Liverpool poważnie sonduje rynek w poszukiwaniu następcy Mohameda Salaha. Na radarze „The Reds” znalazł się Michael Olise z Bayernu. Według doniesień z Anglii i Niemiec zainteresowanie jest realne – ale w Monachium nikt nie musi sprzedawać.
Michael Olise znów znalazł się w centrum transferowych spekulacji. Jak już informowaliśmy angielski insider David Lynch donosi iż Liverpool jest „gorący” na punkcie skrzydłowego Bayernu. Florian Plettenberg, Philipp Hinze i Jonas Gerhartz (Sky Sport) potwierdzają, że nazwisko Francuza rzeczywiście znajduje się na liście życzeń mistrza Anglii. BILD dodaje iż zainteresowanie należy traktować poważnie.
Temat wraca po raz drugi w krótkim czasie – i tym razem wygląda na coś więcej niż medialny szum.
Następca Salaha?
Tłem całej sytuacji jest niepewna przyszłość Mohameda Salaha. Jeśli 33-latek opuści latem Anfield, Liverpool będzie potrzebował nowej gwiazdy ofensywy. Olise ma za sobą znakomity sezon i jest jednym z filarów ofensywy Bayernu. – 13 goli i 25 asyst w 36 meczach tego sezonu – idealnie wpisuje się w profil zawodnika, którego szukają „The Reds”
Bayern nie musi sprzedawać
Kluczowy fakt: Olise ma kontrakt do 2029 roku i nie posiada klauzuli odstępnego. Bayern nie jest pod presją sprzedaży.
Jednak przy ofercie w trzycyfrowej kwocie – mówi się o około 130 milionach euro (tyle wynosi jego wycena według Transfermarkt) – w Monachium musieliby przynajmniej usiąść do rozmów. Tym bardziej że na liście Bayernu od dawna znajduje się także skrzydłowy RB Lipsk, Yan Diomande.
Sam Olise zna Premier League – do Bayernu trafił w 2024 roku z Crystal Palace. Choć czuje się w Monachium bardzo dobrze i jest ważniejszy dla drużyny, niż sugerowałby jego spokojny, zdystansowany wizerunek medialny, powrót na Wyspy mógłby być dla niego kuszący. Wychował się w Londynie i współpracuje z angielskim agentem.
W Bayernie jego pozycja jest jednak bardzo mocna. Koledzy z drużyny podkreślają, że w kluczowych momentach można na niego liczyć. Zdejmuje presję z zespołu, w szatni jest ceniony za suchy humor, a taktyczne uwagi potrafi przekazywać nawet przed całym zespołem.
Liverpool patrzy też na Diomande
Jak informują Plettenberg, Hinze i Gerhartz (Sky Sport), Liverpool obserwuje również Yan Diomande z RB Lipsk. 19-latek to jedno z największych odkryć sezonu w Bundeslidze i znajduje się na radarze wielu topowych klubów. Jeśli na stole pojawi się oferta rzędu 100 milionów euro, Lipsk ma być gotowy do rozmów.
To nie wszystko. Anglicy rozważają także wzmocnienia defensywy. Według Sky Sport Liverpool zabezpieczył sobie opcję odkupu Jarella Quansaha z Bayeru Leverkusen za 80 milionów euro, możliwą do aktywowania do maja 2026 roku.
Wszystko zależy od Ligi Mistrzów
Ewentualny ruch po Olise zależy także od sportowej sytuacji Liverpoolu. Klub musi zapewnić sobie grę w Lidze Mistrzów. Obecnie zajmuje piąte miejsce w Premier League.
Na dziś scenariusz jest jasny: Liverpool sonduje, Olise jest na liście, ale Bayern trzyma wszystkie karty w ręku. Bez klauzuli i z długim kontraktem to Monachium dyktuje warunki. A cena – jeśli temat przyspieszy – będzie bardzo wysoka.
Komentarze