DieRoten.pl
REKLAMA


Kto na "dyszce" z Realem? Ból głowy Kompany'ego...

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Bayern Monachium przygotowuje się do środowego rewanżu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Realem Madryt, ale Vincent Kompany ma kilka poważnych powodów do niepokoju. Przede wszystkim chodzi o pozycję numer "dziesięć".

Serge Gnabry, który zagrał właśnie w tej roli w Madrycie, nie wystąpił w sobotnim meczu ze St. Pauli z powodu problemów z prawym kolanem. Po tamtym spotkaniu dyrektor sportowy Max Eberl zapewnił, że zawodnik powinien być gotowy na środę.

REKLAMA

Gnabry pojawił się wprawdzie przy Saebener Strasse w niedzielę, ale skończył tylko na lekkim treningu biegowym i to z opaską stabilizującą na kolanie. Lepiej nieco wyglądało to ponoć dzisiaj, gdyż 30-latek wrócił do pełnych zajęć z zespołem i tym razem już bez opaski. Treningi były jednak zasłonięte przed wzrokiem mediów, więc trudno ocenić, jak bardzo piłkarz obciążał kontuzjowane kolano.

Ostateczna decyzja co do jego startu w rewanżu z Realem ma zapaść najpóźniej we wtorek, podczas zamkniętego treningu zaplanowanego na godzinę 14:00.

Dodatkowym problemem jest kontuzja Lennarta Karla. 18-letni pomocnik, który zdążył już zwrócić na siebie uwagę świetną postawą, po powrocie z Madrytu nabawił się naciągnięcia mięśnia dwugłowego prawego uda podczas treningu. Według informacji “Bild”, przerwa w grze potrwa jeszcze około dwóch tygodni.

Znaki zapytania stoją też przy Jamalu Musiali, który w Madrycie nie wyglądał dobrze, ale już w ostatnią sobotę pokazał się z lepszej strony i zdobył bramkę. Wciąż jednak przy jego nazwisku są duże znaki zapytania.

Media spekulują, że jeśli Gnabry i Musiala nie będą gotowi na start od pierwszej minuty, Kompany może sięgnąć po Raphaëla Guerreiro lub młodego Toma Bischofa jako alternatywy na dziesiątkę. Mówi się również, że to Kane może zostać cofnięty, a do napadu powędrowałby Nicolas Jackson.


Źródło: Sport Bild
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...