubów udadzą się urlop świąteczny, to czeka ich jeszcze jedna kolejka zmagań.

Nawał intensywnych angielskich tygodni w końcu dobiega końca. Po skromnym zwycięstwie „Bawarczyków” nad RB Lipsk w ubiegłą środę, zawodników rekordowego mistrza Niemiec czeka ostatni w tym roku kalendarzowym mecz z Eintrachtem Frankfurt (na wyjeździe).

Dla pewnej dwójki z Monachium ten pojedynek będzie miał szczególne znacznie – jak się domyślacie mowa jest o braciach Kovac, którzy jeszcze kilka miesięcy temu szkolili przecież piłkarzy „Orłów” poprowadzili ich do wygrania Pucharu Niemiec. Zaznaczamy na wstępie, że jutrzejsze spotkanie na Commerzbank-Arena we Frankfurcie rozpocznie się dokładnie o 18:30.

Bayern zdaje się mieć kryzys za sobą, ale w grze monachijczyków wciąż można dostrzec wiele błędów. Wszystko powolnie zmierza w odpowiednim kierunku, ale Eintracht z pewnością nie jest klubem, który wybaczy nawet drobne błędy. Nadchodzący bój pomiędzy tymi dwoma ekipami zapowiada się bardzo ciekawie.

Faworytem bukmacherów są zawodnicy „Gwiazdy Południa”, ale nie można zapominać, że SGE rozgrywa bardzo dobry sezon, dlatego też nawet w najmniejszym stopniu nie można lekceważyć ich potencjału w obronie, pomocy, a zwłaszcza w ataku. Ponadto podopieczni Adi Huettera będą chcieli zadośćuczynić za dotkliwą porażkę z FCB na początku sezonu w Superpucharze Niemiec.

Commerzbank-Arena we Frankfurcie

Areną jutrzejszego starcia będzie Commerzbank-Arena, która jest w stanie pomieścić dokładnie 51,500 widzów. Stadion Eintrachtu Frankfurt posiada niezwykle bogatą historię sięgającą połowy lat 20’ ubiegłego wieku.

Oddany do użytku w 1925 roku obiekt służył w przeszłości między innymi do wystąpień politycznych w czasie II wojny światowej. Po zakończeniu działań wojennych stadion w kolejnych latach przeszedł kilka modernizacji, jednakże najważniejsza z nich miała miejsce w latach 2002-2005, kiedy to w miejsce starej areny wybudowano nową.

Nowy stadion został zbudowany przede wszystkim na potrzeby Mundialu w 2006 roku – modernizacja w latach 2002-2005 pochłonęła ponad 150 mln euro. W tym okresie zburzono stary stadion i odbudowano go na nowo od postaw. Teraz swoje pojedynki rozgrywa tutaj miejscowy Eintracht czy okazyjnie kadra narodowa Niemiec.

Nazwa poprzedniego stadionu „Waldstadion” przetrwała do dziś i jest często używana w środowisku kibicowskim Eintrachtu.

Ocieplenie w Monachium

Podopiecznym Niko Kovaca wciąż daleko do perfekcji, ale najważniejsze, że klub ze stolicy Bawarii z meczu na mecz gra coraz lepiej i nie popełnia już takiej liczby błędów jak kilka tygodni temu. Co więcej kapitan FCB – Manuel Neuer – jest niepokonany od 320 minut w lidze! Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że defensywa monachijczyków strasznie kulała ostatnimi czasy.

Po zwycięstwie nad Hannoverem 96, ekipa rekordowego mistrza Niemiec podejmowała w ubiegłą środę na własnym podwórku gości z Lipska. Spotkanie na Allianz Arenie co prawda nie porwało widzów, ale najważniejsze, że Bayern Monachium zdobył bardzo, ale to bardzo cenne trzy punkty.

Obie strony męczyły się niemiłosiernie, zaś groźnych sytuacji podbramkowych było tyle, co kot napłakał. W końcowej fazie meczu górę wzięło doświadczenie Bayernu, który zawsze stara się grać do samego końca – bramkę na wagę niezwykle cennego zwycięstwa zdobył w 83. minucie 35-letni Franck Ribery.

