DieRoten.pl

FC Bayern - TSG 1899 Hoffenheim

31-01-2016, 17:30, Bundesliga,


2-0
()

31.01.2016, 17:30 Bundesliga

BRAMKI

-

SKŁADY

FC Bayern : Leno – Jedvaj (Hilbert 51), Tah, Toprak, Wendell - Kramer, Kampl – Bellarabi (Mehmedi 87), Calhanoglu - Chicharito, Kießling (Brandt 74)

Kresic, Papadopoulos, Ramalho, Frey

TSG 1899 Hoffenheim : Neuer - Lahm, Kimmich, Badstuber, Alaba - Xabi Alonso – Robben (Müller 60), Vidal (Thiago 52), Douglas Costa, Coman (Rode 87) - Lewandowski

Starke, Juan Bernat, Rafinha

ŻÓŁTE KARTKI

- / Alonso

CZERWONE KARTKI

Alonso (84, second bookable offence)

SĘDZIA

Knut Kircher (Rottenburg)

WIDOWNIA

30,210 (capacity)


Brak dodanych statystyk do tego meczu.

Już jutro o 17:30 Bayern Monachium zmierzy się przed własną publicznością w ramach dziewiętnastej kolejki Bundesligi z ekipą TSG Hoffenheim. W ekipie gospodarzy zabraknie Jerome'a Boatenga, który w starciu z Hamburgiem doznał urazu i będzie musiał pauzować przez wiele tygodni.
 
Jak już pisaliśmy, gospodarzem spotkania będzie Bayern Monachium. Allianz Arena jest w stanie pomieścić 75 024 widzów. W swoim ostatnim meczu ligowym zawodnicy TSG Hoffenheim sensacyjnie zremisowali z Bayerem 04 Leverkusen 1:1. Podopieczni Huuba Stevensa zajmują obecnie 17. lokatę w Bundeslidze.
 
Bilans ligowy TSG Hoffenheim w tym sezonie nie jest zbyt dobry – „Wieśniacy” w obecnym sezonie wygrali zaledwie dwa spotkania, osiem razy zremisowali oraz tyle samo razy ponosili porażkę. W tym czasie „Bawarczycy” zdobyli już 49 punktów, strzelając 48 bramek w 18 spotkaniach oraz tracąc zaledwie 9. Przewaga podopiecznych Pepa Guardioli nad drugą w tabeli Borussią Dortmund nadal wynosi osiem „oczek”.
 
W osiemnastej kolejce Bayern mierzył się na wyjeździe z HSV Hamburg. Mimo problemów i braku skuteczności podopieczni Pepa Guardioli ostatecznie zwyciężyli 2:1 i utrzymali przewagę nad BVB. Autorem dwóch bramek w owym starciu był Robert Lewandowski, który po raz kolejny potwierdził swoją klasę w tym sezonie.
 
„Będzie nam brakowało Boatenga, jednak reszta zawodników wypełni lukę po nim. Mamy Benatię, Alabę, Martineza i Rafinhę, jest wiele możliwości. Martinez i Benatia mają umiejętności, jakich brakuje Boatengowi. Jednak oczywiście jest kilka powodów do zmartwień” – powiedział Pep Guardiola na temat sytuacji w klubie po urazie niemieckiego stopera.
 
„Robiliśmy wszystko, co mogliśmy, aby zapobiec urazowi Boatenga, lecz to było niemożliwe. Hoffenheim jest ekipą, która zawsze stwarza sobie wiele okazji. Nasza taktyka zależy od zawodników, jakich mam dostępnych. Nie mogę powiedzieć, że czeka nas w nadchodzących dniach jakaś taktyczna rewolucja” – powiedział trener Bayernu Monachium.
 
Do tej pory oba zespoły mierzyły się ze sobą 15-krotnie – „Bawarczycy” odnieśli w tym czasie jedenaście zwycięstw. Jak dotąd Bayern Monachium nie przegrał ani razu z TSG Hoffenheim, co oczywiście stawia podopiecznych Pepa Guardioli w rolach faworytów tego starcia.
 
Sześć ostatnich spotkań zakończyło się pięcioma zwycięstwami FCB i jednym remisem. Bilans bramkowy przemawia na korzyść Bayernu Monachium – czternaście zdobytych bramek oraz pięć straconych. Na uwadze warto jednak mieć fakt, iż mecze FCB z TSG zawsze należą do zaciętych i agresywnych. W zaledwie sześciu ostatnich spotkaniach sędzia pokazał 25 żółtych kartek oraz dwie czerwone.
 
Pep Guardiola wciąż musi sobie radzić bez Mario Goetzego, Francka Ribery'ego oraz Jerome'a Boatenga, który nabawił się urazu w meczu ligowym z HSV. Do treningów powrócili już Rafinha, Benatia oraz Bernat. Natomiast w Hoffenheim zabraknie Kaia Herdlinga, Tarika Elyounoussiego oraz Pirmina Schweglera.
 
„Ciężko jest wygrać tryplet, jednakże zawodnicy do tej pory radzili sobie świetnie” – dodał Pep Guardiola. 
 
