DieRoten.pl

FC Ingolstadt 04 - FC Bayern

07-05-2016, 15:30, Bundesliga,


1-2
()

07.05.2016, 15:30 Bundesliga

BRAMKI

0-1 Lewandowski (15, r.k.), 0-2 Lewandowski (32), 1-2 Hartmann (42, r.k.)

SKŁADY

FC Ingolstadt 04 : Özcan - da Costa, Matip, Hübner, Suttner - Roger - Groß, Cohen (Morales 63) – Hartmann (Hinterseer 76), Lezcano (Lex 82), Leckie

Nyland, Bregerie, Levels, Christiansen

FC Bayern : Neuer - Lahm, Javi Martinez, Kimmich, Alaba - Xabi Alonso (Benatia 46) - Douglas Costa, Müller, Thiago (Rode 89), Ribery (Rafinha 57) - Lewandowski

Ulreich, Juan Bernat, Coman, Götze

ŻÓŁTE KARTKI

Lex, Leckie / Benatia, Müller, Lewandowski

CZERWONE KARTKI

SĘDZIA

Florian Meyer (Burgdorf)

WIDOWNIA

15,200 (komplet)


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Już w najbliższą sobotę Bayern Monachium może dokonać czegoś wielkiego w Bundeslidze. Zwycięstwo na wyjeździe w meczu z Ingolstadt może zapewnić Bawarczykom czwarty tytuł mistrzowski z rzędu.

Areną spotkania będzie Audi-Sportpark zbudowany w latach 2009-2010. Stadion bawarskiego zespołu jest w stanie pomieścić 15,000 widzów. Start meczu już o 15:30.

Przed rozpoczęciem boju o 26. tytuł mistrzowski zapraszamy wszystkich użytkowników do udziału w naszym typerze - do końca pozostały zaledwie trzy kolejki a walka o pierwsze miejsce trwa w najlepsze! Do wygranie wiele nagród. Zapraszamy serdecznie!

,,Jesteśmy zdeterminowani, aby zdobyć mistrzostwo w nadchodzący weekend i ustanowić rekord. Ponadto czeka nas jeszcze finał Pucharu Niemiec" - powiedział Lahm.

Wyładować złość po wtorkowym dramacie

O ostatnich dniach pamiętać będziemy jeszcze przez bardzo długo - nie inaczej jest w przypadku piłkarzy Die Roten, których wielkim marzeniem i pragnieniem było zdobycie kolejnego Pucharu Ligi Mistrzów.

Bawarczycy robili wszystko co mogli we wtorkowy wieczór na Allianz Arenie. Atletico zostało całkowicie stłamszone i zdominowane przez gigantów z Monachium. Jak zwykle w ostatnim czasie zabrakło skuteczności.

Pierwszą bramkę zdobył po rzucie wolnym Xabi Alonso. Po przerwie zaś Griezmann zdobył niezwykle ważną bramkę dla madryckiego zespołu, która zaważyła o losach spotkania. Bayern próbował jeszcze i nie poddawał się do końca meczu. Drugie trafienie dołożył Robert Lewandowski i gdyby nie fatalne decyzje sędziego, to być może cieszylibyśmy się z awansu. Nie można jednak zrzucać winy na arbitra…

 

 

Załamanie formy

Ostatnie tygodnie zawodników Ingolstadt nie należą do najlepszych. Trzy ostanie pojedynki ligowe zakończyły się dwoma porażkami i remisem. Co więcej na dziesięć ostatnich meczów podopieczni Ralpha Hasenhuettla zdobyli tylko 11 punktów.

Jednakże przed tygodniem w meczu z Hoffenheim bawarski zespół radził sobie bardzo dobrze i po siedemnastu minutach prowadził już 1-0. Dobra gra nie wystarczyła i to Wieśniacy mogli świętować zwycięstwo nad Ingolstadt po trafieniach Utha i Amiriego.

Na całe szczęście dla klubu z Bawarii sezon jest już spokojny, bowiem 40 "oczek" zdobytych w obecnej kampanii wystarczyło na utrzymanie się beniaminka w lidze niemieckiej. Bilans Die Schanzer to 10 zwycięstw, 10 remisów oraz 12 porażek.

Robert w pogoni za koroną króla strzelców

Polski snajper nadal prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej Bundesligi, jednak do gry powrócił w miniony weekend największy rywal Roberta - Pierre-Emerick Aubameyang, który zdążył nadrobić połowę strat do Lewandowskiego.

Zbliżający się mecz z Ingolstadt może okazać się dla kapitana reprezentacji Polski decydujący. Jak zwykle zadecydują detale, ale snajper Die Roten musi się mieć na baczności i skrupulatnie wykorzystywać nadarzające się okazję, ponieważ za plecami czai się Gabończyk z Dortmundu.

Prawdziwą przeszkodą może okazać się jednak blok defensywny Ingolstadt, który może pochwalić się czwartą najlepszą defensywą w lidze.

Kolejne mistrzostwo poza własnym podwórkiem?

W poprzedniej kolejce Bawarczycy mogli zdobyć paterę mistrzowską po raz pierwszy od 16 lat przed własną publicznością. Niestety remis z Gladbach zaprzepaścił okazję na zdobycie tytułu mistrza Niemiec na Allianz Arenie.

 

 

Ostatni triumf Bayernu Monachium przed własną publicznością datowany jest na sezon 1999/2000, kiedy Bayern na stadionie olimpijskim zdobył swój 16. tytuł mistrzowski po dramatycznej końcówce. Bayern wygrał wtedy 3-1 w starciu z Werderem Bremą, podczas gdy Leverkusen uległo 2-0 Unterhaching.

Jak więc łatwo policzyć zwycięstwo w nadchodzącej kolejce może okazać się dziesiątym tytułem mistrzowskim zdobytym poza własnym podwórkiem.

Boiskowi rywale sprzed lat

Guardiola i trener FCI Hasenhüttl tylko raz mierzyli się jako trenerzy - mowa oczywiście o poprzednim ligowym pojedynku 12 grudnia 2015 roku.

Co więcej obaj panowie mieli okazję spotkać się jako przeciwnicy kilkanaście lat temu. Guardiola i Barcelona grała z Austrią Wiedeń reprezentowaną przez Hasenhüttla w drugiej rundzie Ligi Mistrzów w październiku 1993 roku. Barça wygrała wtedy 3-0.

Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą zaledwie dwa razy - poprzednie ligowe starcie oraz pogrom w Pucharze Niemiec sprzed pięciu lat, kiedy to 26 października 2011 roku Bawarczycy ograli Ingolstadt 6-0.

Rezerwy FCB dobrze znają Ingolstadt

Choć pierwsza drużyna Bayernu Monachium miała okazję jedynie spotkać się dwa razy z Ingolstadt, to o wiele większym doświadczeniu mogą mówić rezerwy klubu ze stolicy Bawarii.

Druga drużyna Bayernu miała okazję rywalizować z Ingolstadt sześć razy - zarówno w lidze regionalnej jak i 3. lidze niemieckiej. Co więcej pojedynki z FCI pamięta między innymi Mats Hummels, Holger Badstuber, Toni Kroos czy David Alaba.

Jednakże prawdziwym ekspertem od zespołu z Ingolstadt jest Hermann Gerland, który zarówno jako trener drugiej drużyny Bayernu i asystent trenera pierwszego zespołu miał wielokrotnie do czynienia z bawarskim zespołem.

Coman od pierwszych minut?

Po niezwykle męczących i energicznych 90 minutach w poprzednim pojedynku z Atletico Madryt zawodnicy Bayernu mają bardzo mało czasu na regenerację, choć w czwartek Pep Guardiola postanowił dać swoim zawodnikom dzień wolnego.

Największe szanse na grę od pierwszych minut będzie miał Kingsley Coman, który w rewanżowym starciu z  madryckim zespołem zaczął boisko na ławce rezerwowych.

