DieRoten.pl

VfL Wolfsburg - FC Bayern

17-02-2018, 15:30, Bundesliga,


1:2
()

17.02.2018, 15:30 Bundesliga

BRAMKI

1-0 Didavi 8', 1-1 Wagner 64', 1-2 Lewandowski 90')

SKŁADY

VfL Wolfsburg : Casteels - Jung (78' William), Knoche, Bruma, Itter - Guilavogui, Arnold - Steffen (84' Osimhen), Didavi, Malli - Origi

Grün, Bazoer, Dimata, Rexhbecaj, Mehmedi

FC Bayern : Ulreich - Rafinha, Martínez, Süle, Bernat - Rudy - Robben, Thiago (62' Müller), Tolisso, Ribéry (66' Alaba) - Wagner (79' Lewandowski)

Starke, Hummels, Boateng, Kimmich

ŻÓŁTE KARTKI

Jung, Steffen, Arnold, Itter , Thiago, Ribéry, Müller

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

S. Stegemann

WIDOWNIA

30 000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Rozgrywki ligowe w niemieckiej Bundeslidze nabierają tempa. Za nami już pierwsze pięć kolejek w rundzie wiosennej. Na ten moment Bayern kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa.

Drużyna rekordowego mistrza Niemiec nie zwalnia tempa i pewnie zgarnia kolejne punkty w lidze. Na pięć spotkań rundy wiosennej „Bawarczycy” zdobyli wszystkie możliwe do zdobycia punkty i zasłużenie prowadzą w tabeli ligowej z przewagą 18 punktów nad drugim RB Lipsk.

Już jutro podopieczni Juppa Heynckesa staną przed kolejną szansą na wykonanie kolejnego kroku w drodze po obronę tytułu mistrzowskiego Niemiec. Rywalem Bayernu Monachium będzie ekipa VfL Wolfsburg, której trenerem jest Dieter Hecking. Początek starcia o 15:30.

Tym razem monachijczycy powalczą o 10. zwycięstwo z rzędu na Volkswagen-Arenie, gdzie drużyna „Wilków” nie radzi sobie zbyt dobrze w tym sezonie, albowiem mowa o dwóch zwycięstwach, pięciu remisach oraz czterech porażkach. Jutrzejszy mecz będzie zarazem testem FCB przed wtorkowym starciem z Besiktasem w Lidze Mistrzów.

Jutrzejszego popołudnia z całą pewnością możemy spodziewać się kolejnego wielkiego widowiska i gradu bramek – w sześciu ostatnich pojedynkach pomiędzy tymi dwoma drużynami padło łącznie 22 bramki (z czego 19 strzelili zawodnicy ze stolicy Bawarii).

Volkswagen-Arena

Miejscem jutrzejszego starcia pomiędzy Bayernem a ekipą „Wilków” będzie Volkswagen-Arena w Wolfsburgu. Obiekt na którym swoje spotkania domowego rozgrywają piłkarze VfL jest w stanie pomieścić łączną liczbę 30,122 widzów.

Obiekt został oddany do użytku 13 grudnia 2002 roku, zaś sam koszt budowy stadionu wyniósł ponad 53 miliony euro. Jak można się domyślać głównym sponsorem jest wielki koncern motoryzacyjny – Volkswagen. Jako ciekawostkę można nadmienić, iż sektor gości może pomieścić 1786 widzów.

W swojej 16-letniej historii stadion gościł już wiele starć międzynarodowych – odbywały się tu między innymi pojedynki Ligi Mistrzów czy spotkania żeńskich mistrzostw Świata. Z obiektu kilkukrotnie korzystali także piłkarze niemieckiej reprezentacji narodowej.

Bayern z najdłuższą serią w Europie

Robert Lewandowski i spółka nie zwalniają tempa i nadal kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Do tej pory mistrzowie Niemiec mogą pochwalić się 100% skutecznością w 2018 roku i bilansem bramkowym 22:6.

Jak widać powrót Juppa Heynckesa okazał się strzałem w dziesiątkę, albowiem Bayern wygrał 21 na 22 możliwe spotkania (tydzień temu zwycięstwo przypadło Peterowi Hermannowi). Obecna przewaga monachijczyków w Bundeslidze robi przeogromne wrażenie, albowiem mowa o 18 punktach przewagi!

Klub  „Dumy Bawarii” w trwającym obecnie sezonie ligowym wygrał już zwyciężył w 18 spotkaniach, dwa razy remisował i tyle samo razy musiał godzić się z rolą przegranego. „Bawarczycy” mogą pochwalić się także najlepszą ofensywą i najszczelniejszą defensywą. Obecna 18-punktowa przewaga jest również największą spośród 5 najsilniejszych lig w Europie.

Przed tygodniem Bayern prowadzony w zastępstwie przez Hermanna pokonał u siebie Schalke 04 Gelsenkirchen. Choć goście z Zagłębia zawzięcie i odważnie stawiali opór, to ostatecznie FCB pokonało rywali 2:1 po bramkach Roberta Lewandowskiego i Thomasa Muellera. Dla „Bawarczyków” było to z kolei dziewiąte zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach ligowych, co jest najdłuższą obecnie serią w Europie.

To był dla nas bardzo ciężki mecz. Schalke stosowało bardzo wysoki pressing i zawsze byli w pogotowiu. Słowa uznania dla naszego zespołu. To co poczynili w ostatnich kilku miesiącach jest czymś bardzo dobrym – mówił po meczu Peter Hermann.

VfL poszukuje formy

Niestety ekipa prowadzona przez Martina Schmidta nie może mówić póki co o zbyt dobrym sezonie. Ekipa „Wilków” wygrała w tym sezonie ligowym zaledwie 4 spotkania! To jeden z najgorszych wyników całej lidze. Pozostałe spotkania kończyły się natomiast 12 remisami (najwięcej w BL) oraz 6 porażkami.

Jeśli chodzi o bilans bramkowy, to mówimy o 25 zdobytych oraz 28 straconych bramkach. Obecny dorobek punktowy (24 punkty) sprawia, że Wolfsburg plasuje się na 13. lokacie i ma 4 punkty przewagi nad strefą spadkową. Mimo wszystko gdybyśmy pod uwagę wzięli poprzedni sezon, to w tym samym okresie VfL miało o 2 punkty mniej niż ma to miejsce obecnie.

W sezonie 2017/2018 klub z Dolnej Saksonii radzi sobie nieznacznie lepiej na własnym podwórku – nie zmienia to jednak faktu, że Wolfsburg niczym nie przypomina ekipy sprzed lat, która rywalizowała z Bayernem o tytuł mistrzowski Niemiec. W rundzie wiosennej gra rywali Bayernu nie napawa zbyt wielkim optymizmem przed resztą sezonu, gdyż mowa o zdobyciu zaledwie 3 na 15 możliwych punktów.

Przed tygodniem zespół Kuby Błaszczykowskiego został pokonany przez grającą (na ten moment) o utrzymanie Werder Bremę 3:1. Mimo wyrównanej walki „Die Woelfe” nie byli w stanie wykorzystać swoich nadarzających się okazji. Jedyną bramkę dla VfL zdobył były kapitan Augsburga – Paul Verhaegh.

To kolejny mecz z którego jesteśmy niezadowoleni. Ta porażka boli, ponieważ było wiele rzeczy, które chcieliśmy dziś wcielić w życie. Na ten moment nie wygrywamy kluczowych pojedynków i dlatego ponosimy porażki. Każdy zdaje sobie jednak sprawę, że nadszedł krytyczny moment. Teraz chodzi o to, aby trzymać się razem i zatrzymać negatywny trend – powiedział Martin Schmidt po meczu.

Ponad 21-letnia historia spotkań

Ze statystyk prowadzonych przez popularny serwis „Soccerway” wynika, że Bayern Monachium miał już okazję 47 razy mierzyć się z Wolfsburgiem w swojej historii. Zdecydowanie lepszym bilansem mogą pochwalić się monachijczycy, którzy wygrali niemalże 76% wszystkich pojedynków.

Ogólny bilans spotkań to 36 zwycięstw FCB, 5 porażek oraz 6 remisów. Na korzyść rekordowych mistrzów Niemiec przemawia także bilans bramkowy, który sprawia ogromne wrażenie – mowa o 113 zdobytych bramkach oraz 39 straconych. Średnia bramek zdobywanych w pojedynkach VfL z FCB wynosi 3,23.

Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz – po raz pierwszy „Bawarczycy” mieli okazję stanąć w szranki z „Wilkami” 9 sierpnia 1997 roku, zaraz po awansie Wolfsburga do 1. Bundesligi. Tamtego ciepłego sierpniowego popołudnia lepsi okazali się podopieczni Giovanniego Trapattoniego.

Klub ze stolicy Bawarii rozbił na Olympiastadion w Monachium gości z Dolnej Saksonii aż 5:2 po bramkach takich zawodników jak Giovane Elber (dwukrotnie), Thomas Strunz oraz Ruggiero Rizzitelli (dwukrotnie). Na swoje pierwsze zwycięstwo VfL czekało ponad 6 lat – 13 września 2003 roku Wolfsburg ograł Bayern 3:2.

Ostatnie sześć spotkań:

Po raz ostatni Bayern Monachium miał okazję rywalizować z Wolfsburgiem w meczu o stawkę 22 września 2017 roku, kiedy to po zaciętym boju na Allianz Arenie obie ekipy musiały zadowolić się punktem.

Choć ekipa prowadzona wówczas przez Carlo Ancelottiego wygrywała w pierwszej połowie 2:0 po bramkach Roberta Lewandowskiego i Arjena Robbena, to fatalne drugie 45 minut wystarczyło, aby podopieczni Martina Schmidta urwali punkty mistrzom Niemiec. Warto podkreślić, że był to ostatni mecz „Carletto” w lidze jako trener FCB.

Okiem eksperta, czyli Michał Serafin dla DieRoten.pl

Z wielką przyjemnością zapraszam was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Michała Serafina, który jak mało kto posiada przeogromną wiedzę na temat Bundesligi i niemieckiej piłki. Michał na co dzień kibicuje drużynie Kaiserslautern.

− Pierwszy mecz obu drużyn w tym sezonie był jednocześnie pożegnaniem Ancelottiego z Bundesligą, jak i powitaniem Martina Schmidta z zespołem z Wolfsburga. Kibice obu drużyn dobrze pamiętają przebieg meczu. Bayern prowadził do przerwy 2-0, by po przerwie dosłownie, m.in. za sprawą błędu Ulreicha, wypuścić zwycięstwo z rąk i zremisować 2-2. 

Wszyscy doskonale wiemy, jak obecnie wygląda sytuacja. Bayern odjechał reszcie ligi, która nawet nie pozoruje gonitwy za Bawarczykami. Ulreich jest jednym z najpewniejszych punktów Bayernu i może nawet marzyc o wyjeździe na mundial w Rosji. Tymczasem ekipa z Wolfsburga nadal kręci w dolnych rejonach tabeli.

Moim zdaniem kibice Wolfsburga w sobotę jednak nie doczekają się zmiany trendu. Przewiduje dość pewne zwycięstwo Bayernu, który przeważa nad Wolfsburgiem w każdym aspekcie gry. Tym samym Jupp będzie miał okazje świętować swoje 11. zwycięstwo z rzędu nad Wilkami.

Trzeci tytuł króla strzelców na wyciągnięcie ręki

Robert Lewandowski na ten moment nie ma sobie równych w niemieckiej Bundeslidze i wszystko wskazuje, że w trwającym obecnie sezonie nikt mu nie zagrozi w walce o trzeci tytuł króla strzelców w karierze w niemieckiej ekstraklasie.

Polski snajper „Dumy Bawarii” wystąpił do tej pory w 21 spotkaniach dla Bayernu w Bundeslidze i w tym okresie zdobył już 19 bramek, co czyni go liderem klasyfikacji strzeleckiej. Przewaga Roberta nad drugim Alfedem Finnbogasonem to 8 bramek, dlatego też ciężko sobie wyobrazić, aby ktoś inny był jeszcze w stanie dogonić Lewandowskiego.

W Borussii Dortmund nie gra już Pierre-Emerick Aubameyang, który stanowił dla „Lewego” główną konkurencję w walce o armatkę strzelecką. Mimo wszystko nasz rodak w żadnym wypadku nie ma zamiaru spoczywać na laurach i pragnie po raz trzeci z rzędu zdobyć co najmniej 30 bramek w jednym sezonie ligowym.

Jestem na dobrej pozycji, aby wygrać koronę króla strzelców – to dla mnie bardzo ważne. Chcę spróbować po raz kolejny przekroczyć barierę 30 bramek. Jednak o wiele ważniejszym jest fakt, abym grał dobrze – wyjawił jakiś czas temu „Lewy”.

Okazja do poprawy swojego dorobku będzie jutrzejszego popołudnia idealna – w końcu 22 września 2015 roku Robert dokonał historycznego wyczynu, który zapisał się na kartach historii i w Księdze Rekordów Guinnessa. Chodzi rzecz jasna o pięć bramek z Wolfsburgiem w zaledwie 9 minut i ustanowienie 4 światowych rekordów.

Stegemann rozjemcą zawodów w Wolfsburgu

Decyzją władz niemieckiej piłki mecz Bayernu z Wolfsburgiem na Volkswagen-Arenie poprowadzi doskonale nam znany 33-letni Sascha Stegemann z Niederkassel. W swojej dotychczasowej karierze Niemiec miał okazję poprowadzić już dziewięć meczów z udziałem Bayernu Monachium.

W tym sezonie Stegemann miał okazję prowadzić już dwa spotkania z udziałem „Bawarczyków”. Miało to miejsce dokładnie 16 września 2017 roku, kiedy to mistrzowie Niemiec rozbili na własnym podwórku FSV Mainz 4:0 oraz 20 grudnia, kiedy Bayern pokonał BVB 2:1 i awansował do kolejnej rundy w Pucharze Niemiec.

Jak na razie w sezonie 2017/18 Sascha Stegemann może pochwalić się 20 spotkaniami, które sędziował (dziesięć z nich w niemieckiej Bundeslidze). Serwis „Kicker.de” za wspomniane pojedynki w niemieckiej ekstraklasie wystawił mu średnią not 3,35.

Swoją licencję DFB otrzymał w 2011 roku, zaś rok później został mianowany arbitrem drugiej Bundesligi. W 2014 jego starania zostały nagrodzone promocją do pierwszej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Skład sędziowski na mecz:

Thiago zagra od początku!

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną VfL Wolfsburg jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Jupp Heynckes wciąż nie może korzystać z usług kontuzjowanego Manuela Neuera. Co więcej z powodu otrzymania pięciu żółtych kartek w jutrzejszym pojedynku zabraknie także 30-letniego pomocnika – Arturo Vidala.

Na całe szczęście do wyjściowej jedenastki na mecz z Wolfsburgiem powróci jutro Thiago Alcantara – Heynckes potwierdził podczas dzisiejszej konferencji, że Hiszpan trenuje bardzo dobrze i jest gotowy do gry od samego początku.

− Thiago Alcantara zagra jutro do samego początku w meczu z Wolfsburgiem. Thiago powrócił już do treningów i zagra w Wolfsburgu od samego początku jak zapowiedziałem − powiedział Jupp Heynckes.

 

W rozmowie z dziennikarzami Heynckes zdradził również, że z uwagi na doskonałą sytuację kadrową w zespole w jutrzejszym meczu na Volkswagen-Arenie czeka nas jutro rotacja. Jupp pragnie odpowiednio szachować swoimi siłami.

− Wszyscy są zdrowi i palą się do gry, dlatego też jutrzejszego dnia w meczu z Wolfsburgiem zastosuję rotację. Mamy do swojej dyspozycji wszystkich zawodników z wyjątkiem Manuela Neuera. Kto zasiądzie na trybunach? To tyczy się każdego bez wyjątku, nikogo nie można wykluczać. To od trenera zależy, aby zrobił to dobrze i jak należy  − ujawnił Niemiec.

Garść ciekawostek:

− Bayern wygrał 9 ostatnich spotkań w Bundeslidze z rzędu.
− Bayern wygrał łącznie 12 ostatnich spotkań z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
− W 6 ostatnich spotkaniach Bayern wygrywał z VfL 5-krotnie oraz raz remisował.
− W 6 ostatnich spotkaniach Bayern zdobył 19 bramek oraz stracił ich zaledwie 3.
− Mistrzowie Niemiec w ostatnich 5 pojedynkach ligowych zdobywali co najmniej 2 bramki.
− Bayern wygrał ostatnie 3 spotkania wyjazdowe przeciwko ekipie „Wilków”.
− Bayern zdobył minimum 2 bramki w 6 z 7 ostatnich spotkaniach z Wolfsburgiem.
− Wolfsburg jest niepokonany w 9 z 10 ostatnich potyczkach na własnym podwórku w Bundeslidze.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,38.
− Bayern jest najlepiej grającą drużyną na wyjazdach w tym sezonie ligowym (25 punktów).
− Monachijczycy posiadają najlepszą ofensywę (53 zdobyte) oraz najszczelniejszą defensywę (17 straconych bramek).
− Wolfsburg zremisował już w tym sezonie ligowym 12 z 22 możliwych spotkań.
− Najlepszym strzelcem Bayernu i Bundesligi jest Robert Lewandowski, który strzelił już 19 bramek.
− W Wolfsburgu Yunus Malli, Daniel Didavi oraz Divock Origi mają na swoim koncie po 5 bramek.
− Thomas Mueller i Joshua Kimmich są najlepszymi asystującymi zawodnikami w FCB.
Niklas Suele może pochwalić się 93,5% skutecznością wykonanych podań.
− Cała kadra drużyny z Dolnej Saksonii jest obecnie wyceniana na sumę 148,80 mln €.
− Dla porównania Bayern jest wyceniany przez „Transfermarkt.de” na 642,50 mln €.
− W ostatnim sezonie Wolfsburg poniósł z FCB swoją najdotkliwszą porażkę w lidze (6:0).
− Strzelając 5 bramek w 9 minut z Wolfsburgiem 22 września 2015 roku „Lewy” pobił 4 rekordy.
− Mueller ma już na swoim koncie dwieście zwycięstw w lidze (potrzebował na to 275 meczów).
Sven Ulreich stanie przed szansą rozegrani swojego 200. spotkania w Bundeslidze.
− Mueller zdobył już 101 bramek w 275 spotkaniach (kiedy Thomas strzela, to FCB zawsze wygrywa).
− Remis 2:2 FCB z VFL w rundzie jesiennej był ostatnim spotkaniem Ancelottiego w Bundeslidze.
− Martin Schmidt jako trener rozegra w sobotę swoje setne spotkanie w Bundeslidze.
− Schmidt przegrał tylko 1 z 4 ostatnich spotkań przeciwko Bayernowi w Bundeslidze.
− W VfL  zabraknie takich zawodników jak Brooks, Błaszczykowski, Tisserand, Didavi oraz Gerhardt.
− Jupp Heynckes nadal nie może korzystać z usług kontuzjowanego Manuela Neuera.
− Robert Lewandowski w 18 spotkaniach przeciwko VfL zdobył już 16 bramek oraz zaliczył 3 asysty.
− Po raz ostatni Wolfsburg pokonał Bayern w styczniu 2015 roku, kiedy to Bayern został rozbity 5:1.
− W kadrze „Bawarczyków” zabraknie także zawieszonego za żółte kartki Arturo Vidala.
− Wolfsburg w 2018 roku wygrał zaledwie 1 z 6 wszystkich spotkań.

Stach Gabriel

 

Bayern Monachium ma już za sobą szóste spotkanie rundy wiosennej w niemieckiej Bundeslidze. Dla podopiecznych Juppa Heynckesa był to zarazem ostatni sprawdzian przed meczem z Besiktasem w Lidze Mistrzów.

Rywalem Bayernu Monachium w dzisiejszym starciu 23. kolejki Bundesligi była ekipa VfL Wolfsburg. Ostatecznie klub ze stolicy Bawarii pokonał przeciwników z Dolnej Saksonii 2:1 i umocnił się na pozycji lidera w niemieckiej Bundeslidze.

Bramki dla "Die Roten" zdobywali dziś kolejno Sandro Wagner oraz Robert Lewandowski, który bramkę na wagę trzech punktów zdobył w samej końcówce spotkania po rzucie karnym. Dla naszego rodaka było to już 20. trafienie w tym sezonie ligowym.

Warto podkreślić, że dla Bayernu było to już dziesiąte zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach ligowych − to zarazem najdłuższa seria w pięciu najsilniejszych ligach w Europie. Ogółem dla FCB było to już 13. zwycięstwo z rzędu licząc wszystkie rozgrywki.

Do kolejnego spotkania monachijczycy będą mieli niewiele czasu na przygotowanie się, albowiem już w najbliższy wtorek Roberta Lewandowskiego i spółkę czeka jakże ważny pojedynek w Lidze Mistrzów przeciwko Besiktasowi.

Thiago powraca po wielu tygodniach!

W porównaniu do ostatniego spotkania mistrzów Niemiec w starciu 22. kolejki niemieckiej Bundesligi przeciwko Schalke 04 Gelsenkirchen (wygrana 2:1), Jupp Heynckes zdecydował się dokonać łącznie osiem zmian w podstawowej jedenastce.

Poza kadrą meczową znalazł się kontuzjowany od dłuższego czasu Manuel NeueTo nie jedyne osłabienia "Bawarczyków" przed dzisiejszym pojedynkiem, albowiem w Monachium pozostali jeszcze Kingsley ComanJames Rodriguez oraz Arturo Vidal.

Najważniejszą wiadomością jest bez dwóch zdań powrót do wyjściowej jedenastki Thiago Alcantary, który po raz ostatni miał okazję zagrać w oficjalnym spotkaniu w listopadzie minionego roku w starciu Ligi Mistrzów przeciwko RSC Anderlecht.

Drużyna "Gwiazdy Południa" rozpoczęła dzisiejsze spotkanie na Volkswagen-Arenie w następującym ustawieniu:  Sven Ulreich w bramce,  Niklas SueleRafinhaJuan Bernat oraz Javi Martinez w obronie. W pomocy mogliśmy z kolei oglądać w akcji takich zawodników jak Franck RiberyArjen RobbenCorentin TolissoSebastian Rudy oraz wspomniany Thiago.

Funkcję napastnika pełnił tym razem sprowadzony zimą Sandro Wagnerpodczas gdy Robert Lewandowski zasiadł na ławce obok swoich kolegów: Tom StarkeThomas MuellerDavid AlabaJerome BoatengMats Hummels oraz Joshua Kimmich.

Fatalny start i słaba gra

Bayern nie zaczął dziś spotkania w dobrym stylu, podczas gdy gospodarze od samego początku pozostali bardzo skupieni zarówno w defensywie jak i ataku. Na samym początku monachijczycy mogli objąć prowadzenie, jednakże dobre dośrodkowanie nie zostało wykorzystane przez podopiecznych Juppa Heynckesa.

Na pierwszą bramkę kilkadziesiąt tysięcy widzów na Volkswagen-Arenie w Wolfsburgu nie musiało czekać zbyt długo − już w ósmej minucie starcia Sven Ulreich był zmuszony wyciągać piłkę z własnej bramki, po tym jak Didavi zdobył bramkę na 1:0 uderzeniem z główki po centrze Yunusa Malliego.

W kolejnych minutach "Bawarczycy" starali się odpowiedzieć bramką kontaktową, ale defensywa "Wilków" wzorowo wypełniała swoje zadanie i nie dopuszczała gości z Monachium do głosu. Bayern dwoił się i troił, aby zagrozić bramce Casteelsa, jednakże golkiper VfL nie miał zbyt wiele do bronienia w pierwszych 45 minutach.

Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy mogło być 1:1. Franck Ribery idealnie wypuścił w uliczkę wybiegającego Arjena Robbena, który znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Wolfsburga. Niestety sędzia linowy dopatrzył się spalonego holenderskiego skrzydłowego.

Mistrzowie Niemiec starali się jeszcze doprowadzić do wyrównania w ostatnich minutach pierwszych 45 minut, lecz odważnie grająca defensywa "Wilków" nie popełniła już błędu i wynik nie uległ zmianie. Obie drużyny udały się do swoich szatni na przerwę. W szatni FCB z całą pewnością nie było wesoło.

Wagner daje nadzieję

Na drugą część spotkania obie ekipy wyszły na boisko w niezmienionym ustawieniu. Bayern w przeciwieństwie do pierwszej połowy zaczął bardzo odważnie i od razu rzucił się do ataku, czego efektem było kilka udanych akcji. W 53. minucie Tolisso został nieczysto zatrzymywany w polu karnym, dlatego też arbiter główny podyktował rzut karny.

Do jedenastki podszedł Arjen Robben, który jednak nie wykorzystał tak doskonałej okazji na wyrównanie. Golkiper VfL obronił uderzenie Holendra i zbił ją na słupek. Podopieczni Juppa Heynckesa w żadnym wypadku nie mieli jednak zamiaru tak łatwo się poddawać.

Choć Bayern w kolejnych minutach nadal miał problem z odnalezieniem drogi do bramki "Wilków", to ataki "Bawarczyków" były coraz to groźniejsze i sprawiały gospodarzom wiele problemów. W 62. minucie 72-letni trener Bayernu Monachium zdecydował się dokonać pierwszej zmiany − boisko opuścił Thiago, zaś w jego miejsce pojawił się Mueller.

Pojawienie się Muellera okazało się strzałem w dziesiątkę, albowiem dwie minuty po pojawieniu się Niemca na boisku, Thomas rozpoczął akcję, która dała monachijczykom 1:1. Robben wpadł w pole karne i dośrodkował wprost na głowę Sandro Wagnera, który strzelił swojego drugiego gola dla Bayernu od momentu swojego transferu.

Bayern gra do końca!

Chwilę później boisko opuścił jeszcze Franck Ribery kosztem Davida Alaby. Przewaga "Bawarczyków" stale rosła, podczas gdy gospodarze cofnięci na własnej połowie rozpaczliwie odpierali kolejne ataki. W 72. minucie Sandro Wagner mógł zdobyć swojego drugiego gola, lecz tym razem 30-letni wychowanek minimalnie się pomylił.

Widząc co się dzieje na boisku Jupp Heynckes zdecydował się dokonać ostatecznej zmiany − na boisku w miejsce Wagnera zameldował się Robert Lewandowski, który uwielbia grać przeciwko "Wilkom". Podobnie jak miało to miejsce wcześniej trener "Dumy Bawarii" trafił idealnie ze zmianą.

W doliczonym już czasie gry Arjen Robben wywalczył rzut karny po pojedynku z młodym Itterem. Tym razem do jedenastki podszedł nie kto inny a Robert Lewandowski. Nasz rodak nie pomylił się i wykorzystał rzut karny, choć Casteels był bliski obrony uderzenia Polaka. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Bayern rzutem na taśmę wywalczył kolejne trzy punkty.

Rekordowi mistrzowie Niemiec nie zwalniają tempa − dla FCB było to już 13. zwycięstwo z rzędu licząc wszystkie rozgrywki (10. z rzędu w Bundeslidze). Obecnie przewaga nad rywalami w lidze wynosi już 21 punktów, jednak zarówno BVB jak i RB Lipsk mają jeszcze do rozegrania jeden zaległy mecz.

Dla Bayernu był to zarazem ostatni test przed nadchodzącym wielkimi krokami pojedynkiem z Besiktasem w Lidze Mistrzów. Thomas Mueller wraz ze swoimi kolegami podejmie gości z Turcji w najbliższy wtorek o 20:45 na Allianz Arenie  w Monachium.