Sugerowane składy:
 
Neuer – Lahm, Javi Martinez, Badstuber, Alaba – Xabi Alonso – Douglas Costa, T. Mueller, Thiago, Coman – Lewandowski
 
Baumann – Kaderabek, Schaer, Suele, J.-S. Kim – Strobl, Rudy – Volland, Hamad, Schmid – E. Vargas
 
dieroten.pl

W meczu dziewiętnastej kolejki Bundesligi Bayern Monachium pokonał kolejnego rywala na swojej drodze po czwarty tytuł mistrzowski z rzędu. W meczu rozgrywanym na Allianz Arenie „Duma Bawarii” ograła gości z Hoffenheim 2:0. Autorem dwóch bramek, podobnie jak w poprzednim spotkaniu, był Robert Lewandowski.

Kolejnym rywalem podopiecznych Pepa Guardioli w lidze będzie Bayer Leverkusen. „Bawarczycy” zagrają tym razem na wyjeździe. Spotkanie odbędzie się w przyszłą sobotę o godzinie 18:30.

75 000 widzów zgromadzonych na Allianz Arenie było świadkami starcia swoich pupili z gośćmi z Hoffenheim. Już od samego początku można było zauważyć całkowitą dominację podopiecznych Pepa Guardioli. W pierwszych kilkunastu minutach „Bawarczycy” oddali kilka strzałów, lecz żaden z nich nie był w stanie realnie zagrozić bramce strzeżonej przez Baumanna. Strzelanie rozpoczął w 32 minucie Robert Lewandowski, który zaliczył również trafienie w drugiej części spotkania.
 
Dzisiejsze zwycięstwo oznacza, że Bayern Monachium utrzymał się na pozycji lidera Bundesligi. Do końca sezonu ligowego pozostało jeszcze do rozegrania piętnaście spotkań.
 
Tym razem trener gospodarzy dokonał dwóch zmian w porównaniu z poprzednim starciem ligowym z Hamburgiem SV. W miejsce kontuzjowanego Jerome'a Boatenga pojawił się młodziutki Joshua Kimmich, zaś Arjen Robben zastąpił Thiago, który dziś zaczął spotkanie od ławki rezerwowych.
 
Mistrzowie Niemiec wybiegli na boisko Allianz Areny w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce; David Alaba, Holger Badstuber oraz kapitan Philipp Lahm zagrali w obronie; Xabi Alonso i Joshua Kimmich pełnili funkcję defensywnych pomocników. W pomocy zagrali Arjen Robben, Douglas Costa, Kingsley Coman, Thomas Mueller, zaś Robert Lewandowski – w ataku.
 
Po pierwszym gwizdku Dr Jochena Dreesa „Bawarczycy”, jak już nas do tego przyzwyczaili, od samego początku ruszyli do ataku. Swoją pierwszą okazję po kilku minutach gry miał Arjen Robben, jednakże piłka nie znalazła się w świetle bramki. Dzięki fenomenalnej postawie golkipera, Olivera Baumanna, wynik bezbramkowy utrzymywał się przez pół godziny.
 
Bliscy szczęścia po kwadransie gry byli Robert Lewandowski oraz Thomas Mueller, lecz golkiper gości pokazał się z bardzo dobrej strony i w świetny sposób wybronił uderzenia zabójczego duetu z Monachium. W 32 minucie Baumann po raz pierwszy musiał skapitulować – Douglas Costa dograł idealną piłkę do polskiego snajpera, który bez namysłu posłał piłkę do siatki rywali.
 
Do końca pierwszej połowy obraz gry niewiele się zmienił, choć kilka minut po objęciu prowadzenia podopieczni Pepa Guardioli nieco odpuścili, co poskutkowało tym, że Manuel Neuer po raz pierwszy od blisko czterdziestu minut musiał się nieźle wysilić, aby obronić uderzenie Andreja Kramarica.
 
Po rozpoczęciu drugiej połowy piłkarze monachijskiego giganta w swoim stylu ruszyli do ataku – w bardzo krótkich odstępach czasu Baumann musiał dokonać trzech świetnych parad, aby uchronić swój klub przed utratą kolejnej bramki. Najbliżej szczęścia w pierwszych minutach drugiej połowy był Xabi Alonso, który technicznym uderzeniem próbował pokonać bramkarza gości, ten jednak popisał się nadludzkim refleksem i sparował piłkę ponad poprzeczkę.
 
Z minuty na minutę gra nabierała tempa i w końcu do głosu doszedł ponownie Robert Lewandowski otrzymawszy podanie od kapitana, Philippa Lahma, który zachował się w tej sytuacji jak profesor. Lewandowski podbił piłkę stopą a ta bez problemu przeleciała nad broniącym dostępu do bramki golkiperem gości.
 
Na tablicy od 64 minuty widniał wynik 2:0 – później podopieczni Pepa Guardioli mogli powiększyć prowadzenie, jednak jak zwykle zabrakło szczęścia i odpowiedniego wykończenia sytuacji. Przede wszystkim trzeba pochwalić Lewandowskiego, który mimo zdobycia dwóch bramek w starciu z Hoffenheim mógł zanotować dziś kolejne trafienia.
 
W klasyfikacji strzeleckiej Robert Lewandowski traci do prowadzącego Aubameyanga zaledwie jedno trafienie. Polski snajper po rozegraniu osiemnastu ligowych spotkań zaliczył już 19 trafień, podczas gdy piłkarz BVB na zdobycie 20 bramek potrzebował o jeden mecz więcej.