  

Neuer może pobić rekord

Bayern przyzwyczaił nas w ostatnich sezonach, że każda kolejka to okazja na pobicie czy wyrównanie jakiegoś rekordu klubowego, ligowego czy też indywidualnie. Nie inaczej będzie w przypadku kolejnego meczu:

- Po raz ostatni losy mistrzostwa kraju nie były tak długo znane od sezonu 2009/10.

- Od 2000 roku Die Roten nie są w stanie wygrać decydującego meczu o tytuł przed własną publicznością.

- Dziesięć z wszystkich 19 porażek Pepa Guardioli w Bayernie miało miejsce od kwietnia do maja.

- Bawarczycy wygrali wszystkie z 24 ostatnich spotkań przeciwko beniaminkom - jest to nowy rekord Bundesligi.

- Wyjazd Bayernu do Ingolstadt będzie ostatnim wyjazdowym spotkaniem Guardioli w Bundeslidze w roli trenera FCB.

- Ingolstadt posiada czwartą najlepszą defensywę w lidze (37 straconych bramek).

- Bayern Monachium dzierży rekord najmniejszej ilości bramek straconych w pojedynkach z beniaminkami w Bundeslidze.

- Manuel Neuer jeśli zachowa czyste w meczu z Ingolstadt może ustanowić nowy rekord - 21 meczów bez straconej bramki. Absolutny rekord Bundesligi!

Ingolstadt osłabiony przed 33. kolejką

Pep Guardiola wciąż musi sobie radzić bez Arjena Robbena, który w najbliższym czasie ma wrócić do treningów z pierwszą drużyną. Holger Badstuber leczący uraz również nie będzie mógł zagrać w sobotę.

O wiele większe problemy ma trener gospodarzy, gdyż ze składu wypadło kilku kluczowych zawodników i pod znakiem zapytania stoi występ kilku innych. Z gry wypada między innymi  Robert Bauer, który został zawieszony za zbyt dużą ilość żółtych kartek.

W meczu z Dumą Bawarii zabraknie trzonu zespołu. Mowa jest tutaj o takich piłkarzach jak da Costa oraz Christiansen. Do lekkich treningów powrócił jednak Danilo, jednak jego występ stoi pod znakiem zapytania. Brégerie również nie będzie do dyspozycji Ralph Hasenhuettl - powodem jego absencji jest czerwona kartka.

Do meczu pozostało jeszcze trochę czasu i być może któryś z kontuzjowanych zawodników zdąży się wykurować przed Derbami Bawarii.

Dawid kontra Goliat

Jak dobrze wiemy na boisku nie decyduje wartość rynkowa zawodników a ich sportowy poziom. Mimo wszystko warto tutaj porównać jedenastki obu zespołów, które mogą wystąpić w sobotę.

Łączna wartość wyjściowej jedenastki Die Schanzer z poprzedniego meczu z Hoffenheim to bagatela 19 mln euro! Dla porównania skład Bawarczyków wystawiony przez Katalończyka w meczu z Atletico Madryt to aż 403 mln euro!

Przykład beniaminków z Ingolstadt doskonale obrazuje, że w piłce nożnej pieniądze to nie wszystko - liczy się przede wszystkim hart ducha i walka do samego końca. Nadchodzący pojedynek z całą pewnością można uznać mianem walki Dawida z Goliatem.

Stach Gabriel

dieroten.pl

Stało się! Bayern Monachium po raz czwarty z rzędu zdobył tytuł mistrzowski Bundesligi i dokonał tym samym niemożliwego, bowiem w długoletniej historii ligi niemieckiej żaden inny klub nie był w stanie triumfować czterokrotnie!

W meczu 33. kolejki Bundesligi podopieczni Pepa Guardioli grali na wyjeździe z Ingolstadt, które posiada jedną z najlepszych defensyw w Bundeslidze. Dwa trafienia Roberta Lewandowskiego zapewniły cenne trzy punkty i Bawarczycy mogli tym samym celebrować mistrzostwo.

Ostatnim rywalem Die Roten będzie Hannover 96, który od przyszłego sezonu będzie grał w 2. Bundeslidze. Będzie to również ostatnie spotkanie naszych pupili przed własną publicznością w Monachium.

Chory Vidal i dzień wolnego dla Boatenga

Tradycyjnie już Pep Guardiola dokonał kilku zmian w porównaniu do poprzedniego zwycięskiego meczu z Atletico Madryt. W kadrze meczowej zabrakło Arturo Vidala i Jeroma Boatenga. Chilijczyk z powodu choroby nie pojechał do Ingolstadt.

Z kolei wracający po długiej przerwie Jerome otrzymał od Pepa Guardioli dzień wolnego - stoper w miniony wtorek rozegrał pełne 90 intensywnych minut.

Bayern wystąpił dziś w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, David Alaba, Joshua Kimmich, Javi Martinez oraz Philipp Lahm w obronie. Xabi Alonso pełnił rolę defensywnego pomocnika. W ofensywie mogliśmy natomiast oglądać takich piłkarzy jak: Douglas Costa, Thomas Mueller, Thiago, Franck Ribery oraz Robert Lewandowski.

Brak zdecydowania i wielki Robert

Już od samego początku podopieczni Pepa Guardioli próbowali zdominować swoich rywali. Pierwsze doborowe sytuacje mogliśmy oglądać już z samego początku - mimo to słowa uznania i pochwały należą się graczom Ingolstadt, którzy zagrali bardzo odważnie i nie murowali swojej bramki całym zespołem.

Po pierwszym kwadransie gry największą pracę na boisku wykonywał Franck Ribery, który w 15' minucie wywalczył dla swojego zespołu rzut karny. Tym razem jedenastkę wykonał Robert Lewandowski pewnie strzelając swojego 28. gola w sezonie ligowym.

W późniejszych minutach bliski szczęścia był kilka razy Thomas Mueller, jednak to Douglas Costa był najbliżej - powołany do kadry narodowej skrzydłowy wybiegł sam na sam z golkiperem gospodarzy i minął go, lecz nie zdołał już wbić piłki do bramki.

Lewy po raz drugi!

W pierwszej połowie Bawarczykom można było zarzucić tylko jedno - brak współpracy i zdecydowania w kluczowych momentach. Gospodarze nie zamierzali tak łatwo składać broni i również atakowali bramkę Rekordowych Mistrzów Niemiec.

Swojego szczęścia próbował Mathew Leckie oraz Hartmann. Bawarczycy bardzo szybko odpowiedzieli - Xabi Alonso fenomenalnym podaniem uwolnił Roberta Lewandowskiego, który pokonał Özcana i zdobył swojego 29. gola w Bundeslidze.

Lewandowski mógł zdobyć trzecią bramkę, lecz Huebner uchronił swój zespół przed utratą trzeciej bramki w pierwszej połowie. Na trzy minuty przed końcem sędzia podyktował rzut karny przeciwko Die Roten. Hartmann jak zwykle nie mylił się i pewnie pokonał Manuela.

Druga połowa pod kontrolą

Kontuzjowanego Xabiego Alonso zastąpił Medhi Benatia, który ujrzał żółtą kartkę 50 sekund po wznowieniu gry. Bliski szczęścia był David Alaba, który postanowił huknąć z dystansu, lecz ponownie zabrakło szczęścia.

W 57' minucie Rafinha zastąpił Francka Ribery, który nabawił się lekkiego urazu w starciu z piłkarzem Ingolstadt. Nie wiadomo co Pep Guardiola powiedział swoim podopiecznym, lecz z całą pewnością przyniosło to efekt.

Bawarczycy kontrolowali przebieg drugiej połowy. Kilkukrotnie okazję na zdobycie kolejnej bramki miał między innymi Costa, Mueller czy Lewandowski. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1-2 i Bawarczycy mogli świętować czwarty tytuł mistrzowski!