Już dzisiaj Bayern zagra po raz pierwszy w tym roku w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Przed spotkanie w Bergamo na pytania dziennikarzy odpowiadał wczoraj wieczorem defensor "Dumy Bawarii", Josip Stanišić.
Konferencję prasową Bayernu przed wtorkowym meczem z Atalantą rozpoczął Josip Stanišić. Chorwacki obrońca, który zna ten zespół z autopsji jeszcze z czasów gry w Bayerze Leverkusen, nie ukrywał szacunku dla rywala, ale jednocześnie podkreślał gotowość Bayernu.
Przypomnijmy, że reprezentant Chorwacji występował w barwach Bayeru Leverkusen, kiedy to “Aptekarze” zmierzyli się z włoskim klubem w finale Ligi Europy.. Atalanta okazała się wówczas lepsza, a defensor “Die Roten” nie kryje, że ta porażka wciąż w nim siedzi.
— Oczywiście, że mnie to złości. To byłoby piękne, to była wyjątkowa okazja. Gdy jest się w finale, chce się wygrać. Nie zagraliśmy wtedy dobrego meczu i od samego początku daliśmy się zastraszyć. Mieli też silnego napastnika, który bezlitośnie wykorzystywał każdą szansę. Dla mnie to oznacza jedno: w żadnym wypadku nie chcę znów przegrać z Atalantą i mówię tu też w imieniu Jonathana Taha.
— Agresywność od pierwszej sekundy, nigdy nie odpuszczają i dają 100 procent w każdym pojedynku. Mają też dobrych indywidualnie piłkarzy i nie bazują wyłącznie na walce. Teraz to do nas należy, żeby pokazać na boisku to, co przygotowaliśmy – dodał obrońca.
Stan murawy? “Żadna wymówka”
Stanišić został zapytany o stan murawy w Bergamo. Obrońca nie zamierza się tym przejmować.
— Nie sprawdzam szczególnie murawy, to nie gra roli. W Bundeslidze graliśmy w zimowych miesiącach na boiskach, które nie były żadnymi dywanami. Potrafimy grać na każdym podłożu i to samo dotyczy Atalanty. To żadna wymówka. Jasne, nie pomaga, gdy murawa nie jest najlepsza, a chce się grać w piłkę, ale trzeba się z tym pogodzić, taka jest rzeczywistość – powiedział krótko.
Urbig czy Neuer?
Stanišić wyraził pełne zaufanie do Jonasa Urbiga, który ponownie zastąpi kontuzjowanego Manuela Neuera.
— Jonas zrobił ogromny postęp i jest świetnym bramkarzem. Zebrał już doświadczenie meczowe. A dla nas jako drużyny nic się nie zmienia. To raczej pytanie do rywala, czy zmienia się coś, gdy Manuel Neuer stoi w bramce i biegną na niego. Ale z naszej perspektywy nic się nie zmieniło – stwierdził obrońca Bayernu.
Słowa uznania dla Kompany’ego
Stanišić nie szczędził ciepłych słów pod adresem swojego trenera.
— Jeśli chodzi o piłkę, to widać po ostatnich półtora roku, jak gramy i jaką taktykę stosujemy. Jest wybitnym trenerem i świetnym człowiekiem. Każdego potrafi do siebie przekonać, niezależnie czy ktoś jest z tyłu stawki, czy najważniejszym zawodnikiem w kadrze. Wie, jak czuje się piłkarz, wyciąga z tego wnioski na podstawie własnej kariery. I ma na uwadze cały skład oraz maksymalny sukces drużyny – chwalił Kompany’ego Chorwat.
REKLAMA
Komentarze