DieRoten.pl

FC Bayern - Eintracht Frankfurt

28-04-2018, 15:30, Bundesliga,


4:1
()

28.04.2018, 15:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Dorsch 43', 2-0 Wagner 76', 2-1 Haller 77', 3-1 Rafinha 88', 4-1 Süle 90+1'

SKŁADY

FC Bayern : Ulreich - Kimmich (Rafinha 46'), Mai, Hummels, Bernat - Rudy - Tolisso, Dorsch - Shabani (Thiago 56'), Evina (Süle 66') - Wagner

Starke, James, Müller, Lewandowski

Eintracht Frankfurt : Hradecky - da Costa, Abraham (Russ 46'), Falette - Wolf, Willems - Mascarell, Gacinovic (Cavar 59') - Fabian - Jovic, Hrgota (Haller 65')

Zimmermann, Chandler, Tawatha, Fernandes

ŻÓŁTE KARTKI

-

CZERWONE KARTKI

-

SĘDZIA

Christian Dingert

WIDOWNIA

75,000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Sezon 2017/18 powoli dobiega już końca. Podopiecznym Juppa Heynckesa pozostało do rozegrania jeszcze tylko kilka spotkań w tej kampanii.

Bayern Monachium nie może mówić o zbyt szczęśliwym środowym pojedynku z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Podopieczni Juppa Heynckesa byli lepsi od swoich rywali, stwarzali sobie więcej okazji bramkowych, lecz mimo to zostali pokonani przez madrycki zespół 1:2.

Tym razem mistrzowie Niemiec będą chcieli poprawić swoją skuteczność i nastawić celowniki przed starciem rewanżowym z Królewskimi" przeciwko ekipie Eintrachtu Frankfurt. Bayern zmierzy się z SGE w ramach 32. kolejki niemieckiej Bundesligi.

Będzie to tym samym ostatnia okazja do poważniejszego testu przed rewanżem z Realem. Klub ze stolicy Bawarii zdaje sobie doskonale sprawę, że jeśli chce zagrać w finale, to musi przede wszystkim poprawić swoją skuteczność, dlatego też jutrzejszego popołudnia możemy spodziewać się szczególnie zmotywowanych Bawarczyków".

Początek boju na Allianz Arenie już o 15:30. Jeśli pod uwagę weźmiemy kilka ostatnich spotkań, to w nadchodzącym starciu możemy spodziewać się zaciętego meczu. Smaczku całej rywalizacji dodaje fakt, iż za kilka tygodni obie ekipy zmierzą się ponownie ze sobą w finale Pucharu Niemiec.

Bayern strzela ślepakami

Jak dobrze wiem ekipa rekordowego mistrza Niemiec podejmowała kilka dni temu na własnym podwórku Real Madryt. Bayern w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt poległ 1:2, choć sytuacji bramkowych miał tak dużo, że wynik mógł być zgoła odmienny.

Bayern dwoił się i troił w pojedynku z Królewskimi", aby głównym problemem podopiecznych Juppa Heynckesa była ich skuteczność i brak odpowiedniego wykończenia. We wspomnianym pojedynku monachijczycy zmarnowali około 7 stuprocentowych okazji, które powinny zostać zamienione na bramki...

– Podarowaliśmy obie bramki Realowi. Biorąc pod uwagę wszystko, rzadko kiedy widziałem, aby moja drużyna miała tak wiele szans w meczu półfinałowym czy też innym meczu Ligi Mistrzów, których nie wykorzystała. Damy jednak z siebie wszystko, aby odwrócić losy tego meczu – mówił po meczu Heynckes.

Jeśli natomiast pod uwagę weźmiemy sytuację Bayernu w Bundeslidze, to sytuacja jest już klarowna od dłuższego czasu. Klub ze stolicy Bawarii zapewnił sobie szósty tytuł mistrzowski z rzędu ponad trzy tygodnie temu w meczu ligowym z Augsburgiem.

