Po dwóch niepokojących zdarzeniach podczas sparingów z Lipskiem i Heidenheim, kiedy to Jamal Musiala musiał przedwcześnie opuścić boisko, w końcu sam zawodnik zdecydował się zabrać głos.
REKLAMA
23-latek opublikował na swoich mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odniósł się do swojego stanu zdrowia.
— Najważniejsze na początek - czuję się dobrze! Jestem szczególnie wdzięczny za wasze wiadomości i wsparcie!
— Rozumiem, że wielu z was się martwi. Tę troskę chciałbym wam dziś odjąć i coś wam wyjaśnić: zdiagnozowano u mnie tymczasowe, krótko występujące, ale dobrze poddające się leczeniu absencje, które wynikają z dysfunkcji neurologicznej. Mogą one prowadzić do takich momentów, jakie mieliśmy ostatnio, na przykład w meczu z Lipskiem czy teraz w Heidenheim.
Zawodnik podkreślił, że choć na pierwszy rzut oka sytuacja może wyglądać niepokojąco, on sam traktuje to obecnie jako część swojej codzienności.
— Wiem, że na pierwszy rzut oka wygląda to przerażająco, ale dla mnie jest to obecnie część mojej codzienności. Jestem pod najlepszą opieką medyczną w tej sprawie i jestem bardzo optymistycznie nastawiony. FC Bayern i moje najbliższe otoczenie zawsze są przy mnie i wspierają mnie na tej drodze.
Musiala szczególnie podkreślił, że jego stan nie niesie ze sobą żadnego dodatkowego ryzyka zdrowotnego.
— Ważne jest to, że nie istnieje żadne dalsze zagrożenie dla zdrowia. W ścisłej współpracy i regularnym kontakcie z ekspertami, moim osobistym pragnieniem było zmierzyć się z tym wyzwaniem i za zgodą specjalistów neurologów dalej poświęcać się temu, co najbardziej pomaga mi w powrocie do zdrowia: po prostu żyć swoją codziennością i dalej realizować moją pasję, jaką jest gra w piłkę. Za to wziąłem na siebie odpowiedzialność. Mam ogólnie bardzo dobre przeczucie i jestem na dobrej drodze.
— To, co najbardziej pomaga mi na tej drodze, to dalsze polowanie na zwycięstwa i tytuły razem z moim zespołem i przy waszym wspaniałym wsparciu.
Musiala zwrócił się także z prośbą o zrozumienie w kwestii dalszego traktowania tego tematu.
REKLAMA
— Mam nadzieję, że dzięki temu lepiej mnie zrozumiecie. Jednocześnie proszę o zrozumienie, że ten temat chciałbym nadal zachować w kręgu moich najbliższych zaufanych osób, klubu i ekspertów - zakończył swoje oświadczenie piłkarz Bayernu.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA