Sobotnie spotkanie Bayernu Monachium z RB Lipsk będzie szczególne dla Martína Demichelisa. Argentyńczyk, który przez wiele lat reprezentował barwy Bawarczyków, tym razem pojawi się na Allianz Arenie jako szkoleniowiec drużyny przeciwnej.
45-latek nie ukrywa sentymentu do monachijskiego klubu, ale podkreśla, że jego jedynym celem jest zwycięstwo.
– Przez wiele lat mieszkałem w Monachium i reprezentowałem Bayern jako zawodnik oraz trener. Powrót na Allianz Arenę z RB Lipsk jest dla mnie czymś wyjątkowym. Cieszę się, że ponownie zobaczę znajome twarze, ale przede wszystkim nie mogę doczekać się meczu. Przy całym szacunku do Bayernu, oczywiście chcę, żebyśmy w sobotę zwyciężyli – powiedział Demichelis.
Argentyńczyk zaznaczył również, że nie zamierza ograniczać się do defensywy.
– Nie jestem zwolennikiem bronienia się przez 90 minut przed własną bramką. To nie daje żadnej gwarancji zdobycia punktu, a poza tym nie taki jest nasz cel na ten sezon – podsumował Martin Demichelis.
Szkoleniowiec Lipska będzie musiał poradzić sobie bez
Christopha Baumgartnera, Marca Guiu oraz Assana Ouédraogo, którzy zmagają się z
problemami zdrowotnymi.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA