Rywal Bayernu Monachium w walce o finał Ligi Mistrzów, PSG, niespodziewanie uległ wczoraj na swoim boisku 1-2 z Lyonem. Na domiar złego, paryżanie stracili też jednego ze swoich kluczowych zawodników, Vitinhę, który opuścił boisko w pierwszej połowie.
Portugalski pomocnik musiał opuścić boisko już w 39. minucie spotkania, kiedy to niefortunnie wylądował po pojedynku w powietrzu. Po interwencji sztabu medycznego PSG zdecydowanie o zmianie, a na boisku pojawił się Warren Zaire-Emery.
Obrazki po końcowym gwizdku były niepokojące. Vitinha wychodził ze stadionu wyraźnie utykając, ściągnął but i praktycznie nie był w stanie obciążyć prawej stopy. Dokładna diagnoza nie jest jeszcze znana, ale trener PSG Luis Enrique nie krył zaniepokojenia.
— Nie ma nic pozytywnego do powiedzenia, gdy trzeba tak wcześnie zmieniać zawodnika. Czekamy na wyniki badań — powiedział Enrique.
Paryżanie po niepodziewanej porażce mają tylko punkty przewagi nad Lens i jedno rozegrane spotkanie mniej.
Pierwsze spotkanie półfinałowe zaplanowane jest na 28 kwietnia w Paryżu. Rewanż odbędzie się 6 maja na Allianz Arenie.
Komentarze