Na ten moment Bawarczycy" w tabeli ligowej mają już 22 punkty przewagi nad wiceliderami z Gelsenkirchen. Co więcej Franck Ribery i spółka mogą pochwalić się najlepszą ofensywą (84 strzelone bramki) oraz najszczelniejszą defensywą (22 stracone). Mimo wszystko w głowach zawodników "Die Roten" będzie rewanż z Realem...

Eintracht walczy o Puchary

Ekipa prowadzona przez Niko Kovaca ma jasno określony cel w tym sezonie – gra w europejskich pucharach. Jeszcze nie tak dawno temu wszystko wskazywało, że Orły" zagrają co najmniej w Lidze Europy, lecz forma ligowa klubu w ostatnich spotkaniach nie napawa zbyt dużym optymizmem.

Od ostatniego zwycięstwa Eintrachtu w lidze minęło już sporo czasu. Po raz ostatni Ante Rebic i spółka zdobyli trzy punkty w lidze 17 marca, kiedy to pokonali FSV Mainz 3:0. Od tamtego okresu frankfurtczycy zanotowali trzy porażki oraz remis.

Mimo wszystko SGE miało o wiele więcej czasu do przygotowania się do meczu niż Bawarczycy", albowiem swoje ostatnie spotkanie Frankfurt rozgrywał tydzień temu przeciwko Herthcie Berlin w ramach 31. kolejki niemieckiej Bundesligi. Niestety o tym pojedynku zapewne niejeden z kibiców tego klubu chciałby jak najszybciej zapomnieć.

Podopieczni Niko Kovaca nie mieli żadnych szans i zostali pewne ograni przez berlińczyków 3:0 na własnym podwórku. Co więcej wyrzucony z boiska został Makoto Hasebe, którego z całą pewnością nie zobaczymy w potyczce z Bayernem Monachium. To nie koniec powodów do zmartwień chorwackiego trenera, albowiem kontuzji doznał Jonathan de Guzman. 

– Nie za często zespół wygrywa u nas 3:0. Powinniśmy wykorzystać swoje dwie okazje bramkowe w pierwszej połowie. W takich meczach bardzo ważne jest strzelić pierwszego gola. Chłopcy dali z siebie wszystko, nie mogę ich winić za nic – podsumował po meczu Kovac.

Jako ciekawostkę można jeszcze nadmienić, iż przegrany mecz 0:3 ze stołeczną Herthą była pierwszą porażką Orłów" na własnym podwórku w tym sezonie. Ogólny bilans Eintrachtu w tym sezonie to 13 zwycięstw, 7 remisów oraz 11 porażek – przełożyło się to na 46 oczek i siódmą lokatę w tabeli ligowej. Z kolei jeśli mowa o bilansie bramkowym, to mówimy o 41 strzelonych bramkach oraz 40 straconych.

Historia sprzyja monachijczykom

W sobotnie popołudnie czeka nas kolejne spotkanie o niezwykle bogatej historii i tradycji, albowiem historia pojedynków Bayernu z Eintrachtem Frankfurt sięga połowy lat sześćdziesiątych.

Sugerując się statystkami serwisu „Soccerway” obie drużyny w historii swojej rywalizacji miały okazję już 93-krotnie mierzyć się ze sobą – znacznie lepszym bilansem mogą pochwalić się „Bawarczycy”, którzy wygrali łącznie 52 spotkania. Pozostałe pojedynki kończyły się 21 remisami oraz 20 porażkami mistrzów Niemiec.

Na korzyść gigantów z Monachium przemawia także bilans bramkowy, albowiem mowa o 183 zdobytych i 105 straconych bramkach. Po raz pierwszy FCB i SGE miały okazję zmierzyć się ze sobą 21 sierpnia 1965 roku, kiedy to Bayern pokonał drużynę „Orłów”  w meczu ligowym 2:0.

Wówczas trenerem „Gwiazdy Południa” był Zlatko Cajkovski, zaś bramki dla monachijczyków zdobywali kolejno Ohlhauser oraz Nafziger. W wyjściowej jedenastce obecnych było wiele legend Bayernu takich jak chociażby Sepp Maier, Franz Beckenbauer oraz Gerd Mueller.

Ostatnie sześć spotkań:

Jak więc widzimy po raz ostatni Bayern miał okazję mierzyć się z Eintrachtem ponad pięć miesięcy temu w pojedynku rundy jesiennej. Wówczas lepsi okazali się mistrzowie Niemiec, którzy po bardzo zaciętym boju pokonali na wyjeździe frankfurtczyków 1:0.

Bramkę na wagę zwycięstwa i jakże cennych trzech punktów zdobył jeszcze w 20. minucie spotkania Arturo Vidal. Choć monachijczycy jak zwykle zdominowali swoich rywali, to podopieczni Niko Kovaca nie odstawali za bardzo od swoich rywali i również mieli swoje okazje, lecz tamtego popołudnia fenomenalnie zagrał Tom Starke, który zastępował kontuzjowanego Svena Ulreicha.

Ogółem jeśli pod uwagę weźmiemy sześć ostatnich spotkań pomiędzy Bayernem a Eintrachtem (licząc wszystkie rozgrywki), to mowa o 4 zwycięstwach FCB i 2 remisach. W tym okresie padło z kolei 12 bramek, z czego 10 zdobyli mistrzowie Niemiec. Warto jeszcze nadmienić, iż po raz ostatni SGE ograło drużynę „Gwiazdy Południa” 20 marca 2010 roku, kiedy to frankfurtczycy zwyciężyli u siebie 2:1.

Dingert rozjemcą zawodów w Monachium 

Jutrzejszy pojedynek na Allianz Arenie poprowadzi dobrze nam znany sędzia Christian Dingert, który miał już okazję poprowadzić dwa oficjalne mecze Bayernu Monachium w tym sezonie ligowym.

Miało to miejsce w szóstej kolejce Bundesligi, kiedy to podopieczni jeszcze trenującego klub Carlo Ancelottiego zremisowali 2:2 z drużyną VfL Wolfsburg. Tamtego dnia bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali Robert Lewandowski oraz Arjen Robben. Drugi z tych wspomnianych pojedynków miał miejsce 10 marca, kiedy to mistrzowie Niemiec rozbili u siebie Hamburger SV aż 6:0!

Dyplomowany ekonomista z Lebecksmuehle swoją licencję DFB otrzymał w 2002 roku, zaś dwa lata później zadebiutował w 2. Bundeslidze. Swoje pierwsze spotkanie w 1. Bundeslidze Christian Dingert poprowadził w 2010 roku. Od 2013 37-latek jest również arbitrem FIFA.

W trwającym obecnie sezonie 37-letni Dingert sędziował łącznie 14 spotkań w rozgrywkach pierwszej Bundesligi – średnia not wystawionych przez niemiecki magazyn „Kicker” wynosi 2,86. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz:

Sędzia główny: Dingert (Gries)
Asystenci: Christ (Muenchweiler), Gerach (Landau
Czwarty sędzia: Gittelmann (Gauersheim)

Okiem eksperta, czyli Piotr Szymczuk dla DieRotenPL

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Piotra Szymczuka, który na co dzień komentuje spotkania w „Radio Gol” oraz współpracuje z serwisem Weszło.com” oraz Ole Magazyn”. Piotrka możecie także znać z audycji w WeszłoFM".

− Sobotni mecz będzie wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze będzie to dla obu drużyn przedsmak meczu finałowego Pucharu Niemiec, a po drugie Niko Kovac zagra z Bayernem po raz pierwszy po ogłoszeniu decyzji, że od sezonu 2018/2019 będzie trenerem Bayernu.

Jakiego meczu się spodziewam? Myślę że Bayern zagra bardzo mocno eksperymentalnym składem, tym bardziej że mistrzostwo już dawno sobie zapewnili, a priorytet, to najbliższy mecz Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt. Myślę że Eintracht natomiast zagra z dużą zaciętością nie tylko ze względu na osobę Niko Kovaca, ale też ze względu na to, że muszą cały czas pilnować miejsca w europejskich pucharach.

Liczę też na to, że zagra Lars Lukas Mai, który z bardzo dobrej strony pokazał się w meczu z Hannoverem. Nie było po nim widać ani młodego wieku, ani debiutanckiej tremy i umiem sobie wyobrazić, że za 2-3 lata Mai będzie ważną postacią dla Bayernu i będzie też regularnie powoływany do seniorskiej reprezentacji Niemiec.

Rotacja i raz jeszcze rotacja

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną Eintrachtu Frankfurt jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Trener bawarskiego klubu wciąż nie może korzystać z usług kontuzjowanego od dłuższego czasu Manuela Neuera oraz Kingsley'a Comana. Trzecim zawodnikiem, którego z całą pewnością zabraknie w jutrzejszym starciu ligowym z SGE jest Arturo Vidal – Chilijczyk jak dobrze wiemy nie zagra już do końca tego sezonu.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej mogliśmy się dowiedzieć wielu istotnych informacji na temat sytuacji kadrowej w bawarskim szpitalu. Jupp Heynckes odniósł się między innymi do stanu zdrowia takich zawodników jak chociażby David AlabaCorentin Tolisso czy Thomas Mueller.

David Alaba trenował dziś bez jakichkolwiek problemów, ale wolałbym go mieć mimo wszystko w pełni sił i gotowości na mecz z Realem w przyszły wtorek. Corentin Tolisso jest jedną z opcji na mecz z Realem. Thomas Mueller został uderzony w kostkę, dlatego dziś tylko biegał. Z kolei James też miał problemy i trenował dziś na siłowni – oznajmił dziś Jupp.

 

Co więcej trener bawarskiego zespołu odpowiadał również na pytania związane z sytuacją trójki kontuzjowanych w meczu z Realem zawodników, czyli Jerome'a Boatenga, Arjena Robbena oraz Javiego Martineza. Niewykluczone jednak, że zarówno Holender jak i Hiszpan zagrają w rewanżu z Realem. Sytuacja Boatenga również nie jest tak tragiczna jak opisują to media.

– Javi jutro znowu będzie mógł biegać. W przypadku Arjena Robbena musimy jeszcze poczekać. Z całą pewnością obaj nie zagrają jutro z Eintrachtem. Arjen radzi sobie bardzo dobrze, ale nie można z całą pewnością powiedzieć czy zagra we wtorek – dodał trener FCB.

– Jerome z całą pewnością pojedzie na mistrzostwa Świata w Rosji i będzie tam grał. Bez dramy, może normalnie chodzić – podsumował w sprawie sytuacji kadrowej.

Jupp vs przyszły trener Bayernu

Jutrzejszego popołudnia oczy setek tysięcy kibiców będą skierowane nie tylko na grę monachijczyków przed starciem rewanżowym Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim na Niko Kovaca, który jak dobrze wiemy latem przejmie stery bawarskiego zespołu.

Kiedy ogłoszono decyzję o zatrudnieniu chorwackiego trenera, kibice raczej dość sceptycznie przyjęli do wiadomości, że trenerem ich klubu będzie Kovac. Mimo wszystko władze klubowe FCB, jak i sam Jupp Heynckes są przekonani co do tego, że decydując się na Chorwata klub postąpił bardzo dobrze.

– Niko Kovac jest świetnym wyborem. Jestem pod wielkim wrażeniem jego pracy jako trener piłkarski. On jest bardzo ambitny, zawsze pełen empatii wobec innych i ponadto jest otwarty na nowe pomysły – powiedział ostatnio Rummenigge.

Dla Juppa i Niko będzie to przedostatnia okazja w karierze, aby spotkać się naprzeciwko siebie, albowiem już 19 maja obie ekipy zmierzą się ze sobą w finale Pucharu Niemiec. Jako ciekawostkę można nadmienić, iż trener Bayernu nigdy dotąd nie przegrał rywalizacji z Eintrachtem (10 zwycięstw oraz 3 remisy).

Jeśli pod lupę weźmiemy przyszłego trenera bawarskiego klubu, to Niko Kovac od początku swojej kariery jako opiekun SGE może pochwalić się bilansem 39 zwycięstw, 17 remisów oraz 31 porażek. W tym czasie jego zespół zdobył 119 bramek oraz stracił ich 112. Średnia punktów zdobywanych przez Eintracht Kovaca wynosi 1,54. Na uwagę zasługuje zapewne fakt, że frankfurtczycy drugi raz z rzędu grają w finale Pucharu Niemiec!

Dramatyczny półfinał Pucharu UEFA

Starsi kibice Bundesligi z całą pewnością pamiętają o jednym z najwspanialszych zwycięstw Eintrachtu nad Bayernem Monachium. Mowa o jakże dramatycznym półfinale Pucharu UEFA. W pierwszym meczu, który miał miejsce 9 kwietnia monachijczycy pewnie pokonali swoich rywali z Frankfurtu 2:0 po bramkach Dietera Hoenessa oraz Paula Breitnera.

Niestety rewanżowe spotkanie 22 kwietnia zakończyło się dla „Bawarczyków” bardzo dotkliwą porażką. W regulaminowym czasie gry ekipa „Orłów” prowadziła z FCB 2:0, dlatego też konieczna była dogrywka. Gospodarze w 103. minucie zdobyli bramkę na 3:1, jednakże ich radość nie trwała zbyt długo – dwie minuty później kontaktowe trafienie zaliczył Dremmler.

Wynik 3:1 sprawiał, że to Bayern awansował do finału, lecz Eintracht nie miał zamiaru się poddawać tak łatwo – w 107. minucie Karger podwyższył na 4:1, zaś na dwie minuty przed końcem drugiej dogrywki monachijczycy zostali dobici przez Loranta. Do finału awansowała ekipa SGE, gdzie pokonała inną niemiecką drużynę – Borussię Moenchengladbach, którą prowadził wówczas sam Jupp Heynckes!

Rok później „Bawarczycy” wziąwszy rewanż na Eintrachcie, rozbili ich w meczu niemieckiej Bundesligi aż 7:2. Była to zarazem największa porażka w historii ekipy „Orłów”.

Eksperci typują

Każdy z nas chciałby pewnie efektywnego i widowiskowego zwycięstwa Bayernu nad Eintrachtem, ale co myślą osoby z zewnątrz? Poniżej znajdziecie kilka typów piłkarskich ekspertów, dla których Bundesliga to „chleb powszedni”.

Martin Huć (Bayer Leverkusen): Remis 1:1. Bayern stracił i zawodników, i siły w meczu Ligi Mistrzów. Myślę, że przed rewanżem będą je oszczędzać, ujrzymy rezerwową kadrę,a też Bayern nie będzie chciał odsłonić pewnie wszystkie karty przed finałem Pucharu Niemiec, stąd nie będę zaskoczony, jeśli padnie remis.

Marcin Borzęcki (TVP Sport): Remis 1:1. Bayern myślami w Madrycie, ponadto z kontuzjami w składzie. Eintracht zaś - z uwagi na Niko Kovaca i generalnie prestiż starcia z Bawarczykami - zepnie się pewnie na maksa.

Mateusz Majak (Eleven Sports): 2:1 dla Bayernu. Długo się zastanawiałem jak typować wynik tego meczu. W ostatniej chwili zrezygnowałem z remisu i postawiłem jednak na Bayern. Wiem, że na murawie pojawią się gównie zawodnicy rezerwowi i oczywiście wszyscy będą się skupiać na rewanżu z Realem, ale coś mi mówi, że jednak Bayern będzie w stanie wygrać. Tym bardziej, że Eintracht nie jest ostatnio w najlepszej dyspozycji. Ewentualna porażka da też kolejne argumenty do dyskusji pod tytułem: czy Kovac to odpowiedni człowiek do trenowania Bayernu?

