DieRoten.pl

Hamburger SV - FC Bayern

21-10-2017, 18:30, Bundesliga,


0:1
()

21.10.2017, 18:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Tolisso 52'

SKŁADY

Hamburger SV : Mathenia - Papadopoulos, Mavraj, van Drongelen (76' Ito) - Diekmeier, Jung, Sakai, Santos - Hahn (76' Kostic), Hunt (62' Holtby) - Wood

Pollersbeck, Schipplock, Kostic, Waldschmidt, Walace

FC Bayern : Ulreich - Rafinha, Süle, Hummels, Alaba - Tolisso, Vidal - Robben, James (46' Müller, 55' Thiago), Coman (90' Kimmich) - Lewandowski

Starke, Boateng, Rudy, Wriedt

ŻÓŁTE KARTKI

James, Tolisso

CZERWONE KARTKI

Jung

SĘDZIA

M. Fritz (Korb)

WIDOWNIA

57 000


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Po zaledwie kilku dniach przerwy monachijczycy wracają do gry o trofea. Tym razem mistrzów Niemiec czeka pojedynek ligowy w niemieckiej Bundeslidze.

Bayern ma już za sobą pierwsze dwa spotkania pod wodzą nowego trenera, którego powrót do monachijskiego Bayernu znacząco wpłynął na grę klubu ze stolicy Bawarii – piłkarze grają lepiej, są zmotywowani, czerpią radość gry i choć nie jest jeszcze perfekcyjnie, to widać wielką poprawę.

Po pewnych zwycięstwach nad S.C. Freiburg w lidze oraz Celtikiem Glasgow w rozgrywkach Ligi Mistrzów, Bayern zagra jutro na wyjeździe z ekipą Hamburgera SV – będzie to pojedynek dwóch wielkich klubów, które mogą pochwalić się wspaniałą historią i równie wyjątkową tradycją.

Początek jutrzejszego boju na Volksparkstadion rozpocznie się już o 18:30. Jak zwykle stawką spotkania będą niezwykle cenne trzy punkty. Będzie to zarazem ostatni test „Bawarczyków” przed nachodzącym wielkimi krokami bojem z RB Lipsk w Pucharze Niemiec.

Jutrzejszy mecz pozwoli nam po raz kolejny ocenić grę i zobaczyć w jakim stopniu klub poprawił się w porównaniu do ostatniego spotkania – obniżki formy nie spodziewa się raczej żaden z nas. Dla gospodarzy będzie to również bardzo ważny mecz, a zwłaszcza dla Markusa Gisdola, który na szali stawia swoją posadę w HSV.

Wielki Bayern powraca!

Powrót Juppa Heynckesa z całą pewnością wychodzi monachijczykom na dobre – po serii słabych spotkań klub wraca na właściwe tory. Poprawę widać w każdym elemencie gry, co więcej zawodnicy wielokrotnie powtarzają, że atmosfera w zespole jest świetna, zaś gra w piłkę znowu ich raduje i sprawia ogromną radość.

W ostatniej kolejce Bundesligi mistrzowie Niemiec wykorzystali potknięcie Borussii Dortmund, która przegrała po raz pierwszy od 41 spotkań na Signal Iduna Park – Bayern pokonując Freiburg zbliżył się do klubu z Zagłębia Ruhry na dwa oczka.

Ogółem „Bawarczycy” na swoim koncie w sezonie 2017/18 w Bundeslidze mają jak na razie 17 punktów – na wynik ten przełożyło się pięć zwycięstw, dwa remisy oraz porażka. Z kolei bilans bramkowy to 21 zdobytych straconych bramek. Dla porównania przed rokiem na tym samym etapie giganci z Monachium mieli na swoim koncie trzy punkty więcej oraz bilans bramkowy 20:4.

Przed dwoma dniami Robert Lewandowski i spółka mierzyli się na własnym podwórku z Celtikiem Glasgow. Piłkarze „Gwiazdy Południa” pewnie ograli Szkotów 3:0 po bramkach Thomasa Muellera, Joshuy Kimmicha oraz Matsa Hummelsa. Mimo zwycięstwa zarówno zawodnicy jak i trener wciąż widzą wiele błędów i zapowiadają poprawę gry.

Zagraliśmy dobry mecz, ale mieliśmy zbyt wiele sytuacji podbramkowych i powinniśmy byli zdobyć więcej bramek. Absolutnym priorytetem tego wieczoru było czyste konto i Sven Ulreich poradził sobie bardzo dobrze. To był dopiero pierwszy krok. Czeka nas teraz wiele spotkań w krótkim odstępie czasowym i musimy być gotowi  − powiedział po meczu „Don Jupp”.

W Hamburgu bez zmian

Początek sezonu zapowiadał się naprawdę ciekawie w wykonaniu podopiecznych Markusa Gisdola, albowiem mowa o dwóch zwycięstwach z rzędu − HSV pokonało najpierw Augsburg, po czym w drugiej kolejce „Rothosen” pewnie ograli Kolonię.

Porażka z RB Lipsk w trzeciej kolejce zapoczątkowała czarną serię Hamburgera SV, która trwa do dziś dzień − hamburczycy od wspomnianego pojedynku z "Bykami" zdołali ugrać zaledwie jeden punkt (z Werderem Bremą), podczas gdy pozostałe spotkania kończyły się porażkami HSV. Ich obecny bilans to dwa zwycięstwa, remis oraz pięć porażek.

Z kolei jeśli mowa o bilansie bramkowym to najbliżsi rywale Bayernu zdobyli tylko 6 bramek oraz stracili ich 14. Przed tygodniem w meczu 8. kolejki HSV zostało pokonane na wyjeździe 3:2 przez FSV Mainz. Choć do pierwszej połowy na tablicy widniał wynik 1:1, to w drugiej części spotkania gospodarze zdołali wbić hamburczykom jeszcze dwie bramki. W samej końcówce spotkania na bramkę z rzutu karnego na 3:2 dla Hamburgera zdobył jeszcze Sejad Salihovic.

Ciężko jest się pogodzić z tą porażką. Z całą pewnością musimy poprawić swoją spójność pomiędzy obroną a atakiem. Problem jest spory, nie udało nam się uzyskać nic w zamian za naszą grę. Nie powinniśmy przegrać tego meczu. Jestem jednak pewny, że znowu zaczniemy strzelać i wyjdziemy z tego wszystkiego silniejsi powiedział Markus Gisdol po meczu.

Pojedynek na Volksparkstadion

Areną nadchodzącego starcia będzie doskonale nam znany Volksparkstadion, który został zbudowany w latach 1951-1953. Kilkadziesiąt lat później, a dokładniej w latach 1998-2000 obiekt został przebudowany, zaś łączny koszt renowacji wyniósł wtedy 97 milionów euro.

Po zmodernizowaniu obiektu meczem otwarcia było spotkanie kadry narodowej Niemiec z Grecją, jednakże historia tego stadionu jest znacznie bogatsza niż mogłoby się wydawać. W 1974 odbył się tu pojedynek RFN z NRD w ramach Mundialu.

Na Volksparkstadion odbywały się także spotkania Euro 1988 oraz Mistrzostwa Świata 2006. Co więcej w 2010 roku na arenie w Hamburgu odbył się finał Ligi Europy. Po przebudowie Volksparkstadion posiada 57,274 miejsc, w tym 50,000 siedzących oraz 50 lóż.

Wielka historia i tradycja

Patrząc na ostatnie wyniki Bayernu w pojedynkach z HSV, to możemy być jutro pewni, że emocji i bramek nie zabraknie, zwłaszcza że w ostatnich sześciu spotkaniach mistrzowie Niemiec mogą pochwalić się robiącym ogromne wrażenie bilansem 6 zwycięstw oraz 27 strzelonymi oraz zaledwie 2 straconymi bramkami.

Do tej pory w historii pojedynków obu zespołów doszło już do 108 pojedynków pomiędzy FCB a HSV! O wiele lepszymi liczbami i statystkami mogą pochwalić się monachijczycy, który wygrali 66 spotkań, 22-krotnie remisowali oraz dwadzieścia razy schodzili z boiska jako pokonani.

Co więcej na korzyść „Gwiazdy Południa” przemawia również bilans bramkowy – mowa o 252 zdobytych bramkach oraz 103 straconych. Mimo wszystko na wyjazdach „Bawarczycy” radzą sobie nieznacznie gorzej niż u siebie, albowiem mowa o 26 zwycięstwach, 14 remisach oraz takiej samej ilości porażek.

Początek rywalizacji pomiędzy Bayernem a hamburczykami sięga końcówki lat sześćdziesiątych – dokładnie 2 marca 1968 roku odbył się pierwszy pojedynek między tymi zespołami. Wówczas lepszy okazał się Hamburg, który ograł Bayern Zlatko Cajkovski 2:1. W tamtym okresie FCB reprezentowały takie legendy jak chociażby Sepp Maier, Georg Schwarzenbeck, Sepp Maier czy Gerd Mueller.

Ostatnie sześć spotkań:

25 luty 2017

Bayern Monachium 8:0 Hamburger SV

24 wrzesień 2016

Hamburger SV 0:1 Bayern Monachium

22 styczeń 2016

Hamburger SV 1:2 Bayern Monachium

14 sierpień 2015

Bayern Monachium 5:0 Hamburger SV

14 luty 2015

Bayern Monachium 8:0 Hamburger SV

29 październik 2014

Hamburger SV 1:3 Bayern Monachium

Po raz ostatni mistrzowie Niemiec mieli okazję mierzyć się z zespołem „Rothosen” 25 lutego 2017 roku. Wówczas monachijczycy okazali się bezlitośni wobec swoich rywali z Hamburga, albowiem Bayern pod wodzą Carlo Ancelottiego rozjechał HSV aż 8:0.

Tamtego zimowego popołudnia bramki dla "Dumy Bawarii" zdobywali kolejno Arturo Vidal, Robert Lewandowski trzykrotnie, David Alaba, następnie dwoma bramkami raczył nas Kingsley Coman, zaś ostatnią bramkę w tym pojedynku strzelił Arjen Robben.

Na uwagę zasługuje również fakt, iż Hamburger SV od ponad ośmiu lat nie potrafi przemóc klątwy gry z bawarskim klubem – po raz ostatni HSV ograło Bayern Monachium 26 września 2009, zaś mecz zakończył się wynikiem 1-0. Trenerem FCB był wówczas Louis van Gaal. W obecnej kadrze FCB pozostało trzech zawodników, którzy pamiętają tą porażkę: Arjen Robben, Franck Ribery oraz Thomas Mueller.

 

Marco Fritz poprowadzi mecz

Jutrzejszy pojedynek 9. kolejki niemieckiej Bundesligi poprowadzi doskonale nam znany Marco Fritz. 40-letni bankier z Korb w ubiegłym sezonie miał okazję prowadzić cztery spotkania z udziałem „Gwiazdy Południa”, podczas gdy w tym sezonie Niemiec sędziował mecz wygrany 3:0 mecz Bayernu z Schalke.

39-latek swoją licencję DFB otrzymał w 2006 roku, zaś dwa lata temu miał okazję zadebiutować w 2. Bundeslidze. Od blisko ośmiu lat Fritz sędziuje pojedynki w pierwszej lidze. Od 2012 roku pochodzący z Korb arbiter jest oficjalnym sędzią FIFA.

