Harry Kane rozegrał 125. spotkanie w reprezentacji Anglii, wyrównując rekord Petera Shiltona. To jednak nie jedyny wkład napastnika Bayernu we wczorajszym spotkaniu.

W 27. minucie po jego dograniu do własnej bramki trafił Vladimir Coufal. Jeszcze przed przerwą Kane podwyższył prowadzenie, a w 57. minucie ustalił wynik na 3-0 strzałem głową. Były to jego gole numer 90 i 91 w narodowych barwach.

Po meczu Jude Bellingham podkreślał klasę kapitana i jego znaczenie dla zespołu.

— To zaszczyt z nim grać.

Kane opuścił boisko w 82. minucie, żegnany owacją na stojąco. Podopieczni Thomasa Tuchela odnieśli tym samym trzecie kolejne zwycięstwo bez straty bramki.

Źródło Sport1
Udostępnij