DieRoten.pl

FC Bayern - RB Leipzig

19-12-2018, 20:30, Bundesliga,


1:0
()

19.12.2018, 20:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Ribéry 83'

SKŁADY

FC Bayern : Neuer – Kimmich, Süle, Hummels, Alaba – Thiago, Goretzka – Gnabry (28' Ribéry), Müller (90' Martínez), Coman (60' Sanches) – Lewandowski

Ulreich – Wagner, Rafinha, Mai

RB Leipzig : Gulácsi – Klostermann, Konaté, Upamecano, Halstenberg – Laimer (87' Cunha), Kampl, Demme, Bruma (81' Ilsanker) – Poulsen (88' Augustin), Werner

Müller – Orban, Mukiele, Majetschak

ŻÓŁTE KARTKI

Sanches, Demme, Laimer

CZERWONE KARTKI

Ilsanker, Sanches

SĘDZIA

Marco Fritz

WIDOWNIA

75 000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Runda jesienna w Niemczech powoli dobiega już końca. Zanim mistrzowie Niemiec udadzą się na urlop, to podopiecznych Niko Kovaca czekają jeszcze dwa spotkania w lidze.

Angielskie tygodnie powoli dobiegają końca – po tym jak zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec pewnie rozprawili się z Hannoverem 96 w starciu piętnastej kolejki Bundesligi, to już jutro Bayern czeka bardzo trudna przeprawa z drużyną RB Lipsk.

Pojedynek na Allianz Arenie w Monachium odbędzie się dokładnie o 20:30, zaś stawką spotkania będą kolejne trzy punkty. Dla monachijczyków będzie to o tyle ważny mecz, że strata do Borussii Dortmund nadal wynosi dziewięć oczek, więc klub nie może pozwolić już sobie na utratę punktów do końca tej rundy.

Podopieczni Niko Kovaca prezentują się coraz lepiej, ale nie można rzecz jasna zapominać, że „Bawarczykom” wciąż daleko do ideału i najlepszej formy. RB Lipsk również nie znajduje się w najwyższej formie, dlatego też można jutro spodziewać się wielkiego widowiska, zwłaszcza że w ostatnich potyczkach emocje były gwarantowane.

Będzie to o tyle ciekawe starcie, że naprzeciwko siebie staną Timo Werner oraz Robert Lewandowski, którzy po piętnastu kolejkach mają na swoich kontach po 10 bramek w Bundeslidze. Dla ciekawskich – lepszym dorobkiem może pochwalić się tylko Paco Alcacer z Borussii Dortmund.

Bayern wraca na właściwe tory?

Wszystko powoli wskazuje, że Bayern ma już za sobą okres kilku naprawdę kiepskich tygodni, kiedy to dosłownie monachijczykom nie wychodziło nic – niezależnie czy to w obronie, czy też w ataku. Manuel Neuer i spółka co prawdą nie grają jeszcze na miarę swoich możliwości, ale prezentują się coraz to lepiej.

W swoim ostatnimi pojedynku ligowym podopieczni Niko Kovaca mierzyli się na wyjeździe z Hannoverem 96. Piłkarze „Gwiazdy Południa” zagrali bardzo dobre zawody, zaś worek z bramkami rozwiązał się już w drugiej minucie, kiedy to bramkę zdobył Joshua Kimmich. FCB nie odpuściło i idąc za ciosem strzeliło jeszcze trzy bramki.

Ostatecznie mecz na HDI-Arena zakończył się wysokim zwycięstwem 4:0, zaś oprócz Kimmicha, do bramki Essera trafiali jeszcze David Alaba, Serge Gnabry oraz Robert Lewandowski. Na uwagę zasługuje fakt, że świetny powrót do wyjściowej jedenastki po długiej przerwie zaliczyli Thiago oraz Kingsley Coman.

− To był nasz najlepszy występ w tym sezonie, dlatego też chcę pochwalić moich podopiecznych. Zespół zagrał bardzo dobrze przez całe 90 minut. 4:0 to nieco mało, mieliśmy jeszcze 3 czy 4 setki. Dostrzegam, że powoli wracamy na właściwe tory, mecz po meczu – powiedział po meczu Kovac.

Sytuacja „Die Roten” w tabeli ligowej nie uległa znaczącej zmianie – Bayern nadal traci do liderów z Dortmundu dziewięć oczek, ale na uwagę zasługuje fakt, że klub ze stolicy Bawarii zrównał się punktami z drugą w tabeli Borussią M’Gladbach. Na ten moment dorobek FCB po piętnastu kolejkach to 30 oczek (9 zwycięstw, 3 remisy i 3 porażki) oraz bilans bramkowy 32:18.

Koniec marzeń o Europie

Choć w rozgrywkach ligowych ekipa „Byków” radzi sobie raczej dobrze, to nie można tego wcale powiedzieć o arenie międzynarodowej. Ponad półtora tygodnia temu RB Lipsk w meczu o wszystko zremisowało tylko 1:1 z Rosenborg i tym samym klub z Saksonii nie awansował do fazy pucharowej.

Warto jednak mieć na uwadze, że trener RB Lipsk w mniejszym stopniu zakomunikował już kilka tygodni temu, że jego drużyna skupia się tylko na rozgrywkach krajowych – na potwierdzeni tych słów warto wspomnieć, że w pojedynku mogącym zadecydować o awansie Rangnick wystawił mocno rezerwowy skład.

Natomiast w swoim ostatnim meczu ligowym Timo Werner i spółka rozbili na własnym podwórku FSV Mainz aż 4:1. Spotkanie zaczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy już po 20 minutach prowadzili 2:0 po bramkach Poulsena. Mainz odpowiedziało bramką kontaktową, ale końcówka należała do RBL – doppelpackiem popisał się Werner.

To był bardzo ważny mecz, zwłaszcza po czwartkowym rozczarowaniu. To tylko świadczy o naszych morale i ambicji, że zagraliśmy w taki sposób zaledwie trzy dni po tym meczu Ligi Europy. Byliśmy bardzo zdeterminowani, aby wygrać ten mecz z Mainz – powiedział po meczu Rangnick.

Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, to „Byki” zajmują czwarte miejsce z dorobkiem 28 punktów – na wynik ten przełożyło się 8 zwycięstw, 4 remisy oraz 3 porażki. Warto jednak mieć na uwadze, że w 10 ostatnich potyczkach, klub z Saksonii wygrał 5 razy, 4-krotnie ponosił porażkę oraz raz remisował. Na korzyść Lipska z pewnością przemawia jednak fakt, iż posiadają oni najszczelniejszą defensywę w BL (14).

Po raz szósty w historii

Z uwagi na to, że RB Lipsk jest stosunkowo bardzo młodym klubem w porównaniu do Bayernu, to obie drużyny nie miały okazji w swojej historii mierzyć się ze sobą zbyt wiele razy – do tej pory klub ze stolicy Bawarii rywalizował w oficjalnym pojedynku z „Bykami” zaledwie pięciokrotnie.

Patrząc na bilans tychże spotkań, lepszymi liczbami mogą pochwalić się mistrzowie Niemiec, którzy do tej pory przy 4 okazjach schodzili z boiska jako zwycięzcy. Klub z Saksonii tylko raz znalazł receptę na „Bawarczyków” – miało to miejsce w poprzednim sezonie. Jeśli zaś mowa o bramkach, to Bayern zdobył ich 12 i stracił 7.

Po raz pierwszy monachijczycy mieli okazję stanąć w szranki z RBL w grudniu 2016 roku, a będąc dokładniejszym w starciu 16. kolejki niemieckiej Bundesligi w sezonie 2016/17, który z resztą był historycznym dla Lipska, bo pierwszym w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Tamtego wieczoru monachijczycy bardzo szybko napoczęli gości z Monachium za sprawą bramek Thiago i legendarnego Xabiego Alonso. Na domiar wszystkiego w 30. minucie czerwoną kartkę ujrzał Emil Forsberg. Podopieczni Carlo Ancelottiego dobili swoich przeciwników w końcówce pierwszej połowy, po tym jak jedenastkę na bramkę zamienił Robert Lewandowski.

Ostatnie pięć spotkań:

 

Jak więc wynika z powyższej grafiki możemy dowiedzieć się, że Bayern po raz ostatni miał okazję rywalizować z RBL 18 marca 2018 roku, kiedy to trenerem „Dumy Bawarii” był nie kto inny, a legendarny Jupp Heynckes. Mimo dobrego startu − bramka Sandro Wagnera w 12. minucie − monachijczycy nie sprostali zadaniu...

Jeszcze w pierwszej części spotkania na 1:1 wyrównał Naby Keita, zaś po zmianie stron zwycięstwo swoim kolegom zapewnił Timo Werner, który wykorzystał dogranie wspomnianego wcześniej Keity. Klub ze stolicy Bawarii próbował jeszcze odpowiedzieć i doprowadzić przynajmniej do wyrównania, ale bezskutecznie...

Pozostając jeszcze na chwilę przy rozegranych do tej pory spotkaniach pomiędzy „Bykami” a ekipą rekordowego mistrza Niemiec, to warto nadmienić, iż w 3 z 5 tych pojedynkach zawodnicy klubu z Saksonii byli karani co najmniej jednym czerwonym kartonikiem. Jak będzie teraz? Dowiemy się jutro.

Okiem eksperta, czyli Tomasz Urban dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem jednego z największych autorytetów i ekspertów niemieckiej piłki, czyli Tomasza Urbana, którego znać możecie między innymi z magazynu „Piłka Nożna” oraz stacji telewizyjnej „Eleven Sports”.

– Bayern złapał równowagę po słabszym okresie i jego forma - choć jeszcze nie najwyższa - jest dość stabilna. Na tyle stabilna, że powinna wystarczyć do ogrania RB, które w meczach wyjazdowych ma w tym sezonie ogromne problemy. 8 punktów zdobytych w 7 meczach to nie jest bilans godny drużyny walczącej o miejsca dające prawo gry w Lidze Mistrzów.

Z kolei Bayern będzie tylko mocniejszy, bo powroty Comana i Thiago dają drużynie potężną dawkę jakości. Dodatkową motywacją dla gospodarzy będzie też z pewnością dzisiejsza porażka BVB. Zbliżenie się do Borussii na 6 punktów, to dystans, który na wiosnę można jeszcze spokojnie nadrobić. Nikt chyba nie zakładał porażki BVB z Fortuną, więc Bayern dostał z Dortmundu piekny prezent pod choinkę. Nie wyobrażam sobie, by go jutro nie rozpakował.

Lewandowski − najskuteczniejszy w całej Europie

Być może Robertowi Lewandowskiemu zdarzały się kiepskie spotkania w ostatnich miesiącach, ale forma naszego rodaka w trwającym obecnie sezonie jest bardzo wysoka. Potwierdzają to przede wszystkim statystyki polskiego snajpera we wszystkich rozgrywkach krajowych i międzynarodowych.

W ostatnim pojedynku z Hannoverem 96, które przypomnijmy monachijczycy wygrali 4:0, 30-letni napastnik bawarskiego klubu również wpisał się na listę strzelców − zdobywając gola na 4:0. Co prawda Robert mógł tamtego popołudnia zdobyć jeszcze co najmniej dwie bramki więcej, ale nie zmienia to faktu, iż Polak jest najskuteczniejszym zawodnikiem w całej Europie.

Na potwierdzenie tych słów wystarczy przytoczyć liczby Lewandowskiego w sezonie 2018/19. Do tej pory kapitan polskiej reprezentacji narodowej wystąpił łącznie w 22 meczach (wszystkie rozgrywki), w których strzelił dokładnie taką samą liczbę bramek oraz zanotował 4 asysty.

Drugim najlepszym wynikiem spośród pięciu najsilniejszych lig w Europie może popisać się Lionel Messi, który to z kolei ma na swoim koncie o dwa trafienia mniej niż Robert. Na domiar wszystkiego podium zamyka kolejny polski napastnik − Krzysztof Piątek − który to ustrzelił już 18 goli.

