Sacha Boey znalazł się na wylocie z Bayernu Monachium, a zimowy transfer Francuza wydaje się coraz bardziej realny po jednoznacznej decyzji klubu i sztabu szkoleniowego.
Bayern Monachium konsekwentnie porządkuje kadrę, a jednym z
piłkarzy, dla których nie przewidziano przyszłości, jest Sacha Boey. Według
licznych doniesień medialnych Francuz znajduje się na szczycie wewnętrznej
listy transferowej i już tej zimy może opuścić Saebener Strasse. W klubie nie
jest tajemnicą, że jego odejście jest wyraźnie pożądane.
Dyrektor sportowy Max Eberl niedawno przyznał, że zimą
możliwe są transfery wychodzące, jeśli zawodnik będzie chciał odejść, a klub
pozostanie otwarty na rozmowy.
Choć nie padły konkretne nazwiska, Boey od tygodni uchodzi
za najbardziej prawdopodobnego kandydata. Powrót Alphonso Daviesa oraz
Hirokiego Ito znacząco ustabilizował obsadę boków defensywy, przez co 25-latek
praktycznie wypadł z rotacji.
Jak informuje „Kicker”, istotną rolę w negatywnej ocenie
Boeya odgrywa kwestia dyscypliny. Francuz nie wystąpił w żadnym meczu
Bundesligi od początku listopada, a trener Vincent Kompany – mimo początkowego
wsparcia – nie widzi już dla niego drogi powrotnej. Wewnętrznie decyzja
uznawana jest za ostateczną.
Zainteresowanie transferem istnieje, choć nie jest
konkretne. Boey był łączony z klubami z Włoch, Francji, Anglii i Turcji, jednak
według „Bild”, temat Crystal Palace wyraźnie osłabł. Dla Bayernu sprawa jest
jasna: klub jest otwarty na rozmowy i nie planuje zmiany stanowiska. Jeśli
pojawi się oferta spełniająca oczekiwania finansowe, odejście Boeya stanie się
faktem.
Komentarze