W trwającym obecnie sezonie Marco Fritz miał okazję prowadzić cztery spotkania w niemieckiej ekstraklasie, w których pokazał łącznie 11 żółtych kartek o raz jedną czerwoną. Średnia not wystawionych przez niemiecki serwis „Kicker.de” nie powala, albowiem mowa o średniej rzędu 3,5.

Ogólnie w swojej dotychczasowej karierze 40-latek miał okazję prowadzić łącznie 19 spotkań z udziałem zespołu „Die Roten”. Warto podkreślić, że żaden z sędziowanych przez Fritza pojedynek nie zakończył się porażką monachijczyków – mowa o 17 zwycięstwach oraz dwóch remisach. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz wygląda następująco:

Sędzia główny: Fritz (Korb)
Asystenci: Schaal (Tuebingen), Pelgrim (Bocholt)
Czwarty sędzia: Schroeder (Hannover)

James od początku?

Wyjściowa jedenastka Bayernu Monachium na jutrzejszy mecz z Hamburgerem SV jak zwykle owiana jest wielką tajemnicą, więcej informacji na temat składu z całą pewnością poznamy dopiero jutro na kilka godzin przed spotkaniem.

Pewnym jest, że Jupp Heynckes nie będzie mógł skorzystać z usług takich zawodników jak Manuel Neuer, Juan Bernat oraz Franck Ribery. Niezdolny do gry pozostaje Javi Martinez – w najbliższych dniach poznamy czy Hiszpan będzie gotów na mecz Pucharu Niemiec z RB Lipsk.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej trener „Dumy Bawarii” nie zdradził zbyt dużo informacji co do wyjściowej jedenastki – jak się mogliśmy dowiedzieć ostateczną decyzję co składu jaki wybiegnie na murawę boiska na stadionie Volksparkstadion „Don Jupp” podejmie po ostatnim treningu drużynowym.

Wyjściowa jedenastka będzie zależała od tego jakie będą moje odczucia po tym jak ujrzę zawodników po ostatnim treningu. W ten sposób decyduje o składzie – powiedział trener FCB.

 

Niemiecka media spekulują, że w meczu z HSV szansę gry od samego początku otrzymają zawodnicy, którzy poprzednie spotkanie zaczęli na ławce rezerwowych. Mowa między innymi o Jamesie Rodriguezie czy Arturo Vidal. Mimo wszystko Heynckes potwierdził, że nie ma jakichkolwiek problemów z rezerwowymi.

To przyjemnie jest móc trenować ponownie, kiedy widzisz reakcję swoich podopiecznych. Rozmawiam z zawodnikami i każdy z nich otrzyma szansę. Nie będzie z tym problemów – zapewnił Heynckes.

Okiem eksperta, czyli Piotr Szymczuk dla DieRoten.pl 

Z wielką przyjemnością zapraszam Was również do zapoznania się z opinią i komentarzem Piotra Szymczuka, który na co dzień komentuje spotkania w "Radio Gol" oraz zajmuje się pisaniem dla serwisu "Weszło.com". 

− W sobotę Bayern zagra z HSV i oczywiście będzie faworytem tego spotkania. Wydaje się, że Bayern nie powinien mieć większych problemów z rywalem z północy Niemiec, bo HSV po dobrym początku sezonu można powiedzieć wróciło do marazmu, które prezentowało przez kilka poprzednich sezonów.

Bayern według mnie zagra bardzo podobnie jak z Freiburgiem. Bawarczycy prawdopodobnie siądą na rywala, będą częściej operować piłką i jeżeli dorwą się do gardła rywala, nie odpuszczą ani na sekundę. Sobotni mecz będzie prawdopodobnie kolejnym spotkaniem kiedy przekonamy się, że zwolnienie Carlo Ancelottiego i postawienie na Heynckesa było dobrą decyzją.

Co do Heynckesa, ponieważ nie miałem jeszcze okazji się o nim wypowiedzieć na Waszych łamach. O tym, że jest to dobry wybór nie będę przekonywać, bo to jest po prostu jasne jak słońce, a mając na uwadze to co się działo za Carlo Ancelottiego i to co robi Heynckes odnoszę wrażenie, że nie będzie przesadą jeżeli powiem, że błędem Ancelottiego było to, że był czasami zbyt dobrym wujkiem dla piłkarzy. Heynckes natomiast nie dość, że ma autorytet, to też mam wrażenie, że traktuje piłkarzy na zasadzie takiej: możemy być dla siebie równorzędnymi partnerami, ale pod warunkiem, że Wy będziecie dawać z siebie 100% i nie będziecie olewać obowiązków klubowych. Na razie sprawdza się to bardzo dobrze.

Grad bramek gwarantowany

W historii pojedynków pomiędzy Bayernem a Hamburgerem SV padło wiele bardzo wysokich wyników. Jak już wcześniej mogliście przeczytać Bayern w sześciu ostatnich wygranych spotkaniach " „wpakował” swoim rywalom aż 27 bramek, tracąc przy tym zaledwie 2. Kilka najwyższych wyników w historii rywalizacji obu zespołów:

1) 30 marzec 2013 − Bayern Monachium 9:2 Hamburger SV

Tamtego wieczoru na Allianz Arenie monachijczycy byli bezlitośni wobec swoich rywali wbijając im aż 9 bramek, podczas gdy goście odpowiedzieli dwoma trafieniami. Bohaterem tego pojedynku był Claudio Pizarro, który strzelił 4 bramki oraz zanotował dwie asyst.

2) 14 luty 2015 − Bayern Monachium 8:0 Hamburger SV

Przed dwoma laty Bayern Monachium pod wodzą Pepa Guardioli rozbił na własnym podwórku hamburczyków 8:0 nie dając gościom żadnych szans. Mistrzowie Niemiec całkowicie zdominowali swoich przeciwników i dali 75,000 widzom zgromadzonym na Allianz Arenie wielki popis strzelecki. Bramki zdobywali wtedy Mueller (2), Goetze (2), Robben (2), Ribery oraz Lewandowski.

3) 25 luty 2017 − Bayern Monachium 8:0 Hamburger SV

W swoim ostatnim spotkaniu Bayern pod wodzą Ancelottiego rozbił hamburczyków 8:0, zaś świetny występ zaliczył między innymi zdobywca hat-tricka Robert Lewandowski czy Kingsley Coman, który zaraz po wejściu na boisko wpakował gościom dwie bramki. Tamtego popołudnia swoje 1000. zwycięstwo w karierze świętował były już trener Carlo Ancelotti.

4) 12 marzec 2011 − Bayern Monachium 6:0 Hamburger SV

Ten mecz z całą pewnością najlepiej wspomina Arjen Robben, który w tym spotkaniu wespół z Franckiem Ribery przyczynił się do rozbicia HSV aż 6:0. Holender zdobył tego popołudnia trzy bramki oraz zaliczył asystę, podczas gdy Franck Ribery zanotował bramkę oraz dwie asysty.

5) 12 luty 2014 − Hamburger SV 0:5 Bayern Monachium

Tym razem mistrzowie Niemiec byli bezlitośni wobec „Rothosen" w rozgrywkach Pucharu Niemiec. Podobnie jak w poprzednich pogromach i ten miał swojego bohatera − Mario Mandżukića. Chorwat tamtego wieczoru wpakował Rene Adlerowi trzy bramki i wyeliminował hamburczyków z dalszej walki o PN.

To oczywiście tylko przykładowe wysokie zwycięstwa „Bawarczyków" nad zespołem z Hamburga, gdyż moglibyśmy ich jeszcze wymienić kilka. Na uwagę zasługuje również fakt, iż większości tych pojedynków, owe pogromy zazwyczaj miały miejsce w Monachium. Nie można również zapominać, że był okres, kiedy to monachijczycy mieli problemy z Hamburgerem − dla przykładu w latach 2005-2010 o zwycięzcy zazwyczaj decydowała jedna bramka. Jak będzie jutro? Przekonamy się niebawem…

Garść ciekawostek:

− Bayern jest niepokonany w 29 z 31 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− Bayern wygrał sześć ostatnich spotkań przeciwko HSV licząc wszystkie rozgrywki.
− W pojedynkach z HSV monachijczycy w 11 z 13 ostatnich meczach zdobyli co najmniej 2 bramki.
− Mistrzowie Niemiec zachowywali czyste konto w 5 z 7 ostatnich spotkaniach z HSV (wszystkie rozgrywki).
− Hamburg przegrał 5 z 6 ostatnich spotkań w lidze (dodatkowo remis).
− Jupp Heynckes musi sobie radzić bez takich graczy jak Manuel Neuer, Javi Martinez, Juan Bernat oraz Franck Ribery.
− Dla porównania Markus Gisdol nie będzie mógł skorzystać z usług Nicolaia Muellera oraz Vasilija Janjicica.
− Jann-Fiete Arp z powodu udziału na mistrzostwach Świata do lat 17 również nie weźmie udziału w jutrzejszym meczu.
− Łączna wartość kadry HSV jest wyceniana na łączną sumę 73,65 milionów euro.
− Dla porównania zespół prowadzony przez Heynckesa wycenia się na 598,65 milionów euro.
− Bayern strzelił co najmniej 2 bramki w 9 z 10 ostatnich spotkaniach ligowych.
− Robert Lewandowski (9) ma więcej bramek niż cały zespół HSV w tym sezonie ligowym (6).
− HSV straciło łącznie 63 bramki w 15 ostatnich spotkaniach z Bayernem Monachium (wszystkie rozgrywki).
− Hamburger SV nie jest w stanie wygrać spotkania w Bundeslidze od sześciu spotkań.
− Thomas Mueller oraz Joshua Kimmich mogą pochwalić się najwyższą ilością asyst w FCB (3).
− W przypadku porażki Markus Gisdol może jutro stracić pracę.
− HSV straciło co najmniej 2 bramki w 5 z 6 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi 1,17.
− Robert Lewandowski znajduje się na 12. miejscu w ogólnej klasyfikacji strzeleckiej Bundesligi wszechczasów z dorobkiem 160 bramek.
− Bayern Monachium w tym sezonie ligowym zanotował 2 zwycięstwa, remis i porażkę na wyjazdach.
− HSV nie zdobyło ani jednej bramki w 3 ostatnich spotkaniach na własnym podwórku w Bundeslidze.
− Od 2010 roku Bayern
− Jerome Boateng w latach 2007-2010 miał okazję grać dla Hamburgera SV.
− Niklas Suele jest najlepiej podającym zawodnikiem w całej Bundeslidze z 93,9% skutecznością podań.
− Joshua Kimmich jest najczęściej dośrodkowującym zawodnikiem w lidze (średnio 3 na mecz).
− Podopieczni Markusa Gisdola zdobyli tylko jedną bramkę w tym sezonie na własnym stadionie.
− Po raz ostatni HSV pokonało Bayern we wrześniu 2009 roku, kiedy padł wynik 1:0.

Stach Gabriel

 

 

Oglądaj ligowe mecze Bayernu Monachium tylko w ELEVEN SPORTS!

Za nami dziewiąta kolejka niemieckiej Bundesligi, w której Bayern Monachium mierzył się w wyjazdowym pojedynku z ekipą Hamburgera SV.

Bayern Monachium ma już za sobą ostatni mecz przed naprawdę arcytrudnymi spotkaniami − monachijczycy pokonali dziś w meczu wyjazdowym Hamburger SV 1:0, zaś bramkę na wagę niezwykle cennych trzech punktów zdobył Corentin "Coco" Tolisso.

Zdobyte trzy punkty na Volksparkstadion oraz potknięcie Borussii Dortmund w meczu z Eintrachtem Frankfurt sprawiają, że podopieczni Juppa Heynckesa zrównali się punktami z BVB − obie drużyny mają na swoich kontach po 20 oczek.

Do akcji mistrzowie Niemiec wracają już za kilka dni, a dokładnie 25 października Bayern Monachium powalczy o awans do kolejnej fazy Pucharu Niemiec z ekipą RB Lipsk. Warto również podkreślić, że trzy dni po meczu z "Bykami" w Pucharze Niemiec, monachijczycy zmierzą się z RBL w Bundeslidze.

James wraca do wyjściowej XI

Tym razem w porównaniu do ostatniego pojedynku Bayernu Monachium w meczu trzeciej kolejki fazy grupowe Ligi Mistrzów przeciwko Celtikowi Glasgow, które jak dobrze wiemy zakończyło się zwycięstwem FCB 3:0, Jupp Heynckes zdecydował się dokonać łącznie 5 zmian.

Poza kadrą meczową znaleźli się kontuzjowani piłkarze tacy jak Manuel Neuer, Franck Ribery oraz Javi Martinez. Choć Juan Bernat wrócił już do zajęć z piłką, to trener "Dumy Bawarii" nie może jeszcze skorzystać z jego usług, albowiem Hiszpan potrzebuje jeszcze nieco czasu, aby mógł powrócić.

Z uwagi na środowy mecz z Lipskiem w Pucharze Niemiec kilku kluczowych zawodników zasiadło na ławce. Najważniejszą  wiadomością z całą pewnością jest powrót do wyjściowej jedenastki Jamesa Rodrigueza, który zastąpił Thomasa Muellera. Szansę gry od samego początku otrzymał także Corentin Tolisso.

Mistrzowie Niemiec dzisiejszy pojedynek na Volksparkstadion zaczęli w następującym ustawieniu Sven Ulreich w bramce, David AlabaMats HummelsNiklas Suele oraz Rafinha w obronie. Duet środkowych pomocników tworzył Arturo Vidal i wspomniany wcześniej Corentin "Coco" Tolisso.

Na lewej stroną swoimi rajdami raczył nas Kingsley Coman, podczas gdy po jego przeciwnej stronie zagrał  Arjen Robben. Funkcję napastnika pełnił nie kto inny a Robert Lewandowski, zaś za jego plecami "Don Jupp" wystawił kolumbijskiego magika − Jamesa.

Na ławce znaleźli się tacy zawodnicy jak Tom Starke, Thiago Alcantara, Jerome Boateng, Sebastian Rudy, Thomas Mueller, Joshua Kimmich oraz snajper II drużyny Bayernu Kwasi Okyere Wriedt.

Męczarnie w pierwszej połowie

Od samego początku Bayern starał się narzucić swoim rywalom swoje tempo, jednakże gospodarze bardzo odważnie podchodzili do zawodników FCB wysokim pressingiem. Liczne błędy podopiecznych Juppa Heynckesa w początkowych minutach starcia w Hamburgu sprawiały, że monachijczycy mieli spore problemy z wyprowadzeniem piłki.

W 13. minucie w swoim stylu uderzenia po zejściu do środka szukał Arjen Robben, lecz uderzenie Holendra zostało powstrzymane przez dobrze ustawionego Van Drongelena. W kolejnych minutach nie wydarzyło się nic wartego uwagi − obie strony grało bardzo ostrożnie, zaś dobrze ustawiona defensywa HSV utrudniała zadanie "Bawarczykom".

Po kilku minutach zastoju swojego szczęścia ponownie próbował Arjen Robben, lecz piłka przeleciała obok słupka. W 24. minucie mogło być 1:0, lecz wychodzący sam na sam Kingsley Coman został w porę uprzedzony przez Mathenię. Ten sam zawodnik pięć minut późnij upadł w polu karnym, lecz sędzia nie dopatrzył się faulu na skrzydłowym "Die Roten".

Niestety przez większość czasu spotkania zamiast oglądać dobrą i przyjemną dla oka piłkę, byliśmy zmuszeni oglądać liczne faule i niedozwolone zagrania. Bayern dwoił się i troił, aby zagrozić bramce HSV, lecz podopieczni Markusa Gisdola skutecznie opierali się naporom mistrzów Niemiec.

W 39. minucie brutalnie potraktowany został Kingsley Coman przez Gideona Junga. Sędzia główny nie miał wątpliwości − pomocnik został wyrzucony z boiska! Do końca pierwszej połowy monachijczycy starali się wykorzystać grę w przewadze, lecz bezskutecznie. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem i obie ekipy udały się do szatni.

Pech Thomasa i bramka Tolisso

Na drugą część spotkania Jupp Heynckes zdecydował się dokonać jednej zmiany. Jamesa Rodrigueza zastąpił Thomas Mueller. Z kolei Markus Gisdol postanowił, że jego zespół wyjdzie na boisko w niezmienionym ustawieniu.

HSV grające w osłabieniu postanowiło od samego początku głęboko cofnąć się we własne pole karne i cierpliwie czekać na kolejne ataki ze strony mistrzów Niemiec. W 48. minucie mogło być 1:0, albowiem Arturo Vidal huknął zza pola karnego, piłka odbiła się jeszcze od Papadopulosa i minimalnie minęła światło bramki.

W 52. minucie kibicie Bayernu zgromadzeni na Volksparkstadion zostali nagrodzeni. Z lewego skrzydła dośrodkowana piłka spadła pod nogi obrońców HSV, którzy mieli problemy z jej wybiciem. Sytuację wykorzystał Thomas Mueller − Niemiec doskoczył i sprytnie zagrał do niepilnowanego Tolisso. Francuz bez namysłu wpakował piłkę do bramki swoich rywali.

Niestety bohater całej akcji − Thomas Mueller − był zmuszony opuścić boisko. W jego miejsce na boisku pojawił się Thiago Alcantara. Hamburczycy błyskawicznie odpowiedzieli na stratę bramki. Zaledwie kilkadziesiąt sekund po objęciu prowadzenia przez FCB swojego szczęścia spróbował Andre Hahn, jednakże na posterunku stał Sven Ulreich, który popisał się genialną paradą i wybronił uderzenie Niemca.

Trzy punkty wracają do Monachium

W kolejnych minutach mogliśmy obserwować kolejne próby zespołu ze stolicy Bawarii. W szczególności na pochwałę zasługiwał Kingsley Coman, który swoimi rajdami i dośrodkowaniami wnosił wiele do gry Bayernu w ataku.

Podopieczni "Don Juppa" dwoili się i troili, aby zdobyć swoją drugą bramkę, lecz defensywa Hamburgera SV wzorowo wypełniała swoje zadanie i powstrzymywała kolejne napory szarżujących "Bawarczyków". Na całe szczęście gra mistrzów Niemiec w drugiej połowie wyglądała już znacznie lepiej.

Gospodarze w drugich 45 minutach mogli mówić o wielkim szczęściu, podczas gdy monachijczykom brakowało odpowiedniego wykończenia w końcowych momentach swoich akcji. W 71. minucie po dograniu Arjena Robbena w słupek trafił Thiago Alcantara. Dominacja Bayernu trwała w najlepsze − w pewnym momencie klub ze stolicy Bawarii miał posiadanie rzędu 82 procent!

Na osiem minut przed końcem spotkania w znakomitej sytuacji znalazł się Robben, jednakże Holender zaprzepaścił szansę na zdobycie bramki. Chwilę później w słupek trafił tym razem Tolisso. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i Bayern pokonał HSV 1:0, choć wynik po drugiej połowie mógł być o wiele wyższy. W najbliższą środę FCB czeka mecz w Pucharze Niemiec z RB Lipsk.

 

Oglądaj ligowe mecze Bayernu Monachium tylko w ELEVEN SPORTS!