Fritz rozjemcą zawodów w Monachium

Jutrzejszy pojedynek szesnastej kolejki Bundesligi poprowadzi doskonale nam znany Marco Fritz. 41-letni bankier w ubiegłym sezonie miał okazję prowadzić trzy spotkania z udziałem „Gwiazdy Południa” − mowa o dwóch zwycięstwach (3:0 z Schalke oraz 1:0 z Hamburgerem SV) oraz porażce 2:1 z RB Lipsk.

Co więcej nie tak dawno temu, bo 28 września sędzia z Korb sędziował zawody na Stadionie Olimpijskim w Berlinie, kiedy to monachijczycy mierzyli się w lidze z Herthą BSC. Ostatecznie „Duma Bawarii” została ograna przez berlińczyków 2:0.

41-latek swoją licencję DFB otrzymał w 2006 roku, po czym dwa lata później miał okazję zadebiutować w 2. Bundeslidze. Na pierwszym mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech nie musiał czekać zbyt długo − nastąpiło to w 2009 roku.

Warto również wspomnieć, że od blisko sześciu lat Fritz jest oficjalnym sędzią FIFA. Ogólnie w swojej dotychczasowej karierze arbiter z Korb miał okazję sędziować 24 spotkania z udziałem zespołu „Die Roten”. Bilans FCB w tym okresie to 19 wygranych, dwa remisy oraz 3 porażki. Skład sędziowski na jutrzejszy pojedynek wygląda następująco:

Sędzia główny: Fritz (Korb)
Asystenci: Schaal (Tuebingen), Pelgrim (Bocholt)
Czwarty arbiter: Schlager (Huegelsheim)

Ribery jednak gotowy

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną RB Lipsk jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Niko Kovac w nadchodzącym pojedynku z pewnością będzie zmuszony radzić sobie bez dwójki kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników. Jak łatwo się domyślić mówimy o takich piłkarzach jak James (kontuzja kolana) oraz Corentin Tolisso (zerwane więzadła krzyżowe).

Trzecim graczem, który jak już wiemy nie zagra w tym roku jest Arjen Robben, który boryka się od pewnego czasu z kontuzją kolana. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej chorwacki szkoleniowiec potwierdził, że oprócz wspomnianej trójki będzie miał do swojej dyspozycji wszystkich zawodników. Gotowy do gry jest także Franck Ribery, który jeszcze wczoraj wedle doniesień prasy miał nie zagrać z RBL.

− Z wyjątkiem Arjena Robbena, Corentina Tolisso i Jamesa, wszyscy są do mojej dyspozycji. Franck Ribery także do nas wrócił. Franck zagrał 5 spotkań pod rząd. Nie ma już 20 lat, ma 35 lat. Miał drobny problem z biodrem i musiał odpocząć − powiedział dziś Chorwat.

 

Podczas rozmowy z dziennikarzami Niko Kovac został także poproszony o kilka słów na temat możliwego ustawienia zespołu w środku obrony, ale 47-latek pozostał tajemniczy i nie zdradził kto zagra od początku. Niewykluczone, że tym razem od samego początku przyjdzie nam oglądać duet Jerome Boateng oraz Mats Hummels.

− Zarówno Mats, jak i Jerome radzili sobie dobrze ostatnio, ale nie ujawnię niczego na temat ustawienia. Hummels wypadł niedawno na jakiś czas, ale powrócił i radzi sobie dobrze − podsumował 

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad ekipą z Saksonii, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których futbol to chleb powszedni.

Martin Huć (BayerLeverkusen.pl): 2:1 dla Bayernu. Arcyciekawy mecz. Ale Bayern gra u siebie i ma Lewego w wybitnej formie, dlatego zwycięży.

Julia Kramek (Borussia.com.pl): Remis 2:2. To nie będzie łatwy mecz dla Bayernu. Spodziewam się szybkiego spotkania od bramki do bramki, bez wyraźnej przewagi. Najbardziej prawdopodobny wydaje mi się remis, ewentualnie minimalne zwycięstwo jednej ze stron.

Tomasz Urban (Eleven Sports): 2:0 dla Bayernu.

Michał Trela (Przegląd Sportowy): Remis 1:1.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): Remis 2:2. Niewiele jest w Bundeslidze drużyn, które są równie kompleksowo przygotowane do trudów tego sezonu co Lipsk. Bayern mógł sobie pofolgować z Norymbergą, mogły się monachijczykom upiec mniejsze błędy z Werderem, ale Lipsk nie wybaczy żadnej pomyłki. Wydaje mi się, że to będzie bardzo podobny mecz do tego z Ajaksem Amsterdam. Również typuję remis, choć minimalnie mniej atrakcyjny.

Maciej Iwanow (Die Halbzeit): 3:1 dla Bayernu. BVB przegrało w Duesseldorfie także obowiązkiem Bayernu jest to wykorzystać i wrócić do gry o tron. Mistrz Niemiec na fali wznoszącej, aczkolwiek mecz z H96 był łatwiejszy niż niejeden trening. Z puszkami trzeba się liczyć zawsze i wszędzie, ale ostatnio to dość chimeryczny zespół. Wierzę, że motywacja zrobi swoje. Zdrowy Thiago, zdrowy Coman. To musi się udać!

Michał Serafin (1. FC Kaiserslautern): 3:2 dla Bayernu.

Niezapomniane 4:5 w Lipsku

Dokładnie 13 maja 2017 roku w meczu 33. kolejki niemieckiej Bundesligi Bayern Monachium mierzył się na wyjeździe z ekipą RB Lipsk – był to pojedynek, który za zawsze zostanie zapamiętany przez kibiców obu klubów. Warto mieć na uwadze, że już wtedy FCB miało tytuł mistrza kraju w kieszeni, podczas gdy ekipa „Byków” miała zagwarantowany start w Lidze Mistrzów.

Tamtego wieczoru kilkadziesiąt tysięcy fanów na Red Bull Arenie mogło oglądać wielki spektakl, zaś widzowie zgromadzeni przez telewizorami zostali dosłownie wkręceni w fotel w obliczu wielkiego widowiska jakie zaprezentowali zawodnicy Bayernu i RB Lipsk. Łącznie padło 9 bramek, jednakże końcówka jak i sam przebieg spotkania, to istny horror dla obu ekip.

Pierwsza połowa rozegrana niemalże pod dyktando gospodarzy z Lipska zakończyła się ich prowadzeniem 2:1. Zaraz po zmianie stron na 3:1 podwyższył Poulsen. Po godzinie gry nadzieje w serca kibiców „Dumy Bawarii” wlał Thiago, który zdobył bramką na 3:2. Radość FCB nie trwała zbyt długo, gdyż pięć minut później podopieczni Hasenhuettla podwyższyli na 4:2.

Mimo wszystko Robert Lewandowski i spółka nie poddawali się i w zabójczej końcówce dokonali czegoś niesamowitego – na sześć minut przed końcem bramkę na 4:3 zdobył Robert, jednakże to nie był koniec emocji na Red Bull Arenie! Sędzia doliczył jeszcze pięć minut, które monachijczycy spożytkowali wzorowo.

W pierwszej minucie doliczonego czasu przepiękną bramkę z rzutu wolnego zdobył David Alaba, lecz to zrobił później Robben wbiło niejednego widza w fotel. W ostatnich sekundach Holender mimo potwornego zmęczenia w indywidualnym rajdzie przebiegł niemalże połowę boiska i przelobował golkipera RB Lipsk w sytuacji sam na sam – kibice Bayernu wybuchli wpadli w wielką euforię! Bayern w kilka minut powrócił z piekła do nieba!