Przyszło nam się mierzyć z bardzo, ale to bardzo mocnym rywalem. Musieliśmy być cierpliwi. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nawet jedna bramka może być decydująca. Nie był to spektakl dla widzów, ale mój zespół okazał dziś siłę woli – powiedział po meczu Kovac.

Sytuacja w tabeli ligowej Bundesligi wygląda już nieco lepiej niż kilka dni temu. Dzięki wygranej nad „Bykami” piłkarze bawarskiego klubu zmniejszyli dystans do BVB do sześciu oczek. Na ten moment „Bawarczycy” po szesnastu kolejkach mają na swoim koncie 33 oczka – na wynik ten przełożyło się 10 zwycięstw, 3 remisy oraz 3 porażki. Z kolei bilans bramkowy, to 33 strzelone oraz 18 straconych bramek.

Eintracht zaskakuje na każdym kroku

Jeszcze przed sezonem, a zwłaszcza po dotkliwej porażce z Bayernem w Superpucharze Niemiec, wielu ekspertów nie wróżyło Adiemu Huetterowi zbyt długiej przygody z Eintrachtem. W jakimże wielkim błędzie byli owi eksperci – drużyna „Orłów” prezentuje się bardzo dobrze i stale notuje dobre wyniki (poza dwoma wpadkami w grudniu).

Zwłaszcza na arenie międzynarodowej frankfurtczycy grają jak z nut – kto by przypuszczał, że SGE wygra w cuglach swoją grupę w Lidze Europy z takimi zespołami jak Marsylia, Lazio czy Apollon? Mimo wszystko ostatnie intensywne tygodnie i rywalizacja na dwóch frontach przełożyła się nieco na słabszą dyspozycję w Bundeslidze. Ostatnie sześć meczów Eintrachtu w lidze to 2 zwycięstwa, 2 porażki oraz remis w ostatniej kolejce z ekipą FSV Mainz.

Starcie w Moguncji nie zaczęło się zbyt dobrze dla Rebica i spółki gdyż w 10. minucie gola na 1:0 strzelił Quaison. Emocji nie brakowało. Najpierw wyrównał Jovic, po czym drugiego gola zdobył Quaison. Piłkarze Huettera nie poddawali się i doprowadzili do wyrównania za sprawą Luki Jovica. Wynik nie uległ zmianie w drugiej połowie i derbowy hit zakończył się rezultatem 2:2.

To był bardzo intensywny mecz pomiędzy dwoma lokalnymi rywalami. Remis to zasłużony wynik. To nie przypadek, że Jovic ma tyle bramek, to wspaniały zdobywca goli. Zdobył dwie piękne bramki i jak już mówiłem to zawodnik o wielu cechach i bardzo dobry napastnik – powiedział po meczu Huetter.

Jeśli przyjrzymy się tabeli ligowej, to frankfurtczycy po szesnastu kolejkach zgromadzili na swoim koncie 27 oczek, co sprawia zarazem, że plasują się oni na piątej lokacie. Ich liczby w tym sezonie prezentują się następująco – 8 zwycięstw, 3 remisy oraz 5 porażek. W tym okresie SGE zdobyło 34 oraz straciło 20 bramek.

Wielka historia i bogata tradycja rywalizacji

Jutrzejszego wieczoru czeka nas niezwykle ciekawe starcie o bardzo bogatej i równie wielkiej tradycji, albowiem jeśli spojrzymy w przeszłość, to historia pojedynków Bayernu z Eintrachtem sięga dokładnie połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

Biorąc pod uwagę statystyki prowadzone przez doskonale nam znany serwis „Soccerway”, to monachijczycy mieli okazję stawać w szranki z frankfurtczykami już 96-krotnie! O wiele lepszym bilansem tychże spotkań mogą poszczycić się „Bawarczycy”, którzy w sumie zwyciężyli przy 54 okazjach.

Pozostałe potyczki kończyły się 21 remisami oraz taką samą liczbą porażek. Na korzyść zespołu prowadzonego przez Niko Kovaca przemawia też bilans bramkowy – w dotychczasowych meczach obu klubów padło łącznie 302 goli, z czego 193 zostało ustrzelonych przez piłkarzy rekordowego mistrza Niemiec.

Sięgając pamięcią wstecz – do pierwszego pojedynku pomiędzy FCB a SGE doszło 21 sierpnia 1965 roku, kiedy to monachijczycy pokonali Eintracht 2:0. W tamtym okresie Bayern prowadził legendarny już Zlatko Cajkovski. Bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali z kolei Ohlhauser oraz Nafziger. Warto także zaznaczyć, że w wyjściowej XI obecnych było wiele legend „Die Roten”, takich jak chociażby Maier, Beckenbauer czy Mueller.

Ostatnie sześć spotkań:

 

Jak więc wynika z powyższej grafiki „Bawarczycy” po raz ostatni mieli okazję pojedynkować się z ekipą „Orłów” na początku tego sezonu w ramach boju o Superpuchar Niemiec. Niko Kovac rozłożył swój były klub na czynniki pierwsze, co poskutkowało pogromem 5:0.

Prawdziwy koncert strzelecki dał Robert Lewandowski, który trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Po bramce dołożyli jeszcze Kingsley Coman oraz Thiago. Mistrzowie Niemiec zagrali wręcz fenomenalnie, całkowicie dominując swoich przeciwników z Frankfurtu i nie pozwalając im na zbyt wiele (ledwo jeden oddany strzał).

Jeśli pod uwagę weźmiemy ostatnich sześć spotkań pomiędzy klubem z Hesji a ekipą „Gwiazdy Południa”, to mowa o 4 zwycięstwach Bayernu, remisie oraz porażce. Z kolei bilans bramkowy FCB z tych pojedynków wynosi 16:6.

Manuel Grafe rozjemcą w boju we Frankfurcie

Jutrzejszy szlagier siedemnasatej kolejki Bundesligi Bayernu z Eintrachtem Frankfurt poprowadzi jeden z najbardziej znanych niemieckich arbitrów, który posiada także bardzo bogate doświadczenie na arenie międzynarodowej – Manuel Grafe.

45-letni Berlińczyk w całej swojej dotychczasowej karierze łącznie gwizdał w 44 pojedynkach z udziałem „Die Roten”. Po raz ostatni Grafe miał okazję prowadzić mecz „Bawarczyków” 10 listopada 2018 roku w ramach 11. kolejki niemieckiej Bundesligi, kiedy to monachijczycy zostali pokonani 3:2.

Kiedy Niemiec prowadził spotkania z udziałem „Gwiazdy Południa”, to FCB zwyciężało przy 26 okazjach, zaś 11-krotnie schodzili z boiska jako pokonani. Reszta potyczek kończyła się 7 remisami.

Licencję DFB Manuel Grafe otrzymał w 1999 roku, zaś dwa lata później zaczął sędziować w drugiej lidze. W 2004 roku Berlińczyk otrzymał licencję na prowadzenie meczów w 1. Bundeslidze. Od 2007 roku Grafe może prowadzić pojedynki na arenie międzynarodowej. Skład sędziowski:

Sędzia główny: Graefe (Berlin)
Asystenci: Kleve (Koeln), Sinn (Filderstadt)
Sędzia techniczny: Schmidt (Stuttgart)

Okiem eksperta, czyli Michał Serafin dla DieRotenPL

Z wielką przyjemnością zapraszam was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Michała Serafina, który jak mało kto posiada przeogromną wiedzę na temat Bundesligi i niemieckiej piłki. Michał na co dzień kibicuje drużynie Kaiserslautern.

− Jako neutralny widz ciesze się na pojedynek Eintrachtu z Bayernem. Z jednej strony mamy Orły z Frankfurtu, które od końca września przegrały zaledwie dwukrotnie. Duet Jovic — Haller w tym sezonie w Bundeslidze już ustrzelił 23 bramki i asystował przy 12 golach. Do tego drużyna Huettera zachwyca organizacją gry i polotem.