Julia Kramek (Borussia Dortmund): Remis 1:1. Mecz będzie ciekawy przede wszystkim ze względu na fakt, iż Niko Kovac zmierzy się ze swoimi przyszłymi podopiecznymi. Aspekt psychologiczny na pewno odegra sporą rolę, Chorwat będzie chciał zaprezentować się jak najlepiej. Bayern z kolei ma w głowie rewanż w Madrycie, który zdecydowanie jest priorytetem, dlatego spodziewam się, że zagrają niewielkim nakładem sił.

Michał Serafin (Kaiserslautern): Remis 2:2. Typowanie wyniku tego meczu po przegranym środowym spotkaniu z Realem jest bardzo trudne. Zawodnicy Bayernu w głowie mają wtorkowe spotkanie na Bernabeu, a mecz z Eintrachtem trzeba zwyczajnie rozegrać. Z drugiej strony, Eintracht walczy jeszcze o awans do europejskich pucharów. Po słabych ostatnich tygodniach w lidze, piłkarze przyszłego trenera Bayernu będą chcieli wykorzystać sytuacje Bawarczyków. 

Garść ciekawostek:

– Bayern jest niepokonany na własnym podwórku w lidze od 37 spotkań.
– Seria ta jest trzecią najdłuższą serią w historii Bayernu Monachium.
– Bayern pokonał Eintracht Frankfurt w 8 ostatnich pojedynkach (wszystkie rozgrywki).
– Bayern zdobył co najmniej 4 bramki w 3 ostatnich spotkaniach ligowych na Allianz Arenie.
– Bayern zachował 10 czystych w 11 ostatnich pojedynkach z SGE (wszystkie rozgrywki).
– Średnia bramek zdobywanych w pojedynkach z udziałem FCB w lidze wynosi więcej niż 2,5.
– Bayern może pochwalić się najlepszą ofensywą w lidze (84 strzelonych bramek).
– Bayern może pochwalić się najszczelniejszą defensywą w lidze (22 stracone bramki).
– Bayern na własnym podwórku w lidze wygrał w tym sezonie 13 spotkań i 2 razy remisował.
– Bayern to najlepiej grająca ekipa u siebie, mowa o zdobyciu 41 na 45 możliwych oczek.
– Bayern w tym sezonie ligowym 18-krotnie obijał poprzeczkę lub słupek (rekord ligowy).
– Eintracht przegrał 5 ostatnich pojedynków wyjazdowych w Bundeslidze.
– Eintracht w tym sezonie wygrał 13 spotkań, 7 razy remisował i 11-krotnie ponosił porażkę.
– Eintracht może pochwalić się 41 zdobytymi oraz 40 straconymi bramkami w tym sezonie.
– Eintracht na wyjazdach zdobył w tym sezonie 21 na 45 możliwych do zdobycia oczek.
– Eintracht nie wygrał z Bayernem już do 13 spotkań w Bundeslidze (10 porażek i 3 remisy).
– W 6 ostatnich meczach FCB z SGE strzelono 12 bramek (z czego 10 zdobył Bayern).
– W 6 ostatnich pojedynkach sędziowie pokazali łącznie 35 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
– Po raz ostatni SGE ograło FCB 20 marca 2010 roku, wówczas monachijczycy przegrali 1:2.
– Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi 1,60.
– Bayern oddał w tym sezonie ligowym łącznie 553 strzały, zaś Eintracht 362.
– Serwis „Transfermarkt.de” wycenia kadrę Bayernu na sumę 779 milionów euro.
– Dla porównania kadrę „Orłów” wycenia na się na łączną kwotę 114,15 milionów euro.
– Heynckes musi sobie radzić m. In. bez: Neuera, Comana, Vidala, Boatenga oraz Robbena.
– Kovac musi obejść się bez: Salcedo, Boatenga, de Guzmana, Bluma, Meiera oraz Rebica.
– Niko Kovac od przyszłego sezonu będzie trenował Bayern Monachium.
– Kovac od małego dziecka kibicował Bayernowi i posiadał koszulkę Rummenigge.
– Bobic (dyrektor sportowy SGE) nie wygrał żadnego z 38 spotkań jako piłkarz przeciwko FCB.
– Robert Lewandowski jest najlepszym strzelcem Bayernu i królem strzelców BL (28 bramek).
– Z kolei we Frankfurcie najlepszymi strzelcami są Jovic oraz Haller (obaj po 8 bramek).
Mueller ma już na swoim koncie 12 asyst w tym sezonie ligowym (tyle samo co Max z FCA).
– Z kolei we Frankfurcie najlepszym asystującym jest Marius Wolfs (8 asyst).
– Lewandowski zdobył 88 bramek w 3 ostatnich sezonach ligowych dla Bayernu Monachium!
– 72-letni Heynckes prowadził Eintracht Frankfurt od lipca 1994 do kwietnia 1995 roku.
Robert Lewandowski oddał w tym sezonie ligowym 111 strzałów na bramkę swoich rywali.
– Sebastian Haller z SGE wygrał w tym sezonie ligowym 388 pojedynków.
– Haller wygrał również 152 pojedynki w powietrzu (to jeden z najlepszych wyników w lidze).
Joshua Kimmich 99 razy dośrodkowywał celnie w tym sezonie ligowym w pole karne.
Ulreich może pochwalić się 12 czystymi kontami (tyle samo co Buerki oraz Faehrmann).
Niklas Suele może pochwalić się 92,9% skutecznością podań w tym sezonie ligowym. 

Stach Gabriel

Angielskie tygodnie nie mają końca! Bayern Monachium ma już za sobą kolejne spotkanie. Tym razem monachijczycy walczyli w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi.

Bayern Monachium w mocno rezerwowym składzie rozbił dziś na własnym podwórku na Allianz Arenie drużynę Eintrachtu Frankfurt aż 4:1. Warto nadmienić, iż monachijczycy zagrali dziś w bardzo rezerwowym składzie.

Szansę debiutu w pierwszym składzie otrzymało dziś trzech młodych piłkarzy. Mowa o Dorschu, który nie mógł sobie wymarzyć chyba lepszego debiutu, gdyż zdobył bramkę na 1:0. Po raz pierwszy mecz ligowy mieli także okazję rozegrać Franck Evina oraz Meritan Shabani. Cała trójka pokazała się z bardzo dobrej strony.

Kolejne bramki dla "Die Roten" zdobywali jeszcze Sandro Wagner oraz wprowadzeni po przerwie Rafinha i Niklas Suele. Bardzo dobry występ zaliczył dziś przede wszystkim Wagner, który nie tylko zdobył bramkę, ale i asystował przy bramce Dorscha. Grę mistrzów Niemiec zdecydowanie można dziś ocenić na duży plus, zwłaszcza że za kilka dni dzień prawdy...

Podobnie jak ma to miejsce w ostatnich kilku tygodniach podopieczni Juppa Heynckesa będą mieli zaledwie kilka dni na przygotowania do następnego spotkania. Tym razem mistrzowie Niemiec zagrają na wyjeździe w Madrycie w meczu rewanżowym 1/2 finału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi.

Trzech debiutantów!

W porównaniu do ostatniego spotkania Bayernu w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów, które mistrzowie Niemiec przegrali 1:2 z Realem Madryt, trener bawarskiego zespołu zdecydował się dokonać łącznie aż ośmiu zmian!

72-letni szkoleniowiec bawarskiego zespołu nadal nie może korzystać z usług kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników, czyli Manuela Neuera oraz Kingsley'a Comana. Jak dobrze wiemy do końca sezonu na boiskach nie ujrzymy także Jerome'a Boatenga oraz Arturo Vidala.

Co więcej poza kadrą meczową znalazł się także Javi Martinez oraz Arjen Robben, którzy doznali lekkich urazów we wspomnianym starciu z Realem Madryt. Z uwagi na mecz rewanżowy część kluczowych zawodników Bayernu Monachium zasiadła dziś na ławce rezerwowych.