Garść ciekawostek

− Bayern jest niepokonany w 36 z 38 ostatnich pojedynkach ligowych na Allianz Arenie.
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 5 ostatnich meczach ligowych.
− Bayern póki co ugrał 30 punktów po piętnastu kolejkach ligowych i zajmuje 3. miejsce w tabeli.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 13-krotnie.
− Bayern jest pierwszy w Bundeslidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (275).
− Bayern może pochwalić się najlepszą skutecznością wykonanych podań (89%).
− Bayern pod względem przebiegniętych kilometrów tym sezonie BL jest dziewiąty (1.742,4 km).
− Bayern od momentu rozpoczęcia sezonu 2018/19 wygrał 16 z 24 spotkań (3 porażki i 5 remisów).
− Bayern wygrał do tej pory 2 spotkania z RBL na swoim podwórku (od awansu RBL do Bundesligi).
− Lipsk na wyjazdach nie radzi sobie za dobrze, gdyż mowa o 8 na 21 możliwych do zdobycia oczek.
− Lipsk w 7 rozegranych meczach wyjazdowych w BL wygrał 2 razy, 3 razy poległ i 2 razy remisował.
− Lipsk występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech dopiero do 3 sezonów.
− Lipsk póki co ugrał 28 punktów po piętnastu kolejkach i zajmuje czwarte miejsce w tabeli ligowej.
− Lipsk od momentu rozpoczęcia sezonu 2018/19 wygrał 15 z 29 spotkań (6 porażek i 8 remisów).
− Lipsk posiada najszczelniejszą defensywę w tym sezonie ligowym (14 straconych bramek).
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3.639 punktów.
− W tabeli wszech czasów Lipsk zajmuje trzydzieste szóste miejsce z dorobkiem 148 punktów.
− Bilans pięciu ostatnich pojedynków Bayernu z Lipskiem to 4 zwycięstwa i porażka.
− W 5 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a RBL padło 19 bramek (z czego 12 zdobył Bayern).
− W 5 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a RBL sędziowie pokazali 15 żółtych i 3 czerwone kartki.
− Po raz ostatni Lipsk ograł Bayern 18 marca 2018 roku (2:1 na Red Bull Arena).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,40.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 743,35 milionów euro.
− Kadrę RB Lipsk wycenia się obecnie na sumę 360,00 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze FCB jest Lewandowski (70 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze RBL jest Timo Werner (65 mln €).
− Kovac z pewnością musi radzić sobie bez takich graczy jak Robben, James oraz Tolisso.
− Kovac jako trener rywalizował z RB Lipsk 4 razy (zwycięstwo, remis oraz 2 porażki).
− Rangnick z całą pewnością musi sobie radzić bez takich graczy jak Adams, Forsberg i Nukan.
− Rangnick jako trener rywalizował z Bayernem 21 razy (5 zwycięstw, 6 remisów oraz 10 porażek).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (22 bramki).
− Najlepszym strzelcem RB Lipsk we wszystkich rozgrywkach jest Werner (12 bramek).
− Obecnym królem strzelców w Bundeslidze jest Alcacer z Borussii Dortmund (11 bramek).
− Najwięcej asysty w tym sezonie ma Haller z Eintrachtu Frankfurt (8 asyst).
− Najczęściej oddającym strzały zawodnikiem w Bundeslidze jest Timo Wener (61 strzałów).
− Najwięcej kontaktów z piłką zaliczył obecnie w tym sezonie ligowym Kimmich (1,567).
− Niklas Suele może pochwalić się 95% skutecznością podań w tym sezonie ligowym.
− Robert Lewandowski zdobył już 190 bramek w karierze w lidze (4 bramki dzielą go od Pizarro).
− Przeciwko RB Lipsk w 5 spotkaniach Lewandowski ustrzelił w sumie 4 bramki.
Serge Gnabry zdobył 4 bramki w 5 ostatnich meczach ligowych dla Bayernu.
− Ralf Rangnick nie wygrał 8 ostatnich spotkań z Bayernem w Bundeslidze.
− Timo Werner zdobył już 10 bramek w tym sezonie ligowym (zawsze w formie dubletu).
− Joshua Kimmich 6-krotnie asystował już w tym sezonie Lewandowskiemu przy bramce.
− 23-letni Joshua Kimmich w latach 2013-2015 występował w drużynie RB Lipsk.
− W ostatnim meczu z Hannoverem średnia wieku FCB wyniosła 26,09 lat (najmniej w tym sezonie).

