FC Bayern Frauen rozpoczęły ligowy rok perfekcyjnie, pokonując RB Lipsk 3:0 i potwierdzając, że monachijska dominacja nie zna podziału na sekcje.
Niedzielny wieczór na Campusie był kolejnym dowodem na to,
że sezon 2025/26 w Monachium przebiega pod znakiem stabilności, konsekwencji i
sportowej dojrzałości. Piłkarki FC Bayern Frauen bez większych problemów
pokonały RB Lipsk 3:0, przedłużając serię ligowych zwycięstw do jedenastu i
pozostając niepokonane w 16 meczach we wszystkich rozgrywkach.
W kontekście całego klubu to obraz niezwykle symboliczny.
Gdy męska drużyna prowadzona przez Vincenta Kompany’ego stopniowo buduje nową
tożsamość opartą na intensywności i kontroli gry, żeńska sekcja Bayernu już od
dawna funkcjonuje jak precyzyjnie naoliwiona maszyna. Zespół trenera José
Barcali nie potrzebuje fajerwerków — wystarcza mu konsekwencja, struktura i
jakość indywidualna.
Mecz z Lipskiem rozpoczął się idealnie. Już w 6. minucie
Momoko Tanikawa wykorzystała rzut karny po dynamicznej akcji lewą stroną, dając
Bayernowi prowadzenie. Monachijki kontrolowały tempo gry, regularnie dochodząc
do sytuacji po akcjach Klary Buehl i Pernille Harder, choć do przerwy wynik nie
uległ zmianie.
Druga połowa przyniosła więcej walki, ale kluczowe momenty
należały znów do gospodyń. Samobójcze trafienie Kyry Spitzner po rzucie rożnym
oraz czujna dobitka Jovany Damnjanović w 69. minucie definitywnie zamknęły
spotkanie. Obrona Bayernu, dowodzona spokojem i organizacją, nie dopuściła
Lipska do klarownych okazji.
Seria wyjazdowych spotkań oraz lutowy hit z Wolfsburgiem
zapowiadają intensywny okres, lecz jedno jest pewne: w Monachium zwycięska
mentalność pozostaje wspólnym mianownikiem całego klubu.
Komentarze