Póki co Norweg wykonuje swoje obowiązki bardzo dobrze, zaś wyniki FCB Frauen są więcej niż zadowalające. Niedawno szkoleniowiec żeńskiej drużyny Bayernu udzielił obszernego wywiadu dla klubowego magazynu „51”, w którym poruszył wiele kwestii związanych m. in. ze swoją karierą i pracą w Monachium.
Alexander Straus podkreślił w rozmowie z dziennikarzem, że zawsze ze swoim sztabem stara się przygotować i przekazać podopiecznym, że w piłce nigdy nie wszystko idzie tak, jak się zaplanowało, dlatego też trzeba być gotowym na różne scenariusze.
− Staramy się przygotować zawodniczki na to, że nigdy nie wszystko idzie dokładnie tak, jak zaplanowaliśmy. Że wiedzą, jak sobie z tym radzić, jak przystosować się na nowo. W duchu „Survival of the fittest” Karola Darwina – przetrwają Ci, którzy potrafią najlepiej dostosować się do zmian – powiedział Straus.
− Ujmę to tak: jeśli szkolę kogoś na tramwajarza, to nie mogę oczekiwać, że będzie potrafił prowadzić autobus. To są zupełnie inne sytuacje. Raz na solidnych torach, raz bez torów w środku innych pojazdów. Dla piłki nożnej oznacza to: w treningu staramy się unikać prostych schematów - podaj z A do B do C – dodał.
− Staramy się stosować ćwiczenia, które są bardziej złożone. Pracujemy z ćwiczeniami, które są bardziej złożone i stresujące, czasem może chaotyczne. Bo gra też taka jest. Mój przyjaciel powiedział kiedyś, że piłka nożna to bardzo złożony rodzaj szachów. Podoba mi się to porównanie – podsumował Alexander Straus.
Niemalże wszystkie piłkarki Bayernu powróciły już do Monachium z racji na niedawną przerwę reprezentacyjną. Tym samym monachijki rozpoczną niebawem przygotowania do kolejnego wyzwania – w sobotę FCB Frauen powalczy o awans do ćwierćfinału Pucharu Niemiec z MSV Duisburg.



Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA