Przed sobotnim hitem w Leverkusen trener Bayernu nie ukrywa, że czeka go trudne zadanie. Kompany chwali rywala po meczu z Arsenalem i zapowiada walkę. Znamy sytuację kadrową "Die Roten" – są spore braki w składzie.
Na dzień przed ligowym hitem z Bayerem 04 Leverkusen, Vincent Kompany oraz dyrektor sportowy Max Eberl wzięli udział w konferencji prasowej, na której odnieśli się do najważniejszych tematów związanych ze zbliżającym się spotkaniem. Poniżej przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi z piątkowego spotkania z mediami.
Sytuacja kadrowa
Kompany przekazał najnowsze informacje na temat składu, z którego wynika, że „Die Roten” pojadą do Leverkusen z kilkoma istotnymi brakami.
— Wieści były w miarę pozytywne. To nie zmienia jednak sytuacji na mecz z Leverkusen. Mogło być gorzej. Omawiamy z lekarzami, kiedy Jonas Urbig będzie mógł wrócić do gry. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu. Jamal Musiala być może wróci do treningów na początku przyszłego tygodnia, zobaczymy. W przypadku Alphonso Daviesa pomoże nam przerwa na mecze reprezentacji. Mam nadzieję, że po niej będziemy mieli pełną kadrę – powiedział szkoleniowiec.
W kwestii Harry’ego Kane’a Kompany zostawił sobie furtkę.
— Możliwe, że jutro zagra. Miał za sobą pełny tydzień treningowy. Nie ryzykowaliśmy przy nim. Nie możemy tracić napięcia, nawet jeśli mamy jedenaście punktów przewagi. Jeśli Harry jest zdrowy, to gra. Dziś zbieramy jeszcze informacje na jego temat.
Potwierdziło się natomiast, że w bramce w Leverkusen stanie Sven Ulreich. Kompany wyraził pełne zaufanie do doświadczonego golkipera.
— To stabilna osobowość i stabilny bramkarz, ma za sobą mnóstwo meczów w karierze. Nie nakładamy na niego dodatkowej presji, nie jest w centrum uwagi. Ulle na treningach zawsze robił wszystko jak należy i jutro powinien to pokazać. Mamy pełne zaufanie do naszych chłopaków. Chcemy z nim jutro wygrać.
Kompany odniósł się również do powrotu Manuela Neuera.
— Prawdopodobnie poczekamy z nim do czasu po przerwie reprezentacyjnej.
Mecz z B04
Belgijski szkoleniowiec nie ukrywa, że spodziewa się trudnego spotkania i ma duży respekt wobec rywala.
— Taktycznie mają jasną linię. Grają 5-2-3. Ernest Poku czasami schodzi do pomocy, żeby wywierać dodatkową presję. Wynik z Arsenalem pokazuje, że to będzie trudny mecz. Byli ciężcy do rozbicia. Może nawet zasługiwali na więcej. To jest dla mnie idealne, bo drużyna wie, że nie będzie łatwo. Leverkusen ma dużo talentu, choć ma nieco mniej doświadczenia niż w poprzednich latach. To będzie dobre widowisko dla kibiców i mam nadzieję, że także dla Bayernu – analizował Kompany.
Trener Bayernu poświęcił sporo uwagi Michaelowi Olise, chwaląc jego profesjonalizm i zaangażowanie.
— Wygraliśmy oba mecze bez niego. Takich zawodników z jego jakością nigdy nie zastąpisz jeden do jednego. Gramy wtedy trochę inaczej, zastępujemy go innymi graczami. Michael był dostępny przez ponad 18 miesięcy, to jest coś niesamowitego. Jest dla nas bardzo ważny, wiele dla nas zrobił, także fizycznie. Mam nadzieję, że pozostanie do dyspozycji, to, co ostatnio pokazał, jest fantastyczne.
Kompany odniósł się także do kondycji fizycznej Francuza.
— Kiedy miało się już kontuzje, łatwiej jest się ponownie zranić. Michael w Crystal Palace też miewał urazy. To, co Michael robi poza boiskiem dla swojego zdrowia w tak młodym wieku, jest niesamowite. Jeśli będzie tak kontynuował, pozostanie sprawny jeszcze przez długi czas. Będzie się dalej świetnie rozwijał.
Szkoleniowiec wypowiedział się również o byłych zawodnikach Leverkusen – Josipie Stanišiciu i Jonathanie Tahu.
— Oczywiście dla Jonathana Taha to nie jest zwykły mecz. Kiedy Ivica Olić był u nas ostatnio, powiedział, że dla Chorwacji ważne jest posiadanie tak inteligentnego piłkarsko i wszechstronnego zawodnika jak Stani. Jest też naprawdę szybki, choć nie wszyscy to widzą. Potrzebował czasu, ale teraz jest na swoim miejscu. Jest jednym z nas. W tym sezonie wywalczył sobie ważną rolę.
Komentarze