Najważniejsza wiadomością jest bez dwóch zdań obecność w dzisiejszej kadrze aż 3 debiutantów. Szansę gry od samego początku otrzymał także Lukas Mai, który w piątek podpisał umowę z monachijczykami. Giganci z Monachium rozpoczęli dziś mecz w następującym składzie: Sven Ulreich, Juan Bernat, Lukas Mai, Mats Hummels oraz Joshua Kimmich w obronie.

W pomocy z kolei zagrali tacy gracze jak Niklas Dorsch, Meritan Shabani, Franck Evina (debiutujący), Sebastian Rudy oraz Corentin Tolisso. Funkcję napastnika pełnił tym razem Sandro WagnerNa ławce rezerwowych znaleźli się natomiast tacy gracze Tom Starke, Niklas Suele, Rafinha, Thomas Mueller, James Rodriguez oraz Robert Lewandowski.

Dorsch z debiutanckim golem

Już od samego początku mogliśmy spodziewać się bardzo zaciętego spotkania. Pierwszą dogodną sytuację wypracował sobie Luka Jovic, lecz na posterunku stał Sven Ulreich. Chwilę później szczęścia spróbował Franck Evina, lecz Lukas Hradecky nie dał się zaskoczyć.

Kilka minut później bliski zdobycia bramki był Sandro Wagner, lecz i tym razem fiński golkiper stał na posterunku. Mimo stopniowej dominacji FCB, podopieczni Niko Kovaca nie składali broni i kiedy tylko nadarzała się okazja, to nacierali na bramkę monachijczyków.

Podkręcenie tempa przez zawodników SGE poskutkowało dwoma dogodnymi sytuacjami, lecz szczęśliwie, to podopieczni Juppa Heynckesa jako pierwsi trafili do siatki swoich rywali za sprawą debiutującego Niklasa Dorscha.

20-letni pomocnik wykorzystał podanie Sandro Wagnera i pewnym strzałem wpakował piłkę do bramki rywali. Obie ekkipy miały jeszcze sytuacje strzeleckie, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie ekipy udały się na zasłużoną przerwę.

Bayern wciska gaz do dechy

Po zmianie stron byliśmy już w sumie świadkami jednostronnego widowiska. Komplet widzów na Allianz Arenie był jeszcze świadkiem czterech kolejnych trafień, z czego trzy z nich zostały zdobyte przez piłkarzy Bayernu Monachium.

Już na samym początku drugiej połowy trener dokonał zmiany zmieniając Kimmicha kosztem Rafinhii. Jak się później okazało była to dobra zmiana. Mimo wszystko ekipa "Orłów" nie poddawała się i walczyła nadal o co najmniej remis.

Z minuty na minutę ekipa rekordowego mistrza Niemiec dwoiła się i troiła, aby zdobyć co najmniej jeszcze jedną Milibramę. Po wielominutowej wymianie ciosów, to podopieczni Juppa Heynckesa odzyskali niemalże pełną kontrolę nad meczem.

W 76. minucie swojego kolejnego gola dla Bayernu zdobył Sandro Wagner. Rekordowi mistrzowie Niemiec nie zamierzali się jedna poddawać podobnie jak frankfurtczycy. Tym samym błąd i chwilę gapiostwa piłkarzy "Die Roten" wykorzystał Sebastien Haller.

Pozostałe dwie bramki dla Bayernu zdobywali jeszcze kolejno Rafinha oraz Nikla Suele. Mimo dominacji zawodnicy Nikasa Kovaca kilka razy stawali jeszcze przed okazją zdobycia drugiej bamki,, lecz po bramce na 2:1 monachijczycy nie odpuścili już i dobili swoich rywali.

Do akcji mistrzowie Niemiec wracają już w najbliższy wtorek, kiedy to przyjdzie im zagrać o być albo nie być w rewanżu półfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt.