DieRoten.pl

FC Bayern - TSG 1899 Hoffenheim

27-01-2018, 15:30, Bundesliga,


5:2
()

27.01.2018, 15:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Uth 3', 0-2 Gnabry 12', 1-2 Lewandowski 21', 2-2 Boateng 25', 3-2 Coman 63', 4-2 Vidal 66', 5-2 Wagner 90'

SKŁADY

FC Bayern : Ulreich - Kimmich (85' Wagner), Boateng, Süle, Alaba - Rudy - Robben (77' Rafinha), Tolisso (64' Müller), Vidal, Coman - Lewandowski

Starke - Bernat, James, Ribery

TSG 1899 Hoffenheim : Baumann - Bicakcic (46' Akpoguma), Vogt, Hübner (67' Kramaric) - Kaderabek, Grilitsch, Geiger, Rupp (59' Amiri), Zuber - Uth, Gnabry

Stolz - Schulz, Zulj, Szalai

ŻÓŁTE KARTKI

Bicakcic, Hübner

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

M. Gräfe

WIDOWNIA

75 000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Rekordowi mistrzowie Niemiec mają już za sobą dwa spotkania rundy wiosennej w niemieckiej Bundeslidze. Bayern wygrał do tej pory oba spotkania i może pochwalić się bilansem bramkowym 7:3.

Tym razem rywalem klubu ze stolicy Bawarii będzie dość niewygodny rywal, który od kilku spotkań niejednokrotnie przysparzał „Bawarczykom” mnóstwo problemów – TSG Hoffenheim.

Podobnie jak przed tygodniem miejscem spotkania będzie Allianz Arena w Monachium. Jest to tym samym drugi mecz monachijczyków przed własną publicznością w 2018 roku. Początek boju na obiekcie „Gwiazdy Południa” już jutro o 15:30.

Dla podopiecznych Juppa Heynckesa będzie to niezwykle ważny mecz, albowiem w ostatnim pojedynku w rundzie jesiennej drużyna „Wieśniaków” pewnie pokonała zespół prowadzony jeszcze przez Carlo Ancelottiego 2:0 po dwóch bramkach najlepszego snajpera TSG – Marka Uth’a.

Piłkarze Hoffenheim również będą mieli sobie coś do udowodnienia – Bayern nigdy dotąd nie przegrał jeszcze z TSG na własnym podwórku w dotychczasowej historii rywalizacji. Co więcej Robert Lewandowski i spółka nie przegrali jeszcze żadnego z 31 ostatnich spotkań ligowych na Allianz Arenie (25 zwycięstw oraz 6 remisów).

Grupa pościgowa traci punkty

Jeśli spojrzymy na tabelę niemieckiej Bundesligi, to wszystko wskazuje, że „Bawarczycy” wydłużą swoją rekordową serię i po raz szósty z rzędu zgarną tytuł mistrzowski. Na ten moment przewaga Bayernu nad grupą pościgową wynosi już 16 punktów – niewykluczone, że FCB będzie świętować mistrzostwo już w marcu!

Bayern wygrał do tej pory 15 spotkań, pozostałe pojedynki kończyły się dwoma remisami oraz dwoma porażkami (w tym wspomniana porażka z Hoffenheim). Co więcej klub ze stolicy Bawarii może również pochwalić się najlepszą ofensywą (44 strzelone) oraz najszczelniejszą defensywą w lidze (14 straconych bramek).

Spory wpływ na poprawę gry i lepszy wyniki FCB miał nie kto inny a Jupp Heynckes – od momentu jego powrotu na ławkę trenerską na początku października, Bayern wygrał 17 z 18 możliwych spotkań. Jako ciekawostkę można nadmienić, iż po siedmiu kolejkach monachijczycy tracili do liderującego BVB pięć punktów.

Przed tygodniem mistrzowie Niemiec podejmowali na własnym podwórku Werder Bremę w ramach meczu 19. kolejki niemieckiej Bundesligi. Ostatecznie bremeńczycy zostali ograni 2:4, zaś po dwie bramki dla „Die Roten” zdobyli tego popołudnia Thomas Mueller oraz Robert Lewandowski.

– Mierzyliśmy się dziś z zespołem, który rozegrał bardzo dobry mecz, atakował odważnie i przysparzał nam problemów. Nie byliśmy dziś odpowiednio zdeterminowani i zbyt wolno przechodziliśmy od obrony do ataku – mówił po meczu Jupp Heynckes.

Kryzys „Wieśniaków”

W przeciwieństwie do swoich rywali TSG Hoffenheim nie może mówić o zbyt dobrej passie w ostatnich tygodniach. Zespól prowadzony przez Juliana Nagelsmanna w pięciu ostatnich kolejkach niemieckiej ekstraklasy zdobył tylko 4 punkty na 15 możliwych.

Swoje ostatnie zwycięstwo ekipa „Die Kraichgauer” zanotowała 13 grudnia 2017 roku, kiedy to rzutem na taśmę w końcówce spotkania zwycięstwo nad VfB Stuttgart zapewnił Mark Uth. Niezbyt dobra gra w ostatnich tygodniach sprawiła, że TSG zgromadziła na swoim koncie 27 punktów, które dają na ten moment dziewiątą lokatę w tabeli ligowej.

Warto jednak podkreślić, że Hoffenheim od drugiego miejsca dzielą zaledwie cztery punkty, co tylko potwierdza jak fatalnie wygląda obecnie sytuacja w Bundeslidze. Bilans TSG w obecnym sezonie ligowym to 7 zwycięstw, 6 remisów oraz taka sama ilość porażek. Jeśli chodzi o bilans bramkowy, to mowa o 29 strzelonych oraz 27 straconych bramkach.

W swoim ostatnim meczu Mark Uth i spółka zostali rozbici przez Bayer 04 Leverkusen aż 4:1. „Aptekarze” nie pozostawili żadnych złudzeń „Wieśniakom” i wywieźli z Wirsol Rhein-Neckar-Arena jakże cenne trzy punkty. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył tego popołudnia Adam Szalai, któremu asystował nie kto inny a wypożyczony z FCB Serge Gnabry.

− W pierwszej połowie byliśmy groźniejsi od naszych rywali, ale nie zareagowaliśmy odpowiednio szybko po stracie bramki. W drugiej połowie również mieliśmy kilka okazji, po czym Leverkusen ponownie zdobyło bramkę i musieliśmy się otworzyć. Ogólnie mieliśmy zbyt wiele momentów, gdzie mogliśmy poradzić sobie lepiej – powiedział po meczu Nagelsmann.

Po raz dwudziesty w historii

Zważywszy na to, że TSG nie gra w niemieckiej Bundeslidze zbyt długo, to między Bayernem a Hoffenheim doszło do tej pory do dziewiętnastu pojedynków (nie wliczając w to meczu w turnieju towarzyskim „Telekom Cup” przed rozpoczęciem zmagań ligowych).

Statystyki przemawiają na korzyść gigantów z Monachium, którzy wygrali jak na razie 12 spotkań. Pozostałe pojedynki kończyły się pięcioma remisami oraz dwoma porażkami − póki co żadna z tych porażek nie nastąpiła na Allianz Arenie. Na korzyść Bayernu przemawia także bilans bramkowy, który wynosi 39:15.

Choć wszystkie liczby przemawiają za ekipą „Dumy Bawarii”, to ostatnie spotkania pokazują jak bardzo niewygodnym rywalem stało się Hoffenheim − w sześciu ostatnich potyczkach „Bawarczycy” mogą pochwalić się 50% skutecznością (3 zwycięstwa, 2 porażki i remis). Co więcej po raz ostatni FCB ograło TSG 31 stycznia 2016 roku, czyli ponad dwa lata temu.

Sięgnijmy jednak pamięcią wstecz – początek rywalizacji pomiędzy Bayernem a ekipą „Wieśniaków” nastąpił dokładnie 5 grudnia 2008 roku, czyli w pierwszym roku gry „Wieśniaków” po uzyskaniu promocji do niemieckiej Bundesligi. Tamtego wieczoru Bayern zwyciężył 2:1, jednakże bramkę na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym już czasie gry Luca Toni.

9 wrzesień 2017

Hoffenheim 2:0 Bayern Monachium

4 kwiecień 2017

Hoffenheim 1:0 Bayern Monachium

5 listopad 2016

Bayern Monachium 1:1 Hoffenheim

31 styczeń 2016

Bayern Monachium 2:0 Hoffenheim

22 sierpień 2015

Hoffenheim 1:2 Bayern Monachium

18 kwiecień 2015

Hoffenheim 0:2 Bayern Monachium

Jak wynika z powyższej tabeli mistrzowie Niemiec po raz ostatni mieli okazję zmierzyć się z drużyną „Die Kraichgauer” 9 września 2017 roku. Zespół prowadzony jeszcze przez Carlo Ancelottiego musiał tamtego dnia uznać wyższość rywali, którzy przed własną publicznością rozprawili się z FCB bez najmniejszych problemów i ograli ich 2:0.

Klub ze stolicy Bawarii dwoił się i troił, aby zdobyć choć jedną bramkę i mimo całkowitej dominacji, to podopieczni Juliana Nagelsmanna zachowali zimną krew i skrzętnie wykorzystali każdą nadarzającą się okazję. Obie bramki dla Hoffenheim zdobył nie kto inny a Mark Uth.

„Lewy” w pogoni za rekordami

Robert Lewandowski to od dłuższego już czasu najlepszy strzelec Bayernu Monachium. Polak przez ostatnie tygodnie borykał się z problemami rzepki w swoim kolanie, dlatego też kapitan polskiej reprezentacji narodowej był zmuszony opuścić pierwszy mecz rundy wiosennej przeciwko Bayerowi 04 Leverkusen.

Na całe szczęście Lewandowski w pełni wyleczył już uraz i powrócił na boiska ligowe w miniony weekend. 29-letni snajper zaliczył swój powrót z wielkim przytupem aplikując bremeńczykom dwie bramki. Tym samym Robert wydłużył swój rekord strzelonych bramek z rzędu na własnym podwórku − Polak od ośmiu ostatnich spotkań na Allianz Arenie strzela co najmniej jedną bramkę.

To tym samym najlepszy wynik w historii Bayernu Monachium. Co więcej dzięki dwóm bramkom w pojedynku z Werderem „Lewy” stał się również najskuteczniejszym strzelcem spoza Niemiec w historii Bayernu w rozgrywkach ligowych (94 bramki) − obecnie drugie miejsce w klasyfikacji wszech czasów zajmuje Arjen Robben z dorobkiem 93 bramek.

Jutrzejszego popołudnia Lewandowski będzie miał kolejną okazję do szlifowania swoich rekordów, albowiem przyjdzie mu się zmierzyć z jego ulubionym golkiperem, czyli Oliverem Baumannem. Do tej pory nasz rodak zdobył dokładnie 12 bramek, kiedy dostępu do bramki strzegł wspomniany Baumann – żaden inny zawodnik w niemieckiej Bundeslidze nie pokonał Olivera tak wiele razy jak Robert Lewandowski.

Na uwadze trzeba jednak mieć fakt, że po raz ostatni Polak pokonał niemieckiego golkipera 31 stycznia 2016 roku − wtedy to też Bayern zanotował swój ostatni triumf nad ekipą TSG.

Pamiętny mecz z 2012 roku

10 marca 2012 roku miało jedno z najbardziej pamiętnych spotkań w historii Bayernu Monachium. Klub prowadzony wówczas przez Juppa Heynckesa rozgromił na własnym stadionie gości z Hoffenheim aż 7-1.

Bramki dla „Dumy Bawarii" zdobywali wtedy Mario Gomez (trzykrotnie), Arjen Robben (dwukrotnie), Toni Kroos oraz Franck Ribery. Co więcej francuski skrzydłowy oprócz strzelonej bramki zapisał na swoim koncie również trzy asysty.

Najważniejszy był jednak fakt, że było to 900. zwycięstwo „Bawarczyków" w historii występów w niemieckiej ekstraklasie piłkarskiej! Warto jeszcze odnotować, że Bayern po 35 minutach prowadził już z „Wieśniakami" aż 5-0.

Z kolei jeden z najbardziej zaciętych meczów w historii obu drużyn miał miejsce w marcu 2014 roku, kiedy to padł wynik 3-3. Dla klubu ze stolicy Bawarii był to bardzo ważny mecz, gdyż przerwał on niesamowitą passę 19 zwycięstw z rzędu. Wówczas trenerem FCB był Pep Guardiola.

Okiem eksperta, czyli Piotr Szymczuk dla DieRoten.pl 

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Piotra Szymczuka, który na co dzień komentuje spotkania w „Radio Gol” oraz współpracuje z serwisem „Weszło.com” oraz „Ole Magazyn”.

− Mimo że Bayern miał w ostatnich meczach z Hoffenheim problemy, uważam jednak że przeciwko Hoffenheim powinien sobie spokojnie poradzić. Bayern to  drużyna, której już nic nie może zabrać mistrzostwa i wcale nie będę zaskoczony jeżeli w okolicach świąt Wielkanocy Bawarczycy będą mogli oficjalnie celebrować tytuł.

Skupiłbym się na innej rzeczy, a mianowicie na Julianie Nagelsmannie. Jutrzejsze spotkanie będzie szczególne dla niego, bo raz że kiedyś w Monachium pracował, a dwa był mocnym kandydatem do przejęcia schedy po Heynckesie.

Nagelsmann jednak wg Bilda nie obejmie Bayernu i uważam że dla trenera Hoffenheim to może być dobre rozwiązanie, bo uważam że dziś Nagelsmann znacznie lepiej pasowałby do Borussii, gdyż w Bayernie problemem mógłby być jego wiek, a także jego stosunkowe małe doświadczenie i uważam że te czynniki mogłyby spowodować, że mógłby mieć problemy z komunikacją z piłkarzami i utrzymaniem w ryzach szatni i po prostu w tym momencie przejście Nagelsmanna do Bayernu to byłoby wejście do zbyt głębokiej wody

Bez Javiego na Hoffenheim 

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z drużyną TSG Hoffenheim jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Jupp Heynckes wciąż nie może korzystać z usług dwójki kontuzjowanych od dłuższego czasu zawodników, czyli Manuela Neuera oraz Thiago AlcantaryCo więcej mistrzowie Niemiec będą musieli tym razem obejść się bez Javiego Martineza.

Obecny na dzisiejszej konferencji prasowej 72-letni trener monachijczykow oznajmił ponadto, że Mars Hummels potrzebuje jeszcze kolejnego tygodnia treningów, aby być gotowym na sto procent. Jego miejsce najpewniej zastąpi po raz kolejny Niklas Suele.

− Javi Martinez nie znajdzie się w kadrze na mecz z Hoffenheim. Z kolei Mata Hummels potrzebuje jeszcze kolejnego tygodnia treningów, aby być gotowym na 100% – ujawnił dziś Juppa Heynckes.

  

Podczas wspomnianej konferencji prasowej ojciec sukcesu z 2013 roku wyjawił również, że posiada już plan co do składu i ustawienia swojego zespołu na mecz z Hoffenheim. Niewykluczone, że tym razem szansę gry od samego początku otrzyma Kingsley Coman.

– Mam plan co do jutrzejszego składu. Rzecz jasna chciałbym dokonać rotacji w składzie, to w żadnym wypadku nie zależy od rywali. Bayern musi wygrywać wszystkie swoje spotkania – kontynuował trener monachijczyków.

Manuel Grafe rozjemcą w boju w Gladbach

Jutrzejsze szlagierowe starcie 20. kolejki Bundesligi Bayernu z TSG Hoffenheim poprowadzi jeden z najbardziej znanych niemieckich arbitrów, który miał okazję sędziować również wiele spotkań na arenie międzynarodowej – Manuel Grafe.

44-letni Berlińczyk w całej swojej dotychczasowej karierze łącznie sędziował w 42 spotkaniach z udziałem Bayernu Monachium. Po raz ostatni Grafe miał okazję prowadzić mecz „Bawarczyków” 25 listopada 2017 roku w pojedynku 13. kolejki niemieckiej Bundesligi, kiedy to monachijczycy zostali pokonani 2:1 przez Borussię Moenchengladbach.

Do tej pory w sezonie 2017/18 Berlińczyk miał okazję prowadzić już dziesięć spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech – średnia not wystawionych arbitrowi jutrzejszego pojedynku na Allianz Arenie w przez magazyn „Kicker” wynosi 2,60. Warto wspomnieć, że ostatnie dwa pojedynki, które prowadził Grafe kończyły się porażkami FCB.

Licencję DFB Manuel Grafe otrzymał w 1999 roku, zaś dwa lata później zaczął sędziować spotkania drugiej Bundesligi. W 2004 roku Berlińczyk otrzymał licencję na prowadzenie spotkań w 1. Bundeslidze. Od 2007 roku Grafe może prowadzić pojedynki na arenie międzynarodowej. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz:

Garść ciekawostek:

− Bayern jest niepokonany na własnym podwórku w Bundeslidze od 31 spotkań.
− Bayern wygrał 8 z 10 ostatnich spotkań z Hoffenheim na Allianz Arenie (wszystkie rozgrywki).
− Mistrzowie Niemiec zdobyli co najmniej 2 bramki w 9 z 10 ostatnich spotkań w lidze u siebie.
− W 6 ostatnich spotkaniach pomiędzy FCB a TSG padło zaledwie 11 bramek (sześć strzelonych przez Bayern).
− W owych 6 pojedynkach sędziowie pokazali łącznie 18 żółtych i 1 czerwoną kartkę.
− Hoffenheim wygrało ostatnie dwa pojedynki z Bayernem z rzędu.
− Najlepszym asystującym zawodnikiem w FCB jest obecnie Thomas Mueller (7 asyst).
− Heynckes z całą pewnością nie może skorzystać z usług Manuela Neuera oraz Thiago Alcantary.
− Nagelsmann musi obejść się bez takich graczy jak Kobel, Akpoguma oraz Demirbay. 
− Monachijczycy w historii rywalizacji z TSG nie ponieśli jeszcze ani jednej porażki na Allianz Arenie.
− Najlepszy strzelec Bayernu i niemieckiej Bundesligi, czyli Robert Lewandowski ma na sowim koncie 17 bramek.
− Z kolei najlepszym strzelcem ekipy „Die Kraichgauer” jest Mark Uth z dorobkiem 9 bramek.
Javi Martinez wygrał 85 na 100 spotkań ligowych (żaden inny zawodnik nie może pochwalić się taką skutecznością).
− Bayern po raz ostatni pokonał Hoffenheim 31 stycznia 2016 roku.
− Thomas Mueller ma już na swoim koncie sto bramek dla Bayernu w niemieckiej Bundeslidze.
− Kiedy Mueller strzela dla Bayernu w lidze, to monachijczycy nie przegrywają (74 zwycięstwa oraz 8 remisów).
− Hoffenheim pod wodzą Nagelsmanna nie przegrało jeszcze z Bayernem (2 zwycięstwa i remis).
− Sandro Wagner jeszcze kilka tygodni temu reprezentował barwy TSG Hoffenheim.
− Hoffenheim jest jedyną drużyną w lidze, która w 2017 roku zdobyła 6 punktów w pojedynkach z FCB.
− Łączna wartość Bayernu Monachium na ten moment wynosi 642,50 milionów euro.
− Dla porównania zespół prowadzony przez Juliana Nagelsmanna jest wyceniany na 142,80 milionów euro.
− Lewandowski w swojej karierze już 12-krotnie pakował piłkę do bramki strzeżonej przez Baumanna.
− Bayern to najlepsza ekipa grająca na własnym podwórku w tym sezonie ligowym (8 zwycięstw oraz remis).
− Dla porównania TSG zdobyło zaledwie 9 punktów na 27 możliwych na wyjazdach (2 zwycięstwa, 3 remisy i 4 porażki).
Niklas Suele oraz Sebastian Rudy w minionym sezonie reprezentowali barwy TSG Hoffenheim.
− W 6 ostatnich pojedynkach ligowych Hoffenheim ugrało zaledwie 4 punkty.
Sven Ulreich zachował do tej pory 6 razy czyste konto w Bundeslidze.
− Robert Lewandowski oddał już łącznie 72 strzały na bramkę swoich rywali, 34 z nich odnalazło światło bramki.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,19.
Joshua Kimmich może pochwalić się największą ilością celnych podań w Bundeslidze (1104).
− Julian Nagelsmann jest najmłodszym trenerem w historii Bundesligi (w lipcu skończy 31 lat).
− Kimmich spośród wszystkich zawodników Bayernu Monachium jest najczęściej faulowanym piłkarzem w lidze (32).
− Niklas Suele może pochwalić się 93,5% skutecznością wykonanych podań w Bundeslidze.

Stach Gabriel

 

Bayern Monachium ma już za sobą trzecie spotkanie w rundzie wiosennej. Dzisiejszego popołudnia mistrzowie Niemiec podejmowali na własnym podwórku ekipę TSG Hoffenheim.

W pojedynku 20. kolejki niemieckiej Bundesligi Bayern Monachium mierzył się dziś na Allianz Arenie z drużyną TSG Hoffenheim. Ostatecznie "Bawarczycy" mimo kiepskiego startu pokonali swoich rywali aż 5:2.

Bramki dla klubu ze stolicy Bawarii zdobywali kolejno Robert Lewandowski, Jerome Boateng, Kingsley Coman, Arturo Vidal oraz Sandro Wagner, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach FCB od momentu swojego transferu na początku tego roku.

Bayern zaczął mecz bardzo źle, albowiem już po 13 minutach goście prowadzili już 2:0. Na całe szczęście rozjuszeni mistrzowie Niemiec wzięli się za odrabianie strat i zaliczyli wielki comeback strzelając pięć bramek Oliverowi Baumannowi. Warto podkreślić, że Lewandowski zaliczył dziś 10. mecz z rzędu z co najmniej jedną bramką na Allianz Arenie w rozgrywkach ligowych.

Do akcji klub ze stolicy stolicy Bawarii wraca już za tydzień. Tym razem rywalem Roberta Lewandowskiego i spółki będzie drużyna FSV Mainz. Początek spotkania o 15:30 na Opel Arenie.

Mueller, James i Ribery odpoczywają 

W porównaniu do ostatniego ligowego pojedynku Bayernu Monachium, w którym mistrzowie Niemiec mierzyli się na Allianz Arenie z Werderem Bremą, Jupp Heynckes zdecydował się dokonać łącznie czterech zmian.

Poza kadrą meczową znalazł się kontuzjowany od dłuższego czasu Manuel Neuer oraz Thiago Alcantara. Niestety poza kadrą meczową znalazło się ponadto dwóch podstawowych zawodników pierwszego składu – mowa o Matsie Hummelsie oraz Javi Martineie.

Talizman Bayernu Monachium w niemieckiej Bundeslidze – Thomas Mueller (kiedy Niemiec strzelał bramkę, to monachijczycy nigdy nie przegrywali) zasiadł tym razem na ławce rezerwowych. Podobnie zreszta poza wyjściową jedenastką XI znalazł się także James oraz Ribery.

Jupp Heynckes ustawił dziś swoich podopiecznych w następującym ustawieniu: Sven Ulreich w bramce, David Alaba, Jerome Boateng, Niklas Suele oraz Joshua Kimmich w obronie. W pomocy wystąpili z kolei tacy gracze jak Arturo Vidal, Sebastian Rudy, Corentin Tolisso, Kingsley Coman oraz Arjen Robben.

Rolę napastnika jak zwykle pełnił Robert Lewandowski. Na ławce rezerwowych znaleźli się następujący zawodnicy: Tom Starke, Juan Bernat, Rafinha, Sandro Wagner oraz wspomniana wyżej trójkąt pomocników, czyli Mueller, James oraz Ribery.

Więcej wkrótce!