Harry Kane znajduje się w ścisłym gronie kandydatów do zdobycia Złotej Piłki po fenomenalnym sezonie, w którym strzelił 61 goli dla Bayernu, a łącznie z reprezentacją Anglii uzbierał 73 trafienia. Napastnik docenia ogromne wsparcie, jakie otrzymuje w Monachium.
– Naprawdę doceniam to, jak wspierają mnie koledzy i klub – przyznał Kane.
Anglik wyjaśnił, że cały zespół niezwykle ciężko pracuje, a on sam stara się dawać maksimum dla drużyny. Publiczne poparcie ze strony Bayernu sprawia mu ogromną satysfakcję i jest czymś, za co pozostaje wdzięczny.
Tegoroczna gala odbędzie się w Londynie, czyli rodzinnym mieście Kane’a. Napastnik przyznał, że czyni to wydarzenie jeszcze bardziej wyjątkowym i żartobliwie zasugerował, że „może to dobry omen”. Przypomniał również, że od triumfu Michaela Owena w 2001 roku żaden Anglik nie zdobył tej nagrody. Sam sukces określił jako ogromne osiągnięcie, choć podkreślił, że obecnie koncentruje się przede wszystkim na dalszej dobrej grze.
Kane odniósł się także do nadchodzącego meczu Bayernu z Arsenalem. Przyznał, że przez lata stoczył z „Kanonierami” wiele znakomitych pojedynków, lecz dziś sytuacja wygląda inaczej niż za czasów Tottenhamu.
Najważniejszy pozostaje dla niego prosty cel: wykonać swoją pracę i wygrać spotkanie.




Komentarze [8]
REKLAMA
REKLAMA