Tom Bischof został jednym z bohaterów wygranego 2:0 spotkania Niemców z Serbią. 21-latek w swoim drugim występie i zarazem pierwszym meczu w podstawowym składzie kadry otworzył wynik w 39. minucie.
Po trafieniu zawodnik Bayernu ruszył w stronę trybun i efektownie świętował gola wślizgiem na kolanach.
– Widzieliście, wyrzuciłem z siebie wszystkie emocje i byłem niesamowicie szczęśliwy. Ale kolana już bolą mnie od tego wślizgu – przyznał Bischof po spotkaniu.
Pomocnik podkreślił również, że występ na doskonale znanej mu Allianz Arenie był dla niego wyjątkowym przeżyciem. Atmosferę określił jako trudną do opisania. Niemcy od pierwszych minut czuli wsparcie trybun, stworzyli wiele okazji i – w jego ocenie – rozegrali bardzo dobre spotkanie.
Bischof bardzo pozytywnie wypowiedział się także o wpływie Jürgena Kloppa. Według niego selekcjoner potrafi porwać za sobą zawodników i wzbudzić entuzjazm również wśród kibiców przychodzących na stadion. 21-latek ma nadzieję, że reprezentacja utrzyma ten kierunek w kolejnych spotkaniach.
Dla Bayernu to kolejny znakomity sygnał dotyczący rozwoju młodego pomocnika. Pierwszy reprezentacyjny gol Bischofa padł właśnie na jego klubowym stadionie.




Komentarze [11]
REKLAMA
REKLAMA