Z drugiej strony mamy Bayern, który w tygodniu wyszarpał zwycięstwo przeciwko Lipskowi. Bawarczycy ustabilizowali formę w ostatnich tygodniach. Drużyna Kovaca nadal nie przekonuje do końca, ale zaczęła zbierać trzy punkty. Tym razem Bayern czeka kolejny bardzo ważny mecz w kontekście całego sezonu. Bayern musi wygrać, by utrzymać lub zmniejszyć dystans do BVB oraz by w trakcie przerwy zimowej mieć względny spokój w porównaniu do ostatnich tygodni.

W sobotę trafią na siebie dwie drużyny, które odczuwają trudy sezonu i gry w trakcie tygodnia. Gelson Fernandes otwarcie mówił, że "dobrze, iż jest to ostatni mecz w tym roku". Jednakże nie sądzę, by Eintracht odpuścił choć jeden centymetr boiska w sobotę. Dla Bayernu jest to mecz z cyklu "Verloren verboten - przegrywanie jest zabronione". Mój typ: Eintracht nie da się kolejny raz upokorzyć Bayernowi, jak to miało miejsce w sierpniu. Spodziewam się ostrego i wyrównanego meczu na Waldstadionie.

Coman i Boateng gotowi na Eintracht

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną RB Lipsk jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Niko Kovac w nadchodzącym pojedynku z pewnością będzie zmuszony radzić sobie bez trójki kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników. Jak łatwo się domyślić mówimy o takich piłkarzach jak Arjen Robben (kontuzja kolana), James (kontuzja kolana) oraz Corentin Tolisso (zerwane więzadła krzyżowe).

Niestety po ostatnim meczu ligowym z RB Lipsk z kadry meczowej na SGE wypadł także Serge Gnabry (kontuzja uda) oraz Renato Sanches (zawieszenie za czerwoną kartkę). Na całe szczęście na dzisiejszej konferencji prasowej Kovac potwierdził, że gotowy do gry jest zarówno Jerome Boateng, jak i Kingsley Coman.

Jerome Boateng powróci dziś do treningów, podobnie zresztą jak Kingsley Coman, który odzyskał sprawność po niegroźnym urazie w meczu z Lipskiem. Obaj pojadą z resztą zespołu do Frankfurtu – powiedział dziś Kovac.

  

W rozmowie z dziennikarzami poproszono także Chorwata o kilka słów na temat wspomnianego wcześniej Corentina Tolisso, który jak dobrze wiemy na początku sezonu doznał poważnego urazu kolana (zerwanie więzadła krzyżowego). Na powrót Francuza przyjdzie nam czekać przynajmniej do połowy marca. 47-latek nie szczędził także pochwał pod adresem Daviesa.

 – Jak na swój wiek Alphonso jest dobry. Jeśli porównamy go do piłkarzy z kadry U23, to jest przed nimi. Posiada ogromną jakość i najprawdopodobniej ujrzymy go w Bundeslidze począwszy od stycznia – zauważył 47-latek.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Hesji, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): Remis 1:1.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): 2:1 dla Bayernu. Wygrana z Lipskiem – która wcale nie była taka oczywista – na pewno podniosła nieco morale Bayernu. Trudny mecz, ale trzy punkty zdobyte. Z Eintrachtem też nie będzie łatwo, bo ekipa z Frankfurtu jest rewelacją tego sezonu, jednak myślę, że monachijczycy spokojnie są w stanie zgarnąć komplet punktów na Commerzbank-Arena.

Paweł Musiał (Borussia.com.pl): Remis 2:2. Pomimo serii zwycięstw bez straconej bramki, mecze z Ajaksem czy Lipskiem pokazały, że defensywa Bawarczyków nadal jest wrażliwa na rywali dysponującymi dużym potencjałem ofensywnym. Nie mam wątpliwości, że monachijczycy znajdą drogę do bramki przeciwnika, ale powstrzymanie zjawiskowego w tym sezonie Eintrachtu z Hallerem i Joviciem w ataku wydaje się być zadaniem niezwykle ciężkim. Kiedy młode wilki z Frankfurtu poczują krew, ruszają do ataku i nie okazują swojej ofierze żadnej litości. A Bayern był raniony i krwawił niemal przez całą rundę. Chociaż Kovacowi pozornie udało się zatamować krwawienie, szwy w każdym momencie mogą się rozejść.

Tomasz Urban (Eleven Sports): Remis 2:2.

Michał Trela (Przegląd Sportowy): Remis 2:2. Będzie to świetny, ofensywny mecz.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): Remis 1:1. Co prawda za piłkarzami Niko Kovaca cztery ligowe zwycięstwa z rzędu, ale i tak nie jestem przekonany do gry monachijczyków. Dowodów nie trzeba zresztą szukać daleko, bo wystarczy sięgnąć do ostatniego meczu z Lipskiem, który, choć wygrany, nie sprawił że musiałem zbierać szczękę z podłogi. Wyjazd do Frankfurtu będzie dla chorwackiego szkoleniowca wyjazdem z podtekstem, a moim zdaniem w Eintrachcie Adi Huetter zbudował zespół jeszcze lepszy niż jego poprzednik. I nie zdziwię się wcale, jeśli Bawarczycy się poślizgną na "Orłach", które mają przecież trochę rachunków do wyrównania – choćby za blamaż w meczu o Superpuchar Niemiec. Gdyby to spotkanie było jeszcze rozgrywane na Allianz Arena, byłbym w stanie skłaniać się ku zwycięstwu Bayernu. A tak – wyczuwam problemy i podział punktów. Niewygodny teren, bardzo silny w ofensywie rywal, do tego trener z głową na karku, który potrafił poukładać drużynę w ofensywie i rozwinąć jej skrzydła. Monachijczycy moim zdaniem ugrają co najwyżej remis.

Maciej Iwanow (Die Halbzeit): 2:1 dla Bayernu. Ocieplenie w Monachium. Fortuna przysłużyła się mocno Bayernowi, ale o mały włos a poszłoby to na marne. Dzisiaj BVB już wygrało więc sprawa jest prosta. Mecz we Frankfurcie będzie bardzo ciężki, ofensywna siła Eintrachtu jest nie do przecenienia, ale Kovac doskonale wie gdzie ten zespół ma największe braki i gdzie jest najbardziej podatny. Ten jeden raz Niko powinien pokazać kunszt.

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): Remis 2:2.

Jovic vs Lewandowski – bój dwóch gladiatorów

Jutrzejszego wieczoru przyjdzie nam oglądać nie tylko Bayern i Eintracht w całej okazałości, albowiem spora część piłkarskich Niemiec nie może doczekać się pojedynku dwóch najlepszych strzelców FCB i SGE. Jak się łatwo domyślić mowa jest o Robercie Lewandowskim oraz Luce Jovicu.

Bośniak po szesnastu kolejkach wespół z Paco Alcacerem prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej Bundesligi – do tej pory napastnik „Orłów” ustrzelił w sumie 12 bramek, zaś jeśli pod uwagę weźmiemy jego całokształt w sezonie 2018/19, to Jovic ustrzelił już 17 goli (licząc wszystkie rozgrywki).

Na domiar wszystkiego duet Jovic & Haller mają w tym sezonie razem 23 bramki i 12 asyst! Warto zaznaczyć jeszcze, że 12-bramkowy dorobek 20-latka jest najlepszy spośród wszystkich piłkarzy Eintrachtu w ostatnich 4 latach po 16 kolejkach – po raz ostatni dokonał tego legendarny Alex Meier w sezonie 2014/15.

− Jovic jest jednym z najlepszych napastników na świecie w swojej kategorii wiekowej. Lewa noga, prawa, głowa... Potrafi wszystko. To kompletny zawodnik – chwalił dziś Kovac napastnika Eintrachtu.

Co się zaś tyczy naszego rodaka… Robert Lewandowski w samej tylko Bundeslidze zdobył 10 bramek, zaś mając na uwadze pozostałe rozgrywki, to 30-letni snajper „Gwiazdy Południa” ma już na swoim koncie 22 trafienia, co czyni go zarazem najskuteczniejszym zawodnikiem w pięciu najsilniejszych ligach w całej Europie.

Przed kilkoma miesiącami, kiedy to mistrzowie Niemiec rywalizowali z Eintrachtem na Commerzbank-Arenie w ramach boju o Superpuchar kraju, „Lewy” popisał się hat-trickiem. Ogółem w pojedynkach z „Orłami” w swojej dotychczasowej karierze kapitan polskiej reprezentacji zdobył 9 bramek i dołożył dwie asysty (w 12 spotkaniach).

Garść ciekawostek:

− Bayern wygrał 15 z 18 ostatnich spotkań wyjazdowych w Bundeslidze.
− Bayern zachował czyste konto w trzech spotkaniach Bundesligi z rzędu.
− Bayern zachowywał czyste konto w 6 z 7 ostatnich spotkaniach wyjazdowych z Eintrachtem.
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 10 z 11 ostatnich spotkaniach wyjazdowych.
− Bayern jest niepokonany w 15 z 16 ostatnich spotkaniach z Eintrachtem.
− Bayern póki co ugrał 33 punkty po szesnastu kolejkach ligowych i zajmuje 3. miejsce w tabeli.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern jest pierwszy w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (285).
− Bayern może pochwalić się najlepszą skutecznością wykonanych podań (89%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest dziesiąty (1.860,0 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2018/19 wygrał 17 z 25 spotkań (3 porażki i 5 remisów).
− Eintracht na własnym podwórku zdobył w tym sezonie ligowym 13 z 21 możliwych punktów.
− Eintracht w swojej długoletniej historii zdobył mistrzostwo Niemiec oraz pięć Pucharów Niemiec.
− Eintracht póki co ugrał 27 punktów po szesnastu kolejkach ligowych i zajmuje 5. miejsce w tabeli.
− Eintracht od momentu rozpoczęcia sezonu 2018/19 wygrał 14 z 24 spotkań (7 porażek i 3 remisy).
− Eintracht nie jest w stanie pokonać Bayernu na Commerzbank-Arena od marca 2010 roku.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.642 punktów.
− W tabeli wszech czasów Eintracht zajmuje dziewiąte miejsce z dorobkiem 2.264 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu z Eintrachtem to 4 zwycięstwa, remis i porażka.
− W 6 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a SGE padło 22 bramki (z czego 16 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a SGE sędziowie pokazali 26 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
− Po raz ostatni Eintracht pokonał Bayern 19 maja 2018 roku w finale Pucharu Niemiec.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,44.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 743,35 milionów euro.
− Kadrę Eintrachtu wycenia się obecnie na sumę 223,85 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze FCB jest Robert Lewandowski (70 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze SGE jest Luka Jovic (40 mln €).
− Kovac z pewnością musi radzić sobie bez takich graczy jak Robben, James oraz Tolisso.
− Kovac jako trener tylko raz mierzył się z Eintrachtem (zwycięstwo).
− Huetter musi obejść się bez takich graczy jak Abraham, Chandler, Torro, Allan, Geraldes i Kabuya.
− Huetter jako trener tylko raz mierzył się z Bayernem (porażka).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (22 bramki).
− Najlepszym strzelcem Eintrachtu we wszystkich rozgrywkach jest Jovic (17 bramek).
− Obecnymi królami strzelców w Bundeslidze są Alcacer oraz Jovic (obaj po 12 bramek).
− Najwięcej asysty w tym sezonie ma Haller z Eintrachtu Frankfurt (8 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Timo Wener (62 strzały).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył obecnie w tym sezonie ligowym Kimmich (1,658).
− Niklas Suele może pochwalić się 95% skutecznością podań w tym sezonie ligowym.
− Robert Lewandowski zdobył już 190 bramek w karierze w lidze (4 bramki dzielą go od Pizarro).
− Joshua Kimmich 6-krotnie asystował już w tym sezonie Lewandowskiemu przy bramce.
− W latach 2016-2018 Niko Kovac prowadził Eintracht Frankfurt.
− Lewandowski w 12 spotkaniach w karierze przeciwko SGE ustrzelił 9 bramek i dołożył 2 asysty.
− Mueller w 17 spotkaniach przeciwko SGE miał udział przy 14 bramkach (6 goli i 8 asyst).

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą dwudziesty szósty oficjalny mecz w ramach nowego sezonu. Tym razem podopiecznym Niko Kovaca przyszło się mierzyć w rozgrywkach Bundesligi.

Dzisiejszego wieczoru zespół rekordowego mistrza Niemiec prowadzony przez Niko Kovaca mierzył się w starciu siedemnastej kolejki rozgrywek ligowych z ekipą Eintrachtu Frankfurt. Dla monachijczyków był to zarazem ostatni mecz w tym roku kalendarzowym.

Koniec końców spotkanie na Commerzbank-Arena we Frankfurcie zakończyło się w pełni zasłużonym zwycięstwem monachijczyków 3:0. Bramki dla "Gwiazdy Południa" zdobywali kolejno Franck Ribery (dwukrotnie) oraz Rafinha, którego uderzenie z pewnością wywołało wielkie zdziwienie u niejednego fana piłki nożnej.

Mimo początkowych problemów Bayern zachował zimną krew i wykonał swoje zdanie. Klub ze stolicy Bawarii co prawda mógł wygrać wyżej, gdyby wykorzystał swoje okazje bramkowe, ale cieszyć może przede wszystkim fakt, że dzięki dzisiejszej wygranej podopieczni Kovaca awansowali na drugie miejsce.

Jak już wspominaliśmy wcześniej był to ostatni pojedynek "Bawarczyków" w tym roku kalendarzowym. Zawodnicy FCB rozpoczynają właśnie urlop, który potrwa do 2 stycznia, po czym klub rozpocznie przygotowania do rundy wiosennej. Swój pierwszy oficjalny mecz Manuel Neuer i spółka rozegrają 18 stycznia z TSG Hoffenheim.

Problemy kadrowe FCB

W porównaniu do ostatniego spotkania szesnastej kolejki Bundesligi, w której przypomnijmy Bayern Monachium pokonał na własnym podwórku Eintracht Frankfurt 1:0 po bramce Francka Ribery'ego, trener Niko Kovac zdecydował się dokonać łącznie trzech zmian.

Poza szeroką kadrą meczową na dzisiejszy mecz znalazło się przede wszystkim czterech kontuzjowanych zawodników. Będąc dokładniejszym mowa o takich graczach jak Corentin Tolisso (zerwane więzadło krzyżowe w kolanie), James Rodriguez (kontuzja kolana), Arjen Robben (kontuzja kolana) oraz Serge Gnabry (kontuzja uda).

Poza osiemnastką meczową znalazł się także Renato Sanches, który jak doskonale wiemy w ostatnim meczu ligowym z RB Lipsk ujrzał dwie żółte, a w następstwie czerwoną kartkę. Niestety niezdolny do gry był ponadto Leon Goretzka, który jak się dowiedzieliśmy nabawił się urazu przywodziciela.

Ekipa rekordowego mistrza Niemiec rozpoczęła więc dzisiejsze zawody na Waldstadion we Frankfurcie w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David AlabaMats HummelsNiklas Suele oraz Rafinha w obronie. Jeśli chodzi o pomoc, to od początku wystąpili: Joshua Kimmich, Javi Martinez, Thiago, Thomas Mueller oraz Franck Ribery.

Na środku ataku zagrał niezawodny Robert Lewandowski, który jest najlepszym strzelcem Bayernu w ostatnich kilku sezonach. Na ławce rezerwowych znaleźli się następujący piłkarze: Sven UlreichSandro WagnerJerome BoatengKingsley ComanMeritan Shabani oraz Lukas Mai.

Ribery strzela po raz kolejny!

Mistrzowie Niemiec nie zaczęli tego spotkania na Commerzbank-Arenie zbyt dobrze − frankfurtczycy zaczęli bardzo odważnie i starali się jak najszybciej objąć prowadzenie, ale Suele i spółka dobrze wywiązywali się ze swoich obowiązków. W 8. minucie świetną paradą popisał się Manuel Neuer, który obronił uderzenie da Costy.

Chwilę później podopieczni Adiego Huettera po raz kolejny zagrozili bramce gości z Monachium, ale w porę interweniował Niklas Suele. W 11. minucie mogło być 1:0 po strzale Jovica, ale futbolówka szczęśliwie przeleciała tuż obok słupka. Szczęśliwie "Bawarczycy" obudzili się błyskawicznie odpowiadając groźnym uderzeniem Alaby z rzutu wolnego.

W 13. minucie powinno być 1:0 dla Bayernu, ale genialnym refleksem wykazał się Kevin Trapp, który najpierw obronił uderzenie Martineza ze szczupaka, po czym zbił dobitkę Muellera na rzut rożny. Pobudzony Bayern atakował coraz częściej i wypracowywał sobie coraz to klarowniejsze okazje bramkowe.

Gospodarze również nie odpuszczali i kiedy tylko nadarzała się okazja, to starali się napierać na bramkę Neuera. Z minuty na minutę mecz nabierał na tempie, zaś obie ekipy wymieniały cios za ciosem. Na pierwszego gola przyszło nam czekać do 35. minuty, kiedy to Trappa pokonał Franck Ribery.

Warto zauważyć, że świetnie zachował się Lewandowski, który dograł idealną piłkę wzdłuż pola karnego do Francuza. W końcowej części pierwszej połowy powinno być 2, a nawet 3 do zera! Najpierw w poprzeczkę trafił Mueller, zaś chwilę później Alaba był bliski szczęścia. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern nie odpuszcza i dobija rywali

Pierwsze minuty drugiej połowy bardzo przypominały to, co oglądaliśmy na samym początku, lecz tym razem monachijczycy szybciej odzyskali kontrolę. W 52. minucie Robert Lewandowski znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz futbolówka w ostatnim momencie uciekła naszemu rodakowi. Po chwilowej zapaści Bayern ponownie ruszył na rywali.

Gospodarze skutecznie opierali się atakom mistrzów Niemiec, ale kiedy tylko nadarzała się okazja, to również ruszali z kontrą − w 61. minucie dobrą okazję zmarnował Da Costa, który źle trafił w piłkę po podaniu Guzmana. Bayern odpowiedział kontratakiem, ale Mueller swoim uderzeniem "chciał chyba postraszyć gołębie na stadionie".

W kolejnych minutach byliśmy świadkami raczej dość spokojnej gry, podopieczni Niko Kovaca utrzymywali się przy piłce, szukając kolejnych okazji. Na trzynaście minut przed końcem pierwszej połowy powinno być 1:1, ale szczęśliwie dla FCB Haller fatalnie spudłował. Dwie minuty później było już po meczu, po tym jak swojego drugiego gola w tym pojedynku zdobył Franck Ribery.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się rezultatem 2:0, to do głosu doszedł Rafinha. Brazylijczyk chciał dośrodkować piłkę do Lewandowskiego w polu karnym, ale zamiast tego defensor przelobował Trappa. W końcówce doszło jeszcze do trzech zmian w kadrze FCB, ale nie wpłynęło to juz na losy meczu.

Ostatecznie starcie na Waldstadion zakończyło się pewnym i w pełni zasłużonym zwycięstwem 3:0. Dla Bayernu było to już ostatnie spotkanie w tym roku kalendarzowym. Do akcji Manuel Neuer i spółka wracają dopiero 18 stycznia, kiedy to zmierzą się z Hoffenheim (wcześniej odbędą obóz przygotowawczy w Doha).