Stach Gabriel

Bayern Monachium ma już za sobą dwudziesty piąty oficjalny mecz w ramach nowego sezonu. Tym razem podopiecznym Niko Kovaca przyszło się mierzyć w rozgrywkach Bundesligi.

Dziś późnym wieczorem zespół rekordowego mistrza Niemiec prowadzony przez Niko Kovaca mierzył się w pojedynku szesnastej kolejki rozgrywek ligowych z ekipą RB Lipsk. W porównaniu do poprzedniego meczu monachijczycy dziś sporo się namęczyli i momentami nie zachwycali swoją skutecznością w ofensywie.

Ostatecznie spotkanie na Allianz Arenie w Monachium zakończyło się skromnym, ale jakże cennym zwycięstwem 1:0. Jedynego gola w samej końcówce zdobył Franck Ribery, który pojawił się na boisku za kontuzjowanego Serge'a Gnabry'ego.

Mimo niezbyt dobrego stylu, to najważniejsze, że trzy punkty pozostały w stolicy Bawarii. Dzięki dzisiejszej wygranej strata zawodników "Gwiazdy Południa" do liderów z Bundesligi wynosi już tylko sześć punktów. Na domiar wszystkiego swoje jubileuszowe, bo setne spotkanie zagrał Mats Hummels.

Podobnie jak ostatnio piłkarze "Dumy Bawarii" nie  będą mieli zbyt dużo czasu na przygotowania do ostatniego w tym roku kalendarzowym meczu. Dokładnie w sobotę o 18:30 rywalem Manuela Neuera i spółki będzie drużyna Eintrachtu Frankfurt, z którą "Bawarczycy" mieli już okazję rywalizować w tym roku (w Superpucharze Niemiec).

Kovac nie zmienia zwycięskiej XI

W porównaniu do ostatniego starcia piętnastej kolejki rozgrywek ligowych, w której przypomnijmy Bayern rozbił 4:0 na wyjeździe Hannover 96 po bramkach Kimmicha, Alaby, Gnabry'ego i Lewandowskiego, trener Niko Kovac wystawił dokładnie taką samą jedenastkę.

Poza szeroką kadrą meczową na dzisiejszy mecz znalazło się przede wszystkim dwóch kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników. Będąc dokładniejszym mowa o takich graczach jak Corentin Tolisso (zerwane więzadło krzyżowe w kolanie) oraz James Rodriguez (kontuzja kolana).

Trzecim niezdolnym do gry piłkarzem jest Arjen Robben, który z całą pewnością nie będzie gotowy na ostatni w tym roku bój z Eintrachtem Frankfurt. Sporym zaskoczeniem jest brak w 18-stce meczowej Jerome'a Boatenga. Jak się dowiedzieliśmy Niemiec boryka się z zakleszczeniem nerwu w plecach. Rosłego stopera w kadrze zastąpił utalentowany Lukas Mai.

Ekipa rekordowego mistrza Niemiec rozpoczęła więc dzisiejsze zawody na własnym podwórku w Monachium w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David AlabaMats HummelsNiklas Suele oraz Joshua Kimmich w obronie. W pomocy wystąpili: ThiagoLeon Goretzka, Kingsley ComanSerge Gnabry oraz Thomas Mueller.

Na szpicy zagrał nie kto inny, a najlepszy strzelec Bayernu w ostatnich latach, czyli Robert Lewandowski. Na ławce rezerwowych zasiedli natomiast tacy piłkarze jak: Sven UlreichFranck RiberyRafinhaJavi MartinezSandro WagnerRenato Sanches oraz wspomniany Lukas Mai.

Usypiające pierwsze 45 minut

Podopieczni Niko Kovaca podobnie jak w ostatnich pojedynkach zaczęli bardzo odważnie i już w pierwszej minucie zagrożenie pod bramką gości stworzył Serge Gnabry. Jakiś czas później ekipa z Lipska odpowiedziała uderzeniem Laimera z dystansu, ale Manuel Neuer pewnie złapał futbolówkę.

W kolejnych minutach byliśmy świadkami dość powolnego budowania akcji z obu stron, co też mogło momentami usypiać widzów tego starcia. Mistrzowie Niemiec co prawda dochodzili do sytuacji, ale większości z nich brakowało dynamiki i odpowiedniego wykończenia. W 23. minucie ponownie musiał interweniować kapitan FCB, który wybronił groźne uderzenie Brumy z dystansu.

Monachijczycy odpowiedzieli na to zagrożenie bardzo szybko − w 25. minucie Serge Gnabry idealnie wypuścił w uliczkę Roberta Lewandowskiego, który jednak w sytuacji sam na sam z bramkarzem, nie był w stanie pokonać Gulacsiego. Piłka po interwencji Węgra odbiła się jeszcze w słupek i wylądowała poza polem.

Niestety dwie minuty później kontuzji doznał Serge Gnabry, który najwyraźniej naciągnął mięsień pachwiny. Młodego Niemca zastąpił Franck Ribery. Pojawienie się Francuza niewiele wniosło do gry "Bawarczyków". Na dziewięć minut przed końcem pierwszej połowy gospodarzy uratowała poprzeczka, po tym jak Upamecano uderzył na bramkę Neuera po rzucie rożnym.

W końcówce pierwszych 45 minut akcje obu drużyn nabrały nieco na tempie, ale wciąż było to zbyt mało, aby doprowadzić do zdobycia bramki. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie strony po prawie bezbarwnej grze udały się na przerwę.

Bramka i czerwone kartki

Po zmianie stron Bayern starał się od razu zaatakować bramkę gości z Saksonii, ale podobnie jak w pierwszej połowie monachijczycy robili to nieskutecznie. W 48. minucie kibice na Allianz Arenie na chwilę zamarli w ciszy, kiedy to Timo Werner mocnym wolejem posłał piłkę nad bramką FCB.

Nieco ponad dziesięć minut później "Bawarczycy" przeprowadzili bardzo składną akcję z udziałem Muellera, Comana i Lewandowskiego. Francuski skrzydłowy dograł wzdłuż bramki po podaniu od Thomasa, ale nasz rodak nie zdążył dostawić nogi i piłkarze "Dumy Bawarii" ponownie musieli obejść się smakiem.

Chwilę później ponownie w dobrej sytuacji znalazł się nasz rodak, ale 30-latek został w porę uprzedzony przez świetnie dysponowanego Upamecano. W kolejnych minutach obraz gry niewiele ulegał zmianie. Zarówno Bayern, jak i RB Lipsk starali się zagrozić bramce swoich rywali, ale niewiele z tego wynikało...

W 65. minucie szczęścia z dystansu spróbował Renato Sanches, ale Portugalczyk użył zbyt dużo siły. Nieco ponad osiem minut później powinno być 1:0, po tym jak Alaba obsłużył idealnym podaniem Muellera. Niestety piłka po uderzeniu Niemca minimalnie przeleciała obok słupka. Bayern nie odpuszczał − w pewnym momencie Gulacsi wypuścił piłkę z rąk, ale Suele fatalnie przestrzelił z kilku metrów.

Dosłownie chwilę później kolejną świetną interwencją popisał się golkiper RBL, który wybronił uderzenia Kimmicha. Gospodarze zostali w końcu nagrodzeni − do wybitej przez obronę Lipska piłki dopadł Franck Ribery, który nawinął jeszcze dwóch rywali i pewnym strzałem wpakował piłkę do siatki.

Niestety w końcówce spotkania byliśmy jeszcze świadkami dwóch czerwonych kartek − dla Ilsankera oraz Sanchesa. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Bayern dopisał do swojego dorobku kolejne trzy oczka. Do akcji FCB wraca już w sobotę, kiedy to zagra na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt.